Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. Weź, jak sobie przypomnę to mi ręce cierpną :evil_lol: Może uda mi się zabrać jakiegoś nagrywacza i nagrać coś na dworze w czwartek czy piątek ;)
  2. Zainspirowana nagraniami Motylkowej i LadyS. ... [video=youtube;wLGog9h3aAY]http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=wLGog9h3aAY[/video] Postanowiłam krótko uwiecznić zuzowe zdanie na temat obidjensowania. Słowo wytłumaczenia: Zuz jest kosmicznie zmęczony, bo jest po sesji pracy węchowej, to raczej nagranie testowe no i jakość niestety :roll: jest jaka jest :oops: Ale zwiecha w trakcie pt. zasiąść mam czy nie zasiąść? :niewiem: jest bardzo w zuzowym stylu ogólnie :evil_lol:
  3. [quote name='dog193']To tak jak u nas :) Tylko my jeszcze nie ćwiczymy obiegania na około mnie - dokręcam go smakiem do nogi. Ale mój pies generalnie szuka ze mną ciągle kontaktu i np jak jest 'noga', to dokręcam, pies siada i opiera przednią łapę o moją stopę, byleby mnie dotykać ;) Terier od siedmiu boleści :diabloti:[/QUOTE] Zuz raczej nie obiega, tylko zawija zadkiem ;) Toć Ci się teryjer trafił :D A tak serio - ciesz się :)
  4. On ma po prostu swój pomysł na tę czynność! :evil_lol:
  5. Ja wysyłam do piłek, do szarpaka, do pluszowego szczurka, a wysyłanie do koziołka to inna sprawa i suka zaskoczyła, że to inna sprawa ;) A inna sprawa to inna sprawa, jak mawiała moja nauczycielka od matematyki :evil_lol:
  6. Żartujesz? :evil_lol: Może w piątek nakręcę na dworze jak Zuz się wysyła do zabawek, w domu się nie podejmę, bo za dużo ścian tu jest :evil_lol: Ale gwarantuję, że wysyłanie NIE spowalnia psa ;)
  7. Oj wstawiaj, nie marudź :evil_lol:
  8. Przepraszam, koniec semestru wyciska mój mózg jak cytrynę :evil_lol: Ale Martyna dużo sensownych rzeczy napisała ;) Wysyłanie do zabawek jest fajne i pomaga psu opanować emocje. I w ogóle się przydaje czasem. Już nie mówiąc o formalnym aporcie ;)
  9. Storczyki uwielbiam :loveu: ale u kogoś, sama nie wiem czy bym dała radę tak o niego dbać, żeby był piękny ;) Dla mnie idealną roślinką są fiołki afrykańskie i miniaturowe róże - jak coś pójdzie nie tak to ścinam do łysego i odrasta :evil_lol:
  10. O ONku, bez kilku godzin pracy dziennie, codziennie (i to nie tylko fizycznej, ale również umysłowej) można zapomnieć, zwłaszcza użytkowym, bo im przekopie ogród do cna i może zacząć być niezbyt miły dla innych psów i być może ludzi ;) Ja bym stawiała na łagodną na tle miotu sunię hasiorzycę po zrównoważonych rodzicach. A może malamutkę?
  11. [quote name='yamayka']Są psy (zwykle te mocno zaangażowane w robotę wrażliwce), które nie znoszą dotyku podczas pracy.[/QUOTE] Nooo, moja jest oburzona jak ją dotknę podczas roboty :roll: Więc musiałam popracować nad swoimi odruchami i już jej raczej nie dotykam, jeśli nie muszę :eviltong: Motylkowa, a robisz wysyłanie do zabawki?
