Jump to content
Dogomania

mru

Members
  • Posts

    17663
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mru

  1. nie udało się, Dziadek nie żyje :( został znaleziony dziś nad ranem w swoim boksie :( już nie żył... nie chorował, nie miał raka, widać miał dość :( nie zdążyliśmy dać mu choćby namiastki domu, przepraszamy... ryczę i nie wierzę, nie wierzę że nikt nie miał dla niego ciepłego kąta :( cichy, zdrowy kochany pies... ale nie - nikt nie ma WARUNKÓW... umysłowych chyba :/
  2. tak, my możemy użyczyć naszego subkonta fundacyjnego :) 22 1370 1109 0000 1706 4838 7304 Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva! ul. Kopernika 6 m 8, 00-367 Warszawa tytułem: dla Rudego nie mamy innego, wiec będę wiedziała o co chodzi, liczyła kasę i rozliczała go tu :) zwieźliśmy wczoraj Rudego jeszcze na przegląd do weta, badania w toku :) Rudy jest bardzo grzeczny i taaaki kochany... zdjęcia też mam, wrzucę potem :)
  3. mi się nic nie śniło :) ale to i tak dobrze.
  4. [quote name='Paulina78']Czekaj, z rana się obudza i nas zje..ią :) Tylko czemu na łapance ich nie będzie :P)?[/QUOTE] bo someone on dogo is WRONG!
  5. [quote name='bajk21.']ale to ona nie powiedziała mi że pomagają jej ludzie z VIVY[/QUOTE] aha jeszcze jedno: pani K. tego dnia była tak zakręcona, że jak się do niej oddzwaniało (przed złapaniem) to nie wiedziała już kim rozmawia :) dzwoniła do stu osób stojąc tam przy ulicy, była bardzo zdeterminowana i... właściwie fizycznie na miejscu pomogliśmy tylko my. miała prawo w końcu nie zakumać i nie przekazać od razu, ze to byli ludzie z VIVY akurat. z resztą nie wiem, jaka dla pani K. to różnica :) sama uważam, ze żadna. ludzie, którzy pomogli złapać suke i małe, tyle.
  6. [quote name='bajk21.']To że jest dobrą kobietą to ja wiem, ale to ona nie powiedziała mi że pomagają jej ludzie z VIVY, tylko, że jakiś facet, który tam mieszka pożyczy klatkę i ją zawiezie. Może było jej głupio, że wszystkich w to zaangażowała.[/QUOTE] to chyba się coś pomieszało ;) komuś ;) facet, co tam mieszka był na miejscu - stał z panią K. jak przyjechaliśmy, bardzo miły okoliczny pan, ale ani klatki nie miał ani nie łapał szczeniaków ani suki i nie zawiózł ich do pauli :) my przyjechaliśmy, złapaliśmy i razem pojechaliśmy, z dwa auta jeśli mam być dokładna ;) ludzie z VIVY pomogli tylko złapać :) i tak, pożyczyli klatkę. i pani K. nie wprowadziła nikogo w błąd - my pomogliśmy jednorazowo wtedy na miejscu. paula widziała nas, bo z nami gadała ;) a pani K. podpisywała dokumenty i płaciła ale nie wiem, po co ta dyskusja. :) inne zaharowane dogomaniaczki śpią, my też powinnyśmy ;) szczególnie że od rana tyra!
  7. ale my pomagaliśmy tylko je łapać/przewieźć. opiekunką była i jest pani K. :) oczywiście oferowaliśmy nasze umowy jakby nic nie było i abra sprawdziła dom, ale to tylko w ramach pomocy - psy nie były pod naszą opieką. ja je widziałam tylko raz a potem już tylko dowiadywaliśmy się telefonicznie od pani K. co u nich i pomagaliśmy z ogłoszeniami.
  8. tak, w Sulejówku. Biała sunia, która jest u Pauli i jej trzy szczeniaki... to ta suka, ją i dzieci łapaliśmy. żadnego mitycznego "jakiegoś tam faceta" tam nie było ;) tylko my we trójkę.
  9. pani K. pomogliśmy my: jakiś facet i dwie jakieś panie ;) ona by nie dała rady złapać suni. my je złapaliśmy i przywieźliśmy wspólnie z panią K. do pauli. i wtedy właśnie pani K. mówiła, że doradzono jej taki hotel (czyli paulę, jak się okazało) faktycznie pożyczyliśmy też klatkę.
  10. [quote name='bajk21.'] Biała miała zapłacone z tego co mi wiadomo do 10 września, ale Paula jej nie wyrzuca. [/QUOTE] tego przyznam nie wiem. wiem, ze opiekunka faktycznie kasy nie ma :(
  11. to ja tylko jeszcze słówko: ktoś pisał, że paula to tymczas bezpłatny. ja wiem, ze nie. przecież to nie jest wstyd brać kasę za psa, wiele ludzi na dogo tak robi i jak najbardziej mają prawo - ale nie ściemniajmy, ze tymczas był darmowy. i w przypadku białej i maluchów i w przypadku z tego co wiem rudych paula brała kasę... btw w przypadku białych paula została przedstawiona opiekunce psów jako HOTEL :) to też byliśmy pewnie, ze to hotel ;) jeśli chodzi o pomoc logistyczną, to nam ciężko będzie - mamy pod opieką swoich około 30 psów w różnych miejscach plus kilka szczeniaków i nie starcza nam czasu na wożenie ich wszystkich po wetach... tu chodzi o regularne jeżdżenie, nie jednorazowe, więc jeśli mam być słowna, to nie pomogę. ja nigdy nie wiem, co będę robiła za 24h. jak u Majka było podejrzenie parwo (sranie miał samo, nie był osowiały, ale Paulina jednak poprosiła nas o pomoc, bo sranie u szczeniaka to jednak sygnał alarmowy) to jak najbardziej ruszyliśmy przysłowiowe ;) dupy i pojechaliśmy z nim. tutaj bedzie ciężko czasowo.
