Jump to content
Dogomania

zachary

Members
  • Posts

    10125
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by zachary

  1. No właśnie, chyba docenia opiekę kikou i jej apartamenty.:loveu:W takim kiepskim był stanie, teraz też wygląda niekoniecznie zdrowo, a żyje i cieszy się pewnie każdym dniem, po psiemu a nie po naszemu:lol:.
  2. Informacji o nim mieć nie będziesz, nie łudź się....Biedny piesio.....Był sam, bezdomny i trafił do tego molocha, albo po drodze wyrzucono go, bo w Radysach i tak nie prowadzą statystyki, więc nikt nie ustali, co się z nim naprawdę stało....
  3. Piszu? Czy Białej Piskiej, a raczej do Radys????? Nie wiesz dokąd? Jak do Radys, to już po jego oku, a nawet po psie....
  4. A oczy jej się świecą jak lampki:lol:
  5. Madziaa.P, a zgłaszałaś go do Pupili do Porannego? Może ktoś go rozpozna?....
  6. Zaciskamy kciuki i czekamy na bezdechu na ten domek!.....
  7. Jejku, ciotki, co Wy tak źle życzycie psom z Bielska? Do Radys chcecie je wysyłać?....Często tam nie docierają, wyrzucone w lesie po drodze, a w Radysach też znikają i nie wiadomo, co się z nimi stało?....A jak dotrą? To co je czeka w molochu na 2000 psów?.......Ostatnio maia z Białegostoku usiłowała odnaleźć w Radysach psa zabranego tam kilka dni wcześniej. Nie było szans go odnaleźć.Żadnej ewidencji, ani info czy w ogóle tam dotarł. Pies zniknął....Był bezdomny, ale dobrze odżywiony, odrobaczony, żył wiele lat na wolności w stałym miejscu, a zimą nawet zabierany do domu przez dobre dusze...Szkoda pieska, znałam go osobiście...
  8. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że tych z "gumy" jest tak mało....a tych .....bezdusznych, nieczułych, bez serc....tak dużo!.....Koleżanka mi wczoraj mówiła, że jak chodzi teraz za swoją mamę/ jest po przeszczepie nerki/ w miejsce, gdzie zawsze ta karmiła osiedlowe koty, to czuje się się jak ....złodziej...Skrada się po zmroku, bo za dnia, tak leciały na nią epitety i wyzwiska, że karmi te "pchlaki" i niech spada stamtąd......
  9. doris66, Ty kochana kobieto, kiedy Ty to wszystko ogarniasz? Podziwiam i trzymam kciuki za rychłą pomoc psiakom, i suni i jej maluszkom!
  10. Zagubiony staruszek....Może mu się poszczęści i znajdzie domek na emeryturkę....
  11. Boskie zdjęcia! Serce się raduje widząc takie sceny!
  12. dreag, dzisiaj przelałam składkę za Konika, ale z pośpiechu wpisałam za X 2012 r. zamiast za IX, sorry. Gdzie ja tak się śpieszę,że już jestem w październiku?...Jeszcze trochę a całkiem sfiksuję...
  13. O matko, jakie klony Hermesika! I te uszy nietoperkowe:evil_lol:...
  14. natalka9860, nie odzywasz się....Co z oczkiem Brutusa? Czy wiesz coś na ten temat?...
  15. Kochane, wdzięczne psisko ten nasz Mikuś!
  16. Tak, Ania102, łzy mogą Ci popłynąć a Tosia może zwariować z takiego szczęścia! I jeszcze elaa ją w kołderkę wpakowała:evil_lol:, aby dziewczynka chudziutka nie zmarzła:loveu:. Odlot normalnie! Jak Tosia się rozpuści, to wiadomo będzie czyja to sprawka:evil_lol:;).
