-
Posts
5821 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bonsai_88
-
Niestety nie umiem znaleźć nigdzie w necie zdjęcia Rembranta - o ile zdjęcia psów z naszego schroniska są np. tutaj, na dogo, to zdjęć kotów jest baaardzo mało. Ogólnie Rembrant wyglądałby jak zwykły, typowy czarno biały kot [wiecie, taki z czarną główką, ale białym trójkącikiem na pyszczku :)], gdyby nie jego idealnie czarny nos i mały czarny wąsik :)...
-
Agmarek - szybkie wyjaśnienie ;)... Rembrant to przepiękny, czarno-biały kot mojego TZa, do którego wprowadziłam się ponad tydzień temu. A zdjęć niestety nie dam [chyba, że na stronie schroniska gliwickiego znajdę, poszukam za chwilkę], bo obecnie nie posiadam żadnego aparatu :(. M&S mi też się imię podoba - jest równie oryginalne jak on sam ;)
-
Melduję, że powoli następuje porozumienie między Rembrantem [tak, kto został w końcu nazwany ;)] i Birmą... Tzn, kot nie jest już goniony przez całe mieszkanie [co najwyżej parę kroczków], a Birma jest dokarmiana [jak Rembrant je, to tak dziwnym trafem mu z pyska wypada :D]...
-
Wiem, że rudzielec z papierami, ale nie pamiętam jak się nazywa :(. Na wystawach go na 100% nie spotkasz, bo wiem że jest wykastrowany ;). Ps. U dobrej człowieczyny - bo u pewnej przemiłej pani :). Nogi na zdjęciu męskie, bo czasami sąsiad z nim wychodzi.
-
[B]Angelika[/B] rudzielec był fotografowany specjalnie dla ciebie ;). Swoją drogą chłopak [zabrany z łańcucha :angryy:] przepiękny jest, na żywo ma jeszcze delikatniejszy kolor.... wygląda to tak, jakby go ktoś trochę jakąś złotą farbą popsikał :loveu:. [B]Agmarek[/B] u Birmy nie było mowy o chwyceniu zębami - przecież pani jeszcze nie pozwoliła ;). Pod tym względem jest rewelacyjna...
-
[B]Vlk[/B] ja mam to szczęście, że jak jestem wściekła to nie muszę wymyślać ciętych ripost. Wystarczy tylko, że grzecznie, uprzejmie i lodowato powiem "Słucham?" i popatrzę tym swoim wzrokiem, którego się cała moja rodzinka i połowa znajomych boi. To nie jest wzrok, który zabija - on sugeruje, że człowiek powinien sam się zabić, bo niegodny jest zajmowania miejsca na tym świecie... no a ja przecież łapek brudzić nie mogę. Ciekawie było, jak mnie kiedyś odwiedził nielubiany kumpel [ale pogadać musieliśmy, nie było wyjście]. Patrzyłam się na niego oczywiście po swojemu, odkryłam też, że Smoku po mnie ten wzrok odziedziczył [ze Sławka oczu nie spuścił nawet na sekundę]. Jak już Sławek nie wytrzymał naszego zmasowanego ataku to spojrzał na leżącego obok psa... Birma nie spuszała z niego wzroku , a przy okazji uśmiechała się wszystkimi ząbkami i warczała bez sekundy przerwy.... Oj, biedy był Sławek, ale przynajmniej teraz wszystko stara się przez telefon załatwiać :D.
-
Coś w tym jest, bo Smoku jest wyjątkowo wrażliwym dzieckiem - jeżeli ktoś obok niego płacze [dziecko czy dorosły... znany czy obcy... nieważne] to on od razu leci pocieszać. A ja dzisiaj usiłowałam nie zeżreć durnej baby z kochanym pieseczkiem... pieseczek mi WLAZŁ do wózka, żeby się ze Smokiem przywitać, bo pańci się nie chciało z guziczka w flexi skorzystać. Na pytanie czy na wózku jest napisane "Zapraszam wszystkie psy do środka" albo na dziecku "poskacz po mnie jeszcze troszkę" usłyszałam, że przecież "mój pies jest na smyczy".... Taaa, szkoda tylko, że to 5 m flexi, a chodnik ma tylko 2-3 m szerokości....
-
Nie wiem jak upilnować 5 wychodzących kotów, sama nigdy nawet jednego nie umiałam upilnować... może przywiązać koty do mebli :D? A na poważnie - mam nadzieję, że do was wścieklizna nie dojdzie i twój inwentarz będzie cały i zdrowy...
