Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. Sunia chyba jest na flexi, albo ja już całkiem ślepa jestem ;)
  2. Boże... od razu mi się przypomniały szkieletory z jednej pseudo... Właściciel twierdził, że muszą utrzymywać linię! :angryy: Że robią po 15 km przy rowerze dziennie! A to same skóry i kości były :( MaDi, mogłabyś zajrzeć do Balbinki? Potrzebujemy rady odnośnie klinik na Głębokiej: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/195114-Mikrosunia-Balbinka-ca%C5%82a-w-loczkach-jak-baranek-szuka-domku-%21%21%21/page19"]KLIK[/URL] A tak poza tym, czy jako LSOZ możecie sobie założyć konto na allegro? Jestem prawie pewna, że znalazłby się ktoś, kto chciałby kupić cegiełkę. Jednym z mistrzów aukcji cegiełkowych jest chyba Isadora ;)
  3. O masz... a będzie można gdzieś jeszcze to obejrzeć? Bo kończę zajęcia o 18 :placz:
  4. [quote name='Pies Pustyni'][...] - reakcji na "smycz behawioralna" czy [B]kliker[/B]? Przeciez to tez zalicza sie do "pozytywow" i jest [B]wieksze prawdopodobienstwo, ze pies odpowie na zastosowanie ktoregos z tych przyrzadow agresja[/B], niz na podanie smakolyka.[/QUOTE] Miałam już nie nie mówić, ale nie mogłam się powstrzymać :evil_lol: Tak, pies na pewno odpowie agresją na kliker... Rzuci się na kliker i postanowi go zabić :roflt: Dobra, koniec żartów. Co do reszty - cóż, dziwi mnie czasem to, że w "szkole pozytywnej" tak szeroko poleca się kantar. Mam psa, który przy nacisku na kufę w momencie niewłaściwego zachowania dostaje histerii, więc tak sobie tylko podejrzewam, że w kantarku zrobiłaby rodeo i ewentualnie skręciłaby sobie kark... Więc to nie zawsze jest tak, że kantar jest lepszy niż np. kolce, to nie jest tak, że są rzeczy czarne i białe. Niemniej jednak pan Łisperer mnie przeraża... i to zadowolenie na twarzach właścicieli :shake: Masz histerycznego psa, który potrzebuje strzyżenia? Obetnij psu włosy z pyska na siłę, najwyżej będzie bez oczu! Masz wolfdoga, którego nie potrafiłeś wychować i przekierowuje swoją agresję na smycz w momencie ataku na innego psa? Uduś go łańcuszkiem! I tak dalej...
  5. Tak sobie myślę... Jaka to część Warszawy? Może by zorganizować Tusi jakiegoś spokojnego psiaka z dogo, żeby nauczyła się przy nim, że spacery i inne psy nie są wcale straszne i nie trzeba się bać? U nas Zu też bała się wszystkich psów, tylko, że zamiast uciekać to zaczynała wściekły jazgot :shake: tzw. "ostrość pozorna", czyli jeszcze gorzej niż zwykła ucieczka, bo i w łeb mogła zarobić jak jakiś pies stracił cierpliwość... Kosztowało mnie to dużo pracy, ale oprócz ciągłego szkolenia pomogły właśnie spokojne, zrównoważone psy spotykane na spacerach.
  6. [quote name='nataliahexe']Mogłabym mieć tylko i wyłącznie do siebie, bo Twój był na smyczy a mój podbiegł, spuszczam psa tylko w parku a pozwalam jej na kontakt z psami, które są przyjaźnie nastawione a tak to zawsze ją odwołuje.[/QUOTE] To inaczej - skąd wiesz, że pies jest przyjaźnie nastawiony? Miałam na DT akitę, który jak widział inne psy to merdał ogonkiem i popiskiwał, ale jak jakiś nieszczęśnik dał się na to nabrać to akit walił nim o glebę i wcale nie miał przyjaznych zamiarów, raczej konsumpcyjne ;) Jeśli właściciel prosi o odwołanie psa to powinno się NATYCHMIAST spełnić jego prośbę, bo nigdy nie wiesz, jaki ten drugi pies jest, może jest agresywny, a może chory, a może... i tak dalej.