  12. [quote name='Paulina78'] P.S. zanim pomnik wystawicie:), nie tylko Paula jest matką i nie tylko ona ma faceta i dom na głowie i kupę psów... problemów i beznadziejnych sytuacji...[/QUOTE] Paulina, tu chodzi o MĘŻA - to jest rzecz święta :D nie chodzi o faceta! jak nie masz męża, dzieci i garów tylko i wyłącznie na głowie, to nie masz życia: możesz wszystko robic 24h/dobe. i nie daj bóg jak ten mąż czegos zabroni!
  13. typowy syndrom dogo. pies na tymczasie zdycha w męczarniach ale nikt nie jest winien :) w realu jedna napierdala na drugą ale na dogo w obliczu tragedii (nie szczeniaka - łez Pauli) wszyscy sobie słodzą a że pies umarł z jednak czyjej winy to ch* :) spij spij, swieczka swieczka i tyle. pies na parwo nie umiera przez chwilę. i nie odchodzi tylko zdycha i to jest bardzo niefajna smierć. może czasem trzeba powiedzieć NIE zamiast brac kolejne szczeniaki. jak my przywozilsmy białe to nie bylo inych maluchów. ale nie - nie zgodzilibysmy sie na polączenie miotów. szczeniak to wielka paczka-niespodzianka. aha, argumenty o mężu dzieciach i gotowaniu są dla mnie naprawde nie na miejscu. każdy z nas ma dom ;) i każdego z nas paliwo czy bilet autobusowy tak samo kosztują i czas każdemu z nas tak samo płynie. trzeba przeliczać na ile masz siły ZANIM ci cos umrze. [quote name='Abrakadabra'] [B]W niedzielę planujemy kolejną łapankę mamy Majkiego, Otisa i Malwinki - Sporo osób zajrzało na wątek. Szkoda, że powód był taki, a nie inny...[/B] [B]Bardzo liczymy na pomoc! Liczy się każda para rąk![/B] [/QUOTE] ooo, będzie okazja ruszyć dupy sprzed kompa :) do jutra wszystkim! pozdrawiam Was zazdroszczac tego czasu, który miałyście zeby to wszystko pisac (mimo łez) - ja np. cały dzień znów w terenie... nawet teraz mnie jeszcze w domu nie ma. na dogo to w ogóle nie wchodzę, nie ma praktycznie sensu. jak widać.
  14. dzięki Kinia :) no to diagnozujemy i leczymy! ja jeszcze dodam, że tu fundacja Viva ma tyle wspólnego z Zenem, ze mamy w ramach fundacji subkonto bankowe i możemy na nie zbierać. to tyle :( jest nas jak wiecie 2-3 osoby a psów samych mamy około 30... na wszystkie sami zbieramy :( od zera, aktualnie jesteśmy na minusie... :-(
  15. dziękuję wszystkim :) fajnie, że jesteście!
  16. no biedny Ćmieluś :( (to taki psiak z Przystani Ocalenie... [URL]http://www.facebook.com/event.php?eid=268966563114980[/URL]) nie żyje :( no ale miał namiastkę domu, w Przystani prawie jak w domu... tak, chyba Viva brzmi za dobrze :/ chociaż przecież ile osób jest w naszej grupie...? błeh :( tak tak Viva nikomu nie pomaga, boi się policji, nic nie robi i chce zagarnać teren korabiewic :D
  17. i jak jak USG? :roll: karmę mamy! musimy się tylko spotkać :) [B]karma wątrobowa 12,5 kg kosztowała nas 180 złotych [/B]- jeśli ktoś mógłby wesprzeć Zena groszem... bardzo prosimy :roll:
  18. dla mnie straszne to jest. płatny tymczas (z tego, co wiem) i takie rzeczy? łączenie miotów, o których nic nie wiemy? masakra :/ skandal, tak się nie powinno dziać. tymczas jest od tego, żeby dbać o psy, szczeniaki to zwierzęta podwyższonego ryzyka! nie wystarczy karmić tymczasowiczów, wypuszczać ich i miziać! Trzeba dbać, żeby nie popadały! jak chorują trzeba reagować... nie wiem, o co chodzi tu w ogóle. Paulina nie powinna brać szczeniaków a może w ogóle psów na tymczas. jakoś Majki dostał srania i pojechał do lecznicy szybko - paulina zauważyła, my zawieźliśmy... i miał testy... (na szczęście ujemne) zanim padł na czyichś rękach i postawiliśmy sobie świeczuszki na dogo.
  19. no pisałam, Państwo są z Łodzi :) Livka widać szczęśliwa, to my też :)
  20. ale Bałucińska dała leki, zaleciła ten niesterydowy, ale Kąsek nie spał po nocach zadzwonimy do niej jutro zapytać co by zroibła
  21. zobacz tu: [url]http://www.dogomania.pl/threads/206093-ZEN-ca%C5%82y-w-szramach-staruszek-z-wy%C5%82amanym-z%C4%99bem-ma-DT-ale-prosi-o-wsparcie!!!?p=17659424&viewfull=1#post17659424[/url] ogólnie wszystko leci :( "wątroba jest w złym stanie....ap 900 i alat bardzo podwyzszony...rozne moga być tego przyczyny , trzeba zrobiuc usg jamy brzusznej i sprawdzic czy nie ma jakiegos cholerstwa...jutro bede miala wyniki krwi i moczu w reku...pewnie potrzebna będzie karma hepatic..." czekamy na wynik USG
×
×
  • Create New...