-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
Foksia uratowana przed zamarznięciem - od 16.02.2010 r. w DS pełnym miłość
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Jejku,ja tak dzisiaj z doskoku na dogo wpadam,tyle tej roboty.Wiem,wiem,niedziela,ale syn do szkoły jutro,a u nas zamieć,musimy to skończyć.Jeszcze czasu mi zabrało dziś wydanie Jamnisi.Jeden telefon i pojechała po godzinie.Ale o tym na drugim wątku napisałam. Myślę,że nie ma co marudzić z hotelikiem,tylko transportu szukać i pieniędzy przede wszystkim.Ja jestem jak najbardziej za,tylko przyznam,że nie mam kiedy otworzyć linka i poczytać.Nawet nie wiem,gdzie jest ten hotelik.Jeszcze z godzinkę mam roboty i już będę wolna.Chwilę odsapnę i jestem,dobra? Nie uwierzycie,ale siedzę w kurtce w tej chwili,bo wpadłam się znowu ogrzać na chwilę.Jest przeraźliwy wiatr i potęguje zimno,brrrrr. -
[quote name='kabaja'][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pipi opuściłam na chwile dogo /moje własne zwierzaki postanowiły uatrakcyjnić mi życie i się pochorowały ale już wszystko ok./ a tu rozbity samochód .Dobrze ,że Tobie się nic nie stało . Strasznie trzeba uważać teraz na drogach .Jak byś potrzebowała to mam do oddania opony zimowe 155/.... jeżdżone 3 lub 4 sezony . Widziałam zdjęcia Płomyczka –straszny słodziak. . Saba też lepiej wygłąda . Mogę się dorzucić do karmy dla Saby albo kupić [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Scanomune a myślę ,że można byłoby kontynuować kuracje przynajmniej do końca zimy skoro dobrze jej robi .[/SIZE][/FONT][/QUOTE] Cieszę się,że już ze zwierzami dobrze.Opny,to ja nie wiem jaki ja mam rozmiar,ale zapytam syna,bo ja się zupełnie nie znam.Napiszę o tym.Scanomune,myślę,że służy,bo co raz ładniej Sabcia wygłąda.Nie mogę zrozumieć tylko,gdzie bład popełniam,że ona taka dzika.Ona bawi się ze mną w przeciąganie sznura,szarpie za szmaty,bardzo lubi taką zabawę.Ona nawet podskubuje moją rękę i mordką do góry podnosi,tak szturcha moją dłoń,tak zaprasza mnie do zabawy,przy tym szczeka,podskakuje.Ale?????,ale,jak tylko chcę ją dotkną,tzn.pogłaskać - UCIEKA.Dlaczego? Jeśli chodzi o karmę,to ciocia enia z evitą zrobiły bazarek i mają kupić karmę dla Saby i na pewno bedzie brakowało pieniążków,więc jeśli byś mogła się dołożyć,było by wspaniale.Ja myślę,że decyzję czy to,czy tamto,podejmiesz sama.Kabaja,dziekuję.
-
Przed chwilą pojechała do domku stałego Jamnisia.Stało się tak nagle,że zgłupiałam i wydałam ją po godzinie.A było to tak: Zadzwonił pan z ogłoszenia i zapytał o Płomyka.Po rozmowie okazało się,że chce małego psa,dla znajomej pani,która jest samotna,umarł jej tatuś i jest jej bardzo ciężko,Pan zaproponował pieska i pani doszła do wniosku,że będzie miała zajęcie i znie będzie tak rozpaczać i zgodziła się,więc postanowił,że weźmie jej coś ze schroniska,ale dziś zamknięte,bo tam był.Usiadł do komputera i zaczął przeglądać Allegro i wypatrzył Płomyka i zadzwonił.Zaproponowałam innego piesa ipan powiedział,że wpadnie zobaczyć.Podałam adres.Po godzinie telefon,że jest w Topczewie i pokazuje mu,żeby skręcić w lewo,ale ja mówiłam przez telefon,że w prawo,więc chce się upewnić.Za chwilę był już w Falkach.Pokazałam wszystkie pieski,o każdym opowiedziałam.W pierwszej chwili wybrał Monę,ale potem jednak padło na Jamnisię,ponieważ pan zauważył,że jest spokojna,że ustępuje,że nie szczekała,tylko powitała bardzo wdzięcznie i polizała po ręku.Pan nie miał ani paska,ani smyczy.Założyłam swoją,a pani ma odesłać.Umowę również obiecała,że odeśle pocztą.To jest starsza kobieta,ale jak zapytałam ile ma lat,pan odpowiedział :taka jak pani,czyli ja.No to pomyślałam,faktycznie stara/ja mam 55 lat/.Pan bardzo miły,głaskał,przytulał,a jak przywiązałam do tylnego siedzenia,żeby mu nie chodziła po samochodzie,to jak ruszył z miejsca,to widziałam,że odwiązał i zabrał ją na przednie siedzenie.Mam dane pani i dane pana i nr rejestracyjne,ale mam nadzieję,że będzie dobrze.Powiedział,że pani Janina zadzwoni do mnie jak tylko on dojedzie.Powiózł Jamnisię do Siemiatycz.Wszystko tak szybko,bo pani w rozpaczy,a dziś pan ma wolne i już dłużej nie może patrzeć,jak pani jest smutna.W tygodniu pracuje i nie ma jak się ruszyć.Nie wiem,czy dobrze zrobiłam,ale stało się.Pomyślałam,że może to dobry znak,że jak zacznę się ociągać,to weźmie ze schroniska.Teraz poczekam na wieści. Mam prośbę jednocześnie.Uzgodniłam z panem,że na wizytę po adopcyjną ktoś przyjdzie.Tylko,że ja nie znam nikogo z Siemiatycz.Może jest na dogo jakaś ciocia? bardzo proszę o sprawdzenie domku.Ciocia z Siemiatycz,odezwij się,bardzo proszę.Ja teraz nie mam samochodu i nie będę miała jeszcze jakiś czas,więc sama nie mogę. Kurcze,muszę się czegoś napić.uffff,cięzko było się rozstać.Życzę jej szczęścia.
