kurcze u mnie tez tak bylo jak Lucky do mnie wrócił, ośliniony i osikany - tak sie denerwowal jak do mnie wracal autem, nawet go nie wytarli, pozniej bal sie z domu wychodzic, ze znowu w jakis koszmar trafi a teraz jest w cudownym domu, w swieta dostalam zyczenia od ludzi, ktorzy go wzieli, systematycznie dostaje tez fotki
będzie dobrze Jacuniu!