zachary
Members-
Posts
10125 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zachary
-
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
zachary replied to kerad's topic in Już w nowym domu
Stale podczytujemy dzieje Keruska.... -
Taaaak, artykuł superaśny! Pan Tomasz i Ania - anioły na tym ziemskim padole! :loveu:EwaMarta, skąd ja to znam?...;) Też przebudziłam się po narkozie i pierwsze co powiedziałam do wpatrzonych we mnie TZ-a i córki....a ogony zadbane, wymiziane?....I zasnęłam....A jak poza mięsem duszę marchewkę to mnie pytają: dla Nero ( nowy zagłodzony wielkopies) i reszty bandy?....A nam trochę zostanie?:evil_lol:...
-
Farcia- Ninka w cudownym domu u Prosiaczkowo :).
zachary replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Jak tam, Nineczka już nabotoksowana? -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
zachary replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Oooo, czyżby jednak wywalony i czeka na powrót "pana"?...... -
Ta jamnisia ze stadkiem jest słodka...Przypomniał mi się widok sprzed 12 lat, kiedy to moja córka nie wiedziała na którego szczeniorka się zdecydować od jamniczki właśnie.Każdy był innej maści...Wybrała czekoladowego.Wredny do dzisiaj...Warczy i szczeka na wszystkich, a na obecnego tymczasa, wielkiego Nero nie przestaje i gryzie go w łydki i kostki, bo wyżej nie sięga...Nero jest ciut mniejszy od doga...
-
Kaszanko, jeśli Twoje rozmowy z "właścicielami" wyglądały tak jak ze mną, to nie mam już pytań i wątpliwości. Szkoda Saby, bo zostanie na tym łańcuchu, w tej "szopie" i za parę lat toyota czy olly zamieszczą zdjęcia Saby.....z prośbą o pomoc tej wyrwanej z "niewłaściwych" warunków suni ....Już nie podlaskiej a tamtejszej....
-
O rety, Neruś:cool3: Od pięciu dni nikt tutaj nie zaglądał, albo ...zaglądał ale nie pisał:mad:;). Nero grzeczny piesek, najgrzeczniejszy z całej bandy!. Wczoraj była u nas osoba z rodziny, która rzuciła do Nero po wejściu na posesję: " siad", bo z lekka się wystraszyła jego gabarytów...On zrobił siad:lol:. Ona zdziwiona,że ją posłuchał, zapytała od niechcenia: " a może jeszcze łapę podasz? Ha, ha, łapę Nero też jej podał:eviltong:. Kurcze, nie wiem, czy on się nadaje na stróża?...:cool3: Wszystkich wchodzących do nas wita serdecznie, przymila się, kocha wszystkich po prostu:loveu:. Jak wydaję mu polecenia zdecydowanym głosem( o to trudno u mnie:evil_lol:), to je wykonuje, jakby kiedyś już je słyszał...Po zastrzyku sprzed tygodnia przestał się drapać w te łyse placki. Po niedzieli pojedziemy na zeskrobiny i zbadanie tego. Później się zaszczepimy.
-
Kilka osób już o to pytało, jak można pomóc Sabie, co jest w umowie adopcyjnej odnośnie warunków pobytu, okoliczności powrotu psa z adopcji. Te pytania pozostają bez odpowiedzi. Kaszanka milczy na ten temat.To, że każdy mógł mieć taką sytuację, nikt nie kwestionuje, ale co dalej? Nie ma pomysłu... Aha, umowa jest w TOZ-ie, a Ty nie pamiętasz co w niej było, tak?
-
Dali ze swojej strony...łańcuch przykręcony do betonowej otwartej, zagraconej szopy...Z drugiej strony, skoro mają tyle ptactwa domowego, drogiego nawet, a wiedzieli,że Saba wymaga szkolenia,że ma ADHD, to po co ją chcieli, wiedząc jaka to odległość, jaki koszt transportu? Chcieli ciapowatego labka, to powinni takiego szukać...
-
O kurczę, i tak się zakochali w tym psim mordercy, że za nic jej nie oddadzą...Przyznam szczerze,że trochę ich nie rozumiem. Krzyczą do Ciebie,że to nie ten pies, że ich oszukałaś, ale nie oddadzą. Tyle wiemy. Czyli jako strona umowy adopcyjnej nadal nie wiesz w jakich warunkach będzie żyć Saba...I nie potrafisz się dowiedzieć, bo ...Krzyczą?... Czyli nie ma mowy o spokojnym dialogu? I Ty nic nie możesz już zrobić? Tak?
