Jump to content
Dogomania

EVA2406

Members
  • Posts

    14698
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by EVA2406

  1. Jeśli jest choć częściowe czucie to rehabilitacja powinna pomóc. Trzymam kciuki. Feluś ma ogromną wolę walki i bardzo chce żyć. Gdyby było inaczej , nie przeżyłby tak długo bez pomocy. Wierzę, że uda mu się.
  2. Przepraszam bardzo :oops: :oops: :oops:, ale wczoraj po całym dniu zajęć domowych i przy lejącym przez cały dzien deszczu, padłam. Nawet kompa nie włączałam. A dzisiaj byłam na wizycie przedadopcyjnej dla Kumpla od Malagos. Ale już jestem i meldujemy się z kacperkiem. A więc tak: Kacpruś dzisiaj miał straszny apetyt, choc zwykle go ma, ale dzisiaj przeszedł sam siebie :crazyeye:. Wydaje mi się, że trochę eksperymentalne podawanie heviranu przynosi dobre efekty. Kacprunio lepiej oddycha. Oczko jest trochę bardziej otwarte, ale jest cale zamglone i wygląda jakby było całe pokryte krwinkami. Boję się o to oczko :-(. Jutro wizyta u dr Garncarza. Trzymajcie kciuki.
  3. To pozdrawiamy i czekamy do jutra na fotki
  4. Dobrze, że piesio już bezpieczny i czuje znowu ludzkie zainteresowanie. To postawi go na nogi szybciej, bo ma dla kogo żyć. A czy jest zabezpieczony przeciw kleszczom?
  5. Smutna historia tego pieska :-(. I pomomo takich zlych warunków pies pewnie by uciekł i do nich wrócił. To jest wielka, bezgraniczna i bezwarunkowa miłość psa do człowieka, której "ludzie" nie mogą zrozumieć. Ciapuś, to małe czarne maleństwo w schronie :crazyeye: :-(. Jejku, jak mi się to cudeńko podoba :-(
  6. Jaka bieda :-( i te smutne, zrezygnowane oczy..................:-(. Zaprosiłam Cioteczkę Zuzlikową :loveu:. Ona lubi te gabaryty ;)
  7. Dzięki za wieści. Czyli w sumie nie jest najgorzej. Ruda się pewnie powoli przyzwyczai. na szczęście z tewgo co piszesz ma mądrą panią, a to więcej niż połowa sukcesu.
  8. Już po północy, a Bico ......................nie ma :shake:
  9. A więc tak........byłam umówiona na sobotę, ale Cioteczka Marfi :loveu: wyraziła ochotę na wspólną wyprawę, więc przełożyłam eskapadę na niedzielne popołudnie.
  10. Jakby co, to w poznańskim TOZ -ie mamy Hakitę. Nie ma jej ostatnio na dogo, ponieważ ma klopoty osobiste, ale pomaga dużo. Nawet ostatnio też przeprowadzała wizytę przedadopcyjną. Znam ją osobiście i mam do niej kontakt. Cieszę się, że już są domki zainteresowane Kajtusiem. To taki śliczny psiorek :lol:
  11. [quote name='Maszaberla']Moge zrobic bazarek ale musialabym dostac gotowe zdjecia[/quote] Ja też tylko tak mogę pomóc. Niestety z kasą u mnie wiesz jak jest i sama zbieram na Kacperka. Mogę :oops:, czy masz już mnie dość?
  12. IGUSIA [*] :-( :placz: Nie tak miało być koteńko :-(
  13. [quote name='Energy']Bico dopiero po północy krąży po dogo:evil_lol:[/quote] No to czekamy na Cioteczkę
  14. [quote name='Nemi'][U][B]Bardzo jestem ciekawa - co w tej sprawie zostało zrobione, oprócz jej zabrania.[/B][/U][/quote] Czy to jeszcze mało, że została zabrana? :crazyeye: :crazyeye::crazyeye: i tym samym ma uratowane życie. O co chodzi? Chyba dziewczynie, ktora uratowała psa, należy choć powiedzieć, dziękuję.
  15. Moje polecą dopiero w poniedziałek ;)
  16. [quote name='Certusowa']Felus jest przecudny! To taki pies.... "zmuszajacy" calym soba do glaskania ;) Wyobrazam sobie ze trudno mu sie oprzec. Myslalam, ze lapa wyglada gorzej. Widzilam juz gorsza, ktora nie zostala amputowana. Chocby prawie wszyscy weci mowili negatywnie, a jeden mowil, ze da sie cos zrobic, to tego jednego bym sie trzymala. Pozostali nie postepuja zgodnie z "interesem" i wola ani Felusia ani dziewczyn-Ratowniczek. Dla mnie osobiscie od autorytetu jest wazniejsza chec ratowania i podejmowania wyzwan.[/quote] Tak, to prawda, że chęć i walka do końca to ważne cechy. A dlaczego piszesz, że amputacja ( w ostateczności) nie wchodzi w grę? Przecież psy z amputowaną łapką żyją dobrze i świetnie sobie radzą.
  17. Ciekawe jak tam Rudziszcze pierwsza noc minęła w nowym domku?
  18. Dziękujemy za pamięć Cioteczki :loveu:. Kacpruś ma jakby troszkę szerzej otwarte oczko, ale w środku gałki widzę dużo naczyń krwionośnych. Nie wiem o co chodzi :-o, czy to dobrze, czy źle? Czekam do poniedziałku na wizytę kontrolną i dr. Garncarza. Boję się o to oko :-(
  19. [quote name='Nemi'] Piszesz, że nie interesowała się psem, którego sprzedała. Tylko nie myśl, że piszę to złośliwie - po prostu nie miałam pojęcia, że hodowca ma się interesować psem, kiedy go sprzeda. Mam labka z bardzo dobrej hodowli, wielokrotnie nagradzanej, osiągającej spore sukcesy na wystawach. Jesteśmy razem już 6 lat i w tym czasie hodowczyni [B]NIE[/B] interesowała się, nie dzwoniła do mnie i nie sprawdzała jak ma się pies. Nie sprawdzała przed sprzedażą jakie warunki zapewnimy psu. Dlatego po prostu dziwię się temu co piszesz. ![/quote] Bo to nie są prawdziwi hodowcy. To ludzie, którzy widzą tylko kase, a nie dobro psa. Nie powinni oni nosić miana hodowcy tylko rozmnażacze dla zysku :mad:
  20. Czucz :loveu: Demi :loveu:. Nie mogę w tej chwili wspomóc, ale pamiętam i jak tylko się trochę poprawi z kasą to coś podrzucę.
  21. [*] Kostuś :-( :placz: Dobrze, że chociaż miał kilka miesięcy szczęśliwego życia. Chyba nie będę dzisiaj zaglądać na inne wątki. To kolejna smutna dzisiaj wiadomość :-(.
  22. Złotko [*] :placz: :placz: :placz: A miało być inaczej :-( To chyba nie żwirek mu zaszkodził. Moim psom też zdarza się zaglądać do kuwet i nigdy nie było z tego powudu kłopotów zdrowotnych. Fakt, używam żwirku naturalnego. Bubu, trzymaj się. Najważniejsze, że mały czuł Twoją miłość do końca.
  23. Goniu, sorry, że nie doczytałam :oops:, ale tu stron przybywa w strasznym tempie. Otóż mam pytanie, wcześniej coś pisalaś o wyjeździe psa do Niemiec. Czy i Kajtanka tam szykujesz?
  24. Kacpruś z rodzinką pozdrawia i życzy dobrej nocki.
×
×
  • Create New...