  12. [quote name='ladySwallow']Natomiast już sam fakt, że np. zawołam psa, żeby siadł koło mnie, to siądzie, ale nie bokiem do mnie, tylko przynajmniej częściowo przodem. Wydaje mi się, ze to jest kwestia mojego zaniedbania, że zawsze mu kazałam siadać naprzeciwko mnie i tak mu się wygodnie siedzi, tylko trudno mi teraz powiedzieć, co zrobić, żeby było inaczej :evil_lol:[/QUOTE] A jak go wołasz? Bo ja mam pierdyliard przywołań :evil_lol: Ale "do mnie" = siądź przede mną, a "do nogi" = dostaw swój zadek do mojej lewej nogi. Co do kontaktu - wyrobi się. Zuz na początku odskakiwał jak poparzony, a teraz sama widziałaś ;) Nie sądziłam, że to będzie kiedykolwiek możliwe. Musisz mu maksymalnie wzmacniać każdy kontakt cielesny z Tobą. [quote name='yamayka'] Evel, mi na podgryzanie pomogła piłka - np. pod brodą -pies zapominał, ze ma aport w gębie i nie ciamkał, zawieszony patrząc na piłeczkę :smile:[/QUOTE] O, dzięki za radę, to może być dobre. Oby tylko nie zaczęła pluć koziołkiem, cholernica :evil_lol:
  13. Drewniany u mnie, owszem. My z kolei mamy problem z pogryzaniem koziołka. Ale od jakiegoś miesiąca pies nie widział koziołka na oczy, bo został w drugim mieszkaniu :evil_lol: co pewnie będzie oznaczało kompletny chaos. Chyba się od nowa muszę zabrać za aport formalny od końca ;) I przypomniało mi się, że też miałam nagrać filmik i zapomniałam, moja skleroza mnie przerasta :oops: Co do filmiku - fajnie, że go ustawiasz teraz bardziej dziobem do hopek, na pewno wyrobi w nim lepsze skojarzenia niż siadanie bokiem do hopek i skręcanie :)
  14. evel

    Barf

    A marchewa surowa też pójdzie? Albo buraki? :)
  15. [quote name='motyleqq']w kwestii psiego widzimisię, ubrałam dziś Etnę w kantar, bowiem nie chciałam stracić życia na śliskim chodniku ;) machała łbem niczym koń, wczuła się w rolę:lol: ale w końcu jej przeszło i mogłam normalnie iść[/QUOTE] U nas kantar nie wchodzi w grę, bo Zu prędzej by sobie albo łeb oderwała albo wpadła w autyzm ;) [quote name='Unbelievable']nie wiem jak to jest, że szczur z tą swoją nibysierścią wraca ze spacerów cały mokry i nigdy się zimą nie przeziębił :diabloti: za to przeziębił się w środku lata jak się pokąpał w dużej kałuży :) Niemniej jednak Zuzanka wygląda bardzo gustownie w swoim kubraczku, może jak jej będziesz powtarzać że jest śliczna to paraliż minie :evil_lol:[/QUOTE] Zu jest specyficzna :evil_lol: A tak serio - no trudno, wolę ją ubierać niż ścierać siuśki po domu albo słuchać, jak charczy w nocy ;) [quote name='panbazyl']a ja dziś swoje podczepiłam do sanek. wesolo bylo, zdjęć żadnych nie zrobilam....[/QUOTE] Może się jeszcze poprawisz? Chętnie bym pooglądała bazylowce pociągowe :) [quote name='Amber'] Co do kubraka to co zimę mama stara się do niego nakłonić Finkę i może tej się w końcu uda :roll: Nogi nie postawi, nie mówiąc o sikaniu, ale po 1 min. na śniegu chce wracać do domu i przebiera łapami. Jak jest mróz to staje, zapiera się, piszczy i trzeba ją nieść na rękach. Co prawda starość nie radość, ale z tym kubrakiem mogłaby odpuścić dla własnego dobra ;).[/QUOTE] U nas była walka na początku, ale podobnie jak z kagańcem, jak Zu skojarzyła, że kubrak/kaganiec = idziemy na dwór i biegamy czasem nawet luzem, to protesty na wielką skalę się zakończyły ;) Czasem jeszcze powalczy, ale to tak sztuka dla sztuki raczej :eviltong: [quote name='ladySwallow']U nas też Jax cały mokry wraca ze spacerów, jak jest śnieg, ale zdrowy (tfu tfu!). Zuzol na żywo w kubraczku wygląda jeszcze szykowniej :)[/QUOTE] A dziękujemy :Rose: [quote name='motyleqq']ale ja nie mam w planach używać go do końca życia ;) Etnie bardzo dobrze idzie nauka luźnej smyczy, ale są sytuacje gdy nie mam na to czasu i wtedy wszystko się psuje. więc na takie okoliczności kupiłam