  7. To może inaczej, ciachnąć ją tutaj (nie wiem, czy taniej wyjdzie Stefczyk czy Głęboka), przetrzymać dobę po zabiegu i dopiero wieźć? Czy wtedy, świeżo po zabiegu, mogłaby kilka dni posiedzieć u Madalleny? Czy w ogóle jest opcja, żeby ją przewieźć świeżo po zabiegu, czy zależy od jej samopoczucia?
  8. Wiesz co, natalia... Jakby Twój pies podbiegł do mojego, który byłby na smyczy (na osiedlu zawsze jest) i mój przetrzepałby Twojego psa o chodnik, to do kogo miałabyś pretensje?
  9. Kurna, ja też nie pomogę z DT, bo mnie wymeldują migusiem jak przyprowadzę jeszcze coś żywego do domu :roll: A może na Głębokiej byłaby możliwość ją ciachnąć i przetrzymać do tego 30 listopada np., zakładając, że odbędzie się wizyta w nadchodzącym tygodniu i będzie wszystko OK (mam nadzieję, że tak właśnie będzie ;))? Ja akurat nie znam tamtejszych wetów, ale MaDi ma tam chyba jakieś dojścia ;)
  10. Ha, ja uznałam, że zakazy powinny być tylko takie, żeby je móc egzekwować, bo inaczej nie mają sensu, tak więc skoro ja tylko zasnę a Zu się wbija na łóżko to już trudno, niech jej będzie... Nie zakazuję jej włażenia na łózka czy fotele, ale reaguje na "zejdź" bez szemrania ;) Najgorzej jest jak się rozpycha kopytami, albo jak się wbija między mnie i TŻta i zaraz zaczyna sapać, chrumkać i się wiercić, bo jej gorąco :evil_lol:
  11. [quote name='annber']boze ale wy robicie problem , [...] ale jesli ktos nie ma za bardzo pieniedzy a dana rasa mu sie podoba i kupuje psa bez rodowodu to to chyba nie jest przestepstwem?[/QUOTE] Tak. Jest przestępstwem napędzania pseudohodowli i stwarzania popytu na "rasowe bez...". I właśnie przez takich ludzi męczarnia psów trzymanych tylko do rozrodu nigdy się nie skończy.
  12. [quote name='dkf385']Badania od kątem chorób robi się tylko dla tych najczęstrzych dla rasy i tylko one są wymagane, choroby serca niestety są coraz częstrze, ale mało które rasy muszą być badane. [/QUOTE] "Robi się"? No to po to ma człowiek mózg, żeby wybrać akurat tę hodowlę, w której robi się jak najwięcej badań. Jak ktoś jedzie po najniższej linii oporu to jego sprawa :roll: [quote name='dkf385'][...] bez względu na to czy decyzja padnie na psa z rodowodem czy bez. [...] więc możecie być wszyscy spokojni że nie kupię szczeniaka z pseudohodowli ani od rozmnarzacza psów.[/QUOTE] Jeżeli będzie bez rodowodu to tak właśnie, będziesz wspierała pseudohodowle/rozmnażaczy i cokolwiek byś nie mówiła, to jest to po prostu fakt.
  13. [quote name='Bonsai']Kurde wydało się. :D :D ;)[/QUOTE] [SIZE=1]Ola, mam prośbę, tropicie z Piegiem? Bo my... hm, nieudolnie zaczynamy, jakbyś mogła mi parę rzeczy podpowiedzieć na pw albo gg 4489731 :oops:[/SIZE] Ja tam uważam, że akurat w przypadku mojego psa muszę zachować proporcje ruchu do wysiłku intelektualnego mniej więcej po połowie... Teraz mam porównanie - od miesiąca sucz ma ograniczony ruch, sztuczek i komend się uczy jak maszyna a i tak kombinuje :roll: Dlatego pomyślałam o tropieniu...
