Jump to content
Dogomania

AlfaLS

Members
  • Posts

    11679
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by AlfaLS

  1. Zapraszam na wątek starszej tyszanki.... Takiej zwykłej suni, która ma wyrok - dożywocie w schronisku, zajrzyjcie chociaż.... [url]http://www.dogomania.pl/threads/222069-Pyza-czarna-starsza-zwyk%C5%82a-sunia...-Wyrok-do%C5%BCywocie-Dlaczego[/url] Bardzo proszę.....
  2. [quote name='Monika z Katowic']Mikuniu kochana!:( Żegnaj... Tak smutno żegnać Cię! :( Oj całą prawdę Monika napisała..... A może ktoś z przyjaciół Mikuni pomoże nam pomóc Pyzie? Pobitej, wyrzuconej, skazanej na dożywocie za kratami bo jest taka ... zwykła? Serdecznie zapraszamy....http://www.dogomania.pl/threads/222069-Pyza-czarna-starsza-zwyk%C5%82a-sunia...-Wyrok-do%C5%BCywocie-Dlaczego
  3. [quote name='magda222']Jestem :) :) :)[/QUOTE] Super!!!! Serdecznie witamy!!!
  4. Jeśli tak to jeszcze filmik z Pyzunią... [video=youtube;HxvyjJJR38k]http://www.youtube.com/watch?v=HxvyjJJR38k&feature=BFa&list=UUX_4R77MeX3T_kbpe8ok7ow&lf=plcp[/video] Czy uda nam się pomóc tej suni? Jeszcze dodatkowa wiadomość - kiedyś Pyza mogła wychodzić na spacery... Teraz już niestety nie - Grażynka jest chora a tylko ona wychodzi z psiakami na spacery. Czyli Pyza ma tylko swój boks...... Kochana Polubek zrobiła piękne banerki dla naszej Pyzuni - prosimy się częstować!!!!!!! ********
  5. Wolontariuszka powiedziała o niej jeszcze że Pyza "za piłką szaleje jak wariatka" oraz "psom stara się nie dawać i w razie czego im się stawia" Jak wszyscy wiemy w Tychach są akcje adopcyjne i o Pyzie na akcjach tak napisano: "na akcjach mieliśmy z nią mały problem (i dlatego nie proponujemy jej do domu z dziećmi) bo na akcjach była wystraszona i natychmiast przywiązywała się do danego opiekuna i nawet jak znała wolontariusza godzinę to pilnowała go już na całego. Jednak to pilnowanie to raczej jej minie gdy nie będzie czuła się zagrożona, ona mimo swojego nastawienia naprawdę się boi". Kolejne fotki: Czy kogoś oprócz nie zauroczyła Pyza???????
  6. Lipiec 2012r. Niestety - nie zdołaliśmy pomóc Pyzuni. Pyza odeszła za TM(*) w schroniskowym boksie. Sama i samotna. Nie wiadomo dokładnie co było przyczyną śmierci. Wcześniej nie było żadnych symptomów. Po prostu pewnego dnia źle się poczuła... A teraz jej nie ma :-(. Żegnaj kochana Pyzuniu - i jak możesz wybacz mi, że nie zdążyłam Ci pomóc... Że nie wyciągnęłam Cię zza tych niebieskich krat. Że odchodziłaś jak więzień... Będziesz dla mnie zawsze tą szaloną, uśmiechniętą sunią z niebieskim pluszakiem w pyszczku... :-(:-(:-( A wcześniej było tak..... Oto ona - PYZA. Dlaczego Pyza? Bo takie imię dostała w schronisku. Ktoś kto jej to imię nadawał chyba na nią nie patrzył... Sunia jest nieduża, drobna to jaka z niej pyza? Sunia przeżywa właśnie swoją życiową gehennę. Kiedyś zapewne miała dom... Zapewne też została wyrzucona bo taką błąkającą się czarną bidulkę, w dodatku pewnie