  17. Maia, pani ,która chciała adoptować mojego malutkiego terrorystę Pikusia, wytrzymała z nim jedną noc, którą właściwie przebiegała po osiedlowym parkingu. W domu tak się wydzierał, tak skakał i drapał w drzwi, że pani rano o 7 zadzwoniła, aby go zabrać. Nie chciała próbować go aklimatyzować u siebie... I tak nie spuszcza ze mnie oczu od półtora roku, ciągle siedziałby na kolanach, ciągle chciałby być głaskany.A ja mam jeszcze 3 psy oprócz niego i nie mogę go wyróżniać... Maia, ponoć zostawianie na chwilę, na wyniesienie śmieci, na czas zakupów i szybki powrót po tym, daje psu sygnał,że pani wróci, nie zostawi go samego. Poza tym, przy wychodzeniu z domu nie należy psa głaskać, roztkliwiać sie nad nim, a sucho wydać komendę: zostań. Jesoo, może bedzie jakiś sensowny telefon po niego i to z domku, który cierpliwie go do siebie przekona....
  18. Wiesz pipi, w tym przypadku, była pancia Kai zaspokoiła tylko własne pragnienie, cholernie egoistyczne " tylko zobaczyć"....Nie pomyślała o uczuciach suni,że ona poczuje się po raz kolejny odrzucona....I będzie jeszcze bardziej tęsknić....Okrutne to było ze strony panci...Mogła z daleka zobaczyć Kaję, ze dobrze wygląda, nic złego jej się nie dzieje i odjechać.No cóż, ludzie nie zastanawiają się nad tym, iż psy też czują.... Nawet gdyby mnie "skręcało w trąbkę", to nie naraziłabym psa na kolejny taki stres.Trudno, ja swoje cierpienie z tęsknoty jakoś bym sobie wytłumaczyła, a psu tego się nie da wytłumaczyć...Dlatego jestem przeciwna takim "torturom" zadawanym psom...
  19. Maia, natalka pisze,że ma 13 lat, więc to i tak dużo,że wykazuje zainteresowanie bezdomnym psem...a Mońki? Bogate miasteczko, ale i chyba ...bezduszne...przecież to taki sobie kundelek, gdyby był rasowcem, to już by zniknął spod tego płotu. Natalka, jak pani weterynarz może, to niech poda namiary na swoje konto lecznicowe, to opłacę koszty leczenia oczka pieska. I odezwij się, czy piesek już uzyskał fachową pomoc, bo szkoda byłoby tego oczka...
  20. Tak, Klementynko, takie domy należałoby sklonować!
  21. Stale podglądamy Misia i stale na niego wpłacamy....Czarne psiaki to moja straszna słabość...
  22. Tak, Alla Chrzanowska, Tosia nie mogła lepiej trafić! Jest młodziutka, całe psie życie przed nią. Prawdziwe, cudowne życie. I Misia ma do zabawy i jeszcze dwóch kumpli, którzy ją gościnnie przyjęli. Ona jak księżniczka w tym samczym gronie:loveu:. Elaa ją doprowadzi do normalnego wyglądu. I ciałka nabierze i sierść jej zalśni za niedługo. Cierpliwości.
  23. Bakteria, strasznie szkoda! Jak wpadnie w "łapy" jakiegoś dresowego łysola, to może być biedny....Widziałam takiego samego jak Hermesik, jak mieszkałam w centrum miasta.Przychodził na spacery nad Białkę z "panem", który go wręcz katował, a na moją uwagę, pies dostawał jeszcze więcej kopniaków i zaciśnięć obroży...Raz zatrzymałam policję, ale chłopak tak szybko oddalił się w trakcie mojej rozmowy z "władzą", że nie wiadomo było gdzie szukać, w którym bloku...Policji nie chciało się szukać....Potem pies wychodził ze starszą panią, ale był strasznie zalękniony na każdy gest, hałas, a od niej się dowiedziałam,ze syn wyjechał za granicę na parę miesięcy, czyli już dawno wrócił...A ile takich łysoli chodzi po naszym mieście?...
  24. Oj, Hermesiku, może i do ciebie uśmiechnie się wkrótce psie szczęście! Trzymamy kciuki za psiuńka! Aby nie był samotny!
×
×
  • Create New...