Basiu, tego psiaka tez wytropię;) przekonamy się, czy ta Pani go pilnuje. Może trafił na opiekuna, a może na zbieracza? Cholera wie. Na razie nie dzwonie, ponieważ wierze, że sama znajdę psiaka. Na terenie Szpiatala jestesmy min. dwa razy dziennie, a sam terem, pomimo, że rozległy, również ma swoje granice. Najważniejsze, że psiaczek już nie biega po Alejach. Wielki Plus dla Twojego Brata i dla Ciebie, że się zainteresowaliście:)