kantarek[/QUOTE] O, a ja nie mam żadnej alternatywy i jakoś sobie muszę radzić na szelkach tylko - zimą czasem bywa koszmarnie :roll: [quote name='Unbelievable']Bubson też ciągała na kantarku :diabloti: ale ona miała wybitne zdolności jeżeli chodzi o ciągnięcie, leciała jak taran i nie wiem jak ale miała więcej siły niż Gram mimo, że jest lżejsza :evil_lol:[/QUOTE] To czasem dziwne, ale mam wrażenie, że Zu jak na takiego szczelinowca ma całkiem sporo siły. Ostatnio mnie pociągnęła na lodzie to pięknie pojechałam spory kawałek, a jestem wielka baba :diabloti: Czego uczy się piesek? Piesek uczy się, jak zostać psem narkotykowym :evil_lol: W roli psa służbowego Zuzanka z Nowodworu, w roli narkotyku torebka czarnej herbaty. Dążę do tego, żeby suczysko się łaskawie kładło, jak znajdzie stuff, zamiast najpierw go międolić w ryju i dopiero się kłaść, może kiedyś mi się uda :evil_lol:
  16. evel

    Barf

    Wspominałam, że kocham aldiki? Za 5zł mam żarcia na tydzień :) Też poluję na jakiś sensowny zestaw blenderowy, niestety Ronic jest totalnie poza moim zasięgiem ;)
  17. Pleśniawka urodziwa wielce :loveu:
  18. [quote name='Alicja']:hmmmm: a kto tu krzyczał :roll: ...ja krzyczę czasem w pracy :)tutaj na bank nie :)[/QUOTE] A nie robią Ci rodzice wyrzutów, że jak to tak, pani nauczyciel przedszkola i głos podnosi? Bo zaiste czasem śmiesznie bywa ;)
  19. [quote name='Vectra']to pytaj konkretnie , a nie dookoła , że coś widzisz , ale nie wiesz co [/QUOTE] Toć pytam przeca :diabloti: Pytanie brzmiało, co z franciszkowymi ślepiami - odpowiedź, że on tak ma, plus nowa okrągła miłość i już. Nie wiem co tu jeszcze wyjaśniać ;) [quote name='Vectra']a która rasa jest zdrowa ? bo staffik akurat i tak dobrze wypada w rankingu.[/QUOTE] Są takie, które nie mają raczej tendencji do różnych problemów zdrowotnych. Dlatego, ja osobiście, mając do wyboru rasę A, która mi odpowiada pod różnymi względami, plus jest piękna i rasę B, która jest zbliżona, choć trochę mniej piękna, ale zdrowsza - wybrałabym B. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ponoć. I od różnych innych rzeczy ;) Nie mówię, że staffiki nie są [B]ogólnie [/B]zdrową rasą (no w porównaniu np. z ONkami wypadają jak mistrzowie zdrowia :evil_lol: a przynajmniej wyglądają jak psy i jak spojrzysz to wiesz, czy pies stoi, leży, wisi czy siedzi, u nowych ONków to trudne :evil_lol:), ale takie mnie ostatnio naszły luźne przemyślenia... Czytałam o takich "fajnych" sprawach jak wszywanie powiek, alergie, nużyca, no ja rozumiem, taki trochę "spadek" po przodkach, bullowate mają powiedzmy tendencję do różnych problemów skórnych plus niedogodności wynikające z takiej a nie innej budowy czaszki. Jednak nie rozumiem, dlaczego np. ludzie od bulli mogą otwarcie mówić, że rasa ma problem z tym i z tamtym. A u staffików to trochę tajemnicę poliszynela się z tego robi w ogólnym kontekście hodowlanym. Mało która hodowla się otwarcie przyznaje, że jej psy mają taki a śmaki problem i że nad tym wypadałoby popracować, polepszyć, uważać przy planowaniu krycia. Nie uważasz? ;) [quote name='Vectra']Przecież ich nie pozamykam i nie zakaże zabawy ?[/QUOTE] A czy ja coś takiego mówię? Moja sierota wygląda jak nieboskie stworzenie przez swój tryb życia i swoją wrodzoną grację, wiecznie poobijana, tylko po niej nie widać, bo kudłata :evil_lol:
  20. [quote name='Alicja']ty chociaż otwarcie spytałaś :)...inni wymieniają w tym temacie PW :roflt: nie Franciszek nie ma nużycy ;) on ma taką skorkę wokół oczu :lol:[/QUOTE] Na zdjęciu wygląda jak wygląda, może się światło tak odbiło, może rzeczywiście aż tak sobie facjatę zboomerował ;) Dlatego spytałam. Nie wiem, co w tym tak niewłaściwego... Ja spytałam, Ewa odpowiedziała, więc nie rozumiem o co tyle krzyku...
