-
Posts
11677 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AlfaLS
-
To co napisałam na tym drugim wątku Zulkowym: Na razie nic. Jak kamień w wodę:placz::placz::placz:. Już sama nie mam pojęcia gdzie jej szukać. Obeszłam wszystkie nasze spacerowe miejsca chyba ze sto razy, za każdym razem ją wołając ale zero jakiejkolwiek reakcji. Ona co prawda u mnie jeszcze nigdy nie zaszczekała ale na samym początku tak trzy razy sobie cichutko zawyła więc znam jej głosik. Ale ciągle z każdej strony ta cisza. W schronisku już mnie poznają po głosie - tym bardziej że właśnie wczoraj rano byłam tam żeby "zapisać" numer Zulkowego czipa na mnie więc mnie bezpośrednio kojarzą ale jeszcze Zulka tam nie dotarła. Telefonów zero - dosłownie nikt nie zadzwonił. Sama nie wiem czy to dobrze czy źle:shake:. Zjednej strony chyba dobrze bo to mogłoby znaczyć że nie odeszła daleko skoro nikt jej nie widział ale z drugiej jak jej nikt nie zobaczy to się nie znajdzie!!!!!!!!!!!!! Porozwieszane rano plakaty w mniejszej ilości ale dalej wiszą. Teraz leje więc nie mam co naklejać nowych bo i tak do rana się odkleją. Rano jak nie będzie padało to dalej będę rozklejała miejsce po miejscu a jak będzie padało to tylko sklep po sklepie żeby pod jakimś dachem ale widocznie. I przystanki tramwajowe i autobusowe. Rano też zadzwonię jeszcze raz do radia żeby ciągle nadawali ten komunikat że zaginęła. Jezu jaka ona musi być głodna -to nie tak miała się odchudzać!!!!!!!!!!!! Od wczorajszego rana prawdopodobnie nic nie jadła!!!!!!!!! Wierzę głęboko w to że się znajdzie i że to jest kwestja czasu. Tak było jak znikały na kilka dni moje koty ale to szukanie mnie wykończy a przecież muszę ją znaleźć i musimy obie mieć siłe na następne spacery. Mój telefon -jeden i drugi podaję wszędzie gdzie możliwe. Wszyscy moga nimi dysponować do wszelkich ogłoszeń. Stacjonarny zawsze podaję też bo tu u nas w centrum mieszka sporo starszych ludzi i oni nie dzwonią na komórki. A na stacjonarnym mam automatyczną sekretarkę to zawsze można zostawić wiadomość. Teraz też leje jak z cebra, wróciłam się przebrać i jeszcze pochodzę. Mam nadzieję że tam gdzie ona siedzi ma chociaż sucho. Trzymajcie kciuki za Zulkę!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mogę tylko powtórzyć trzymajcie kciuki i przesyłajcie mam dużo doberj energi żebyśmy się ponownie znalazły. Pierwszy raz się udało to drugi też musi tylko dlaczego to tak długo trwa?????????????????
