Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. Nie wiem, Aleks, czy jesteś odpowiednią osobą do oceniania kobiecego stękania :diabloti: Ja mówię, gdyby to ode mnie zależało, to bym już miała ustalony transport do celu. Ale to nie jest takie proste, bo muszę się liczyć nie tylko ze swoim "chciejstwem", ale też choćby z innymi członkami mojej rodziny i z kilkoma innymi rzeczami. No cóż, bywa, pozostaje mi zacisnąć zęby i cierpieć w milczeniu... ;)
  2. [FONT=verdana][SIZE=2]A ja, po ściągnięciu kolejnego bullowatego, próbującego się wgryźć w mojego przerażonego psa, jakoś zaczynam tracić nadzieję, że Zu je kiedykolwiek zaakceptuje... Mijaliśmy się ze starszą spasioną suką coś a'la AST. Facet ją złapał na smycz, mijanka, każde idzie w swoją stronę. A po przejściu paurdziesięciu metrów widziałam tylko pręgowany pocisk i słyszałam przerażający wrzask Zu (jak na ironię, akurat na flexi i w kagańcu), ale nie takie zwykłe jamniczenie, jakie się zdarza małym pieskom, tylko potworny wrzask... Cóż, rageman mi się załączył i podniosłam suczynę za szelki do góry, musiałam uspokoić Zu, posadziłam obie panie na dupach, trzymając bullowatą za szelki i czekałam, aż pańcio kretyn zamiast wołać psa i szukać go po polach trafi do nas. Bullowata CSowała do mnie zawzięcie, nawet się posikała z tego wszystkiego. Zu czekała dzielnie obok napastnika, bo jest taka agresywna i niezrównoważona. Na szczęście skończyło się na oplutym i poszarpanym futrze (bogom dzięki, że jednak nie ostrzygłam Zu, bo bym musiała szyć dziurę w psiej szyi). Byłam TAK WŚCIEKŁA, że nawet nie krzyczałam, jak właściciele się zjawili - serio, nie pamiętam, żebym kiedyś osiągnęła taki stan wku*wienia. Pogadaliśmy chwilę, wydaje się, że zrozumieli, w czym rzecz, ja zapowiedziałam, że jakby coś to na przyszłość będę dzwonić na policję. Jeszcze faceta o*******iłam, bo psu przyłożył, a co to, psa wina, że facet mózgu nie ma? Niestety, podejrzewam, że przez jakiś czas mój pies na widok bullowatego będzie wpadał w histerię [/SIZE][/FONT]:-( I parę miesięcy pracy (od ostatniego ataku TTB na nas) psu w dupę, że tak to ujmę ładnie jak na obecny stan mojego umysłu.
  3. Niestety, na razie sobie piszę z Hodowczynią, ale czysto teoretycznie raczej. Choć ona też żałuje, że nie mogę teraz wziąć od niej szczeniaka ;) DLACZEGOOOOO ten miot nie mógł się urodzić w kwietniu? :placz:
  4. Czemu się martwisz? :) Ja teraz napisałam maila takiego hm, bardzo wstępnego, bo niestety nie mam możliwości czasowych i finansowych, żeby wziąć psa z tego miotu, a żałuję jak cholera, naprawdę, że ten miot nie pojawił się np. w kwietniu, bo byłyby inne możliwości. Napisałam szczerze o tym, jak sobie wyobrażam życie z takim psem, i czy ja się nadaję, a ta rasa nadaje się dla mnie. Dostałam bardzo ciepłego maila, trochę podpowiedzi na przyszłość, zaproszenie do hodowli. Mimo tego, że nie mogę obecnie wziąć szczeniaka (jak o tym myślę to mi się ryczeć chce), mam wrażenie, że mam jakieś wsparcie w Hodowczyni. Serio. A wydaje mi się, że to bardzo dużo :)
  5. [quote name='Kiłi']A ja sie zgadzam z evel, jak cos podbiega to juz wlasciciela sprawa. U mnie na osiedlu wyjatkowo malo podbiegaczy ostatnio :))[/QUOTE] ... bo wszystkie już zjedzone? :evil_lol:
  6. O, jak będzie zdjęcie piratów na psie to ja bardzo proszę, żeby je tutaj wstawić - świetny wzorek! :D
  7. Od kiedy OBM to bergamasco? :)
  8. O, to już... Gratulacje i czekam na fotki ;)
  9. Jesteście niemożliwi :roflt:
