Jump to content
Dogomania

zachary

Members
  • Posts

    10125
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by zachary

  1. Joanna83, mówisz,że możesz być wróżką:razz:...Ja też...:cool3: Saba pozostanie na tym łańcuchu:-(, bo z pewnością po spuszczeniu z niego, da dyla w długą, po drodze zagryzając kolejne rasowe kury:oops:...A że ma "cudne" warunki do życia w postaci łańcucha przytwierdzonego do ściany niewykończonego budynku gospodarczego, a schować się przed deszczem i zimnem może na gołym betonie wśród gratów, jeśli schowaniem się można to nazwać, wobec braku jakiegokolwiek zamknięcia tego budynku....Przecież według słów toyoty, Sabie u tych ludzi nie stanie się krzywda, bo są dobrzy dla zwierząt.....Gdyby była kasa, Saba mogłaby trafić do jamora, który zajmuje się trudnymi przypadkami z dobrymi skutkami.....
  2. A gdzie takich super wetów znalazłaś?. Zapłaciłaś rzeczywiście mocno ulgowo! Oby sunia szybko doszła do siebie ...Pilnuj jej, aby było jej ciepło, bo noce zimne, a po zabiegu może być cierpiąca.A kto jej zdejmie szwy?
  3. jhet, to zależy gdzie na ten zabieg sunię zataszczysz, bo ceny są mocno zróżnicowane...
  4. Taka fajna sunia i całe życie w schronie...Czytałam kiedyś historię 18 letniego ON-ka, który całe życie spędził w schronie i adoptowała go kobieta, która przejechała zimą przez całą Polskę, aby go zabrać do siebie. Nie opuszczał jej na krok, do końca swoich dni.Trochę jeszcze pożył u niej.
  5. Przecudne zdjęcie to "poleżeć i popatrzeć w niebo":loveu:.
  6. Tolu, pipi mieszka parędziesiąt kilometrów od Białegostoku. Jeśli joanna83 nie będzie mogła zrobić wizyty pa,to ja to zrobię.
  7. Znam tę przemianę:loveu::lol:. Najbardziej cieszy serducho:multi:. To inny Sinus;).
  8. Wyrwiemy siłą:smile: Bardzo śmieszne:cool3:;)...Mój TZ twierdzi,że jak wracam do domu a Nero jest na spacerze i zauważy jak wjeżdżam, to tak rwie do domu,że nie sposób go zatrzymać:lol::multi:...A jak nie ma mnie już na podwórku, to rozpaczliwie biega i szuka wszędzie...Och Nero:loveu:...Dzisiaj rano pojechaliśmy do lecznicy na Wesołej. Nero mnie tam bezbłędnie zaciągnął....:painting:....Oj, nie mam ja siły do tego czarnego rumaka;)...Badania krwi wykazały,że Nero jest zdrowy, wszystkie parametry w normie:multi::multi::multi:. Te łyse placki będą zdiagnozowane za tydzień, po pobraniu zeskrobin, bo teraz Nero dostał lek przeciwzapalny i przeciwświądowy działający tydzień. Pani wetka podejrzewa starą "gorącą ranę" na tle alergicznym, kontaktowym czy też pokarmowym.Był bezdomny, więc wszelkiego rodzaju śmieci ludzkie mógł jeść...Rana się sama zagoiła, tworząc takie zgrubienia...Zobaczymy...Za tydzień może być zaszczepiony, jeśli z zeskrobin nic nie wyjdzie.
  9. Dzięki doris66! Jak ja się rozstanę? Nie wiem...Codziennie wieczorem czeka na mnie, abym go ululała do snu...Kładzie łapy na moje bose stopy, albo mordkę i łapy...i tak ciężko wzdycha...i zasypia głaskany po głowie...
