-
Posts
39937 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
6
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Isadora7
-
Poznań - Pekińczyk - Salamon Kropla Nektaru - Ma dom
Isadora7 replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
trzymiem kciuki zawsze Goniu trzymiem jak działasz :) -
[quote name='Shania']nie umiem sprecyzować swoich odczuć...od całkiem nie dawna nauczyłam się rozwijać kokon...nie wiem...ile wytrzymam za nim się zamknę...zawsze byłam ja ..ja sobie poradzę, ja musze...a takie uzewnętrznianie się to jakby nie dla mnie, ale prosiłas o opis więc napisałam..chciałabym karmę dla Jumki pożyczyć, na jakiś czas i oddam, tylko na chwilkę o pomoc poproszę....mam nadzieję, że na chwilkę, bo przecież trzeba dalej funkcjonować..[/QUOTE] Najzupełniej rozumiem ze nie umiesz sprecyzować swoich odczuć. Niemniej jednak czasem jest to konieczne. Wiesz trzeba z siebie wywalić, wykrzyczeć, żeby nie zwariować. Na szczęście jak widzę powolutku ci się to udaje. wyrzucasz z siebie, próbujesz krzyczeć i dobrze. Bardzo dobrze. Całkiem nieźle to idzie a to już krok do przodu żeby nie zabić się własnymi myślami. Wiesz rozkładasz ten swoisty ból na innych, a tylko dzięki takiemu postępowaniu można znaleźć pomoc, a bywa ze ratunek często przed samym sobą.
-
[quote name='Shania']Nie denerwuje się...znaczy denerwuje , ale tym, że tu pisać muszę..życie mnie doświadcza od lat,ale nie skarżyłam się bo po co?Baaa byłam dumna z siebie, z własnych ograniczeń, z tego, ze jak ktoś nie ma to ja, ale syn i zwierzaki zawsze... nie mam łatwo, ale teraz to chyba apogeum...zawsze dla mnie zwierzaki to był priorytet,o dziecku nie piszę bo to oczywiste...często sobie odmawiałam, ale z dumą..tak było, a teraz czuję sie jak zbity pies... Jeszcze wczoraj myslałam pomimo jakis zadłużeń, że dam radę, że bez prądu można żyć , gazu...jakby co...takie rzeczy mnie nie załamują, takie życie wybrałam...skromne, ale z celem jakim sa zwierzeta dla mnie. Ale dzisiaj, jak sie dowiedziałam, że za dwa tygodnie nie mam pracy najprawdopodobniej...a przeciez jakoś musimy żyć z synem i nasza psia rodzinką...tą u Nas i tymi psami, którym zdeklarowałam sie pomóc, i w mieszkaniu które musze zapłacić bo jest wynajęte to po prostu..nie tracę wiary, ale zaczynam myśleć realnie...nie dam rady..mam nadzieję przez chwile, bo musze sobie poradzić i koniec, i nie pisałabym, gdyby nie Brysio, która mnie ..zmusiła..swoim klekotem...Ja oddam karmę, nie chce za darmo, po prostu może ktoś kto ma pżyczy na jakiś czas, a jak Brysio pojedzie to ja oddam za paliwo...tylko nie teraz..teraz nie dam rady po prostu..z dnia na dzień zostałam bez środków do życia z wielkimi opłatami..stąd sytuacja..to w kwestii wyjaśnienia Isadora...przepraszam, musze chyba jakoś przeżreć ten wstyd[/QUOTE] [B] No i przyznaj ze jest ci teraz trochę lżej jak z siebie wyrzuciłaś. Prawda?[/B]
-
[quote name='Shania']Przepraszam Was bardzo ale w tej chwili po prostu nie mam...już od ok. miesiąca nie miałam karmy, ale nie prosiłam..bo jakoś sobie dawałam radę, zreszta uważałam , że bezpłatny tymczas do czegoś zobowiązuje..., ale w tej chwili moja sytuacja zmieniła się diametralnie...mam masę opłat, szczególnie mieszkanie, które wynajmuję i na dniach nie mam pracy..musze syna utrzymac i 3 psy..po prostu nie mam jak...wybaczcie....strasznie mi przykro...i wstyd, ale nie mam wyjścia..