mar.gajko, pewnie jutro rano Moli@ napisze, jeśli ma wiedzę o kosztach drugiego zabiegu. Na pewno nie będzie za darmo. Ja się bardzo, bardzo cieszę,że sunieczka powoli się ożywia, otwiera....oby tak dalej!
Poznałam Różyczkę osobiście i ....od razu się w niej zakochałam!!!...Ona jest dużo mniejsza niż wygląda na zdjęciach....Taka mała kruszynka, delikatna,cierpliwa,spokojna. Przecudna psineczka!!!! Psie Cudo!!! Nie mogę pojąć w jaki sposób stała się bezdomna....Nawet operujący ją pan profesor się nią zachwycił i polecił znaleźć jej domek najlepszy na świecie...
Może mu w kongo wkładać chrupka lub odrobinkę czegoś dobrze pachnącego, aby przez jakiś czas miał zajęcie z wyjęciem smakołyka, gdy sie wychodzi z domu....
Nacierpi się sunieczka ale potem będzie dobrze i tego się trzymajmy! Z Różą będzie czuła opiekunka i pocieszy ją w tych ciężkich, stresujących chwilach....
Kontuzja Róży jest gorsza niż złamanie ale ortopeda daje 100% szansy na odzyskanie bezbólowej sprawności! Tak mi powiedziała doris66, która wraz z buniaagą są aniołami Róży. Aniołom trzeba pomagać!