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
bonsai_88 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
HelloKally jeżeli chodzi o klatki to częściej sikają tam psy czy dorośli ludzie [zazwyczaj - różne pijaczki]... o to akurat dzieci szkalować nie pozwolę ;). -
[B]Bura[/B] Igor jest przecudny - podziwiam ciebie bardzo, ja sama nigdy bym nie umiała zrobić tak pięknie psa :). Dla mnie szczytem możliwości jest to, że po 2 latach prób i błędów [głównie błędów :D] moja sunia już nie wygląda śmiesznie ;).
-
[B]Vlk[/B] doskonale wiem, że każdy pies ma inne upodobania - miłością Birmy są biegi [dlatego np. świetnie jej w agility szło], za to na początku nie lubiła aportowania, a istnienia frisbee wolała w ogóle nie dostrzegać. Niestety, ja z tych wrednych jestem i uprzejmie poinformowałam Musię, że ona lubię biegać za frisbee, tylko jeszcze o tym nie wie :D. Jak widać powoli stawiam na swoim ;)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
bonsai_88 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[B]HelloKally [/B]jeżeli masz pewność, że to ich psiak to co innego ;). A jeżeli chodzi o małe dzieci... no cóż, sama mam małego synka, właśnie uczy się nie noszenia pieluszki w dzień. Jak chce się załatwić to mam max 5 minut, albo narobi w majtki. Na szczęście jeszcze nigdy nie zażądał kupki na spacerku, ale odsikiwać go już musiałam nie raz [mimo, że sama tego nie znoszę i wolę np. wejść do sklepu i pytać czy dziecko może się załatwić]. Niestety, takie są realia życia przy małym dziecku i na to się nic poradzić nie może :(. -
Vlk ja też raz na czas mam dosyć - do tego co widać na zdjęciu ćwiczyłam z Birmą przez 2 lata! Akurat Birma jest strrrasznie oporna. Spróbuj się z sunią więcej szarpać, a nie tylko rzucać, to powinno pomóc [przynajmniej mi pomogło]. Ogólnie na razie tylko się z nią szarp, nic nie rzucaj. Dopiero jak będzie porządnie nakręcona na szarpanie to zacznij rzucać rollery... możesz też z nią poćwiczyć zwykłe aportowanie, żeby zaczęła przynosić do ręki. Ogólnie mi udało się Birmę nakręcić do tego stopnia, że frisbee wypuszcza z pyska dopiero jak ma złapać kolejne [albo każę jej oddać ;)], ale przez pół roku nie było prawie żadnych rzutów.
-
[B]Agmarek[/B] tak to ja nie mam - u mnie jest warcząco-obrażone zachowanie kochającej mamusi i rozkazy od ojca, że w tej chwili mam do niego zadzwonić... Pomijam fakt, że to raczej on ma kasę na rozmowy polska-anglia niż ja... Melduję, że za chwilę uduszę Birmę - podpada mi od samego ranka [mn. obudzeniem mnie o 7 rano, jak Smoku jeszcze spał], a na dodatek właśnie skończyłam sprzątać śmieci rozwłóczone po całym mieszkaniu... Ogólnie mam dzisiaj dziwny dzień - dzieją się same rzeczy świetne i fatalne. Do świetnych zaliczam wizytę w przedszkolu, w czasie której usłyszałam że mam bardzo inteligentne dziecko, mimo że jeszcze nie mówiące. Pani dyrektor stwierdziła, że rozumie więcej niż inne dzieci w jego wieku, a do tego chętnie współpracuje [no fakt, mało 3-latków rozróżnia odcienie kolorów ;)]. Inna sprawa, że młody miał dzień wyjątkowo chętny do współpracy :).
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
bonsai_88 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[B]Gops [/B]mi ciotka na szczęście uwierzyła :d... A pies został odczepiony dopiero jak dowiedziałam, gdzie mieszka, poszłam do właścicieli i powiedziałam, że albo go pilnują, albo rano go zabieram na Śląsk... -
Agmarek ja po tegorocznych wczasach Birmy i Bzika [tak, to ona wyjeżdżała, ja byłam w domu ;)] dowiedziałam się od dziadka, że Bzikuś lubi parówki krojone w drobną kosteczkę, a Birma codziennie pije mleczko i mam jej KONIECZNIE dawać [bo ona tak lubi]...