pobitą, uderzoną czymś ostrym w głowę przywieziono 29.03.2010r. do schroniska w Tychach. Sunia miała szczęście że ktoś ją wypatrzył, ktoś zgłosił, ktoś inny opatrzył... Ale zapas szczęścia się skończył i od prawie roku sunia siedzi za niebieskimi kratami i tęsknie patrzy na przechodzących ludzi... Jak każdy wie, pies jest najwierniejszym przyjacielem człowieka, Pyza nie przestała więc kochać, ufać i pragnąć szczęścia. To cudowna przyjaciółka, kochana sunia, która niezwykle szybko się przywiązuje. Za każdą podarowaną jej chwilkę uwagi potrafi cieszyć się całą sobą! Jest niemożliwa! Pyza tak bardzo pokocha swoją nową rodzinę, że nie da się wyrazić tej miłości w słowach... Pyza bardzo pragnie domu, dlatego nie toleruje większości psiaków. Jest po prostu zazdrosna. Nie nadaje się też do domu z dziećmi, bo jest dojrzałą, kochaną psią panią, ma ok. 9 lat. Przejawia także zachowania szczenięce, kiedy tylko pokaże się jej piłeczkę lub patyczek. ;) Uwielbia zabawę z ludźmi, chce kochać i kochaną pragnie być! Sunia nie reaguje jeszcze na powyższe imię, dlatego nowy opiekun będzie mógł je zmienić bez problemu. ;) Kontakt w sprawie adopcji: tel: 601-294-064 Schronisko dla zwierząt w Tychach ul. Przejazdowa 101. Sunia ma numer 3550 Oto ona - PYZA
  7. Lubię takie dobre wiadomości :multi:.
  8. Kochani Mikunia odeszła........ Pewnie teraz wita sie z Tosią, Balbinką, Paryskiem, Posterkiem, Dagusią i Derunią. Jest ze "swoimi", którzy otoczą ja wielką miłością a ona będzie się czuła w ich gronie bezpieczna.... Kochana Mikuniu nawet nie wiesz jak mi Ciebie będzie brak...:-(:-(:-( Coś więcej pewnie troszkę później napisze Gosia. Ja wiem tylko tyle...
  9. Nie wiem :shake:. Dzwoniłam do Gosi ale nie odbiera........
  10. Ja zawsze powtarzam - żeby tylko Mika nie cierpiała.... Jeśli ona ma być z nami dłużej o dzień, dwa czy nawet tydzień ale za cenę bólu to ja tak nie chcę. Myślę, że w takiej sytuacji też trzeba pokazać naszą miłość do zwierzaka i nie pozwolić żeby cierpiał... Akurat tu, na wątku Mikuni to chyba wszyscy mamy podobne zdanie. A Gosia, niestety już niejedna taką sytuację przechodziła i wierzę, że jak będzie ten czas to podejmie tą najtrudniejszą decyzję... Gosiu, kochana znów to ciężkie zadanie pożegnania kolejnego tyszaka w naszym imieniu spadnie na Ciebie... Ale jeszcze Mikunia jest z nami dlatego proszę Cię podziękuj jej w sposób szczególny ode mnie... Mika jest pierwszym psiakiem, pierwszym tyszakiem, w wyciągnięcie którego tak mocno się zaangażowałam. Dzięki niej udało się skupić wokół zwierzaków ze Schroniska w Tychach naprawdę fantastycznych ludzi. A z kolei dzięki zaangażowaniu tych ludzi udało się nam wyciągnąć zza niebieskich krat kolejne istoty, które siedziały tam 10 czy 12 lat... Mikuniu to dzięki Tobie tyle osób pokochało tyszaki. A Ty jesteś naszą najważniejszą tyszanką. Gosiu wyściskaj ją do nas z ogromną miłością, taką wielką jak do niej czujemy wszyscy... Bardzo o to prosimy...
