Jump to content
Dogomania

AlfaLS

Members
  • Posts

    11677
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by AlfaLS

  1. Widzę że coś Mada nie docenia mojej panienki, oj nie docenia:shake:. Zulka już tak na maksa to się wyszalała i teraz to szaleje tak jak na porządnego psa przystało, z umiarem. I szelki to już nie dla niej, po co psuć tak piękną urodę. Mada no po co?????????? Tu szczotkowanie futra żeby było cud, miód i orzeszki a tu szelki - nie da się o nie :shake::shake::shake:.
  2. A tu prawdziwe hity: Zulka podchodzi sama bez smyczy do sąsiaki i jej wnuka i wcale się nie boi ludzia, którego widzi może z trzeci raz w życiu ale nigdy z tak bliska: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/450/143941f6561ecb9dmed.jpg[/IMG][/URL] No dobra wiem że jestem fajna ale ile można tak stać i dać się głaskać? [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/53/dc68a694d8fee26amed.jpg[/IMG][/URL] Patrzę gdzie ta Pani chodzi, muszę ją pilnować: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/318/3da4967c8e6aaeb6med.jpg[/IMG][/URL] A jak się zmęczę tym bieganiem i spacerowaniem to sama idę do domu i już: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/53/7d05f5ecc1a76f24med.jpg[/IMG][/URL] Zulka serdecznie pozdrawia:buzi:.
  3. Dla tych, którzy nie bardz wierzą że Zulka daje sobie radę w tym nowym świecie namacalne a właściwie naoczne dowody: Nie lubię chodzić na smyczy choć cioteczki z Tych jak slyszałam chcą żebym w szelkach chodziła. Ja taka wielkomiejska elegantka?:crazyeye: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images30.fotosik.pl/317/b63718beef9bd517med.jpg[/IMG][/URL] Ładna ze mnie elegantka i jak pasuję do tego otoczenia: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/53/633b4aed9c98a54emed.jpg[/IMG][/URL] Lubie biegać swobodnie ale dlaczego mi przeszkadzają i wołają? [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/444/60550b405b775b03med.jpg[/IMG][/URL] Tak sobie obserwuję swoje podwórko jak się zastanawiam wychodzić czy nie wychodzić? [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/444/d1f2db8361dcf703med.jpg[/IMG][/URL]
  4. Tak jest napisane na stronie schroniska w Tychach. Czyli byłby w wieku mojej Zulci;) On wraz z nią trafił do nowego schroniska jeszcze z tego starego. To podobno bylo w 2001 roku więc ta informacja wydaje mi się bardziej prawdopodobna. Tytuł tego wątku mnie się wydaje trochę mylący ale wiek Grazynka ma jeszcze w miarę dokładnie sprawdzić. Są uwagi? Coś poprawić?
  5. Grażynka poprosila żebym może coś napisała takiego innego do ewentualnych ogloszeń Amika. To coś napisałam może ktoś z Was to wykorzysta? :user: Oczywiście jestem otwarta na wszelkie sugestir dot. zmian w tekście. Trzeba tylko dodać kontakty i ewent. adresy;) LIST AMIKA. Witaj Człowieku! Jestem Amik, mam 11 lat, jestm niedużym rudym pieskiem mam ok. 30 cm w kłębie/ i mieszkam w schronisku w Tychach. Niby jest mi tu dobrze mam jedzenie, budę ale czy jestem szczęsliwy? Jednak nie.... Pomyśl Człowieku czy Ty byłbyś szczęsliwy gdybyś całe swoje życie spędził w boksie i świat oglądał tylko zza krat? Pewnie nie......... W dodatku od paru miesięcy mam marzenie - chciałbym być Zulą. Pytasz kto to Zula? To moja przyjaciółka z którą mieszkałem kilka lat w jednym boksie. Byliśmy bardzo do siebie podobni. Oboje bardzo baliśmy się ludzi i uciekaliśmy do budy gdy przychodzili, Razem cieszyliśmy się na swój sposób gdy ludzie dawali nam spokój i mogliśmy wygrzewać się na słońcu. Później ja zrobiłem się odważniejszy, w końcu jestem psem a Zulka dalej była taka strachliwa. Ale teraz chciałbym być nią. Dlaczego? Bo ona ma dom! Taki