-
Posts
5821 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bonsai_88
-
No.... gratuluję nowego malucha :). Ja też marzę o kolejnym psiaku, ale niestety nie mam najmniejszych szans - ani kasy nie mamy [chociaż pewnie dałoby się wziąć na raty albo odkładać przez rok ;)], ani, co gorsza, miejsca na kolejnego psa nie posiadamy :(.
-
Ech... coś mam dziwne wrażenie, że nikt po za tobą tutaj nie zagląda... Trudno, najwyżej nie wstawię pozostałych zdjęć Birmy, a co ;)...
-
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
bonsai_88 replied to zmierzchnica's topic in Galeria
Zmierzchnica to może ja powinnam opisać paniczny lęk Birmy przed wodą [franca, nawet PIĆ nie chciała, codziennie latałam z nią 3 km nad jezioro, bo tylko tam piła]... bo obecnie to wariatka się "po cycki" zamoczy sama z siebie :). -
Wszystkiego najlepszego z okazji urodzinek :multi:. Widzę, że nasze sunie są prawie co do dnia w tym samym wieku :diabloti:. Jeżeli chodzi o frisbee [akurat jestem z Musią na tym samym etapie :D] to trzeba psa uczyć łapania z ręki w trakcie przeskakiwania nad np. nogą. W momencie jak już pies złapie frisbee to my je puszczamy, żeby wylądował z nim w pysku [na zdjęciu jest uchwycony dokładnie moment złapania :evil_lol:] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_UMtcpH15cCM/TGHZ2yUjX5I/AAAAAAAABRo/XZXMSKYLPnk/s640/IMG_6118.JPG[/IMG] Jak już się tego psiak dobrze nauczy to trzeba w trakcie takich skoków podrzucać frisbee pionowo w górę [cholera, nie pamiętam jak to się nazywało, frisbee jest równolegle do ziemi, ale leci w górę - a'la jakiś spodek :D]. Można też rzucać psu prosto do pyska. Do tego zostawiam Birmę na "siad, zostań", odchodzę parę metrów i rzucam frisbee do niej - czasami udaje jej się złapać ;). Do tego jeśli pies nie łapie w locie to nie należy mu rzucać frisbee "normalnie", tylko po ziemi, żeby się toczyło na krawędzi [tzw. rollery], bo inaczej nauczy się, że frisbee zawsze opada i nawet jak dobiegnie na czas to nie będzie chciał łapać. No, może specem jeżeli o frisbee chodzi nie jestem, ale wydaje mi się, że w miarę wyjaśniłam co i jak ;). Ps. Zdjęcie moja i Birmy sprzed paru tygodni :D
-
[B]Akaka[/B] nawet nie wiesz, jak się cieszę [chociaż TZ wie, że głośno i wyraźnie żądam bliźniąt za parę lat - chcę 3 dzieci], bo bałam się tego całą ciążę... w mojej rodzinie [i to w linii prostej] bliźnięta były, a na dodatek miałam OLBRZYMI brzuch. Na tyle wielki, że w 2 miesiącu ciąży już musiałam ubrania ciążowe. Jeszcze mnie lekarz "pocieszał", że czasami mimo parokrotnego USG w czasie ciąży można nie zauważyć 2 dziecka. A bliźniaki chcę mieć, bo mam wadę budowy - nie mam specjalnych problemów z zachodzeniem w ciążę [co udowodniłam wpadką mimo brania tabletek], ale z utrzymaniem już tak. Przy Smoku oznaczało to leżenie prawie cały czas aż do 8 miesiąca, dopiero wtedy lekarz pozwolił mi wychodzić z domu na 15 minut dziennie "dla wzmocnienia przed porodem"...
-
No, obecnie strzyżenie mi trochę lepiej wychodzi :D... A pięknego kawalera mam w tej chwili dosyć - on jest marudny, ja mam kiepski dzień... za chwilę się zamordujemy nawzajem...