[/QUOTE] [quote name='Shania']Tak tak dostałam suchą karmę jak pisze J_ulia i miałam ją 2 miesiące...jak pisałam od około miesiąca nie mam, dzwoniłam wcześniej do J_uli i była karma, ale jeszcze myślałam, ze dam radę, że sa bardziej potrzebujące zwierzaki, natomiast dzisiejszy dzień zmienił moją sytuację o 360 stopni, na razie wybaczcie, ale pierwszorzędnie myślę o synu, chociaż psy są po nim najwazniejsze...jakbyście mogły pomóc..ja nie chcę nic..tylko jakby ktoś karmę miał bądź podrzucił mi, będe wdzięczna, nie dam rady chwilowo pojechac..mam nadzieję, że się odwdzięcze jak sytuacja się unormuje[/QUOTE] Shania spokojnie, nie denerwuj się. Nie wiem jak palisz zapal, może kawy, herbaty czy piwa. Mamy pomóc to musimy wiedzieć. Przyznaj się dziewczyno tak naprawdę od kiedy masz problem z karmą. Bom zgłupiała, ale rozumiem Twoje zdenerowanie. Znalazłaś się w krępujacej i niezręcznej sytuacji. Ale pamiętaj jak sie powiedziało A to trzeba B. Śmiało, najbardziej kłopotliwe już za plecami. A w tej chwili tu wszyscy myślimy jak pomóc, ale musimy wiedzieć wszystko jak na spowiedzi. Bo może za problemem jednym jest drugi. Dawaj więc. A ja tez myślę intensywnie co tu jeszcze wymyśleć.
-
[B]Shaniu śmiało pisz, jasne ludziska przychodzą aby pomagać. Widzę że urwało się trochę kurcze szkoda bo wiem że chciałaś też dla Kielc załatwiać karmę. A tu sama się borykasz, smutne.[/B] [quote name='Shania']Andziu a jak ogólny stan karmy??W Dyminach, tej mordowni..sorry , ale jeszcze nie mogę się powstrzymać...masz jakies dane odnośnie karmy?/Czy jest potrzebna czy jakbym zbierała to na inny schron, bo tutaj zapas jest???[/QUOTE]
-
[quote name='Asior']Isadorko moja kochana.. Źle odebrałaś te dwa wpisy.. ja odebrałam to tak: psowi wolnemu chodziło o gromadę ale nie o gromadę emira tylko mam nadzieje że gromadę czegoś innego a eve pisała o Emirze jako osobie jednej a nie całej organizacji[/QUOTE] [B]Asiorku to Ty napisałaś. [/B] Już raz się dowiedziałam na tym waku że NIC nie robię. Jeszcze raz powtarzam wreszcie się dowiedziałam nic nie robię, nie robiłam i jestem zbyteczna. [B]I chwilami wydaje mi się ze zaraz wejdą smutni panowie i powiedzą "wiecie obywatelko...." i czerwono mi się w oczach robi, chyba zaraz jakiegoś cyklopa zgarnę z piwnicy i zacznę tłuc bibułę. [/B]O matko przecież w Polsce jestem - ten Wyspiański prorok jakiś czy jak. Jestem cały czas na wątku, ale przyznam ze chwilami torecan potrzebny. Mój "adres: jest znany i nie jestem tajemnica na dogo w czym mogę pomóc. No ale "przeca" ja z emira ni godzi się zwrócić, lepiej opluć. Dziękuję. Pytanie tylko czy też tak typowo po polsku Emirowca odróżnicie po tym że dół ucha ma na poziomie dolnej partii nosa? No to pozostanie stworzyć nowe zawołanie "A bo to Żydy, Murzyny i Emiry no i oczywiście cyklYści" Jeżeli ktokolwiek z Was ma odwagę zwrócić się do mnie o pomoc nie bojąc się ekskomuniki - (bom emirowa jakoś tak gromadni i stylowo) - nie odmówię i wg mojej wiedzy są tu tacy co potwierdziliby gdyby się tłumu nie bali. [I]Pozdrawiam Was serdecznie Wasza Gromadnie Stylowa Isadora[/I]
-
[quote name='Pies Wolny'][SIZE=4][B]Jeśli w Emirze pozostało komuś nieco oleju w głowie niech się podzieli z tą userką. Wychować - już nie możliwe. [COLOR=Red]To świadczy tylko o gromadzie do której ona należy.[/COLOR][/B][/SIZE][/QUOTE] [quote name='eve-w'][COLOR=Red]przecież to jest właśnie w stylu Emira...[/COLOR][/QUOTE] [B]Ja krótko i węzłowato. Dziękuję bardzo. Już wiem jaka jestem stylowa. Jassssne. Znaczy jakbym sie nie kręciła to i tak doopa zawsze z tyłu. Bom z Emira. Dyskryminacja, rasiżm, lokalny szowinizm? Nieważne. Cóż.... A ja głupia myślałam ... cóż ci co mają wiedzieć wiedzą. Dobrej nocy życzę[/B].
