-
Posts
5821 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bonsai_88
-
Marra TZ [w sumie to powinno się TŻ pisać, ale nikomu się nie chce ;)] znaczy dokładnie "Towarzysz Życia" :). A ja melduję, że mój TZ po paru dniach dostał pozwolenie na powrót do łóżka [spał na kanapie z powodu choroby dziecka, które musiało spać z mamusią] - Birma jest obrażona, bo jej zdaniem TZ zajmuje za dużo miejsca :D.
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
bonsai_88 replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
[B]1qaz [/B]skoro jesteś na balkonie to czemu psa nie uciszysz? Mam psa, który lubił drzeć mordę - zapędy do tego miała naprawdę spore, teraz po przeprowadzce też przez parę dni się darła i myślała, że sama ją uduszę [ktokolwiek wchodził na podwórko - mimo że Birma była w domu - to ta zaczynała się drzeć, ja wychodziłam z domu - to samo]. Na szczęście szybko jej przeszło, zwłaszcza że za każdym razem była odsyłana do klatki, sąsiedzi na szczęście wykazali się zrozumieniem ;). Teraz jak przychodzi ktoś nowy to jest ciche burknięcie dla zasygnalizowania i tyle - tego od niej wymagam. Można do niej cmokać, wołać ją dowolnie, nawet kankana tańczyć, ona i tak szczekać nie będzie. Tak samo było jak mieszkałam w bloku i Birma przesiadywała na balkonie - jedyne przy czym szczekała, to jak jakiś pies zaczynał się drzeć pod balkonem na nią, a uspokoić ją umiałam jednym słowem. Zachwycone i wołające ją dzieci zaszczycała co najwyżej spojrzeniem [a i to nie zawsze - pani mówi, żeby ignorować, to ignorujemy. Z 2 strony pomyślałaś, że małe dzieci potrafią sypiać bardzo dużo również w dzień, a takie darcie się przez psa może je budzić? Takie obudzone, niewyspane dziecko to koszmar dla rodzica, mówię to z doświadczenia... -
[B]Agmarek [/B]Smoku astmatykiem nie jest, po prostu jak śpi [leży] to kaszle trochę mocniej, niż jakby stał - ja też tak mam, chyba każdy tak ma ;). Smoku dzisiaj jest w domku "na wszelki wypadek", ale biega rozrabia i próbuje mnie namówić do pójścia do przedszkola :). Dużo mówi też fakt, że młody dzisiaj już spał sam, nie wymagał mamusi obok, bo się źle czuje. Za to ja jestem padnięta i zmęczona, bo się zaraziłam... niby nic mi nie jest, ale najchętniej bym sie zapakowała pod kołderkę i powygrzewała się trochę.
-
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
bonsai_88 replied to zmierzchnica's topic in Galeria
[url]http://img100.imageshack.us/my.php?image=p5120034lj9.jpg[/url] [url]http://img507.imageshack.us/img507/6205/p6140094bb8.jpg[/url] [url]http://img68.imageshack.us/img68/3720/p5270064jk8.jpg[/url] A ja i tak uważam, że wyglądała komicznie ;). -
Limonka poszukaj wątku gliwickiego schroniska, tam ci więcej powiedzą :).
-
Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)
bonsai_88 replied to betty_labrador's topic in Galeria
[B]Betty[/B] synek nie zdawał sobie sprawy z tego, co się dzieje - czasami Birma w zabawie wygląda groźniej od tego psiaka. Po za tym młody wie, że wszystkie pieski są grzeczne, miłe i kochane, tylko mama niektórych nie pozwala głaskać - jak jakiś pies agresywnie wygląda to tłumaczę, że "to nie Birmusia więc trzeba iść szerokim łukiem" ;)... Podchodzenie bez mojej zgody do psów też jest zabronione, więc po prostu nie miał okazji przekonać się, że pies może być zły. a pies uciekł, możliwe, że pogryziony - Birma w walce już ładnych parę psów pogryzła, skubana walczyć umie. Na szczęście woli czekać na mój sygnał niż atakować na własną łapę [wszystkie psy pogryzła jak była na smyczy, a obcy pies luzem do niej doskakiwał]. [B]Bonsai[/B] [piękny nick masz :D] od tamtego dnia nie narzekam na agresję Birmy [zwłaszcza, że