-
Kochani niestety Zulka zginęła:placz::placz::placz:. Wczoraj po południu spacerując z nią po naszym podwórku zostałam poproszona o przestawienie o metr samochodu bo nie mogła przejechać ciężarówka z materialami do remontu naszego budynku. A ponieważ Zulka akurat leżała sobie spokojnie na trawie to przywiązałam ją smyczą do huśtawki i poszłam do tego samochodu. Niestety jeszcze nie zgążyłam go odpalić jak zobaczylam Zulkę maszerującą środkiem podwórka bez szelek i smyczy:placz::placz::placz:. Zaraz wysiadłam, pobiegłam po te szelki / żeby móc jej je założyć/ a w tym czasie Zulka się po prostu rozpłynęła. Nie ma jej nigdzie! Całe centrum Szczecina zostało zaraz postawione na nogi, obszukane, chodziłam wraz ze znajomymi całe popołudnie / zaginęła o 16.20/, cały wieczór, pół nocy i dziś od 7-mej rano i niestety psa nie ma. W tej chwili jest już powieszone kilka plakatów ze zdjęciem Zulki, drukuję następne i ciągle się głowię gdzie ona może być. Najgorsze jest to że adresówkę miała przypiętą do szelek a z szelek wyszła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Czyli jest bez adresu. Jest już w naszej szczecińskiej bazie czipów jej numer czipa przypisany do mnie ale napierw musi ją ktoś znaleźć i odstawić do schroniska żeby tą drogą dotarli do mnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A na razie to jej w schronisku nie ma bo tam dzwoniłam. Dzwoniłam do szczecińskiego radia i prosiłam o nadanie komunikatu ale to przed chwilą więc jeszcze chyba nie leciał. Uczuliłam wszystkich psiarzy w okolicy i sama już nie wiem co mogę jeszcze zrobić. :-( Jak macie jeszcze jakieś pomysły to proszę o podpowiedź. Jeszcze spróbuję znaleźć na dogomani jakichś szczeciniaków, może znają jakieś pomysły żeby mi pomóc bo już nie wiem jak się nazywam z tych nerwów. Błagam trzymajcie kciuki za znalezienie Zulki, za szybkie znalezienie Zulki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
[quote name='Mada:)'][B]Kibicujemy kochanej Zulci i radujemy się ogromnie z każdego postępu, jaki czyni!! :multi: No i tęsknimy za nią! :placz:[/B][/quote] Postępy to ona robi ogromne:multi:. To jest nieprawdopodobne żeby pies po takim życiu jakie ona miała do tej pory tak szybko łapał o co chodzi w życiu poza schroniskiem. A to dopiero dwa tydodnie jak ona jest poza boksem;).
-
[quote name='rwpb']A może pomyśl o zakupie takiej smyczy-taśmy 10m? Atos taką ma, mogę podrzucić.[/quote] Na razie mamy taką 4-ro metrową ale przy tej ruchliwej suczce i tak muszę ją czasami skracać bo ona tak biega we wszystkie strony że co i rusz się w nią zakręca a brak jej cierpliwości żeby poczekać aż Pani rozplącze:evil_lol:. I tylko macha niezadowolona łapkami że się tak zakapućkały:evil_lol:. Na dłuższą jeszcze troszkę musi poczekać. A poza tym ona strasznie ciągnie na ulice - jej ulubione miejsce do spacerów to środek ulicy i stara się wykorzystać każdą mozliwość żeby na ulicę wmaszerować. Niestety dziś ze zdjęć nic nie wyszło bo "zdjęciowa" sesja była planowana na południuowy spacerek a tymczasem lało jak z cebra więc tylko ambitnie maszerowałyśmy, już bez zdjęć. Obiecujemy jednak że zdjęcia będą przy najbliższej okazji. Jednego tylko mi szkoda - dziś Zulka maszerowała z podniesionym ogonem :crazyeye: w tym deszczu a ja nie mam tego na fotce:placz:.
-
[quote name='rwpb']Co tutaj tak cicho? Gdzie fotki rozrabiaki? I dlaczemu jeszcze w tym dziale?[/quote] W tym dziale to chyba dlatego że Grazynka o niej zapomniała:placz: albo nie ma czasu zajęta innymi psiakami w potrzebie:cool3:. A u Zulki wszystko nowe. Dziewczyna nic się nie nudzi, wychodzimy na spacerki nawet 5-6 razy dziennie i jest nie do zmęczenia. Grzegorz tak skutecznie nauczył ją chodzenia po schodach że nie na w tej chwili schodów, na które by nie weszła. Z własnej, nieprzymuszonej woli, czasen wchodzi po tych schodach tylko po to żeby za chwilkę zejść. Bo Pani leniwa i tylko stoi i czeka aż psica się nabiega:lol:. Poza schodani kolejna rzecz, którą Zulka uwielbia to patrzenie na ulicę po której jedzie dużo samochodów z włączonymi światłami:-o. Zwłaszcza wieczorem. To jej sprawia ogromną frajdę i może tak przez kilka minut siedzieć i tylko jej się główka obraca za tymi samochodami. Zdjęć na razie nowych brak bo ciężko przy tak aktywnym psie jedną ręką utrzymać te 14-ście kilo a drugą spokojnie operować łapiąc umykającą Zulkę. Ale może jutro coś pomyślimy - tak przy niedzieli. Zulka pozdrawia wszystkich, którzy jej kibicują.