-
[img]http://lh5.ggpht.com/_UMtcpH15cCM/TGHaJzigQrI/AAAAAAAABRw/mhUcrPZ_x5g/s640/IMG_6119.JPG[/img] Przepiękny Akitek - jeden z najcudowniejszych, z wszystkich poznanych mi akit [tylko Ginusia nie pobił ;)], przygarnięty przez pewną przemiłą panią i znakomicie wychowany :loveu: [img]http://lh5.ggpht.com/_UMtcpH15cCM/TGHaVtmV06I/AAAAAAAABR4/y-XrZh1uo44/s640/IMG_6121.JPG[/img] A to mała, przecudna borderka o najpiękniejszym imieniu jakie do tej pory słyszałam u psa - Hani :evil_lol: [img]http://lh3.ggpht.com/_UMtcpH15cCM/TGHaXMrJOhI/AAAAAAAABR8/KWbUGdzl6NI/s640/IMG_6122.JPG[/img] [img]http://lh5.ggpht.com/_UMtcpH15cCM/TGHMdswlPyI/AAAAAAAABKw/PMenUeEFK3I/s512/IMG_6033.JPG[/img] [img]http://lh3.ggpht.com/_UMtcpH15cCM/TGHPX__6q3I/AAAAAAAABM8/dnhJ4SzHjew/s640/IMG_6048.JPG[/img]
-
Słoneczko się znęcało nad Dominiką ;) [img]http://lh6.ggpht.com/_UMtcpH15cCM/TGHZhHQsJRI/AAAAAAAABQ8/Nl6d9WI7HyA/s640/IMG_6113.JPG[/img] [img]http://lh3.ggpht.com/_UMtcpH15cCM/TGHZy7ZSeYI/AAAAAAAABRQ/vXb4URcMxe4/s640/IMG_6116.JPG[/img] [img]http://lh6.ggpht.com/_UMtcpH15cCM/TGHZ1l36iJI/AAAAAAAABRk/__DoK3cyP5o/s640/IMG_6117.JPG[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_UMtcpH15cCM/TGHZ2yUjX5I/AAAAAAAABRo/XZXMSKYLPnk/s640/IMG_6118.JPG[/img] [img]http://lh5.ggpht.com/_UMtcpH15cCM/TGHaIWUm5VI/AAAAAAAABRs/TVPDkXrv6Xc/s640/IMG_6120.JPG[/img]
-
[img]http://lh3.ggpht.com/_UMtcpH15cCM/TGHZEINhhOI/AAAAAAAABQg/Y-E4ll_wDB4/s640/IMG_6104.JPG[/img] [img]http://lh5.ggpht.com/_UMtcpH15cCM/TGHZEk0l5NI/AAAAAAAABQo/jTz02mReglw/s640/IMG_6106.JPG[/img] [img]http://lh6.ggpht.com/_UMtcpH15cCM/TGHZKJgw1VI/AAAAAAAABQs/yYrJU-1TPQU/s640/IMG_6108.JPG[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_UMtcpH15cCM/TGHZS-p744I/AAAAAAAABQw/NxBP78H9Gcw/s640/IMG_6109.JPG[/img] I moje słoneczko :loveu: [img]http://lh4.ggpht.com/_UMtcpH15cCM/TGHZV8pLtRI/AAAAAAAABQ0/z7l5UFECkvw/s640/IMG_6111.JPG[/img]
-
A teraz, dla odmiany, powklejam zaległe zdjęcia z Krakowa ;) Buszująca w zbożu [img]http://lh4.ggpht.com/_UMtcpH15cCM/TGHMGwi7TMI/AAAAAAAABKg/M7Mlc7Tbi-Y/s640/IMG_6026.JPG[/img] [img]http://lh5.ggpht.com/_UMtcpH15cCM/TGHMRmclRLI/AAAAAAAABKs/4sAYTI_uQyk/s512/IMG_6032.JPG[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_UMtcpH15cCM/TGHOvRl16YI/AAAAAAAABMc/9JWiWzoLvoM/s640/IMG_6052.JPG[/img] [img]http://lh6.ggpht.com/_UMtcpH15cCM/TGHPRMfwWzI/AAAAAAAABM0/2Q3RodmVVd4/s640/IMG_6047.JPG[/img] [img]http://lh3.ggpht.com/_UMtcpH15cCM/TGHXPuMPZWI/AAAAAAAABOs/t2o0-6GyCpY/s640/IMG_6077.JPG[/img]
-
[B]Akaka[/B] jeżeli chodzi o psa to... właściciel domu jest Musią zachwycony - bo się słucha i nie szczeka :D.