  10. Dzięki za rady weterynaryjne:loveu:. Mam nadzieję,że jutro uda mi się pojechać do wetów z Nero. Przed chwilą wyprowadziłam go na spacer a raczej.....to on mnie wyprowadził....:cool3:. Mój TZ wyjechał a ja chciałam sprawić Nero radość...I mało zawału z zadyszki nie dostałam:roll:....Zapomniałam,że Nero z TZ-em osiąga 30km/h....Takie tempo wytrzymałaby chyba tylko asika5, która ma super kondycję i kocha biegać:evil_lol:. Ja nie mogę dojść do siebie....Oj, Nero potrzebuje bardzo aktywnego i silnego kondycyjnie domu. Kobieta mojej drobnej postury może nie nadążyć za nim albo go nie utrzymać na smyczy...No chyba,że Nero będzie robił tylko okrążenia po podwórku, naokoło domu, jeśli ktoś nie będzie umiał lub nie będzie chciał go wyprowadzać...
  11. Leje od rana, Neruś poleguje na kołderce, śpi i "podziwia" dżdżystą pogodę....Ranę na placku skóry potraktowałam preparatem, który miałam w lodówce, kiedy Nero zdzierał ciągle strup z czubka nosa. Chyba mu ulżyło, bo narazie się nie drapie.
  12. To super,że Sinus wybrzydza.Hurrra! Już się nasycił jedzonkiem, tak jak mój Nero. Dostaje esseliv w kawałeczkach paszteciku i jak potem strzepnę z dłoni drobinki pasztetu na karmę hepatic Hillsa, to natychmiast wsadza łeb do miski i....wyrzuca jęzorem karmę z miski, a wylizuje zręcznie te pasztecikowe drobinki.... Ciekawe, czy Sinus będzie miał zawsze takie błagalne, poczciwe spojrzenie?...., czy może mu się roześmieje pycholek wraz z odżywaniem...
  13. Dzisiaj go częściej mogłam obserwować i drapie się bardzo po tych plackach...Jeden już rozkrwawiony, pazurami przeciął tę zgrubioną skórę. Jutro nie mam jak, ale w piątek postaram się pojechać do weta i poproszę o diagnozę, zeskrobiny, czy co tam trzeba będzie...
  14. Ewa Marta, ma założony przez asikę5.[URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/225534-NERO-walczymy-o-jego-%C5%BCycie%21-Pilnie-DT-DS-i-wsparcie-finansowe-na-leczenie?p=19164786#post19164786"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/225534-NERO-walczymy-o-jego-%C5%BCycie%21-Pilnie-DT-DS-i-wsparcie-finansowe-na-leczenie?p=19164786#post19164786[/URL]. Ja, sierota techniczna, nie umiem wkleić banerka, ale link potrafię...
  15. Nero się przypomina... i gryzie oraz drapie w dwóch miejscach...Jedno, na łapie przedniej. Ma małe zgrubienie, może tłuszczak, może coś innego...Wybrzuszenie to wielkości paznokcia ok.1 cm z wygryzioną sierścią.Nero zachowuje się tak, jakby chciał tę narośl odgryźć, przegryźć...I na karku ma dwie plamy bez sierści, ale jak się przyjrzałam z bliska, gdy mąż mi powiedział,że on ciągle się tam drapie, to zobaczyłam, że skóra na tych plamkach jest zgrubiała, jakby wapienna, słoniowata.Kolor ma taki sam jak cała skóra, ale coś w tym jest i tylko w tych miejscach. Cała skóra Nero jest trochę łojotokowa, łuszcząca się, ale gładka...a tam, jak skała...wygląda i taka twarda. Nie są to wielkie połacie.Maleńkie te plamy, ale są. Po kąpieli, myślałam,że sierść odrośnie w tych miejscach, ale nie odrosła i teraz jeszcze się drapie... Muszę to zdiagnozować.Co to za słoniowate placki?...