baaardzo złagodniała odkąd ją mam]. Tylko później nie mogła być spuszczona przez parę dni, bo jej się bardzo silnie bronienie "stada" [mnie i Smoka] włączyło - wystawiała mi do ataku dzieci bawiące się jakieś 50 m dalej, czekała tylko na mój sygnał oraz zaganiała mnie i młodego [przez szczypanie po nogach] w jedno miejsce. Na szczęście jej przeszło dość szybo :). A tak swoją drogą pies zaatakował mnie wtedy, bo... bronił śmietnika. Rok wcześniej [w wigilię 2008] zaatakował mnie z 2 innymi psami, bo przechodziłam obok firmy, której pilnuje. Wtedy zwiałam obcym ludziom do ogrodu [Birma wtedy też walczyła, żeby zatrzymać na chwilę psiaki, potem zwiała za mną]. Byłam tak przerażona, że wieźli mnie do domu samochodem, bo nie chciałam za nic z ogródka wyjść :D. -
Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)
bonsai_88 replied to betty_labrador's topic in Galeria
[B]Betty [/B]ja miałam raz o wiele gorszą sytuację - zaatakował mnie pies, a przede mną stał Smokuś [mój 3-letni synek]. Wtedy obroniła mnie Birma, a ja prawie na kolanach jej dziękowałam - dostała w nagrodę kilogram mięsa, które miało być na pieczeń [i cała rodzinka została bez obiadu]. Pamiętam, że ze strachu jak chwyciłam do siebie młodego i przyciągnęłam, to aż mu porobiłam siniaki [a był grubo ubrany - to było w grudniu, w pierwszy dzień świąt]... do tego stopnia przeraził mnie wtedy widok pyska kłapiącego na wysokości Smokusiowej twarzy, że nie panowałam nad własną siłą. Matko, to było już prawie rok temu, a ja nadal mam łzy w oczach ze strachu, jak to sobie przypomnę. W życiu się tak nie bałam... -
[quote name='Darianna']a nie da się tego w ogrodzie wyciąć?[/QUOTE] [B]Darianna [/B]nie wiem, muszę dorwać właściciela :(. Mieszkam w domku, w którym jest 6 mieszkać - do naszej dyspozycji jest wszystko [ogród, taras, siłownia i piwnice], ale na wycięcie krzaka muszę mieć zgodę... tzn. nie chcę przypadkiem wyciąć jakiegoś ulubionego krzaczora ;).
-
[B]Grey[/B] cholera, mam najzwyklejszy grzebień i też wszystko wyczesane ;). Niestety od rana powtórka - odkryłam, że to czepliwe cuś rośnie... u mnie w ogrodzie :(. Tak więc w najbliższym czasie będę codziennie rano siedzieć i kląć...
-
[B]Monia[/B] dzieją się różne rzeczy, tylko nie zawsze związane z psami ;). Po za tym trzeba wiedzieć gdzie szukać... a jak komuś brakuje wrażeń "psiowych" to wiedzieć z kim się umówić na spacerek :).
-
[quote name='limonka97']wow, wy to macie fajnie w wawie, co chwile jakieś zawody wystawy itd. :cool3: W gliwicach mało co się dzieje z psami związanego, a jeździć gdzieś to dla mnie nie za bardzo... co do psich akcesoriów - na wyjazd z Diuną psina miała wielki plecak, a i tak wzięłam tylko co po niektóre rzeczy :roll: a ile na nią kasy poszło! lepiej nie liczyć :diabloti:[/QUOTE] Jak to nic się nie dzieje - impreza na rzecz schroniska ma być :cool3:... po za tym lada moment wystawa psów w Zabrzu jest :p.
-
[url]http://images8.fotosik.pl/448/c9b3ef916c6189f0.jpg[/url] Śliczne to maleństwo, takie najedzone ;)... A ja muszę przed sąsiadami uważać, że terraria to tylko dla kwiatków są, tam wcale wąż i pajączek nie mieszkają ;). Z całej 4 tylko jedno się nie boi ani węży ani pająków :D. Reszta jakby się dowiedziała, to by chyba sobie [albo mi] inne lokum znaleźli...
- 78403 replies
-
[B]Kbk [/B]żeby było weselej - dziecko mi się pochorowało i sypia teraz ze mną [często się w nocy budzi, bo się źle czuje.. jak jest obok mnie to tylko się przytula i zasypia, jak śpi sam to zaczyna płakać na całe gardło], więc kto wyleciał z łóżka? Oczywiście TZ :D. Bo na całą noc w 3 osoby [+ zwierzaki jak tylko TZ zaczyna chrapać] to już jest niewygodnie ;).