-
[MLB] RUDKA przeszła metamorfozę teraz szuka domu
Isadora7 replied to malibo57's topic in Już w nowym domu
Anu pobiorę foty. -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Isadora7 replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Ja jestem też z Kalvą w kontakcie przez SOS DLA JAMNIKÓW na facebooku. -
Renatko ja bardzo prosze o podanie konta na pw (chyba kiedyś podawałąś ale mi wcieło) miałam robić bazarek ale zawirowania w moim życiu prywatne i techniczne nie pozwoliły. Wpłace 50 zł z przeznaczeniem takim jak uważasz za stosowne. Bradzo serdecznie dziękuję za oddanie jej tej części dobrego życia, najlepszego jakie miała. Żegnaj Kruszyno :(
-
ARES. Koczował pół roku przy ruchliwej drodze. Szuka domu.
Isadora7 replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
Ilona masz zapchaną skrzynkę -
Kielecka mordownia w Dyminach - początek końca gehenny zwierząt!
Isadora7 replied to kahoona's topic in Już w nowym domu
[quote name='Linssi']Poniewaz na watku ogolnym Dymin nikt z emira oprocz gagaty sie nie wypowiada, to prosze tutaj, na Waszym watku, aby Emir ustsunkowal sie jakos do calej sprawy likwidacji schronu.[/QUOTE] Pisałam na innym wątku, że jak będę znała więcej szczegółów to napiszę, że W pewnych sytuacjach całej d... sie nie odkrywa, wiesz ściany, uszy, sufit, nos... i że napiszę to TUJA NA TYM WĄTKU :smile: myślałam że wystarczy - [COLOR=Red][B]zong[/B][/COLOR] Ponieważ nie godzę się na dyskusje na pograniczu dyskryminacji (a stąd prosta droga do rasizmu, a delikatnie mówiąc jestem wielonarodowościowa) wybaczcie ale [I]"...od katolika powinno się więcej wymagać..."[/I] nie jest to z czym się zgadzam bo ja wymagam więcej [B]od człowieka jako człowieka[/B] - niezależnie od tego czy jest [I]katolikiem, muzułmaninem, buddystą, prawosławnym, Murzynem, Żydem, Cyklistą etc, etc[/I]. Ponieważ tam są obrażeni, urażeni czy jak to tam zwać informuję [B]JESTEM CZŁOWIEKIEM[/B] i mam prawo też urażona, chociażby o to że w swoim zacietrzewieniu nikt nie raczył zauważyć że ja podbijałam wątki o manifie na fb, że jakiś gdzieś tam też jakiś wkładzik włożyłam. Malutki ale nie stosuję zasady [B][I]zesraj się a nie daj się[/I][/B] tylko robię tyle na ile mam możliwości. Zatem wybaczcie, ze nie stanęłam z transparentem przed warszawskim ratuszem, lub nie dałam hejnału z PKiNu. Dlatego np nie kupuję białych rajstopek, czarnych lakierek, futra i nie "bierzam" jedynie 1 listopada na groby coby się pokazać. A potem przez cały rok nic. Ja chodzę wtedy gdy odczuwam potrzebę porozmawiania, wyciszenia, wspomnień a nie od wielkiego dzwonu. [B]Niestety zostało powiedziane że nikt emirowy nie przyłożył do tego ręki. [/B] Cóż wydało mi się, że jeżeli robi coś jedna/dwie osoby z danej grupy (nieistotne dla mnie czy to emir, czy inni bo to zakrawałoby na swoisty szowinizm) to wystarczy. W przeciwnym razie trzeba by innych rozliczyć, że nie każdy gwizdał, nie każdy pojechał blablabla - cóż znowu miałam [COLOR=Red][B]zong[/B][/COLOR]. Ponieważ ja również jak inni sapiący, oburzający, lilewewitujący, parskający, naglepojawiajacychsię itp - nie jestem i nawet nie staram się nadążyć nad tempem puchnięcia wątku. I żal doopę ściska, że tak mało jest ... [LIST] [*][B]Asior[/B]ów - zaniepokojonych i wkurzonych, ale