Jump to content
Dogomania

bonsai_88

Members
  • Posts

    5821
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bonsai_88

  1. Mi też się podobają takie wielkie setery - takie małe, chudziutkie nie robią na mnie aż takiego wrażenia [Brando, wybacz ;)]
  2. Dobrze pamiętasz, portugalczyka chcę ;).... Chociaż aussie nadal nie poszły tak kompletnie w odstawkę - pewnie dopiero jak będę wybierać szczeniaka to się okaże którą rasę wezmę :D. A zdjęcia Aruni cudne... normalnie aż ci zazdroszczę ;)
  3. Właśnie zdałam sobie sprawę, że wprowadziłam was w błąd... Smoku ma urodziny nie jutro, a pojutrze, w piątek... nie wiem czemu, ale wydawało mi się wczoraj, że już jest środa :D.
  4. A swoją drogą zapomniałam wam przekazać genialną informację - TZowi zapomniało się, kiedy Smoku ma urodziny... efekt tego taki, że już dzisiaj przyniósł tort :D. Tort wylądował w lodówce, a ja modlę się, żeby wytrzymał do niedzieli ;). Co prawda Smoku ma urodzinki pojutrze, ale znajomych zaprosiłam na niedzielę, bo wtedy TZ też ma wolne :).
  5. [quote name='Maga100']pragnę zauważyć, że Tadeusz również wykonuje powyższe prace, bo ponieważ przyuczony od maleńkości. Też będzie mi pomagał, prał, gotował, sprzatał i utrzymywał. Żona? Obejrzę ewentualne kandydatki i zobaczymy :diabloti:[/QUOTE] Popieram - Smoku właśnie pomagał mi obiad gotować [wcześniej było nastawianie pralki, wieszanie prania, zamiatanie i takie tam ;)]... Swoją drogą wiedzieliście, że do mielonych dodaje się liście laurowe? Oczywiście razem z opakowaniem :diabloti:.
  6. Szelki z Hifici mogę z czystym sumieniem polecać [po 2 latach, po za rozmiarem, nadal są w stanie idealnym :crazyeye:], mam nadzieję, że tobie też się dobrze sprawdzą :cool3:... Swoją drogą mają tam świetną pamięć do klientów - mnie pamiętali po ponad roku :eviltong:. Chociaż fakt, że przy wymiarach Birmy to najpierw 3 razy dzwonili i upewniali się, że dobre podałam :evil_lol:.
  7. Agmarek na szczęście moje boje z Rembrandtem aż tak źle nie wyglądają... chociaż jak widzi, że chcę go dorwać do leczenia to mi po całym mieszkaniu zwiewa...
  8. Agmarek bój się boga, czy ty kiedykolwiek widziałaś mokrą Birmę :D? Obraz nędzy i rozpaczy, nawet kot wyciągnięty z wody wygląda lepiej ;).... Ja na razie mam w planach brak Smoka wykorzystać na szukanie pracy, sprzątanie domu i pomoc TZ-owi w jego pracy [w tej chwili remontuje mieszkanie obok - ktoś będzie musiał później pomyć okna, podłogi itp.]
  9. Dobrze działa też walnięcie z całej siły smyczą w ziemię tuż przed wkurzającym psem... swego czasu chodziłam nawet z palcatem na spacery, właśnie po to żeby mieć czym uderzyć [jak palcat śmignął na 5 cm przed pyskiem takiego wkurzającego malucha, to większość rezygnowała z doskakiwania na stałe, tylko niektóre nie pamiętały lekcji przy kolejnym spotkaniu].