-
Aż tak strasznie to nie jest - jakby nie było mieszkanie jest całkiem spore [jak na kawalerkę, niektórzy przerobili swoje na mieszkania 2-pokojowe, ale ja wolę postawić parawan - w dzień można go złożyć i jest jeden olbrzymi pokój, a w nocy mamy trochę prywatności przed Smokiem], ludzie mieszkający tutaj są naprawdę fajni i pomocni [TZ mieszka tutaj od roku, więc mu pod tym względem wierzę], właściciel budynku też fajny... A tak swoją drogą to wieczorem będę omawiać warunki pracy ;). Praca bardziej dodatkowa niż na utrzymanie się - będę robić za cieciową i sprzątać klatkę schodową, zajmować ogródkiem no i mam zająć się trochę mieszkaniem "szefa" [który ogólnie mieszka w Niemczech, więc tutaj mu się nie chce sprzątać].
-
[B]Akaka[/B] na razie średnio wesoło - całymi dniami sprzątam, prawie nikogo nie znam w tej okolicy Gliwic. Z sąsiadów poznałam na razie 5 osób - dwójka wyjechała, jeden cały czas po za domem [tylko wieczorami muszę go prosić, żeby dał głośniej muzykę - inaczej słyszę tylko co 2 słowo i mnie cholera bierze :D], do kolejnego raczej pogadać nie pójdę [to ten wielki, o którym pisałam ;)], no i jest jeszcze dziewczyna z roczną córeczkę, jedyna która tak jak ja siedzi całymi dniami w domu ;).
-
Melduję, że mi odbija do końca... wprowadzenie się do nowego mieszkania rozpoczęłam z odkurzaczem i mopem w garści. Teraz, po paru dniach doszłam do etapu szorowania sufitów i ścian. No i nadal siedzę i kombinuję, gdzie mam swoje rzeczy pochować - w tej chwili miejsce moich ubrań jest na podłodze :(. Po za tym powoli poznaje z Birmą nowe miejsca spacerowe oraz okolicznych ludzi i zwierzaki. No i już, po zaledwie paru dniach dowiedziałam się, że jestem dziwna, bo wyprowadzam psa... a przecież lepiej go do ogródka wyrzucić i mieć święty spokój. A... Bo ja wam nie powiedziałam - mieszkam w kawalerce [olbrzymiej - 40 m2] w sporym domku. Cały domek został podzielony na 6 kawalerek [wszystkie podobnej wielkości]. Do wspólnej dyspozycji jest wielki taras [niestety, bez barierek - Smoku tam wychodzić nie może] i mały ogródek. Do tego w całym budynku mieszka aż 11 osób [liczę Smoka i roczną córeczkę od sąsiadów], wszyscy [po za maluchami ;)] mniej-więcej w moim wieku. Chociaż jak raz otworzył mi drzwi sąsiad co ma ponad 2 metry, tyle samo w barach i łysy kark to zrobiłam się o pół metra mniejsza :D. Po za wyglądem zawodowego mordercy to przesympatyczny gość z niego ;).
-
[B]M&S[/B] tak też przypuszczałam ;).
-
Uszy to ona ma zawodowe - jak doklejone od innego psa :D
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
bonsai_88 replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
A ja dzisiaj usłyszałam, że mam ślicznego... szczura :D. Jestem ciekawa, jakby pan nazwał OGOLONĄ Birmę - wtedy dopiero wygląda szczurowato ;). Po za tym pan był przemiły i Birmę nazywał szczurem pieszczotliwe, nie po chamsku :). Ps. Mówiłam już, że często wołam do niej "myszko" :P? -
Tak, TZowy bezimienik poschroniskowy [jakąś tak jest nazywany po prostu kotem] ;). Już od paru dni siedzę i zastanawiam się jak go nazwać... A czy się wszystko uda? Musi się udać :D. Na szczęście teraz, na sam początek mam trochę kasy odłożonej [od roku przygotowywałam się do wyprowadzki. Miało to nastąpić trochę później, ale i tak nie jest źle] - niby tylko parę tysięcy, ale zawsze coś.