prawdziwy: z Panią, ze swoją miseczką, ze swoim kocykiem i ze spacerami. Ma Panią, która ją pokochała taką jaką ona była - starą i strachliwą. Ma kogoś kto zrozumiał że starszy psiak, taki jak ja czy Zulka, kocha mocniej i prawdziwiej. Kocha całym psim sercem. Nie rozrabia w domu, niczego nie niszczy i osiąga pełnię szczęścia gdy Pan czy Pani mówi: chodź idziemy na spacer. No fakt nie uczymy się tak szybko jak szczeniaczki ale jaka to radość zobaczyć że psiak się stara, jak z dnia na dzień się zmienia i odkrywa nowy świat. Zula też na początku bala się wyjśc z boksu a teraz mieszka w centrum dużego miasta i sobie radzi coraz lepiej z tym nowym dla niej światem. Ja też bym tak potrafił - w końcu nie jestem od niej gorszy! Ale to ona dostała szansę od losu a nie ja! Ja mogę tylko cichutko marzyć. Nawet nikomu nie mówię o tych swoich marzeniach bo jeszcze by się ze mnie śmiali - taki stary i domku mu się zachciewa! Jednak jak wolontariusze ze schroniska opowiadają mi co nowego u Zulki to ja wiem że też tak bym umiał, że dałbym radę pokonać strach i zaufać człowiekowi. Ale czy mnie ktoś kiedyś zechce? Czy uda mi się wyjść na prawdziwy spacer, pobiegać po zielonej trawie a nie tylko po betonie w boksie? Z każdym miesiącem jestem starszy i moje szanse jeszcze bardziej się zmniejszają. Ostatnio wolontariusze mówili że jakby był dla mnie domek to można mnie wykastrować i zorganizować transport do tego domku ale nie wiem czy to będzie potrzebne bo kto zechce Amika, takiego zwyklego. starego Amika? Człowieku jakbyś słyszał że ktoś ma wolny kawałek serca i kawałek podłogi i chciałby mieć przyjaciela to zadzwoń do................ Może się spotkamy, może.............Może nie będę do końca życia tylko zazdrościł Zulce? Kurcze sama się popłakałam:-(
  6. [quote name='grazyna9915']Alfa dziękuję za wspieranie Amika. Ten psiak przypomina mi mojego psa z dzieciństwa i dlatego odziedziczył po nim imię Amik. Jeżeli kiedyś Amik znajdzie taki dobry domek jak Zulcia to ja się chyba :drinka:[/QUOTE] Kurcze cioteczki musimy zrobić wszystko żeby znależć Amikowi dom - dla Amika ale także po to żeby Grażynka mogła się z czystym sumieniem :drinka: Amik na pierwszą po domek!
  7. [quote name='becia66']Ale Zulka to chyba ma już dom.....:roll:...czy cos pomyliłam ???[/QUOTE] Nie pomyliłaś;). Zulka ma dom u mnie i nikomu jej nigdy nie oddam ale jakbym chciala wziąć jeszcze Amika to nie dałabym rady. I smutno mi że on tam siedzi a Zulcia z którą był w boksie jest tu w Szczecinie:placz::placz::placz: Amik do góry wypatrywać domku!
  8. Zulcia tez się cieszy że jej tam nie ma:multi::multi::multi:. Właśnie pomaga mi w pracy i podpowiada że koniecznie musze napisać czego ona dziś dokonała. A dokonała rzeczy niebywałej. ZULCIA BYLA DZIŚ NA PIERWSZYM W ZYCIU SPACERKU BEZ SMYCZY:multi::multi::multi: Tzn. smycz tez byla oczywiście na spacerze tylko "tak jakby" nie były połączone z Zulką. :Dog_run:Ja oczywiście mialam duszę na ramieniu ale stwierdziałam że kiedys spróbować musimy a teraz wieczorem jest na podwórku tak cicho i spokojnie że czemu nie dziś? Zulcia tak jakoś niedowierzała że nic jej nie ogranicza, oglądałam się czy jestem ale nie ma co ukrywać spodobalo jej się:Dog_run:. Chyba jeszcze to powtórzymy i to nie raz........................ Całuski dla wszystkich:buzi:
  9. [quote name='gonia66']Alfa..Kurde..uspokój się:roll: Czy ja zawsze muszę przed snem wleźc gdzies na wątek i isć spłakana do łóżeczka???Przecież czytając takie wiadomosci nie sposob nie plakac....:loveu:[/quote] Gonia66 życzę Ci z całego serca żebyś tylko takie powody do płaczu miała :lol:. Zresztą wszystkim tego życzę a co mi tam:loveu:.