-
Mloda1442 piękne dzięki za zdjęcia Zulki:Rose:. Prawda że ona śliczna? - choć ja mogę być nieobiektywna;). Zulka była dziś u swojego lekarza. Jest zdrowa jak rydz. To czym się martwiłam czyli sioo raz dziennie może być. Mamy się nie martwić - jak się lepiej zaklimatuzuje będzie częściej. Na ząbkach duży kamień ale będziemy usuwać go za miesiąc-dwa jak psinka będzie już wyciszona po wszystkich przeżyciach bo teraz trzeba jej spokoju i czasu. Dostała kropelki na kleszcze i coś jeszcze i pięknie się odmeldowała. Aha przy wysiadaniu z samochodu przed gabinetem nawiała, ale po minucie sama podeszła;). Czuła że nasz Pan Doktor lubi zwierzątka i krzywdy nie robi;). Grażynko, teraz ulubione miejsce Zulki do podróży samochodowych to fotel pasażera obok kierowcy, więcej można zobaczyć niż z podłogi :evil_lol:. I jeszcz drobiazg - ta "malutka kruszynka" waży 14 kg!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
[quote name='rwpb']AlfaLS naumiała się wstawiać fotki :multi: Zobaczysz za parę dni, będzie to największa rozrabiaka w mieście :loveu:[/quote] Z tymi fotkami to dzieki za pomoc i wskazówki:Rose:. Co do Zulki to jest to bardzo ciekawska psinka. Wszędzie musi wsadzić ten swój śliczny nosek, wszędzie zajrzeć i wszystko zwiedzić. Tak jest tym zajęta że zapomina nawet robić siusiu na spacerach. Bez względu na to ile chodzimy i zwiedzamy to na siusiu nie ma czasu :-(:-(:-(. Ona się załatwia raz na dobę a to chyba nie jest normalne:shake:. Ja rozumiem że koopa raz dziennie ale sioo? Grażynko, Grzesiu jak to było u Was? A tak z innej beczki to ulubionym meblem Zulki w domu jest kanapa, pomyślelibyście kiedyś że to będzie taka kanapowa sunia:crazyeye::crazyeye::crazyeye:. Jak tylko wracamy ze spaceru to Zulka myk na kanapę i pokazuje mi jaka ona jest po tym spacerze zmęczona:evil_lol:. Ale pracujemy nad kondycją i pewnie niedługo będzie lepiej;). A na zdjęcia z podróży czekamy, czekamy, spokojnie czekamy:mad:.
-
Dzień dobry! To ja Zulka nr 125 ze schroniska. Przesyłam pozdrowienia ze Szczecina, pamiętajcie o mnie i tak jak wytrwale szukaliście domku dla mnie tak wytrwale szukajcie dla wszystkich innych psiaków. Trzymam łapki żeby się wszystkim psiakom udało i żeby schronisko było puste /albo prawie puste/. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images48.fotosik.pl/29/21a99f3aec229aed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/396/3e85f4a06ab26ea2.jpg[/IMG][/URL] Pozdrowienia dla Grażyny, Grześka i całej reszty "tyskiej grupy".
-
[quote name='magda222']Wczoraj nawet prawie "byłam" przy powitaniu Zulki,bo akurat jak dojeżdżali do Ciebie to rozmawiałyśmy z Grażyną przez telefon :)[/quote] "Prawie" robi różnicę!!!!!!!!!!!! Żałuj że Cię nie było, oj żałuj!!!!!!!!!!!!!! A teraz może mi się uda dodać kilka zdjęć Zulki z pierwszego dnia w domu i z dzisiejszego spaceru. Jest mi ciepło ale i tak poleżę koło kaloryfera, tak ciepło to jeszcze nie miałam[/IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images27.fotosik.pl/292/4fd2633badd2a12e.jpg[/IMG][/URL] Jeszcze nie na kanapie ale na nią też wejdę, zobaczycie[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images36.fotosik.pl/29/9481d3b7ff0d7395.jpg[/IMG][/URL] Idziemy dalej? Czemu idziesz tak wolno? [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images48.fotosik.pl/29/21a99f3aec229aed.jpg[/IMG][/URL] Muszę wziąć sprawy w swoje łapki - idziemy szybciutko do przodu[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images42.fotosik.pl/29/e88e3dc7bbc1275c.jpg[/IMG][/URL] A teraz tędy i do domku - ile można spacerować?[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images27.fotosik.pl/292/f63149537a152aaa.jpg[/IMG][/URL] Na dzisiaj tyle. Dzięki piękne rwpb - to według podanego wyżej sposobu udało mi się wstawić zdjęcia.