-
Daj znać, jak tylko wrócicie :).
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
bonsai_88 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[B]HelloKally[/B] a masz pewność, że to był ich pies? Bo ja kiedyś, z daleka, dostałam opieprz że psa złapać na smycz nie umiem - przyczepił się do mnie wtedy przepiękny husky. Żeby było ciekawiej - opieprzyła mnie moja własna, prywatna i osobista ciotka, która nie wiedziała, że przyjechałam i z daleka mnie nie poznała :D. -
Foty powklejam później, teraz mi trochę czasu brakuje ;). Po za tym melduję, że poznałam ostatnią sąsiadkę [jej TZa poznałam już dawno, tylko najpierw ona się chowała po kątach, a później pojechali na wakacje ;)]...
-
Przeczytałam dzisiaj jednym tchem całą historię suni... Ponieważ jest już późno to napiszę tylko, że Koczka trafiła do najlepszego domku na świecie - widać to chociażby po tempie, w jakim jej się poprawie :). Po za tym trzymam kciuki za wyleczenie kręgosłupka :).
-
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
bonsai_88 replied to zmierzchnica's topic in Galeria
[B]Zmierzchnica[/B] na razie ani chęci nie mam, ani czasu żeby siąść i opisać zabawę z Birmą... Nadal jestem zajęta sprzątaniem mieszkania [nie pytaj jakie rzeczy musiała sprzątać... wystarczy powiedzieć, że raz jak TZ wrócił do domu to dostał ścierką po łbie za moje sprzątanie szafki], a jak skończę to czeka mnie klatka schodowa... i mieszkanie szefa... -
Zmiksowana galeria czyli Ares, Maya, Milan, Maylo
bonsai_88 replied to Marta_Ares's topic in Foto Blogi
Ares ma zawodową obrożę na tych zdjęciach... normalnie cudo -
[B]Zmierzchnica[/B] widać moi rodzice potrzebowali wyraźniejszych sygnałów, że dorosłam... Dopiero teraz, po tygodniu, zaczyna docierać do nich, że do domu nie wrócę. Cóż, mogli pomyśleć jak zareaguję na słowa "jak ci się nie podoba to się wyprowadź" - w końcu jestem ICH córką ;). [B]Wedel [/B]a dziękuję bardzo :). Psinka z niej słodka z wyglądu, niestety z charakterkiem gorzej - wbrew pozorom Birma potrafi być bardzo groźnym psem, o czym przekonało się sporo osób - znajomi wyrzucani z własnych domów przez Birmę [wystarczy, że ja wyjdę, a Musia nie jest zamknięta w pokoju], znajomi mojej rodziny czekający na klatce na mój powrót [bo pies nie daje się zamknąć - otwiera sam drzwi - oraz nie pozwala wejść nikomu do domu]... Przy mnie to jest złoty, łagodny i przekochany psiak, ale jak mnie nie ma to bywa gorzej. Teraz pooowoli przekonują się o tym nowi sąsiedzi, którzy w tej chwili [w większości, po za 2 osobami] wybuchają śmiechem jak ostrzegam przed Birmę - na żywo wygląda jeszcze łagodniej :D
-
[B]Vlk[/B] to ja się jeszcze trochę wepcham z tymi poradami - mam nadzieję, że mi wybaczysz ;). Jeżeli pies nie chce oddawać frisbee to weź parę identycznych - jak psiak biega z jednym w pysku to ty zaczynasz wymachiwać w ręce drugim takim samym :). Chodzi o to, żeby psiak nie miał jednego ukochanego frisbee, tylko parę ukochanych :).
-
Iza ja kolejne dzieci planuję.... w ciągu 10 lat, nie wcześniej niż za 3-4 :D. Tak więc wypowiadać możesz się jak najbardziej :). Po za tym melduję, że dostałam wczoraj od TZ parowar :). Zrobiłam w nim pyszne śniadanko [kukurydzę w kolbach - była pyszna, chociaż nie dałam ani masła ani soli] oraz średnio pyszny obiadek. Ziemniaki [nie solone, posypane tylko tymiankiem] i fasolka [również nie solona] wyszły przepysznie, ale mięso [pierś z indyka nadziewana serem] wyszło za suche :(. No cóż, będę musiała sie dopiero nauczyć jak robić dobre mięsko. Z innych nowości to moja mamusia powoli zaczyna rozumieć, że NAPRAWDĘ się wyprowadziłam i przestała się na mnie obrażać z tego powodu...