  11. Młody, piękny, zdrowy, wykastrowany - toż to ideał nie pies :loveu:.
  12. Też jestem ciekawa. jak Gosia nam nic nie napisze do jutra rana, to zadzwonię do niej i podpytam...
  13. Moi weci też tak mówią :lol: Sunie ze schroniska na pewno wyszły zabezpieczone. Teraz Kasia zaszczepi Meggi a Gosia Abrę i wszystko będzie jak trzeba. Trudno, jak Abra nie chce współpracować po dobroci zostanie troszkę do tej współpracy przymuszona. My pewnych rzeczy nie przeskoczymy - obowiązek szczepień - i ona też nie da rady. Musi się podporządkować i już :lol:. Gosiu kupiłaś sedalin?
  14. ja też!!!!!!!
  15. Oby tylko ktoś się zakochał we Florku :lol:.
  16. Choć jedna dobra wiadomość w tym wszystkim, ze ten cukier jest ok. Mikuniu, odpoczywaj, nabieraj sił.......
  17. Ja też jestem bardzo ciekawa jak Mikunia dzisiaj....... Gosiu przekazałam wczoraj 116 zł. - to co napisałaś plus na te podkłady, które masz kupić dziś..... Bardzo się martwię o Mikę.....
  18. To się nazywa -dobre wiadomości :multi:.
  19. [quote name='Maruda666']Od początku podczytuję , a teraz przyłączam się z całej siły z kciukami [URL=http://smajliki.ru/smilie-1066507527.html][IMG]http://s17.rimg.info/37ed281bcfd4ab3559ec39eb79b3f2ac.gif[/IMG][/URL][/QUOTE] To tak jak ja :thumbs::thumbs::thumbs: I też kocham wszystkie czarne stworzenia :loveu:.
  20. Teresko dawno Cię u Mikuni nie było :lol:. Wpłatę, a właściwie dwie wpłaty oczywiście zauważyłam i pytałam jak to zapisać - odpowiesz?????? Później nie dopytywałam bo coś Cię nie było widać na dogo to pomyślałam że może gdzieś wyjechałaś... Dzięki za mądre rady odnośnie opieki nad Mikunią. Mam nadzieję, ze Gosi uda się coś z Twoich wskazówek zastosować :lol: Mikunia nie jest już w kojcu. Odkąd choruje jest u Gosi w garażu gdzie jest podgrzewana podłoga... Gosia wzięła ją nawet do domu ale Mikuni nie bardzo tam pasowało. Odgłosy kotów, telewizora, inne takie domowe, których Mika nie zna - denerwowały ja. A ponieważ nie może się ruszyć i np. odejść to tym bardziej się stresowała...
  21. Grażynka była ze zdjęciami Miki u tego weterynarza z Oświęcimia. Pani doktor powiedziała, że takich zmian jakie są u Mikusi się nie operuje. Że powinny być podawane sterydy i środki p/bólowe. Jednak wcześniej powinno być badanie krwi pod kątem tego czy te sterydy można podawać. Więcej z tej rozmowy nie pamiętam :oops:. I jeszcze to ze absolutnie zmiana nie wygląda na nowotwotową. Więcej mam nadzieje, ze napiszą nam Cioteczki z Tychów: Grażynka a jak nie ona to może Magda222.....
  22. [quote name='kasiaprzystał']Wyniki badania krwi Meggi są bardzo dobre, nie ma się do czego przyczepic. Tylko krew jest troszkę zagęszczona- muszę kontrolowac czy dostatecznie dużo pije. Antybiotyk mamy do poniedziałku i po jego zakończeniu musimy odczekac 7-10 dni i wtedy zaszczepimy Meggi. Koszt szczepienia wścieklizna+ wirusówki wyniesie 65 zł.[/QUOTE] Bardzo się cieszę że wyniki dobre :multi:. Ostatnio te nasze starsze tyszaki chorują to chociaż tu dobre wiadomości :lol:. Kasiu, za wyniki już przekazałam, to na szczepienia przekażę osobno ;).
  23. Oby los się do niego kolejny raz uśmiechnął - on taki fajny piesek :loveu:
  24. Ona podobno nie da sobie "dobrowolnie" założyć kagańca......
×
×
  • Create New...