Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. evel

    Barf

    Jajco. Na barfnymświecie chyba kiedyś tłumaczyli jak dzielą podroby, trzeba by poszukać i np. serca zaliczali do "mięs" a nie do "podrobów", podział jest w sumie chyba dość umowny. Przykładowo język składa się z mięśni poprzecznie prążkowanych, serce z tkanki poprzecznie prążkowanej sercowej, żołądek to różne mięśnie, więc jednak "typowe podroby" jak wątroba, trzustka czy co tam ludzie dają się jednak TROSZKĘ różnią.
  2. evel

    Barf

    Jęzor to chyba mięsień...? ;)
  3. Ucz na mniej atrakcyjnych przedmiotach i jak będzie miał obcykane to dopiero na innych. To jest moim zdaniem jedna z najtrudniejszych komend, zwłaszcza u rozbudzonego łupowo psa. U nas najszybciej poszło z frisbee, bo suka wie, że jak puści to zaraz leci następny talerz, ale z piłeczkami dłuuugo był problem. Trzeba ćwiczyć, nie ma innej rady :)
  4. Nie zdrowy, tylko SZCZĘŚLIWY :diabloti:
  5. Nauka komendy "puść"? ;)
  6. Co kto lubi, ja nie zamierzam nikogo przekonywać - mnie z moim psem i na moich terenach rowerowych jest lepiej trzymać smycz w ręku i ręką trzymać kierownicę. Po prostu wyraziłam zdumienie, ale powiedzmy, że już kumam inny punkt widzenia. No i Zu biega kłusem. A bezpieczeństwo na rowerze z psem przyczepionym na stałe też jest względne: [quote name='Victoria']ja sie kiedys nieźle wywaliłam z psem. jechalam juz do domu, przyspieszylam i to tak dość mocno, jakiś taki nawyk ze na mojej ulicy rozpędzam sie na maxa, jechałam środkiem i mojemu psu nie spodobała się studzienka, wiec ją ominęła. Leciutko mnie pociągnęła w bok, tylko tyle ze się smycz napięla na chwilkę. niestety przy tej prędności poskutkowało to niezłą glebą :evil_lol: A pies waży 8 kilo. nie wiem jakim cudem nic jej sie nie stalo, nawet sie nie przestraszyla - poszła sobie pod furtkę i stamtąd patrzyła jak się zbieram :diabloti:[/QUOTE]
  7. [quote name='Fauka']Gdzież to znalazłaś? :crazyeye:[/QUOTE] Tu: [URL]http://alchera.pl.tl/Strona-startowa.htm[/URL] :roll: Pogrzeb sobie w miotach i tam masz opisy szczeniąt. Ręce i gacie opadają.
  8. Ja właśnie czytam sobie opisy szczeniaczków na stronie hodowli, z której pochodzi merlaczek i oczy mam coraz większe... [QUOTE]Codziennie biega ze swoim panem . Jest bardzo prędka toteż [B]czasami uda jej się jeszcze zagonić paru przechodniów i rowerzystów[/B] .[/QUOTE] [QUOTE] Bezgranicznie kocha swoją Panią i [B]jest o nią bardzo zaborczy[/B] .[/QUOTE] [QUOTE]Na co dzień ma towarzystwo dwóch psów,ale lubi też spacery po mieście([B]czasem na własną łapę[/B]).[/QUOTE] Naprawdę tym się ludzie chwalą na stronie swojej hodowli? :|
  9. [quote name='motyleqq']luzem to nie to samo :evil_lol: a i tak żeby puścić psa, to najpierw trzeba dotrzeć w odpowiednie miejsce. ja bym z takim małym pieskiem nie bała się na smyczy jeździć :) Etna to może mnie przewrócić, ale Lena nie wiem czy dałaby radę tak Cię mocno pociągnąć w bok. tylko trzeba sobie tak przyczepić smycz, żeby pies nie mógł wybiec przed koło, wtedy nie będzie strachu że na nią wjedziesz. też myślę o tym wysięgniku, tylko chciałam najpierw sprawdzić, czy jest sens go kupować, bo się trochę bałam z nią jeździć[/QUOTE] Oczywiście, że mały pies może wywrócić rowerzystę. Nie chodzi o masę psa tylko całą sytuację - Ty na rowerze utrzymujesz równowagę, wystarczy niewielkie szarpnięcie i gleba. I nie rozumiem, dlaczego przywiązuje się psy do rowerów - ja trzymam smycz w ręku, w razie czego smycz puszczam i nie mam wybitych zębów, bo coś tam się stało ;) Ale ogólnie Zuz też śmiga luzem, przez osiedle mamy tylko chwilkę, chociaż suczydło już zdążyło zasmakować jak to jest wpaść pod koło i że wtedy jest ała, teraz się pilnuje :diabloti:
  10. A, to przegapiłam, że to pies babci - sorry ;)
  11. Ja kiedyś zostałam zwyzywana od buraków i wieśniaków :evil_lol:, jak wkopałam z powrotem na podwórko ONeczka, który akurat wypadł z zębami na wierzchu prosto na nas, bo pańcio nie wziął pod uwagę, żeby [B]w ogóle[/B] zamontować bramę (bo to takie MIEJSKIE, c'nie). Facet powrzeszczał, pomachał rękami, powyzywał mnie i polazł. Moim zdaniem nie warto chyba tego ruszać, zwłaszcza jeśli Twoje psy też były luzem. A na spacerki polecam gaz pieprzowy.
  12. [quote name='xxxkiniaxxx'] Właściwie to nikt nie podchodzi nawet do niej bo [B]ujada jak szalona jak tylko wychodzi z domu [/B];)[/QUOTE] I nie przeszkadza Ci to? :roll:
  13. evel