potrafiących to powiedzieć bez obrażania - [COLOR=Silver][I]Asior naprawdę Ciebie kocham nie musisz cytować :)[/I][/COLOR] [*][COLOR=Silver][COLOR=Black]I tu zapewne parę osób zdziwię (z obu stron lady) - [B]Andzia69[/B] - powiem szacun bo jej wypowiedzi w tym są naprawdę myślę wyważone. Tym bardziej ze Ona zna ten teren od podszewki. Też oburzona, też zaniepokojona, a jednak można powiedzieć wszystko ale nie trzeba grubiańsko, sejmikowo-sejmowo [I](tu się nie zmieniło nic od czasów liberum veto)[/I][/COLOR][/COLOR] [*][COLOR=Silver][COLOR=Black][COLOR=Red][B]cenzura cenzurki[/B][/COLOR] [/COLOR][/COLOR] [/LIST] Ja czekam i żeby było ciekawiej też myślę z niepokojem o o psach kieleckich(globalnie). Myślę naprawdę, ale nie epatuję tym że myślę. Jeżeli mylę się [I](a sądzę że nie bo taką mam jak do tej pory wiedzę w temacie)[/I], to uwierzcie napiszę "pomyliłam się - przepraszam". I gdyby na przykład okazało się że coś ze strony Emira jest jak miało być - nie powiem mam w doopie psy z Fundacji Emir, bo ja robię to co robię dla psów (nie tylko emirowych jak ktoś uważny to wie), a nie dla Emira czy jakiegolwiek nicka. Wystarczy mi świadomość, że moim skromnym wkładem daje choć kilka procent więcej szans na dom. Dlatego nie tupnę nóżką, nie zacznę ratować nagle np jaszczurek bo mi się Kowalska z Emira (tu oczywiście można wstawić każdą inną organizację/grupe ludzi/człowieka) nie podoba. [B]Mogę nie lubić fundacji/osoby/grupy ludzi - ale psiak pozostanie dla mnie psiakiem. Inne postępowanie w moim przypadku jest niedopuszczalne. Już w piaskownicy mnie wqr...ły dzieciaki sepleniące "a mój tatuś jest ormowcem...." [SIZE=4]Proste jak budowa cepa.[/SIZE][/B] [B]Amen i i synonimy:[/B] na dobre, na stałe, na zawsze, trwale, dokumentnie, zdecydowanie, w każdym calu, totalnie, w pełni, w całości, pod każdym względem, na cacy, kompletnie, gruntownie, doskonale, diametralnie, całkowicie, całkiem [B]oraz antonimy[/B] dla jasności których w tym przypadku akurat nie uznaję: nietrwale, na chwilę, na teraz, na czas wiatru w chorągiewce, na czas hurraoptymizmu, chciałabym-a-boję-się, o rety zakraczą, itd -
nie mam siły dzisiaj na myślenie już jutro poczytam jak tylko czas pozwoli
-
Kielecka mordownia w Dyminach - początek końca gehenny zwierząt!
Isadora7 replied to kahoona's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kinya'][URL]http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35253,8479980,Miasto_zabiera_PUK_owi_schronisko_dla_zwierzat__WIDEO_.html[/URL] Stan potężnej depresji...[/QUOTE] [B][SIZE=4]Warto zaznaczyć że tenże artykuł jest z dnia: [/SIZE][/B] [B][SIZE=4][COLOR=Red]2010-10-08,[/COLOR][/SIZE][/B] [SIZE=4]a [/SIZE][B][SIZE=4] [COLOR=Red]ostatnia aktualizacja 2010-10-08 12:42 [/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=4]2010-10-08, ostatnia aktualizacja 2010-10-08 12:42[/SIZE][/B] [B][SIZE=4] Mamy 18 listopad i nowe fakty[/SIZE][/B] -
[quote name='Asior']Isadorko kochana, już rozmawiałam telefonicznie z kahooną i wiem wszystko ;)[/QUOTE] Mówiłam że Ciebie kocham? Za co? Za umiejętność czytania ze zrozumieniem. Doczytałaś że dałam dane kontaktowe, zapytałaś raz i zadzwoniłaś do źródła. Zamiast mutować i podnosić do entej potęgi to samo pytanie w różnej konfiguracji gramatycznej.