  21. Nie wiem, dlaczego się od razu miotasz. Nie mam do czynienia na co dzień dużo z ttb, zwłaszcza z tymi aktywnymi, większość to raczej zapasione słonie. Rozumiem, że nie można o nic zapytać, żeby nie zostać od razu posądzonym o spiskową teorię dziejów? :razz: Rozmawiając z różnymi właścicielami staffików, dochodzę jednak do wniosku, że nie jest to super hiper zdrowa rasa, na jaką się ją lansuje. Już teraz nie mówię o Tobie, ale ogólnie, żeby nie było nieporozumień. Dla przykładu, psy hodowlane, które żrą tylko RC od alergii, to chyba niezbyt dobry materiał do rozmnażania? Mnie generalnie zwisa i powiewa, co "się dzieje" i co "się rozmnaża" w staffikach, bo to nie moja rasa, że tak to ujmę. Więc nie masz się o co pieklić, bo nie chciałam Ci no nie wiem - dowalić? - po prostu spytałam. Czil :diabloti:
  22. Na tym jasnym zdjęciu nie wygląda to najlepiej, no ale jeśli uważasz, że wszystko w porządku to widocznie tak jest ;)
  23. Wprowadź mu komendę zwalniającą, bo Ci będzie wyłamywał każdą komendę ;)
  24. A co Franciszek ma z oczami? Jakieś takie dziwne, czy to tak na focie wyszło tylko?
  25. [quote name='panbazyl']moge zaproponowac zamiast 1 onka 3 labradory dość dobrze psychicznie ustawione.[/QUOTE] Problem w tym, że laby są OK ;) Znaczy oprócz jednego, który ugryzł Zuza "na poważnie" i z którego osobiście zrobię mielonkę jak go tylko zobaczę bez smyczy. Ale ludzie chyba się przestraszyli ostatniego razu, bo spaślak na smyczy chadza. [quote name='a_niusia']ja tam nie wiem-moja starsza suka lubi labradory w miare. tzn sa dla niej zadnym towarzystwem, bo wymiekaja w zabawie z nia po jednym okrazeniu, ale sie ich w ogole nie boi, bo jednak to sa psy o innym behawiorze niz owczary-nawet te niewychowane.[/QUOTE] O to to ;) Zu z labem przywita się ładnie, ewentualnie jak labiszon jest bardzo upierdliwy to go złapie za nos, puści i przestaje zauważać. Z owczarkami za to mamy jazdę bez trzymanki, bo każdy mijany przez nas chciałby pożreć nie tylko nas, ale raczej wszystko co się rusza :roll: Do belgów już się sucz przyzwyczaiła, bo trafiliśmy na akurat takie w miarę stabilne, ale z "niemcami" ma na pieńku i to ostro :shake: [quote name='Soko']w Toruniu jest taka, wygląda jak haszczak i ONek razem :P ale po prostu lepszego psa do wygaszania w życiu nie spotkałam.[/QUOTE] Daleko :placz: BTW, Zu kocha husky :evil_lol: Zupełnie nie wiem, skąd jej się to wzięło ;)
×
×
  • Create New...