-
Ulv w takim razie podziwiam jeszcze bardziej was obie. Ja jak próbowałam z Birmą CC [a chyba są podobnej wielkości z Kraksą] to się zastanawiałam czy damy radę ;). No i dajemy doskonale [jazda po wąskiej ścieżce z zaciśniętymi hamulcami - ok 40km/h, jak ćwiczymy CC to hamulce co tydzień wymieniam :D], tylko młodą jest ciężko do tego zachęcić. Chociaż z 2 strony rozróżnia doskonale, że w szelkach ma ciągnąć, a na obroży biec mi przy nodze :).
-
[url]http://i53.tinypic.com/25z5p38.jpg[/url] Dobrze, że dużej się pysk o stolik zatrzymał, bo by spadła :D
-
[B]Papryczka [/B]śliczne masz te psiaki - bardzo podoba mi się takie ścięcie "na szczeniaka" u niewystawowych psiaków :). Jeżeli chodzi o wibrysy to ja je mojej suce przycinam jak ścinam pysk [Birma z zarośniętym pyskiem mi się nie podoba]. Gray tak dla twojej satysfakcji - my mamy kołtuny i to potężne... Birma rano biegała po polu i jakieś cholerstwo jej się w sierść powkręcało. Na swoje usprawiedliwienie mogę dodać tylko, że jak mi dziecko zaśnie to się biorę za wyczesywanie cholerstwa z sierści, tak na oko czeka mnie z tym ładnych parę godzin roboty. No chyba, że się wkurzę i zetnę Birmę na krótko - jedna przednia łapa jest w tym czymś cała, połowa grzbietu też. Po spacerze wyciągałam jej tego tylko trochę, tak żeby jej przy ruszaniu się nie przeszkadzało.
-
W tej chwili młody odpoczywa po urodzinkowych szaleństwach [udawał byczka Fernando, a ja musiałam mu machać bluzą przed nosem :D] i na szczęście się nie dusi w czasie snu [wczoraj w nocy właśnie przez sen kaszlał]. Po za tym kupiłam mu cały zestaw witamin, więc będzie dobrze :).
-
No i pewnie guzik z przedszkolem jutro - Smoku się pochorował :(. Niby czuje się dobrze, bryka po całym domu, ale trochę pokasłuje... zrobię mu rosołek, nafaszeruję witaminkami i zobaczymy...
-
[img]http://img683.imageshack.us/img683/9113/mikanabarbarce.jpg[/img] Proszę ;). po "img", a przed zamknięciem nawiasu nie dawaj spacji :)
-
[B]Agmarek[/B] nie tylko tobie... bo ja wcale nie chlipię pod nosem po oddaniu małego... nie ryczę po nocach [bo na 2 dzień trzeba będzie zostawić małego], nie wypalam paczki papierosów w 4 godziny... No ale wczoraj już było ze mną lepiej [wypaliłam trochę mniej i nie miałam czasu na chlipanie - imprezę urodzinową trza szykować na jutro ;)], a dzisiaj przez pół godziny kłóciłam się ze Smokiem, że [B]NIE, MAMA NIE WSTANIE O 6 RANO I NIE IDZIEMY DO PRZEDSZKOLA[/B]... Tak więc młody naprawdę chce tam chodzić i się dobrze bawi :). Swoją drogą wczoraj dzieci śpiewały mu "Sto lat" :). Po za tym młody po przywitaniu się ze mną [jak po niego przyszłam] chciał wracać do dzieci... A, i mieliśmy wielki sukces - Smoku się przełamał i zaczął mówić paniom jak chce siku, wczoraj nie trzeba było go przebierać :D.
-
[quote name='Alicja'][COLOR=Navy][B]to miło mi bardzo ze jednak nasz trud jest zauważalny ;) ...a jak ogólnie Mały w przedszkolu ?? [/B][/COLOR] [/QUOTE] Tak w skrócie - nawet nieźle, tylko na początku są problemy. Mały wyje, czepia się mnie kurczowo i trzeba go zabierać na siłę... ale szykuje się chętnie [wstaje z łóżka tylko dlatego, że ma iść do przedszkola ;)], dzisiaj po moim przyjściu potulił się, a później chciał wracać do dzieci. No i poranne płacze za długo nie trwają - podobno po 5-10 minutach się uspokaja i leci bawić :). Po więcej informacji zapraszam do mnie, tam opisuję prawie na bieżąco ;). A waszą pracę doceniam w pełni, bardziej już nie umiem ;). Przedszkolanki u nas dokonują cudów - już 2 dnia żadne dziecko nie płakało po południu, zajmują je jakimiś zabawami. Dzisiaj to było wielkie i uroczyste śpiewanie "Sto lat" Smokowi [śpiewały tylko te dzieci, które potrafią, część jeszcze słabo mówi :D].
- 78403 replies