  14. Dziewczyny, spokojnie, Pies Pustyni myśli, że zjadł wszystkie rozumy i tylko on jeden posiadł tajemną wiedzę na temat "zwierzęcia zwanego psem" ;) A my wszyscy guzik wiemy :razz:
  15. Dziewczyny, weźcie coś napiszcie, bo ręce i majtki opadają :shake: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/193330[/URL] od postu #7 zaczyna się jakaś masakra :roll:[URL="http://www.dogomania.pl/threads/193330"] [/URL]
  16. [quote name='dkf385']Ale komu mają dawać sprawdzać?? Kto powiedział że nie robią?? Przeważnie robią tylko nie mają na to oficjalnych potwierdzeń. Uważasz że która wersja jest lepsza, kiedy ktoś ma dużą znaną hodowlę w której jest weźmy 5 suk i 3 psy, oczywiście wszystko bez przekrętów, czy jedną suczkę którą raz czy dwa puścili na szczeniaki (wiadomo ile jest roboty przy małych, więc większość ma dość po razie). W pierwszym przypadku nawet mimo szczerych chęci raczej nie mają szans na poświęcenie odpowiedniej ilości czasu na kazdego psa, nie mówiąc już o szczeniakach.[/quote] Choćby kynologom na przeglądzie młodych? W pseudohodowlach robią badania? :roflt: I zaskoczę Cię, wolę tę hodowlę z 8 psami, bo wszystko jest legalnie i kontrolowane z zewnątrz przez ludzi, którzy się na tym znają, lekarzy weterynarii i kynologów. Znam osobę, która ma 7 psów, wszystkie są kochane i mają zapewnioną super opiekę, kontakt z ludźmi, i zabawę. Jak się chce to można. [quote name='dkf385']Wyjaśnijmy sobie jedna, dla mnie pseudohodowla, to po prostu fabryka psów, którzy idą tylko na ilość, gdzie opieka ogranicza się tylko do zywienia (może nawet i z górnaj półki) i zrobieniu wymaganychdo uzyskania metryk badań i zabiegów. [B]Kwestia rodowodu jest tu drugorzędna.[/B][/quote] Jasne, nieważne, czy to rasowy pies czy jakieś bóg-wie-co po mieszanych rodzicach, albo rodzicach z ukrytymi wadami, dlatego niepokazywanymi na wystawach! :multi: [quote name='dkf385']Oczywiście ze się zdarza ale, ale nie wszystko jest tylko czarno białe, nie ma tylko super hodowli z papierami, a cała reszta to pseudo.[/quote] Wskaż mi miejsce, w którym wychwalam pod niebiosa hodowle ZK i mówię, że wszystkie są zaje2biste. [quote name='dkf385']Tak tak ładne regółki i piękne założenia, szkoda tylko że tak mało tych co rozmnarzają psy ię do nich stosują.[/quote] Może masz problemy z łapaniem przekazu, ale chodziło mi też o Ciebie - dopuszczaliście swoją bernenkę do pierwszego lepszego repa, a potem płacz, że szczeniaki mają ubytki stomatologiczne :roll: [quote name='dkf385']Tak bo ja jestem ślepa i głupia, że jak mi pokażą piekną sukę w najlepszej formie, to się zachwycę jej urodą i uwierzę że dwa miesiące temu urodziła młode. Ile ludzi trzyuma w takich warunkach psy?? Nie popadajmy w paranoje, myślałam że to ja wszędzie węsze podstęp i widze w kazdej rasie wady.[/quote] Niekoniecznie w najlepszej formie, wystarczy, że będzie wyglądała lepiej, niż prawdziwa mamusia zamknięta w komórce, ze sromem wielkości pięści dorosłego mężczyzny od ciągych porodów, z nużycą... [quote name='dkf385']Wiem że dla niektórych są tylko dwie opcje albo ze znanej hodowli, albo ze schroniska. Osobiście nie wezmę psa starszego, co sobie wychowam od małego to bedę mieć, do tego łatwiej wprowadzić szczeniaka jeśli ma się innego psa. Do tego biorac ze schoniska dopiero można sobie narobić problemów, bo w końcu z jakiegoś powodu on tam jest, ma już swoje problemy i został jepiej lub gorzej wychowany, nie koniecznie tak jak nam to odpowiada.[/QUOTE] Jak Ty mało jeszcze wiesz... :roll: Nie rozumiesz, że z pseudo-pita może Ci urosnąć pies, który będzie chciał zabić Twojego psa? Nie rozumiesz tego? I chyba oszalałaś twierdząc, że wszystkie psy w schronisku mają problemy i złe doświadczenia. Na pewno np.6 tyg. szczeniaki, które trafiły tam tylko dlatego, że jakiś imbecyl sobie chciał dorobić albo nie dopilnował suki, są OKROPNIE skrzywione psychicznie i nie do wyprostowania.
