-
Posts
9634 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Cudak
-
[quote name='Ellig']Frytka postanowila zatrzymac Frytke u siebie[/QUOTE] Na zawsze? Czy do czasu znalezienia DS?
-
[quote name='ageralion']Rany jaka slodzina!!! A ile ma wloskow :loveu: Wyraznie widac, ze pierwszego dnia swiat ja nie zachwycil ale za to po 4 dniach juz zalapala co to fun :evil_lol: Przeslodka :loveu:[/QUOTE] Na początku była wściekła. Może chciała jeszcze troszkę posiedzieć w brzuchu, a tu nagle cc :evil_lol: Teraz jest już fajna i dużo się uśmiecha :) [quote name='Kapsel']Jaki duży, :multi::multi::multi: gratulacje dla Mamusi tak dużego dzidziusia!!!! :loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] Dziękuję :) Duża ;) a w zasadzie w sam raz - 55 cm i 3660 g po urodzeniu.
-
[quote name='ageralion']Juz sie robi :)[/QUOTE] Dzięki :) [quote name='ageralion']PS Gratulacje mamusiu :) Pochwalisz sie nam malenstwem?[/QUOTE] Dziękuję ;) Pochwalę się: (to z 1. dnia): [URL]http://img228.imageshack.us/img228/237/sdc11667.jpg[/URL] (to z 4. dnia): [URL]http://img121.imageshack.us/img121/9620/sdc11691b.jpg[/URL]
-
[quote name='Patka']Cudak cudna mała pucka :) Ja po 3 miesiącu sie poddałam i mała zaczęła spać z nami bo piła co 2h nie bój sie nie zgnieciesz :)[/quote] Na razie jeszcze będę próbować odkładać ją do łóżeczka, dopóki starczy mi sił ;) bo śpiąc obracam się z boku na bok, TŻet podobnie i naprawdę mogłaby dostać z łokcia, czy zostać przygnieciona... Może kilka nocy udałoby się tak czujnie spać, żeby nic jej nie zrobić, ale na dłuższą metę byłoby to męczące. [quote name='Patka']ja sobie bardzo chwaliłam to spanie i w duszy miałam kometarze że nie umiałam dziecka do łóżeczka przyzywczaić ;)[/QUOTE] Niby człowiek jest jedynym ssakiem, który życzy sobie aby jego młode spało poza "gniazdem" ;) [quote name='Cola']mojego też przeraziły te podkłady :evil_lol: a potem te "mega ilości" odchodów poporodowych :roll:[/quote] Ja kupiłam kilka paczek, a tylko jedną otworzyłam i tylko 2 dni (w dodatku te leżące) były "mega ilości", potem już prawie nic. Nie wiem, czy to normalne.. Jutro jadę na zdjęcie szwów, to się dopytam. Może faktycznie po cc jest ich mniej...? [quote name='Aleksandra Bytom']jak sobie przypomne to zmęczenie... normalnie padałam na pysk :evil_lol:[/QUOTE] Dobrze, że to nie trwa wiecznie ;) Kiedyś też sobie będę wspominać to moje zmęczenie :evil_lol:
-
[quote name='sacred PIRANHA']no chyba ze pozniej jak zeby wyjda to zacznie dziecie gryzc to tez boli hihih[/QUOTE] Ja planuję (o ile wcześniej się nie poddam) karmić 4-6 mies, więc może nie zdążą zęby wyjść ;)
-
Bezdomne koty z portu przeładunkowego PROSZĄ O POMOC
Cudak replied to Cudak's topic in Kotki już w nowych domach
W dzień nie narzekam - jest grzeczna, ale noce są tragiczne. Może z czasem będzie rzadziej się budzić... i zacznie odróżniać dzień od nocy, bo na razie więcej czasu potrafi przespać w dzień ;) -
Zawsze? Czy tylko na początku?
-
[quote name='Kropa']A twoje cc przerażające. Kurcze, to już może lepiej w narkozie?[/QUOTE] Ja po narkozie rzygam, jak kot, a ze świeżą raną na brzuchu byłaby to katastrofa :shake: Cc z atrakcjami, ale jakoś dało się przeżyć - poród sn jest o wiele bardziej męczący ;) [quote name='Asior']Bepanthenu NIE TRZEBA ZMYWAĆ!!!![/QUOTE] Doczytałam wczoraj kupiłam - już widać poprawę (i czuć). Nie wiem, może ją źle przystawiam i dlatego boli.. :roll: [quote name='Kropa']A co do torby.... U mnie 27tc i torba jeszcze nie spakowana... Muszę nadrobić.[/QUOTE] Ja tak zwlekałam z pakowaniem torby, że udało mi się to zrobić dopiero 2 dni przed planowanym pójściem do szpitala...