  10. O tych co gadali głupoty typu: weź innego psa to lepiej nie pamiętać.:mad: Wolę tych którzy lubią Zulkę i pomagali mi, choćby tylko dobrymi myślami, w jej szukaniu. ;) A Zulka jest coraz fajniejsza, pędzi szybko po schodach na spacer choćby to było i 10-te wyjście w tym dniu. Ale jakże jej nie zabrać na spacer kiedy jak tylko zaczynam się ubierać to ona przychodzi do drzwi i jest już zwarta i gotowa do wyjścia?:crazyeye: Spacery są jeszcze krótkie ale ta radość jaką ma jak wychodzi - sama przyjemność to oglądać:lol:. Jeszcze większą radochę wykazuje wracając do domu - o ile jak wychodzi to jest zadowolona o tyle jak wraca to jest szczęśliwa:multi::multi::multi:. Ludzie powinni uczyć się od zwierząt tej radości niby z niczego a jednak z czegoś ważnego - ona Zulka ma swój dom do którego właśnie prowadzi swoją opiekunkę:lol:. Jest wtedy przecudna i taka jakaś dumna:crazyeye:. Już zaczynamy wychodzić na coraz dłuższe spacery i na razie wszystko jest ok, choć Zulka nadal najlepiej czuje się na swoim podwórku. Jednak już nie broni się tak panicznie jak kiedyś przed wyjściem poza ten teren choć chętnie to tego jeszcze nie robi;). Poczekamy, poczekamy, mamy dużo czasu ..........................
  11. Kurcze tak chciałabym pomóc Amikowi a nie bardzo wiem jak:shake: Tzn. wiem - wystarczy go adoptować ;) ale Zulka i Amik chyba nie dam na razie rady:placz::placz::placz: Amiku bądź zdrowy może się coś wymyśli?
  12. Grażynko pozwolę sobie w imieniu swoim i Zulki nie zgodzić się z tym co napisałaś wyżej o niej:shake:. Kto to słyszał: dzikowata, starsza sunia - tak mogą myśleć tylko Ci, którzy jej tak naprawdę nie poznali:shake:. To wszystko były tylko pozory, które Zulka stawarzała po to żeby mieć spokój w schronisku;). Dopiero teraz ujawnia swoją prawdziwą naturę :evil_lol:. Oto dowody: Jest Sylwester za oknem zaczynają coraz solidniej strzelać to co robi wystraszona suczka ze schroniska - idzie na okno żeby zobaczyć co też tam się dzieje:evil_lol::evil_lol::evil_lol: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/47/d7947332dd16d535med.jpg[/IMG][/URL] Myślałam że to coś ciekawszego, szkoda czasu na takie oglądanie: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images48.fotosik.pl/47/8c36a8d764b3148emed.jpg[/IMG][/URL] Jednak w domu najlepiej: ciepło, sucho i coś zjeść sobie można, dobrze że ta opiekunka przestała mysleć o jakimś "odchudzaniu psa", ludzie to czasem mają pomysły:mad:: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/47/02c13192698c3c3fmed.jpg[/IMG][/URL] Idę sprawdzę co się w domu dzieje: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/47/5f11de3f7ea7c38amed.jpg[/IMG][/URL] Ale te kocie miseczki są malutkie, z takiej to nawet nie bardzo mogę spróbować co tam dostali:mad:: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/47/a5d34bc89a79c746med.jpg[/IMG][/URL]. Zulcia wszystkich bardzo, bardzo pozdrawia:loveu::loveu::loveu:.
  13. [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=lime]Wszystkim zaglądającym na stronę Zulki życzymy WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE W NOWYM ROKU:loveu::loveu::loveu: Dużo dobrej zabawy w noc sylwestrową:BIG: i wznoszenia toastów na szczęcie:drink1:.[/COLOR][/SIZE][/FONT]
  14. [quote name='rwpb']Nareszcie wieści i to dobre :loveu: A co mówiła w Wigilię?[/quote] Ja naiwnie liczyłam że dowiem się jak trafiła na tą wyspę a tymczasem okazało się że nic mi nie powiedziała :shake: . Jest tajemnicza że strach;). Ale mam inne dobre wieści ;). Zulcia boi się petard tylko na podwórku, nawet tych głośnych;). W domu czuje się tak bezpiecznie że nawet nie wychodzi z pokoju i bardzo spokojnie sobie leży:crazyeye:. Jaby ich nie słyszała. Dlatego też nawet nie kupowałam tych tabletek uspakajających bo wystarczy że po prostu w Sylwestra będziemy w domu i będzie spokój. Na spacerki to bardzo króciutko i do domku a po co mam ogłupiać psa? Jeszcze może by się bardziej denerwowała bo by nie wiedziała co się z nią dzieje. A tak to ZULKA DZIELNA PSINKA i da radę przetrzymać Sylwestra. Obie damy radę - my jesteśmy silny zespół:lol:.