  17. [quote name='dkf385']Nie najlepszym, tylko mówi[B][COLOR=Red]e [/COLOR][/B]że jeszcze nie wiem czy będzie to pies z papierami czy nie. Bez rodowodu nie równa się z pseudohodowli, to po pierwsze. Można przecież [B][COLOR=Red]wziąść[/COLOR][/B] pieska od ludzi którzy sami mają jedną sukę, albo 2 do 3 psów i normalnie je trakt[B][COLOR=Red]ó[/COLOR][/B]ją, zajmują się nimi, czyli socjalizują je. Mówisz tak jak by psów z papieramiu nie rozmna[B][COLOR=Red]rz[/COLOR][/B]ali masowo i każdy szczeniak byłby odpowiednio traktowany i wychowywany. Nie bądzmy naiwni, proszę cię.[/QUOTE] Ale ja przecież napisałam, że pojęcie "pseudohodowla" dotyczy również hodowli zrzeszonych. Oczywiście, że można wziąć pieska od ludzi, którzy mają dwie suki, ale wiesz, jak się nazywają tacy ludzie? PSEUDOHODOWCY i ROZMNAŻACZE. Bo skoro tak dbają o swoje zwierzęta, to dlaczego nie chcą dać sprawdzić osobom z zewnątrz, czy z nimi wszystko OK? Dlaczego nie robią badań? A ja Ciebie proszę, żebyś sobie zainstalowała Mozillę Firefox czy inną przeglądarkę sprawdzającą błędy, bo czytanie niektórych wyrazów "sprafia mi bul" :shake: [quote name='dkf385']Trochę rozumu też trzeba mieć i popatyrzeć co się kupuje, trzeba zawsze, bez względu na to czy dostajemy rodowód czy nie.[/QUOTE] Oczywiście. Ale jak się ma rozum to się nigdy nie kupi psa w pseudo, zwłaszcza rasy pobudliwej i ze skłonnością do walki. [quote name='dkf385']Jak będzie s[B][COLOR=Red]w[/COLOR][/B]ora psów to dla mnie jest oczywiste że przecież nie kupie szczeniaka z takiego miejsca. A chyba mi nie powiesz że specjalnie sprowadzą jakąś sukę która ma akurat też szczeniaki, aby pokazać mi ją jako matkę młodych. Ale powiedz mi jaką mam gwarancje przy rodowodzie że z przodkami było wszystko [B][COLOR=Red]wporzątku[/COLOR][/B] i że miały dobry charakter?? Choroby dziedziczne tak samo są u rodowodowych, skąd niby już drugi pies nie ma zęba?? Dodam ci do tego jeszcze że mój rodowodowy pies jest przerośnięty (jak dla mnie to wielki plus i zaleta, ale patrząc pod kątem posiadanych papierów nie powinno to mieć miejsca). Jak wygląda "uczciwe" ocenianie na wystawach też wiem, więc mi tu nie opowiadaj o pewnym pochodzeniu i to w dodatku w kwestii kilku pokoleń.[/QUOTE] Przepraszam Cię bardzo, a Ty myślisz, że podkładanie innych matek czy ojców w pseudo to nie jest reguła? Rodowód to nie wszystko - ale w przypadku psów z udokumentowanym pochodzeniem, przy odrobinie uporu, jesteś w stanie się dowiedzieć wszystkiego o przodkach Twojego psa. W rozmnażaniu zwierząt wg mnie nie chodzi o to, żeby "se zrobić szczeniaczki ładne", tylko o to, żeby ulepszać rasę. Jak się nie ma odpowiedniej wiedzy, również w dziedzinie genetyki, chorób, umiejętności "czytania" rodowodów to się nie powinno rozmnażać, a nie dopuszczać sukę z pierwszym lepszym psem z uprawnieniami, a później płakać, że wyszły wady. Zdarzają się psy przerośnięte czy "niedorośnięte" - genetyka to kapryśna pani i różnie z tym bywa, ale może ktoś skojarzył parę zwierząt wzrost odsuwając na dalszy plan, na pierwszym pozostawiając zdrowie czy charakter? Eksterier to nie wszystko.