  10. No, można to tak ująć ;) Me serce krwawi... [URL]http://www.itske.com/index.php?co=szczenieta[/URL] Ten jasny jeszcze nie jest zaklepany... :placz:
  11. [quote name='Karilka']doberman nie jest chorowity. Po prostu żyją krócej.[/QUOTE] "Po prostu"? Kiedyś dobermany żyły dużo dłużej niż obecnie. I jak patrzę na listę chorób nękających rasę to nie jestem taka pewna, czy nie są chorowite :roll:
  12. Cairny się chyba trymuje, nie? ;) A miał być jak najmniej wymagający pięlęgnacyjnie. A co do Twojego wyboru - masz coś konkretnego na myśli, prawda? ;) No ale zaryzykuję - z I grupy OBM, OH, może jakiś ON użytek z dobrej hodowli, która przywiązuje dużo uwagi do zdrowia (czeskie czarne ONki... :loveu:), beauceron? Z II... hm, rottek, cane corso? Niestety 'nie chorowity' już stawia poprzeczkę dość wysoko niektórym rasom, np. dobermanom :roll:
  13. [quote name='Szura']Haha, mi się tylko zdarza ryknąć na cudzego psa w krytycznej sytuacji. Jakbym na mojego ryknęła, to pies ze strachu przez pół roku by do mnie nie podszedł. :P[/quote] Ja bym sfiksowała z takim delikatnym psem, czasem Zu mnie załamuje, bo ma wzloty i upadki - albo jest ę, ą, bułkę przez bibułkę i jak ktoś ją potrąci jak gdzieś idzie to już drze ryja, albo jest żelbetonowa i nic jej nie rusza, aż trzeba powziąć środki specjalne i dać jej właśnie do zrozumienia, że ma jakieś 3 sekundy na zebranie dupska w troki albo nie będzie miała czego zbierać ;) [quote name='Szura']A w sumie wpadłam powiedzieć, że śliczną Zuzankę masz. :D[/QUOTE] Och, dziękuję :) Co prawda nie wiem, czy pojawią się jakiekolwiek zdjęcia zimowe, bo marzę o wiośnie, gdy będę mogła ostrzyc psa wreszcie :evil_lol:
  14. A są w jakimś stowarzyszeniu pieska przytulaska, czy tak se w kulki lecą całkiem na lewo? :hmmmm:
  15. [quote name='sacred PIRANHA']Ja na dworze: "chodz tutaj ty głupia kretynko!"...suka podchodzi: "doooobra suuuuka!" Ja generalnie dużo krzycze na psy, najwyraźniej nie posiadam tyle umiejętności by ciumkaniem, głasianiem klikaniem i smaczkami samymi mieć nad nimi pełną kontrolę:-D One często sprawdzają, czy coś się nie przedawniło, lub ewentualnie czy akurat teraz może by olać dany nakaz/zakaz ...a ja nie mam na tyle cierpliwości by czekać aż im rozum wróci, wiec w skróconej wersji z rykiem im przypominam;-)[/QUOTE] Pewna szkoleniowiec światowej sławy, bardzo charyzmatyczna osoba (chciałabym kiedyś ją spotkać osobiście, tak nawiasem mówiąc) odpowiadała na którymś seminarium na pytania słuchaczy. Jedno z pytań brzmiało: no dobrze, a co, jeśli pani pies próbuje zrobić coś zakazanego, próbuje uciekać? Odpowiedź: daję mu do zrozumienia, że go zabiję :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  16. [QUOTE][COLOR=#414141][FONT=Verdana]Jest to towarzyska rasa świetnie nadająca się do dzieci.[/FONT][/COLOR][/QUOTE] Mhm, jassssne... Aussie czy ACD są takie świetne do dzieci? :evil_lol:
  17. Hehe, spojrzenia przechodniów, gdy wrzeszczysz NIE, KU*WA!, a pół sekundy później DOBRY PIEEEES! falsetem - bezcenne :evil_lol: Gops, te wszystkie kubraczki, które widziałam są strasznie wąskie, moja ledwo w który by wlazła, więc niestety nie pomogę :(
  18. [quote name='Sybel']jeśli prowadzi się psa między ludzi, należy go odpowiednio zabezpieczyć, tym bardziej, jeśli się nie jest psa w pełni pewnym.[/QUOTE] I to jest chyba clue tego tematu. Niestety, wciąż za mała liczba właścicieli psów się poczuwa do wychowania swoich psów, a z drugiej strony edukacja najmłodszych w psich tematach leży i kwiczy. I później są sytuacje, jak na cytowanym w głównym poście filmiku.
