rudynpm, a jaka różnica do czyjej piersi Mona przytulona;). Najważniejsze,że z jej pysia taki błogi stan szczęścia wypływa...:loveu:. Rzeczywiście, źrebaczek;)...A na tej pufie to Mona przekomicznie się umościła:evil_lol:...
auraa, skrupulatnie :loveu:sprawdzam Twoje info o Myszeńce ale nie zawsze mam już siłę coś pisać. Myśl pozytywnie o piątku, będzie wszystko okey!!!. Myszka na śniegu, tak się cieszy jak każdy szczęśliwy pies:lol:. Można patrzeć na taką radość i samemu od razu się radować z takiego widoku:multi:.
Lumix, tylko uczciwie wsłuchuj się w siebie, kiedy już naprawdę będziesz gotowa wyskoczyć z domu, bo o powikłania nietrudno i serducho ...kaput...A Twoje zdrowie i serducho - BEZCENNE!
Mój TZ się zachwycił Pięknisiem...ale tylko tyle:evil_lol:. W końcu własna banda czworga tak nam daje do wiwatu,że na razie zdecydowanie wystarczy:cool3:.
Ona ma takie pytające oczy: czy ja nie jestem przypadkiem w psim niebie?...O co chodzi,że teraz mnie ludzie szanują, dbają o mnie, karmią, leczą, głaszczą, prowadzają na spacery.....
Neris, myślałam raczej o jakimś stanie zapalnym jelit albo o lambliach, przy których psy chudną, choć jedzą dobrze...ale skoro ma ładne koopy, to znaczy,że w porządku z nim.
kejciu, podpytaj Jolę, czy Neptun dostał też leki na powtórzenie kuracji antylambliowej, np.tinidazol. Jednorazowe przeleczenie przy długotrwałym stanie chorobowym to za mało, za chwilę może znowu zacząć chudnąć...
O rany!!! Co się z nim stało? Może babon lub jej TZ tak nastraszyli Pięknisia,że pobiegł przed siebie....Czyżby gmina tak szybko zadziałała? Raczej wątpię...W poniedziałek to mogliby zacząć...A teraz? Co ci ludzie mu zrobili,że go nigdzie nie ma?....Jeśli gmina już w piątek dzwoniła do Radys, to mogli już go odłowić???? Obroże mam dla dużego psa....Tylko psa nie ma...