  18. [quote name='plastelina']MaDi napisałam Ci pw. nie mogłam osp. na smsa. Ja uważam że sunia i tak przeżyje duży stres przy zabieraniu od państwa. jazda pociągiem będzie kolejnym, poza tym nie wyobrażam sobie jazdy z nią jeśli tak jak w domu na nasz widok będzie próbowała uciekac w panice.no ale innej alternatywy nie mam i nie ja z nią będe jechała tym pociągiem, więc decyzja należy do Ciebie i osoby ją przewożącej. ja oczywiście mogę porozmawiac z Panią.[/QUOTE] Kasia, a widzisz jakieś inne wyjście? Bo na darmowy transport samochodem to ona będzie kolejne 8 m-cy czekać... Może jej ewentualnie, po konsultacji z wetem, podać coś lekko uspokajającego?
  19. [quote name='dkf385']Co rozumiecie pod pojęciem "pseudohodowla"??[/QUOTE] Każdą hodowlę, która robi świństwa w stylu dopuszczania do rozrodu psów bez uprawnień, wadliwych, robiących przekręty, puszczających "lewe" mioty, każda, w której nie socjalizuje się szczeniaków w prawidłowy sposób, gdzie dopuszcza się suki co cieczkę dopóki mogą rodzić a później się ich wyzbywa, każda, która trzyma szczeniaki z suką w szopie, hodowle, w których jest po sto psów i siedzą całymi dniami w boksach/kennelach... i tak dalej. [quote name='dkf385']Miałam już 3 berneńczyki (wszystkie z rodowodem) i śmiało mogę powiedzieć że każdy był zupełnie inny i z opisem rasy mają mało wspólnego. Co do rodowodu to niestety sama się przekonałam że to żadna gwarancja czegokolwiek. Sukę puscilismy dwa razy na szczeniaki. Najpierw urodziła się tylko jedna i została u nas, okazało się że nie wyrósł jej jeden ząb, na co własciciel psa (jej ojca) i jednocześnie weterynarz, stwierdził, że to żaden problem bo mozna wstawić (oczywiście chodziło o kwestię wystaw), po kim miała drak i dlaczego chyba każdy wie. Nasz teraźniejszy pies ma ten sam ubytek (kupiony tak samo jak pierwsza suka z małej domowej hodowli, gdzie była tylko jedna suka). Drugi raz kiedy mieliśmy szczeniaki, było ich 10, jeden miał 5 paluszków w jednej łapce, a inny krzywy koniec ogonka, przy odbiorze miotu nikt tego nawet nie zauważył, psy mogły zostać sprzedane normalnie jako rodowodowe. O puszczeniu do siebie syna z matką, rodzeństwa, czy innych kombinacji, dla ładniejszego wyglądu też nie raz słyszałam. A sytuacja kiedy biologicznym ojcem jest pies bez papierów, a tym figórującym w rodowodzie ten po wystawach i z osiągnięciami, jest żadkością??