-
Łezka - czekała cztery lata....nareszcie ma dom.
zachary replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Oby zaakceptowało jak najszybciej, Łezka lepiej poczułaby się psychicznie... -
I w tym sęk, że tylko Ty kaszanko albo upoważniona przez Ciebie osoba może odebrać Sabę, nikt inny. No chyba,że "państwo" mocno chcieliby się jej pozbyć i wydaliby ją każdemu, kto by chciał ją zabrać... Nie przeczytałam jeszcze, że upoważnisz każdego kto będzie mógł po nią pojechać i ją zabrać, skoro sama nie możesz. Pozostaje jeszcze znalezienie jej lepszego miejsca pobytu.... Przeczytałam już wcześniej,że Ty po Sabę nie możesz pojechać, rozmawiałaś z właścicielami, że jej nie oddadzą, a czy rozmawiałaś z nimi o jej traktowaniu, łańcuchu, braku budy? Za 3 miesiące będzie jesień, potem zima. Czy wiesz, gdzie ona się schowa od deszczu, zimna, śniegu, mrozu? W tej otwartej szopie, na betonie? O to mi chodzi! Nic o tym nie piszesz...Do domu nie ma wstępu, okey. Muszą więc jej zapewnić inną opcję schronienia, a tego nie wiesz jako jej pierwotna opiekunka.
-
Barry znów miał pecha - w trybie pilnym zabrany od Neris
zachary replied to Randa's topic in Już w nowym domu
Specjalnie się cofnęłam do zdjęć z 1 postu (tego ostatniego), gdzie Barry wychudzony, na przykurczonych łapach, przerażony, czy za chwilę "pan" nie przyłoży kijem, je coś z metalowej miednicy, uwiązany krowim łańcuchem....A teraz? Prawdziwie szczęśliwy pies: uśmiechnięty pychol, piękna postawa, wyczesana sierść, wybiegany, zaopiekowany, najedzony. -
Vicky62, tylko,że nie ma myślenia bez udziału kaszanki. Żadna organizacja(pisała o tym toyota), ani inna osoba poza kaszanką, nie odbierze właścicielom Saby, no chyba, że będą się znęcać nad Sabą. Teraz każdej organizacji prozwierzęcej powiedzą,że spuszczają ją codziennie z łańcucha, miska z wodą, mam nadzieję, stoi, nie wygląda na zagłodzoną, chorą. Nie ma podstaw do tego. Co innego, kaszanka...Ona podpisała z nimi umowę i jeśli jest tam zakaz trzymania jej na łańcuchu, to stanowi podstawę do odebrania psa, jako naruszenie warunków umowy.Kaszanka może kogoś upoważnić do działania w jej imieniu. Szkoda,że nie może do Saby podjechać ktoś z tamtych stron i sprawdzić obecną sytuację Saby, jej warunki bytowe i stosunek do właścicieli.
-
Ooooo, jak ja nie lubię być wróżką, joanna83...Tak jak wcześniej napisałam...Saba zgnije na tym łańcuchu...Kto kłamie? Trzeba zadzwonić do właścicieli i usłyszeć co mają teraz do powiedzenia...Joanna83, masz ich telefon, zadzwoń proszę i potwierdź nam tę miłość właścicieli do Saby, którzy nie chcą za nic jej oddać...
-
Pięknie wygląda Amor! I super,że jest tak kochany przez panią!
-
Łezka - czekała cztery lata....nareszcie ma dom.
zachary replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Zuanna, przepiękny banerek zrobiłaś Łezce! Mam nadzieję,że sunia szybko wróci do zdrowia i znajdzie wspaniały domek! -
Jaanna019, ludzie, którzy tak "kręcą" co do sytuacji psa i miejsca jego pobytu, są u mnie "skreśleni" jako ludzie kochający zwierzęta, ba....jako odpowiedzialni i uczciwi ludzie....Po co kręcą??? Chcą coś ukryć....Może boją się konsekwencji z umowy adopcyjnej? Po co mówią, że oddali Sabę do schronu? Nie było prośby ze strony wyadoptowującej,że w razie kłopotów, to mają się z nią skontaktować? Pewnie nie, bo państwo wiedzieli,że dostaną psicę z ADHD... Łańcuch, a szczególnie na stałe, jest świetnym sposobem na poskromienie psa.... Chcieli wiejskiego pieska na łańcuch i go mają....Kolejna, zdarzająca się niestety, porażka dogomaniaków...Tylko, czy pozostanie również porażką dla tej suni? Czy starczy walczącym kiedyś o nią determinacji, aby dokończyć tę walkę i znaleźć kasę i czas na uratowanie Saby ?....To będzie trudne, wiem.