  15. A w Święta nastąpiła przełomowa chwila: Zulcia się przełamała i zaczęła nie tylko zaglądać do mnie do drugiego pokoju jak pracuję ale po prostu przyszła i się położyła pod biurkiem:multi::multi::multi: I teraz już tak przychodzi:multi:. A oto dowody: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images44.fotosik.pl/44/180a428ea07b7d00med.jpg[/IMG][/URL] I jeszcze jeden: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/426/94a278d3c0a21ab5med.jpg[/IMG][/URL] A tak ogólnie to święta dla psa są bardzo męczące i nawet jedzonko już musi jeść na leżąco bo ile można jeść w innej pozucji? [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/426/83e59e5c9ec15c76med.jpg[/IMG][/URL] A jak się już tak pojadło to poleżę, szczególnie że Pani dała dodatkową poduszeczkę: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/307/62859d903d02af3bmed.jpg[/IMG][/URL]
  16. Zgodnie z zapowiedzią Zulka pod choinką: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/44/d261625275d31a45med.jpg[/IMG][/URL] A tutaj Zulka pilnuje swoich prezentów: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/44/31d28a3c9f196913med.jpg[/IMG][/URL] Mam miseczkę z jedzeniem i jeszcze talerz, jak święta to święta: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/44/44f88ce36eb9a35dmed.jpg[/IMG][/URL]
  17. [FONT=Comic Sans MS][SIZE=4][COLOR=red]:tree1:Wszystkim, którzy zagladają na ten wątek / a szczególnie Zulkowemu DT:x-mas: / składamy najserdeczniejsze życzenia WESOŁYCH ŚWIĄT:tree1: . Świąt zdrowych, pogodnych i radosnych a w Nowym Roku wszystkiego co najlepsze.:tree1:[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=4][COLOR=#ff0000]Lidka, Zulka, Tosia i Kubuś. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=4][COLOR=#ff0000][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=#ff0000]Zulka ślicznie wygląda pod choinka, po świętach będą na to dowody![/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=#ff0000]Fotograficzne![/COLOR][/SIZE][/FONT]
  18. [quote name='rwpb']No i jeszcze jest kwestia jak przebyła te prawie 30 metrów przez wodę?[/quote] Wszyscy przepuszczają że przepłynęła na jakiejś łódce jako pasażer na gapę:evil_lol:. Zulcia wychodzi na mega krótkie spacerki ale za to próbujemy na obroży bez szelek. Jaka jestem piękna bez szelek:loveu: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/42/3de4ad442029022f.jpg[/IMG][/URL] W domu też odpoczywam tylko w obroży, mam nową ładną to co się będę;) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/42/1a660e518cfc28e8.jpg[/IMG][/URL] A jaka zmęczoa wracam z tych spacerów:crazyeye:. Muszę solidnie odpoczywać. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/305/10723ff029d44b6c.jpg[/IMG][/URL] Ale na dłuższy spacer to przyznam że nie odważyłabym się z nią wyjśc bez szelek, na samej obroży. Jednak jak jest w szelkach jestem o wiele spokojniejsza.;)
  19. Zulka chciałaby przedswaić Wam wszystkim piękną wyspę na której spędziła prawdopodobnie ok. 2 tygodni. Prawda że piękna? [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images30.fotosik.pl/306/06f5dca1cddbe1dc.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/42/562d5537bd20f32e.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images30.fotosik.pl/306/8e8f341007850d1b.jpg[/IMG][/URL] Rozmawiałam dziś z Panem Bosmanem, jednym z dwóch, którzy wypatrzyli Zulkę jak biegała po tej wyspie. Grzecho miał nosa;) - oni ją na tej wyspie dokarmiali dlatego nie schudła za bardzo. Ponieważ nie dawała się złapać to chociaż przewozili jej jedzenie. Oni myśleli że ją ktoś specjalnie porzucił na tej wyspie bo się jej chciał pozbyć. A stamtąd ona sama by się nie wydostała. Myśleli nawet żeby ją sobie może zostawić na przystani bo w tej chwili mają tam jednego psa 12-letniego Barego. Wcześniej byla jeszcze matka tego psa ale miała juz 17 czy 18 lat i odeszła / za TM/. Bary miałby towarzystwo, ale ponieważ Zulka nie chciała dać się złapać to pomyśleli że może człowiek ją jakoś krzywdził, może nawet bił i dlatego ona boi się ludzi. Wtedy zadzwonili do schroniska. Panowie uważają że nie zrobili nic nadzwyczajnego - po prostu pomogli zwierzakowi. Piękne prawda? Dobrze że sa tacy ludzie.