-
[B]M&S [/B]chyba nie muszę ci tłumaczyć, na czym polega wyprowadzka ;). O konkretniejsze szczegóły nie pytajcie, bo i tak na razie nie chcę o tym rozmawiać - zna je tylko TZ. Za to w końcu mam spokój, cały dzień bawię się z młodym, zajmuję Birmą, sprzątam gotuję i ogólnie odpoczywam :D. Niestety we wrześniu koniec sielanki - młody idzie do przedszkola, a ja szukam pracy. Niby TZ jest w stanie nas utrzymać, ale po pierwsze wolę sama cokolwiek zarabiać, a po drugie jeżeli nie zacznę pracować to nie będę miała kasy na studia... A nie chcę przestać studiować, chociaż w tym roku i tak muszę wziąć dziekankę. Do ukończenia studiów potrzebuję jeszcze jakieś 15 tysięcy [opłaty studenckie + dojazd + noclegi itp.], więc dość sporo kasy :(.
-
No i byłoby na tyle z zawodami :(... niestety, na zawody nie pojadę, bo wyprowadziłam się z domu i nie będę miała jak dojechać. Może w przyszłym miesiącu w Olsztynie uda mi się dojechać [samochód będzie już naprawiony]. A jeżeli się nie uda, to Birma pożyje jeszcze ładnych paręnaście lat, kiedyś zdążymy wystartować :D. Ze złych wiadomości - w domu został również aparat, więc znowu będzie małe zdjęć. Za to jak będę miała czas to wam przedstawię KOTA. Kot jest rewelacyjny, czarno-biały, w środku nocy mruczy tak, że można z traktorem pomylić. No i w miarę tolerują się z Birmą. Co prawda Kot się jej jeszcze trochę boi, a Birma jest do obcych kotów średnio towarzyska, ale nie jest źle :).
-
Ja się w jamnikach zakochałam dopiero jak poznałam kilka przepięknych szorstkowłosych jamniczków :). Co prawda rasa zdecydowanie nie dla mnie, ale uwielbiam podziwiać te psiaki w ruchu - szybkie, skoczne, energiczne [wszystkie po za jednym Grubasem :D]... no po prostu małe cuda na każdym kroku przypominające, że są psami myśliwskimi ;)
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
bonsai_88 replied to evel's topic in Foto Blogi
Evl mam wrażenie, że Birma w tym roku trochę lepiej znosi upały [a jak widziałaś na zdjęciach - zarośnięta jest niesamowicie]. Jest tylko jeden warunek - pies musi być rozczesany ;). -
[B]Monia[/B] co do imion - ja mam weselej, bo mi się dziecko z psem myli. Ostatnio jakaś babka mnie opieprzyła na ulicy, bo chwaliłam Smoczka [a jednocześnie opieprzałam psa] słowami "doby pieseczek".... Następne zdanie brzmiało "Cholera, Smoku. Matka ci zwariowała" :D
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
bonsai_88 replied to evel's topic in Foto Blogi
[B]Evl[/B] Birma była brana ze schroniska jako mix pudla [swoją drogą - na parodniowe DT]... "Została" portugalczykiem dopiero rok później, jak pewna hodowczyni tej rasy zaczęła mnie przekonywać, że Musia ma charakter i wygląd baaardzo zbliżony do rodowodowych portugalczyków ;). A Oleczka radzę olać - on tak już 2 rok... Swoją drogą... to pierwsze wakacje, kiedy Birma nie została ogolona na zero :D. -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
bonsai_88 replied to evel's topic in Foto Blogi
[B]Evl[/B] nie podoba ci się charakter nieliniejacych? W takim razie zapraszam na tydzień-dwa do Gliwic... Birma w 5 minut udowodni ci, że portugalczyki to najpiękniesze [bo jej wdzięk i przepiękny ruch do dzisiaj mnie zaskakuje :loveu:], nasłodsze [umie być kochana i tulaśna jak czegoś chce :diabloti:], nastawione na pracę z człowiekie i średnio szczekliwe psy :evil_lol:. Dodać mogę jeszcze to, że z sytacjach kryzysowych potrafią zacząć bronić.. To byłby opis Birmy, gdy nie jej niektóre narowy wynikające najprawdopodobniej z poprzedniego domu :roll:. No i pewna hodowczyni twierdzi, że Muszka ma charakter odpowiedni dla portugalczyków, tak więc opis zachowań [z pominięciem ataków na niektóre rasy i jeden, określony typ człowieka] należy do mojej dziewczynki :cool3:. Ps. Nie, w czasie pisania tego posta Birma wcale nie dostała w łeb za darcie pyska, bo ktoś gadał na klatce :evil_lol:...