-
Ja spróbuję powalczyć. Może akurat się uda ;) a jak nie to trudno, świat się nie zawali z ich powodu. Na razie udało mi się zrzucić ciążowe kg i mam nadzieję, że więcej nie będę chudnąć :roll:
-
Malutka Żabka,już bezpieczna i ma swój domek - dziękujemy
Cudak replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
[url]http://www.dogomania.pl/threads/175698-Kujawy-Domowe-Zacisze-Sprawdzony-DT-za-dary-dla-ma%C5%82ych-potrzebuj%C4%85cych-suczek-zdj%C4%99cia[/url] -
Dzisiaj jakoś mi się udało odkładać ją w nocy do łóżeczka i była w miarę grzeczna, ale jej tatuś i tak zaspał do pracy :evil_lol: Wolałabym, żeby spała w łóżeczku przynajmniej do roku, bo jakoś tak... strach, żeby jej nic nie zrobić, nie przygnieść.. tym bardziej, że jesteśmy już naprawdę zmęczeni. Co do maści - chyba lepiej, żeby była taka, której nie trzeba koniecznie zmywać przed karmieniem, najwyżej wytrzeć... bo często zdarza jej się pić kilka minut, usnąć i po 10-15 minutach znów się budzi i chce pić :shake: a wtedy smarowanie nie miałoby sensu. Bepanthen trzeba zmywać? Co stosowałyście po porodzie na rozstępy? Mi zaczęły się robić dopiero, jak obniżył mi się brzuch, ok 37 tyg, więc są w miarę "świeże". Może jeszcze jakoś da się z nimi powalczyć...
-
W takim razie zainwestuję w maść :) Na razie zaciskam zęby... i mam nadzieję, że to szybko minie, bo jednak chciałabym ją przez te kilka miesięcy pokarmić. Noce też są ciężkie. Dzisiaj już nie miałam siły wsadzać jej do łóżeczka i spała z nami :oops: a lepiej, żeby się nie nauczyła spać z nami, bo potem chyba ciężko ją będzie tego oduczyć...
-
Najważniejsze, że już jesteśmy w domu :) a o niemiłych przeżyciach i bólu da się zapomnieć (jak już przestanie boleć :evil_lol:) Mam nadzieję, że to karmienie nie będzie cały czas boleć? Bo do kapturków jakoś nie jestem przekonana..
-
Bezdomne koty z portu przeładunkowego PROSZĄ O POMOC
Cudak replied to Cudak's topic in Kotki już w nowych domach
Dziękuję ;) Mała terrorystka ma na imię Daria :) -
Ogólnie czytając opisy cc myślałam, że będę sobie leżeć, potem szybko wyjmą dziecko i najdłużej zejdzie ze zszywaniem. Było trochę inaczej, pomijając już problemy z wkłuciem się w kręgosłup, zaczęło spadać mi ciśnienie, zrobiło mi się słabo, ciągle podawali mi jakieś zastrzyki na jego podniesienie, po chwili nie mogłam oddychać - coś jakby uciskało/dusiło mnie w klatce piersiowej, założyli mi maskę z tlenem.. Nie wiem nawet, kiedy mnie rozcięli. "Chwila", kiedy wyciągali Małą trwała chyba wieczność. Jeden z lekarzy uciskał mi brzuch, tak, że już całkiem nie mogłam złapać oddechu. I to szarpanie... całe łóżko latało na boki. Myślałam, że zaraz tam umrę. Potem mi ją pokazali i więcej nie bardzo pamiętam. Niby szycie najdłużej trwa, a dla mnie to była sekunda :roll: Miałam kiedyś uraz kręgosłupa szyjnego, może to właśnie dlatego po podaniu zzo zaczęło mnie tak boleć w klatce i nie mogłam oddychać, co było naprawdę okropne- jak walka o życie :evil_lol: Na drugi dzień przy siadaniu/wstawaniu też mnie dusiło i kręciło mi się w głowie. Do teraz nie mogę złapać głębszego oddechu, ale mam nadzieję, że to jakoś mi przejdzie. Karmię piersią, choć musiałam trochę o to walczyć w szpitalu :roll: Boli, jak cholera, ale mam nadzieję, że to minie i chociaż z 4 mies uda mi się ją karmić.
-
Dziękuję i również gratuluję :razz: Wszystko było inaczej niż to sobie wyobrażałam :evil_lol: Martwiłam się o jedzenie, a tu trzy dni głodówki.. Wstawanie dopiero po dobie :roll: Bałam się, że będą na siłę kazali mi karmić piersią, a wyszło na to, że musiałam się prosić, żeby mi ją przystawiali. Łatwiej im nakarmić butelką... A samo cc - jednym słowem dość traumatyczne przeżycie w moim przypadku.
-
[quote name='Ellig']Cos [B]urwisek[/B] marnie zapraszasz:):)[/QUOTE] Oj tam od razu marnie ;) Zajrzałam, nie wiedziałam co napisać - dodałam do subskrybcji... bo :shake:
-
[quote name='ms_arwi']A sluchajcie, nie wiecie co z ta kocia karma, ktora mam w piwnicy? Cudak mowila, ze transport mial byc na 12?[/QUOTE] No właśnie... Nadal [B]pilnie szukamy transportu[/B] dla karmy :roll: [B]na trasie POZNAŃ-ok SZCZECINA.[/B] Miała być zabrana cała, zabrano tylko część (100 zł do zapłacenia). Mam nadzieję, że karma może jeszcze chwilę poleżeć w piwnicy? To chyba dość często uczęszczana trasa, więc powinno się coś znaleźć. Będę bardzo wdzięczna za pomoc, gdyby ktoś coś wiedział o transporcie na tej trasie... bo za dużo czasu teraz nie mam, a trzeba jak najszybciej coś wykombinować - najlepiej przy okazji, bo i tak już trochę "popłynęłam".