    Barf

    Nie mielę, podroby surowe ale tylko drobiowe (kura, indyk itd.) albo wołowe (serca). Świni nie daję z powodów j/w przytaczanych.
  14. [quote name='isabelle301']Zupełnie nie rozumiem o co ci chodzi...przecież bullowate to takie nieszkodliwe psy...on tylko by złapał i potrzymał i krzywda nikomu by sie nie stała. Co innego gdybys miała laba albo goldena a juz nie daj boże ONa...te to dopiero by poszarpały![/QUOTE] Dałabyś sobie spokój, banik Ci się znowu marzy za drugie konto czy coś? Mimo tego, że mój pies został ugryziony przez TTB i zaatakowany przez innego, NIGDY nie widziałam, żeby jakikolwiek bullowaty robił taką histerię jak owczarek na widok innego psa.
  15. Ja widziałam ostatnio, jak pan wybiegiwał posokowca na dławiku przy rowerze przy trasie Lublin - Warszawa :roll:, więc różnie to z tymi dławikami bywa, ale rzeczywiście częściej się widuje wszelkiego typu łańcuszki.
  16. Aktualnego szczepienia na co? Pies musi mieć szczepienie na wściekliznę i nie ma, że sobie można nie szczepić i trzymać w kagańcu :roll: To przepis ogólnopolski, odgórny.
  17. Kaganiec lub jego brak jest regulowany przepisami miejscowymi. Np. w Lublinie smycz ALBO kaganiec i pies luzem w ustronnym miejscu, jeśli jest pod kontrolą opiekuna. W kagańcach tylko "rasy agresywne" albo zwierzęta zachowujące się agresywnie. Na dobrą sprawę capnąć za rękę może każdy pies, co nie oznacza, że każdy pies ma chodzić w kagańcu ;)
  18. No hola. Fota z łowcami jest? Jest. Jamnik psem pasterskim w takim razie jest? Proste :cool3:
  19. Szura, czy bedlowa fryzura ma jakieś uzasadnienie... no nie wiem, praktyczne, historyczne? I jak wygląda łysy bedlington? :cool3:
  20. Dzięki za wypowiedzi :) Interesujące. W sumie osobiście nie znam chyba żadnego wychowanego sznupa, więc nie znałam ich z tej lepszej strony ;)
  21. Dobra, buszuję w necie szukając info o kolcach, bo powinnam właśnie dziubać magisterkę i... jezusie nazarejski :D [QUOTE][B]Kolczatka. Kontrowersyjne narzędzie szkoleniowe, które najczęściej pogłębia problemy zamiast je rozwiązać.[/B][COLOR=#333333][FONT=Lucida Grande] Pomińmy na chwilę kwestię etyczną (co jest oczywiście kwestią podstawową), a skupmy się na skuteczności – pies przyzwyczaja się do bólu i potrzebuje coraz silniejszych bodźców aby zareagować na naszą komendę. [/FONT][/COLOR][B]Proszę – nie używajcie kolczatek! Jeśli nie ufacie swojemu psu albo własnej sile mięśni, zaopatrzcie się w kolczatkę plastikową, która jest delikatniejsza od metalowej, nie brudzi sierści i nie powoduje uczuleń.[/B][COLOR=#333333][FONT=Lucida Grande] Nadal jest jednak kolczatką. Kolczatka powinna być zakładana tylko na czas szkolenia. Dlaczego spacer z właścicielem ma się psu kojarzyć nieprzyjemnie? Czy uważacie, że to rozwiąże problem? Jeśli stwierdzicie, że dzięki kolczatce bardziej panujecie nad psem to proponuję wyspowiadać się przed sobą samym i zapytać:[/FONT][/COLOR][B] czy przed założeniem kolczatki zrobiłem wszystko żeby wyszkolić psa pozytywnie? Czy mądrze kocham mojego psa? Czy chcę wychowywać swojego pupila odpowiedzialnie, w duchu wzajemnego porozumienia czy tylko mieć maskotkę na pokaz lub psa mordercę? Kolczatka w 90% przypadków nie jest potrzebna. To pójście na łatwiznę, a przy okazji zamknięte koło. Zabronić nie mogę, ale z całego serca nie polecam![/B][/QUOTE]