-
[quote name='rwpb']AlfaLS idź już spać. Jutro masz obowiązek iść z rana na psacerek :multi:[/quote] Właśnie wróciłysmy z kolejnego spacerku i rano też pójdziemy a co tam - jak szaleć spacerkowo to szaleć:lol:. W końcu obie mamy gubić nadwagę:mad:. Mada Zulka zaprasza na konkretne pożegnanie bo jak sama napisałaś takowego nie było:mad:. I co ona sobie teraz o Tobie myśli?:evil_lol:
-
[quote name='Olena84']Zmęczona, ale napewno szczęśliwa![/quote] Chyba wcale nie taka zmęczona:evil_lol: Właśnie wróciłyśmy z pierwszego spaceru i Zulka zachowywała się jak szczecinianka od dziecka. Dziarsko maszerowała przy nodze i nawet parę razy sprawdzałam czy ona na pewno jest na drugim końcu smyczy bo szła tak blisko że smycz wcale nie była naprężona i miałam wrażenie że ją zgubiłam:evil_lol::evil_lol::evil_lol:. To nie jest ten pies o którym pisała Grażyna - na smyczy chodzi elegancko, po schodach - bez problemu, głaskać się pozwala. Teraz po spacerze pojadła i chodzi zwiedzając dom i zaglądając w każdy kącik. A tak prawdę mówiąc a właściwie pisząc to ona jest wreszcie we właściwym miejscu po prostu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! [FONT=Arial Black][SIZE=4]Bardzo pięknie dziękujemy /ja i Zulka/ rwpb za piękną, profesjonalną i bbbbbbbardzo szybką fotorelację i przyjazdu Zulki do domu. Prawda że ona po prostu cudna jest????????????????[/SIZE][/FONT]
-
No i stało się! Nastąpiła ta wiekopomna chwila czyli............ Zulka przyjechała do swojego domu. :multi::multi::multi: Właśnie Grażynka i Grzegorz odjechali i zostawili u mnie tą puszystą kulkę a właściwie całlkiem sporą kulę:diabloti: . O przygodach związanych z podróżą nie będę pisała żeby nie zabierać im tej przyjemności:evil_lol: A przygody były, oj były. Na razie Zulka odpoczywa, dajemy / ja i koty/ jej czas na przyzwyczajenie się do nowej sytuacji i obiecuję że będą dalsze relacje. Może nawet jeszcze dzisiaj.:evil_lol: Szanowni doręczyciele - wielkie dzięki za "przesyłeczkę" i napiszcie jak minęła droga powrotna. Czekamy;)
-
Zakupy juz poczynione. To co mogłam to przygotowałam, z resztą poczekam aż ta puszysta modelka przyjedzie:lol: To już jutro ten ważny dzień:multi::multi::multi: [FONT="Arial Black"][SIZE="5"][FONT="Arial Black"][SIZE="6"][/SIZE][/FONT]I ogromne, ogromne dzięki tym wszystkim, którzy dali Zulce szansę, nie spisali jej na straty tylko dlatego że jest starsza i pozwolili nam sie odnaleźć. I jeszcze w dodatku są tak cudowni że chce im się przebyć te 600 kilometrów żeby psinkę dowieść. Łza się w oku kręci że są tacy ludzie na świecie:loveu::loveu::loveu:[/SIZE][/FONT]: Kochani jak ja i Zulka się Wam zrewanżujemy za Wasze ogromne serca:lol::lol::lol:Musimy coś wymyślić oj musimy.............:???::???::???:
-
11-letni Amik znalazł dom. Po ucieczce szuka go znowu! Ma dom
AlfaLS replied to Mada:)'s topic in Już w nowym domu
Amiku coś spadłeś daleko. :-(Amik na pierwszą stronę!!!!!!!!!!!! -