  20. [quote name='gonia66']Ależ Ona ma to futro śliczne...gdzie po Niej widac, że ma swoje lata???NAprawdę wypiękniała nam dziewczyna, że szok!1Teraz nie odgoni sie od kawalerów:eviltong:Nawet Zulki nie tule, bo nie chce dostać "liścia" od Pańci;)[/quote] Zulkę można tulić do woli, nie mam nic przeciwko temu;). Wirtualnie i realnie:loveu:. Lat to po niej wcale nie widać jak nieraz z kimś rozmawiam i mówię że ona ma 11 lat to nie wierzą;). A tu jeszcze Grażynka próbowała nam wszystkim wcisnąć bajkę że nawet 12:mad:. Kawalerami jeszcze nie jest zainteresowana ale w przyszłości kto wie? Na razie nie ucieka od psiaków mniejszych czy równych jej a to już kolosalny postęp bo na początku zwiewala przed wszystkimi. Chociaż jakby się tak dobrze zastanowić to nie wiem czy nie wpadł jej w oko sąsiad 12-letni owczarek Maks:evil_lol:. Ale tu jej się nie dziwię bo sama go bardzo lubię i on jest tak wizalnie podobny do Zulki, taki większy misio;).
  21. Ale jestem gapa:oops:, telefon już doczytałam i sobie zanotowałam;). Obym tylko ją zobaczyła;).
  22. Ta sunia zaginęła w naszej okolicy. Obejrzałam bardzo dokładnie fotkę i będę się solidnie rozglądała ale przydałby się jakiś kontakt do właścieciela:shake:. A z wieści Zulkowych to rzeczywiście jak się dostała na tą wyspę to wie tylko ona /może w Wigilię mi coś powie?:evil_lol:/. Jednak jak juz tam dotarła to utknęła na dobre.:mad: Po konkretnej rozmowie z tymi co ją łapali to wiem że to nie była Wyspa Bytomska tylko Wyspa Krainka do której jedzie się po ulicy Bydgoskiej / nawet nie Bytomskiej /ale to szczegóły/. Do schroniska dzwonił któryś z dwóch Panów Bosmanów z przystani, która jest na końcu tej ulicy Bydgoskiej. Przystań jest teraz całkowicie pusta oprócz tych bosmanów nikogo tam nie ma. Jakim cudem oni zauważyli psa na wyspie tego jeszcze nie wiem ale planuję się dowiedzieć;). Jednak w schronisku nie mieli numeru telefonu do Panów, w książkach telefonicznyci i internecie niczego nie moge znaleźć więc opierając się na wskazówkach ze schroniska po prostu tam pojadę i pogadam, wtedy będą szczegóły tego etapu;). Podobno Zulka była tam kilka dni jak oni zadzwonili. Po przepłynięciu na Wyspę okazało się że jest ona całkowicie bezludna ale za to z jakimiś ruinami poniemieckich budynków /te niemieckie akcenty prześladują Zulkę:evil_lol:/, pełna chaszczy, traw, dołów i diabli wiedzą czego jeszcze. Pierwszy dzień to było kilkugodzinne polowanie na Zulkę, która nie miała ochoty na złapanie:Dog_run: i w końcu "łapacze" po namierzeniu jej kryjówki zostawili jedzenie i postanowili wrócić później. Kolejny raz przepłynęli po 2-3 dniach parówki zniknęły ale suchy pokarm nie:evil_lol:, pogoń po wyspie i tym razem nic nie dała ale teraz został zastosowany podstęp - Zulce zostawiono jedzenie ale w klatce-łapce i Państwo "łapacze" dali spokój:razz:. Dopiero trzecia wyprawa, a właściwie przeprawa to było konkretnie po Zulkę, która łaskawie weszła do klatki:multi:. Wielkie dzięki Panom Bosmanom za 3-krotne udostępniamie łódki, co wyprawa to większej, i czuwanie nam Zulką z oddali.:lol: Jak są pytania to pytajcie, jak tylko bedę znała odpowiedź to chętnie napiszę.;)