  16. Zobaczcie jak to jest....U ciotki rudynpm Misio był zaledwie pół roku i płacze po nim, tęskni wraz z bliskimi...A przecież u kogoś spędził te może paręnaście lat( może mniej trochę..) i ten............wyrzucił go na stare lata, chorego na nowotwór, jak śmiecia, niepotrzebnego, bo starego....bez mrugnięcia okiem. W taki sam sposób postępuje tysiące naszych rodaków....Ehhh....A nas, dogomaniaków tak mało, tak mało....a więc i zjawisko posiadania wielu psów wśród nas, to chleb powszedni...
  17. Gallegro, Nero jest odrobaczony. Apetyt ma wilczy.Co prawda, trochę go na początek rozpuściłam, z uwagi na jego stan i gotowałam mu frykasy, bo nie miałam możliwości kupienia karmy wątrobowej. Teraz z wpłat na niego, zakupiono mu taką karmę i jak po kilku porcjach hepatica, stoi przed miską i patrzy na mnie, jakby mówił:" znowu ta sucha...", to zgodnie z zaleceniem wetki, nie rozczulam się i nie ulegam...zamieniając na gotowaną. Gotuję, owszem, ale nie pozwalam mu odzwyczaić się od suchej.Różnicę w wadze widać, ale ja bym chciała szybciej, a wiem,że nie można. Z takiego wychudzenia, po żółtaczce, powinien stopniowo przybierać na wadze. Przez pierwsze dwa tygodnie nie odzywał się. A potem, jak wróciłam z pracy, a on z moim stadem psów zaszczekał, to aż mi łzy pociekły. Co prawda, był to głos zachrypnięty, ale już się zmienił na lepszy. I tak powoli odżywa, tylko z uwagi na gabaryty, nikt go nie chce...Telefonów było sporo...
  18. Ewa Marta, masz rację z założeniem Kiltixa.Trzeba to zrobić. Ja czytam codzienne zmagania Sinusa, bo mam równolegle taką samą historię, z Neronem-wielkopsem, który jest po babeszjozie, 2-krotnej transfuzji krwi, tygodniowych kroplówkach...I to wszystko, przy zagłodzeniu masakrycznym. Umierał na oczach mnóstwa ludzi...Cały był żółty od żółtaczki, więc teraz karma hepatic Hillsa i przemycanie esseliv, który zręcznie potrafi językiem wyczuć w małych kosteczkach szyneczki.Najlepiej mu to idzie w paróweczce(kawałeczek) albo paszteciku.Pochłonie od razu. I pomimo,że mam go już na dt 1,5 miesiąca i 3 -krotnych posiłkch dziennie, poprawia się powolusieńku....A,że mieszkamy prawie w lesie, kleszczy jest mnóstwo i wywołują u mnie prawie obsesję...
  19. Tylko niedobrze,że sunia nie chce pić i jeść....Jaką trucizną on ją potraktował....Aby facetowi coś zarzucić musicie mieć materiał dowodowy, bo inaczej los suni, jak sprawę upublicznicie, może być różny...Jak nie będzie materiału dowodowego, to małą trzeba wyleczyć i znaleźć jej normalny domek.
  20. Doris66, Nero miał artykuł na pierwszej stronie Pupili. To wtedy było kilka telefonów od rozczulonych pań, którym się spodobał, bo taki bidulek. Wszystkie jednak mówiły,że znalazły ogłoszenie na tych portalach ogłoszeniowych, które wstawiałyście z zuanną. Doris66, szybciej ja będę cierpieć, niż pozwolę skrzywdzić Nero. O nie! Nie po to woziłam go codziennie do lecznicy w nadziei,że przeżyje, aby teraz mu szkodzić. Muszę co prawda szkolić się w stanowczości, ale może na stare lata przyda mi się taka cecha.:cool3::evil_lol:
  21. Doris66, bardzo mądry wpis. I niech na tym się skończy. To wątek bielskich psiaków!!! Ciotki, nie szkodzić sprawie!!!
×
×
  • Create New...