[quote name='magda222']Bardzo chciałabym pojechać z Grażyną i Grześkiem zawieźć Zulę i poznać Cię AlfaLS :-( Niestety nie mogę na tak długo zostawić syna samego :-([/QUOTE] To bierz syna ze sobą i przybywaj:laugh2_2:My zapraszamy:pepsi: I ja też chciałabym poznać całą silną i pomysłową "tyską grupę". A jak nie dasz rady przyjechać to poszeptaj z Zulką żeby kiedyś miała ochotę na dłuższą wycieczkę "do korzeni" to może się do Was wybierzemy?:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
[quote name='Grzecho']Czy dalej pilotaż przez Szczecin jest aktualny? Jeżeli możemy liczyć na pomoc to proszę o nr telefonu na PW. Planujemy wyjazd z Tychów o 4 rano i dojechać do Szczecina około południa.[/QUOTE] Jeśli Panu Ryszardowi by z jakiegoś powodu nie pasowało to ja na obrzeża Szczecina po Was wyjadę. Na wszelki wypadek mój telefon 502 100 363, choć pewnie jest już Wam znany:evil_lol: Nie możemy się już doczekać tej super modelki, ślicznej, wykąpanej i pachnącej:loveu:
-
[quote name='Mada:)']Zulka robi postępy, jednak, by poważnie zaufała człowiekowi, potrzeba czasu i wytrwałości. Dotyk i głos człowieka kojarzył jej się przez całe życie tylko ze szczepieniami, przepychaniem, przenoszeniem do innego boksu, gdy było to potrzebne i sytuacjami ogólnie mówiąc NIEDELIKATNYMI. Przy Zulce niezbędne będzie mnóstwo cierpliwości, spokoju i opanowania ze strony człowieka. To moim zdaniem wszystko, czego Zulka teraz najbardziej potrzebuje i będzie potrzebowała przez najbliższy czas. ;) To naprawde mądry pies.[/QUOTE] To że mądry pies to przecież widać. Nic tylko się zakochać:loveu: i kochać, kochać, kochać:loveu::loveu::loveu: Już my sę postaramy żeby człowiek kojarzył jej sie z czymś dobrym i miłym - dajcie nam tylko trochę czasu bo cierpliwości ci u nas dostatek. Ja ogólnie jestem leniwy człowiek i nie chce mi się denerwować:evil_lol::evil_lol::evil_lol: A oczy to Zulka ma przecudne:lol::lol::lol:
-
Bardzo dziękuję za zdjęcia pięknej Zulki:Rose::Rose::Rose: Na zdjeciach to ona nie wygląda na malutką a wręcz przeciwnie na taką sporą i taką co swoją wagę ma:evil_lol:. Dlatego bardzo proszę o usilne oswajanie jej ze schodami bo chyba się zasapię wnosząc tego słodkiego klocka :modla::modla::modla:jak nie będzie chciała wchodzić po schodach do domu. Oj chyba będziemy musiały popracować nad sylwetką. A swoją drogą to zauważyłam że niedwano minęło pół roku od założenia wątku Zulki na dogomanii -na szczęście ślicznotka nie musiała czekać tak długo jak inne psiaki na dogo. Co nie zmienia faktu że się w swoim życiu już naczekała................... Zulka powolutku pakuj walizeczkę:loveu:
-
11-letni Amik znalazł dom. Po ucieczce szuka go znowu! Ma dom
AlfaLS replied to Mada:)'s topic in Już w nowym domu
Amik wskakuj na pierwszą stronę bo Cię domek nie wypatrzy;) -
[quote name='Grzecho']Mada ma rację. Nasze koty chodzą, skaczą i biegają po Zuli a ona tylko okiem zerknie i w ogóle się nie interesuje[SIZE=4][B]!!!!![/B][/SIZE] Jak się wyrobię to jeszcze dzisiaj będą fotki z porannego spacerku w lesie![/QUOTE] Super wieści w sprawie kotów:lol: Moje po Zulce nie bedą biegały bo za leniwe są;) A ze zdjęciami Grzecho jak widać się nie wyrobił ale my cierpliwie poczekamy mając jednak nadzieję że niezbyt długo;)