-
[quote name='Linssi']Nie chcialam wyjsc na glupka, dlatego nie pytalam. Dobrze by bylo, gdyby ktos mogl cos wiecej napisac, bo zaraz zaczna rodzic sie plotki.[/QUOTE] [quote name='Linssi']Ja obgryzam z nerwow biurko, bo boje sie, ze za chwile na watku kieleckim bedzie apokalipsa i nie zadaze czytac postow, bo telefony zaczna dzwonic, ale do osob prywatnych (choc i tak kazdego dnia dzwonia...) i przyjdzie nam jedynie zwariowac. a z psami nie bedzie co zrobic.[/QUOTE] Myślę, że jak sami nie przyczynimy się teraz kilkoma stronami z pytaniami co z psiakami, gdzie sie podzieją itp to jakoś nam się uda uniknąć tzw plotek. Bo rzeczowe informacje będą blisko siebie i nie będzie się trzeba przebijać przez mutowane posty "a co z psiakami, a gdzie, a jak". [COLOR=Red][B]W pewnych sytuacjach całej doopy się nie odkrywa.[/B][/COLOR] Podaje się tylko oficjalny komunikat, włączając potem możliwe dodatkowe informacje. Ten wątek to raczej wątek psiaków i z mojej strony jak będę mogła dorzucić łyk czy garśc kolejnych informacji to to zrobię ale na tym wątku: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/194065-Kielecka-mordownia-w-Dyminach-pocz%C4%85tek-ko%C5%84ca-gehenny-zwierz%C4%85t%21/page31"]http://www.dogomania.pl/threads/194065-Kielecka-mordownia-w-Dyminach-pocz%C4%85tek-ko%C5%84ca-gehenny-zwierz%C4%85t!/page31[/URL] No o Ciebie Linssi się nie obawiam bo widzę że jesteś na każdym z trzech kieleckich wątków z obawami i paniką w oczach. Także teraz coby nerwów nie tracić serdecznie zapraszam, pytaj na wątku który podałam. I uwierz wystarczy raz, jak odpowiedź nie będzie udzielona natychmiast to są tylko dwa powody - nie ma osoby która może odpowiedzieć przy kompie, - odpowiedź jeszcze nie może być udzielona ze względów formalnych ale będzie jak tylko stanie się to możliwe. [B]Głowa do góry uwierz ja też cała w strachu.[/B]
-
[quote name='Asior']a mnie soema zarzuciła, że " nie umiem trzepać", kiedy dała mi butelkę z kamykami do reki :roll: ..oburzajace normalnie :evil_lol: a np niektórzy mówili: "wsadź se pani w d.. te ulotki.. ":angryy: Isadorko czy to znaczy, że zwierzęta bezdomne z terenu kielc nie będą miały gdzie być zabierane???????[/QUOTE] Ja już miałam na akcji jakiejśtam teksty typu "wsadź se blablabla" i miałam okazję obejrzeć bezcenne miny jak odpowiadałam "jasne poproszę o instrukcję, najlepiej wizualną". Generalnie zatykało i jeden raz zostałam wyzwana od Zydówek, ale dodałam ze nie tylko Żydówka ale i Cyklistka i to jeszcze na dodatek Murzynka. [B]Asiorku obiecuję więcej szczegółów jak już będę mogła podać. [/B] W pewnych sytuacjach całej d... sie nie odkrywa, wiesz ściany, uszy, sufit, nos... :) Namawiam do obejrzenia jutrzejszej interwencji. [quote name='Linssi']I standardowy tekst: "Biednym dzieciom najpierw byscie pomogli" :angryy::angryy::angryy: Od tych "biednych dzieci" to juz mi sie flaki wywracaja...slowo! :angryy:[/QUOTE] Standardzik, też na ogół wymiękają ci "samarytanie od siedmiu boleści" po zapytaniu "nie ma sprawy poproszę o instrukcję jak pomóc bo jak widać masz w tym praktykę" A generalnie to zlewać najlepiej. To nie partner do dyskusji.
-
Kielecka mordownia w Dyminach - początek końca gehenny zwierząt!
Isadora7 replied to kahoona's topic in Już w nowym domu
dla przypomnienia [COLOR=DarkRed][B][SIZE=5]Jutro o godzinie 16.15 program INTERWENCJA w Polsacie.[/SIZE][/B] [B][SIZE=5]O schronisku w Kielcach.[/SIZE][/B][/COLOR] myślę że parę odpowiedzi na ewentualne pytania się znajdzie