  22. [quote name='Aleks89']Też nie wiem na ch... te osłonki.:shake:Ani to ładne ,ani praktyczne.Evelówna a widziałaś te plastykowe kolczatki?takie propozytywne?[/QUOTE] Doedukowałam się. [QUOTE][FONT=Arial]Triple Crown Collar jest najbardziej [/FONT]przyjazną psu z dostępnych na rynku kolczatką. Wykonana została z wytrzymałego polimeru, [B]nie jest ostra, a jednocześnie skutecznie wysyła bodziec do psa[/B]. Daje Ci szansę przebrnąć przez ciężkie momenty wspólnego treningu w bezpieczny sposób. Alternatywa do metalowych kolczatek.[/QUOTE] Eeee? [QUOTE][FONT=Arial]Kolczatka jest jednym z akcesoriów, które mogą okazać się bardzo przydatne w trakcie treningu z psem. [B]Są sytuacje, kiedy jej użycie okazuje się wręcz niezbędne np. jeśli pies ucieka i może wpaść pod samochód[/B]. Jeżeli boisz się zrezygnować z metalowej kolczatki i używać zwykłej obroży - wypróbuj kolczatkę plastikową Triple Crown. Zanim jednak wykorzystasz w treningu, upewnij się, że wiesz jak prawidłowo ją stosować.[/FONT][/QUOTE][FONT=Arial] [/FONT] Czy ktoś mi może wytłumaczyć zależność? :evil_lol: [QUOTE][FONT=Arial]Dlaczego powinieneś wybrać obrożę Triple Crown? Jest ona [B]najbardziej przyjazną psu z dostępnych na rynku kolczatek[/B]. Wykonana została z wytrzymałego polimeru, nie jest ostra, a jednocześnie skutecznie wysyła bodziec do psa. Daje Ci szansę przebrnąć przez ciężkie momenty wspólnego treningu w bezpieczny sposób.[/FONT][/QUOTE] Kufa, a mnie się zawsze wydawało, że kolce NIE mają być przyjemne dla pieska? :niewiem: [QUOTE][FONT=Arial]Dodatkowym atutem jest bardzo estetyczne opakowanie kolczatki. Idealnie nadaje się na prezent dla osoby zajmującej sie szkoleniem psów.[/FONT][/QUOTE] :loveu::loveu::loveu:
  23. Sorry, że tak ni z gruchy ni z pietruchy, ale ostatnio weekendami jestem poza netem i nadrabiam :P [quote name='Fauka']Ale jakby nie patrzeć bordery są trudne. W sensie że zapalony, oświecony psiarz sobie poradzi natomiast laik albo osoba bez motywacji może mieć problem. Chociażby wczorajsza historia którą opowiedziała Anka, jak to pewien borderek (posiadający blogaska) [B]zaatakował sędziego na ringu, atakuje inne psy i zagania samochody[/B]. Założę się że ma za mało pracy, nie ma dobrej socjalki i co z tego że ładnie chodzi w kontakcie, jak nie jest socjalny i nie jest bezpieczny. Ale jak już się coś wie, umie i chce pracować to borderek jest idealnym pieskiem, bo nawet jak pojawia się problem to trzeba potrafić zdusić go w zarodku.[/QUOTE] Whaaaaaat? I to jest właśnie absurd piesecka do sportuuuu, który w robocie jest super, a poza placem szkoleniowym jest takim deklem, że trudno z nim żyć wśród ludzi i psów. I jeśli właściciel się uważa za świadomego psiarza to gratulujemy :grins:
  24. Czy ktoś wie, jaki temperament i chęć do roboty z człowiekiem mają sznaucery? Zadziwia mnie jeden okaz z pseudo, bo skubaniec się lepiej mnie pilnuje na spacerach niż własna osobista suka, jest takim dupotrzymakiem :lol: i nawet żreć za to nie chce, bo pluje. Wystarczy, że do niego pogadam na wesoło i towarzyszy nam caluśki spacer. Do innych psów mało konfliktowy, raczej wydrze pałę i odpuszcza, moja suka nim raz zamiotła i żyją w zgodzie, ale jest jeszcze młodziutki, ma pewnie ze 2 lata teraz. Ale że budowę ma nie bardzo sznupkową, znaczy nie jest czołgiem tylko raczej jest szczuplutki i lekkiej kości to zastanawiam się, na ile charakterem też może odbiegać od typowego sznupa. Podsumowując - czy ktoś zna normalnego, wychowanego sznupa i może rozwinąć temat? ;) Pytam z czystej ciekawości, sznup jako rasa posiadająca brodę odpada u mnie w przedbiegach :evil_lol:
×
×
  • Create New...