[/QUOTE] I co, myślisz, że teraz najlepszym wyjściem jest kupno psa bez papierów? Bo jak tak, to ja chyba skończę dyskusję, bo ręce opadają... Przekręty są wszędzie, ale nigdy bym się nie zdecydowała na [B]zakup[/B] psa z pseudo tylko dlatego, że w ZK są czarne owce. [quote name='dkf385']Oczywiscie że nie mam zamiaru kupować szczeniaka np na allegro, czy wyciągniętego z piwnicy, który ludzi widział moze dwa razy w życiu, tylko z właściwego miejsca i po dowiedzeniu się jaki charakter mają rodzice.[/QUOTE] A myślisz, że pseudohodowcy są uczciwi i przedstawiają zawsze właściwe psy jako rodziców? :razz: Edit: [quote name='dkf385']Powiedz mi jak często zdarza się że wychowywany poprawnie od małego pies nagle się na kogoś rzuci, albo przestanie akceptować psa z którym się wychował?? Przecież ile ludzi trzyma po kilka psów, również tego rodzaju i jest ok. Z wychoweaniem go jestem pewna że sobie poradzę. Myslałam że chociaż tutaj tych psów nbie będziecie traktować jak urodzonych morderców.[/QUOTE] Tak, znam dużo psów, które w momencie, gdy dojrzeją psychicznie, przestają tolerować przedstawicieli swojego gatunku tej samej płci, lub w ogóle przestają tolerować psy, niezależnie od płci. Znam psy, które mieszkają w spokoju w jednym domu i "nagle" zaczynają walczyć - nawet na dogo są takie wątki, poszukaj sobie. Nie traktujemy pitów jak morderców, cały czas próbujemy Ci uświadomić, że pit i ast to [B]nie jest[/B] taki sam pies i chodzi właśnie o różnice charakterów przede wszystkim. Mnie osobiście zachwycają pity, ale wiem, że nie podołałabym takiemu psu, gdybym musiała go np. non-stop izolować od innych psów, bo byłoby to dla mnie zbyt męczące. Dlatego, jeśli już, wolałabym wybrać astka z dobrej hodowli, po zrównoważonych rodzicach.
  20. [quote name='fioneczka']słuchajcie czy rozmowa o goownach jest regulaminowa :diabloti: ... bo wątki penetruje kapo :roll:[/QUOTE] O, bez kitu, zapomniałam :roll:
  21. [quote name='mana44']Jak myślicie ile g dziennie podawać suczke labka o wadze ok. 30kg? Ma lekką nadwagę i chcę ją odchudzić. Nie ma dużo ruchu, jest wypuszczana często na dwór, ale nie lubi biegać.. Wyczytłam, że psu o takiej wadze powinno się dać 290 g karmy.. Jednakże myślałam, żeby zacząć od 250 g karmy i co tydzień zwiększać dawkę o 10g, dochodząc do 290g.. Jakie jest wasze zdanie na ten temat?[/QUOTE] Zależy, jakiej karmy. Dobrej karmy daje się nawet o połowę mniej niż karmy złej jakości. Poza tym, to, że pies jest często wypuszczany to nic nie zmieni, bo pies sam sobie nie będzie biegał, potrzebuje zajęcia i pracy. I skoro chcesz ją odchudzić to po co później zwiększać dawkę? Zresztą, tak jak dziewczyny piszą, te tabelki są tylko dla orientacji, po prostu podajesz zalecaną porcję na początek, jeśli widzisz po psie że tyje (w tym przypadku - że nie chudnie) to zmniejszasz, jeśli robi się za bardzo chudy, to zwiększasz itd. ;) Przykładowo - moja 10kg suka powinna wg tabelki jeść 115g. Jest dość aktywna, zjada 100g dziennie (plus małe dodatki inne niż sucha karma, głównie surowe warzywa i owoce) i jest ogólnie w super kondycji ;)
  22. evel

    Royal Canin...