  19. [quote name='panbazyl']a ja mam dookola siebie samych jajecznych (oprócz kotow, bo one od razu odjajczone zostały). I czasem mam ich dość - zwłaszcza w wieku 1.5 - 2 lata. gimnazjum do kwadratu. Trzeba mieć mocne nerwy i silną ręką trzymac facetów, bo inaczej moze być ciężko.[/QUOTE] Oczywiście, że trzeba i ja tego nie neguję, nie zamierzam się cackać z szurającym pieskiem, któremu się za dużo wydaje, no ale przecież znasz mnie trochę i widziałaś Zu ;) Młody też będzie się musiał wbić w pewne ramy, bo ja pewnych zachowań nie toleruję i jakoś pieski to zwykle prędzej czy później łapią. I mam nadzieję, że przy pomocy mądrzejszych ode mnie uda mi się wychować zajebistego psa. I tyle :) [quote name='Vectra']ale po co zobaczyć coś na żywo ... wtedy fantazja na temat Twojego psa , rozmyje się niczym bańka mydlana :diabloti: a tak można sobie podopowiadać ...[/QUOTE] Wtedy już nie ma zabawy :(
  20. [quote name='Sybel']Evel, to naprawdę zależy od psa, faceci też są bardziej macho, zapatrzeni w siebie i niereformowalni, bywają też łatwi do ułożenia :P Kwestia charakteru psa, chęci współpracy, może też natężenia hormonów.[/QUOTE] Oczywiście. Kwestia genów, kwestia prowadzenia psa, kwestia doświadczeń... Dlatego właśnie nie rozumiem pojazdu 'Twój pies NA PEWNO będzie agresywnym debilem, skoro będzie (przynajmniej w teorii) jajcatym owczarem'.
  21. No cóż... :grins: Nie mówiłam nigdy, że dorosły/dojrzewający samiec o pewnym temperamencie będzie słodki jak mniut do całego świata, ale po poznaniu osobistym trochę większej ilości różnych samców (i niekoniecznie były to labradory czy pekińczyki ;)) mam jakoś inny obraz, jak się żyje z takim samcem niż forumowe mroczne opowieści. Tak, nie bywa czasem łatwo na co dzień, jak się trafia na bałwanów z pieseczkami, co smyczy nie widziały, no chyba, że czyjąś. Tak, bywa, że piesek się zapomni i mu się śrubka obluzuje, w końcu to "tylko pies". Zu nie lubi psów a jakoś jest w stanie ogarnąć dupę, bo wie, że jak będzie fikać, to ja ją fiknę :diabloti: Dex tak samo, choć zobowiązaniem adopcyjnym ostatnio stracił jajka (no to się już pewnie nie liczy jako temperamentny ;)). Ale, jak to zwykle bywa, pewnie życie wszystko zweryfikuje. A jak mi jaja będą ekstremalnie i nie do wytrzymania bruździły w życiorysie, to polecą ;)
  22. [quote name='motyleqq']wiesz, nie twierdzę, że jaja nie mają znaczenia, bo mają. twierdzę tylko, że nie są wytłumaczeniem[/QUOTE] Motylkowa, jak możesz?! :shake: Mnie zastanawia tylko, jak te jajcate samce są w stanie funkcjonować na wystawie, na zawodach sportowych, ba, nawet na szkoleniu, gdzie przychodzą co i rusz przecież obce psy :hmmmm: Jakoś nie wydaje mi się, że pełnojajeczny samiec jest [FONT=verdana]taaaaaakim potworem nie do ogarnięcia, bo widziałam wiele samców pod pełną kontrolą przewodnika niezależnie od sytuacji, nawet repów kryjących, no i teraz nie wiem... Wierzyć forumowej opowiastce, że samiec jajeczny to nowe wcielenie Cthulh[COLOR=#000000]u, czy uwierzyć ludziom, którzy od lat zajmują się szkoleniem na wysokim poziomie temperamentnych psów niezależnie od płci i zdolności rozrodczych? :hmmmm:[/COLOR][/FONT]
  23. [quote name='Unbelievable']ja przez jakieś 5 lat pisałam wszystko i już mi się odechciało :grins: bo mam niewychowane psy i nic nie potrafię z nimi zrobić, ludzie lubią sobie koloryzować ;) ale na spacer się umówić nikt nie chce żeby stan faktyczny zobaczyć :evil_lol: eh eh ;)[/QUOTE] Jakby była gdzieś kiedyś okazja to ja spoko mogę iść na spacer, no chyba, że się obawiasz mojego krwiożerczego potwora :evil_lol:
  24. [quote name='Aleks89']Wy macie wszystkie cieczki ,ze się tak ścieracie ze sobą?A to podobno ja jestem nerwus:evil_lol:[/QUOTE] Pełnia dzisiaj ;)
×
×
  • Create New...