  10. Ręce całe, gorzej z nogami [w trakcie zabiegów kot próbuje się wyrwać wbijając mi pazury w spodnie]... A teraz mam dla was wspaniałą nowinę - SMOKU DOSTAŁ SIĘ DO PRZEDSZKOLA :D. Nawet nie wiecie jak się cieszę - wczoraj dostałam informację, że młody się nie dostanie, bo niestety nie będzie nowej grupy. Dzisiaj do mnie dzwonili, że z innej grupy odeszło jakieś dziecko, a ja jestem pierwsza w kolejce [podanie składałam już w... maju]. Tak więc młody od jutra idzie do przedszkola [na razie tylko na 4 godziny dziennie], a ja mogę zacząć szukać pracy :). Na "pełen etat" młody będzie chodził dopiero jak znajdę pracę, dlatego że wtedy trzeba płacić [prawie 300 zł miesięcznie], a jak będzie chodził od 8 do 12 to jest za darmo... Tak więc młody dostał wspaniały prezent na urodziny - będzie mógł się codziennie bawić z dziećmi :). Cieszy mnie to też dlatego, że tutaj jak pada to nie mam gdzie z nim iść i biedny Smokuś już 3 dzień siedzi w domu, bo leje prawie bez przerwy :(.
  11. HA, Birma chyba świerzba nie ma, oczka też wyglądają na zdrowe [ale i tak będzie przebadana :roll:]... co prawda uszu bym czystymi nie nazwała - młodej bardzo szybko się uszy brudzą, a do tego są wiszące, ciężkie, futrzaste... no, żadnego przepływu powietrza tam nie ma :roll:... Chociaż fakt, że Birma się bardzo zdziwiła, jak mi ufnie podała uszko [bo kot miał czyszczone :evil_lol:], a ja.... a ja podła zaczęłam je NAPRAWDĘ czyścić :diabloti:. Z oczkami to samo - grzecznie daje pyszczek do góry, a ja jej śmiem cokolwiek przy oczkach robić :placz:. Co prawda było to tylko sprawdzenie, czy nie widać żadnych objawów choroby, ale i tak trzeba było pieska pocieszać :evil_lol:.
  12. Oj, nie zazdroszczę :(... a na wredną małpę [masz coś do rudych ;P] nie mam pomysłu :(.
  13. Agmarek za chwilę będę czyścić chore uszy i zakrapiać wszystko co się da u kota... tak więc najpierw Rembrandt mnie podrapie, później będzie próbował zagryźć, a na koniec zwieje ;). Swoją drogą Birma jest zazdrosna :D... jak znęcam się nad kotem, to Muśka sama przybiega, żeby jej "zakropić" oczy [pysk w górę - sama podnosi, potrzymać buteleczkę nad jednym okiem, potrzymać buteleczkę nad drugim okiem], a później wychwalać pod niebiosa jaka była dzielna :D.
  14. No i wróciłam z kotem.... Niestety, trochę leczenia nas czeka, a Rembrandt ma zakaz wychodzenia z domu [nawet nie wiecie jak on mnie teraz nie lubi :D]. Nie dość, że jest wirousowo-bakteryjne zapalenie OBU oczu [bo na 2 już się lekko zaczyna], to mamy też świerzba w uszach... o pchłach już nie wspomnę, bo to drobiazg... Wydałam dzisiaj na kuciaka ponad 100 zł - TZ jest zachwycony, bo muszę też jechać na badania z Birmą [czy się nie zaraziła wariatka]...
  15. Bo ja tak muszę od czasu do czasu ;)... Dopiero co skończyłam się nad Birmą znęcać [biegunkę miała - parę dni na diecie], to już się za kota biorę :D.
  16. Grey przecież my tutaj cały czas piszemy o psu ze schroniska w skrajnym stanie....
  17. [B]Evl[/B] w tej chwili Birma z nowych znajomych ma sąsiadów, których próbuje zeżreć ;). Z psów niestety nic, bo mieszkam na zakuprzu, gdzie pies ma być w budzie... no i przecież ja dziwna jestem, bo z Birmą wychodzę... [B] M&S[/B] kot ogólnie ma się dobrze, teraz siedzi obrażony... bo podła pani nie chce go wypuścić na dwór, a on by się tak chętnie poszlajał :D...