    Brit Care (to akurat ulubiona mojej suki), Purina Pro Plan, Bozita, Josera, Nutra. A z droższych, ale takich super, wszystkomających, z mięsem na full - podobno Taste of The Wild, Orijen, Wolsfblut (piszę "podobno", bo osobiście nie miałam z nimi do czynienia ;)).
  23. [quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia][COLOR=Olive][B]O to widzę że mają podobne upodobania do Salsy, ona też kocie kupki uwielbia :mad: [/B][/COLOR][/FONT][FONT=Georgia][COLOR=Olive][B]Czasami jak się dorwie do zabrudzonej kuwety mojego kota to też ją czyści [/B][/COLOR][/FONT][FONT=Georgia][COLOR=Olive][B]:roll: Nie można jej na spacerze spuścić z oka bo moment i coś wpierdziela...niesamowicie mnie to drażni. Tarza też się we wszystkim co śmierdzi, zaczynając od błota a kończąc na padlinie.[/B] [/COLOR][/FONT][/QUOTE] Moja tak samo :mad: Kocie *cenzura* jest the best! :splat: Na szczęście okres tarzania się w smrodach jej jakoś przeszedł (może przez moje groźby karalne :diabloti:) ale polowanie na kupy jest okropne :roll: [quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia][COLOR=Olive][B] W dodatku jak sika to podnosi nogę także kto wie czy to nie jakiś trans :roll:[/B][/COLOR][/FONT][/QUOTE] Ty, moja też, potrafi nalać na drzewo jak pies :roflt:
  24. [quote name='gops']niektore jego metody rzeczywsice przerazaja ale jest zawsze napisane aby samemu tego nie stosowac kilka jego metod pomoglo mi z moja suka min. kopanie lekki psa jak sie nakreca za mocno, dla was to przemoc dla mnie rozwiazanie problemu jak suka chce zjesc innego psa takie kopniecie z tylu(lekkie) ja dekoncetruje wtedy mozna odwrocic uwage psa , bardzo fajna metoda ja sama bym na nia nie wpadla pewnie nigdy[/QUOTE] Poczułam się wywołana do tablicy :razz: Trącanie psa, żeby go "ostudzić" nie jest od razu przemocą, chociaż ja wolę osobiście na swoim psie zastosować porządny op... :evil_lol: Mnie zmierziło to, że babka w sumie nic konkretnego z tym mc BC nie robiła, a gdy pies się nakręcał, bo wreszcie spacer, jeeee! to zamiast nauki wyciszania i opanowywania emocji pan SizarMilanDeDogŁisperer zalecił jej kopanie psa od tyłu :roll: Jeszcze żeby ten pies na nią skakał, to dobra, ale on podskakiwał do góry, jak piłka, przecież nic złego nie robił tak naprawdę...
  25. [quote name='dkf385']Na psach się dość dobrze znam[...] Co do rodowodu to kwesia jeszcze nie jest jednoznaczna (po wcześniejszych doświadczeniach, ten papierek nie ma dla mnie wielkiej wartości).[/QUOTE] Te dwa zdania się wykluczają. Zresztą, skoro nie widzisz większych różnic między pitem a astem, to sorry, ale Twoja wiedza nie jest jakaś oszałamiająca ;) A jak kupisz sobie "pita" z pseudohodowli to dopiero możecie mieć jazdę :razz: Żeby tak Ci jakoś ładnie zobrazować... "Pit" z pseudo, np. po Ceresie = prawdopodobny dywan z berneńczyka :roll:
×
×
  • Create New...