  23. Tinko bardzo, bardzo trzymam za Ciebie kciuki!!!!!!!!!!!!!!:kciuki::kciuki::kciuki: A jeszcze mocniej za Twoją Panią. Jej potrzeba dużo wytwałości i cierpliwości - wiem co piszę!!!!!!!!!!!:kciuki::kciuki::kciuki: Sama jestem od miesiąca opiekunką /nie cierpię słowa właścicielką bo pies to nie rzecz/ kochanej Zulki, która podobnie jak Tina spędziła 11 lat w schronisku. Na całe szczęście Zulka jest zdrowa:lol: ale jest ciągle zablokowana, nie ufa człowiekowi. Powolutku przychodzi oswajanie się ze światem, który z jednej strony psinę bardzo interesuje a z drugiej przeraża;). Ale piszę to wszystko w kontekście poprzedniego postu. Nie przejmujcie się głupim pisaniem!!!!!!!!!!!! :-xJa też nie raz słyszałam: po co psu, który spędził 11 lat w schronisku na starość zmieniać życie? On tylko takie życie /schroniskowe/ zna, akceptuje i tam jest mu dobrze.:angryy: Diabli mnie brali jak to słyszałam i zawsze odpowiadałam: a człowieka, który jest w więzieniu przez 20,25 czy 30 lat jak skończy mu się kara to wypuszczamy czy humanitarnie pozwalamy dożyć za kratami? Bo tylko takie życie zna i "na wolności" nie da sobie rady? I to ich zatyka i przestają głupio pytać.:mad: Tak więc droga Tinko dużo zdrowia bo musisz poznać świat i cieszyć się nim jak najdłużej a to oznacza że nie możesz chorować. Droga opiekunko Tinki miej cierpliwość i wytwałość a zobaczysz jakie to szczęscie dać dom tak potrzebującemu psiakowi. Ściskamy Was obie ja i Zulka:loveu:.
  24. [quote name='epe']Podejrzewam,że myśli sobie tak: "Już nigdy nie oddalę się samowolnie od mojej pani- nigdy więcej samotnego zwiedzania - wszędzie dobrze,ale w domu najlepiej":evil_lol: Jak to dobrze,że po mnie przyszła do tego schronu- mogła się przecież obrazić i myśleć,że ją nie pokochałam. Faktycznie,że ciekawość to pierwszy stopień do piekła!:evil_lol:[/quote] Myślę że właśnie tak sobie Zulka myśli;). Im bardziej ją obserwuję tym bardziej mam właśnie takie wrażenie;). A czy mnie pokochała? Sama nie wiem:shake:, pewnie jeszcze ciągle mnie "bada" na swój sposób:mad:. Potrafi w domu się upewniać czy jestem, przychodzić raz na jakiś czas żebym pogłaskała, położyć się na środku pokoju czy kuchni jakby mówiąc "to moje miejsce";). Cieszy się jak wychodzimy na spacer ale najchętniej to wraca do domu:multi:. Czyli ciągle jest jeszcze bardzo zablokowana i potrzebuje czasu i spokoju. Poczekamy, poczekamy................ Wczoraj rwpb przywiózł nam ogromny worek karmy do schroniska, ja dziś dokupiłam następne "co nie co", solidnie obciążając samochód i pojechałam z darami do schroniska. Przy okazji dowiedziałam się też paru faktów z akcji łapania Zulki, jak będziecie ciekawi to napiszę:evil_lol: a na razie [FONT=Arial Black][SIZE=4]to bardzo piękne dzięki Pani ELŻBIECIE KOSSEWSKIEJ i Panu ANDRZEJOWI GÓRNEMU[/SIZE][/FONT] bo to dzięki ich wytrwałości Zulka jest z nami. Jeszcze piekne dzięki należą się Panom Bosmanom z przystani na ul. Bydgoskiej, którzy dali znać o Zulce do schroniska i organizowali łódki na przeprawy!!!!!!!!!!!!!!! Na zdjęciach, które wczoraj wieczorem zrobił rwpb najlepiej widać Zulkowe "chciałabym a boję się" czyli jestem ciekawa tego świata ale mam pietra:evil_lol:.
×
×
  • Create New...