  18. Melduję, że dzisiaj Birma po raz pierwszy w życiu bawiła się ze Smokiem :multi:. Po ponad 2 latach naprawiania moich błędów wariatka wybaczyła potworkowi :cool3:... Szarpali się dmuchaną piłką [niestety, mniej więcej po 2 minutach zabawy powietrze jakimś cudem uciekło :evil_lol:] tak mocno, że jak Birma puszczała to Smoku lądował na tyłku :diabloti:. O dziwo młody był tym zachwycony... po za tym cud się stał, bo Birma próbowała SAMA chwytać piłkę jak młody z nią biegał, a nie czekała na rzut - to u niej baaardzo duża zachęta do zabawy :loveu:. Dla ludzi nie w temacie - tuż po wzięciu Birmy [jakiś tydzień-dwa] Smok ugryzł ją w ogon. Ugryzł na tyle mocno, że Birmie aż poszła krew :shake:... na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że byłam przy nich wtedy, zajęta rozczesywaniem przodu Birmy i nie zwróciłam uwagi na to co robi Smoku :oops:. Birma od tamtej pory warczała i zwiewała jak tylko młody chciał podejść [ogólnie młoda uwielbia dzieci, z tym jednym wyjątkiem], dopiero jakieś pół roku temu pozwoliła mu się dotknąć... Po za tym z mniej radosnych informacji - jutro muszę jechać z Rembrandtem do weterynarza :shake:... Wywinęła się mu górna powieka, mam cichą nadzieję, że to po prostu lekki stan zapalny, do szybkiego wyleczenia :roll:.
  19. [quote name='puchu'] Coraz intensywniej zastanawiam się czy za kilka miesięcy nie "znaleźć" na ulicy małego ACD z rodowodem przywiązanym na wstążce na szyi...[/QUOTE] Widzę, że knujemy podobnie - też się nieśmiało rozglądam za biednymi, zagubionymi szczeniaczkami... z rodowodem na wstążeczce :D. Niestety przypuszczam, że TZ by mnie z domu wywalił [a łóżka już na pewno - w 5 się ledwie mieścimy nad ranem], a Rembrandt by się obraził na śmierć ;).
  20. [B]Marta[/B] a ile kosztują u was sledy? Bo mi moja dziewczynka ze swoich wyrosła [klata jej się rozrosła na starość ;)], więc musiałabym jakieś nowe kupić...
  21. [B]Cockeromaniaczka [/B]mi też się wydaje, że teraz lepsze byłoby cierpliwe rozczesanie kołtunów - jednak zaczyna być już co raz chłodniej, po ogoleniu psiak będzie po prostu marzł :(. Jeżeli byłaby to późna wiosna/początek wakacji to też byłabym za goleniem, co by psiak się nie męczył za długo u fryzjera....
  22. A kiedy znowu będzie festyn schroniskowy? Bo chętnie bym sie wybrała również w tym roku ;)
  23. [B]Hecia [/B]właśnie dlatego moja suka nie nosi kagańca... Mimo wszystkich odchyłów mojej wariatki tylko raz nie udało mi się jej odwołać jak poszła na jedną sukę [psy szybko rozdzielone, skończyło się na opluciu siebie nawzajem]. Wszystkie poważne walki miała jak była na smyczy, a drugiemu psu odwidziała się łagodność.
  24. Angelika z Rembranta to wcale nie taki kociak - chłopak jest już dorosły [a na dodatek kastrat - kastrowali go jeszcze w schronisku], a na dodatek wielki... tak na oko to może mieć ponad 4 kilo... Ale po za tym przesłodki jest... wczoraj o mało nie spałam z łóżka... bo Rembrant przyszedł się przytulić i pospać obok, no to przecież MUSIAŁAM się posunąć - bo on w zamian się tak słodko przytula i mruczy.... mruczy... mruczy... :) M&S życzę powodzenia w czekaniu - mam cichą nadzieję, że w ciągu roku uda mi się kupić ;)...
×
×
  • Create New...