-
Foksia uratowana przed zamarznięciem - od 16.02.2010 r. w DS pełnym miłość
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Jejku,tyle propozycji.To co robić,jak to rozegrać?,radźcie co? -
Foksia uratowana przed zamarznięciem - od 16.02.2010 r. w DS pełnym miłość
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
elik,poczytałam,co napisałaś.To świetnie,gdyby się udało.Tylko co będzie jak Foksia się nie dogada z tymi pieskami.Ona jest zaborcza.Chociaż z drugiej strony w nowym nie swoim otoczeniu może ustąpi i się podda.Ja kiedyś oddałam sukę pięcioletnią,która nie cierpiała kotów.Jednego nawet przy śmietniku strząchnęła tak,że nie pomógł wet.A jak znalazła się w obcym,nowym domu i tam był kot,to na dzień dobry tylko go obwąchała,a po godzinie poszła do niego na fotel i tak została z nim w przyjaźni aż do śmierci,żyła 17 lat.Kot odszedł pierwszy.Tak,że nigdy nic nie wiadomo. To powiedz elik,co dalej?,jak to pokierować,musimy się skrzyknąć jakoś.Byłoby cudownie. -
Foksia uratowana przed zamarznięciem - od 16.02.2010 r. w DS pełnym miłość
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Elik,pytałaś o Foksię,przepraszam,że nie napisałam od razu.Mam urwanie głowy,bo wczoraj przywieźli drzewo.Cały dzień syn ciął,a dziś nosimy,bo jakaś zawierucha się zrobiła,popaduje śnieg i boję się,że zasypie,więc nosimy od rana i układamy. Foksia jest.Wczoraj wieczorem poszłam ją nakarmić wcześniej to jeszcze była.Poszłam z Arturem i jak odchodziliśmy, on ją troszeczkę odgonił,to tylko szła za nami kawałeczek i zawróciła.Dziś rano czekała już na drodze,ale nie była głodna,tylko popiła i sama odeszła.Pobiegła w kierunku szkoły.Ja zauważyłam,że ona ma już swoje ścieżki.To z jednej strony dobrze,bo wiem już,że lubi dzieci.Widziałam,że podchodzi do nich z rezerwą,ale się garnie.Przeważnie dziewczynki ją głaskają.Dwie z sąsiedniej wsi,to nawet przyszły do mnie i pytały czy ja mogła bym ją wziąć,bo taka biedna jest. Przepraszam,że nie poszukałam hotelików,zaraz postaram się trochę poczytać.Przyszliśmy trochę się nagrzać do domu,to teraz mogę chwilę posiedzieć. -
Foksia uratowana przed zamarznięciem - od 16.02.2010 r. w DS pełnym miłość
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
[quote name='Foxowa']I wpadam ze złą wiadomością. Mama niby na tak, ale znowuż tato powiedział nie. A zwykle to on jest za mną... Także nici. A kurcze z mamą się już napalałyśmy, to tato zgasił nas. Przykro mi bardzo, ale nic więcej zrobić niestety nie mogę. Trzymam kciuki i będę wpadać codziennie na wątek. A co do hoteliku u Murki, to jest super. Ale tak jak enia pisze, kolejki są. Głównie psiaki z mieleckiego jadą i w kolejkach też czekają.[/QUOTE] Nie przejmuj się,chciałaś pomóc i to się liczy,dziękuję.Jesteś wrażliwa na krzywdę,więc jeszcze wszystko przed Tobą,nie jednemu potrzebującemu na pewno pomożesz.Jesteś jeszcze młodziutka/oglądałam galerię Fuksa/i wszystko przed Tobą. -
Foksia uratowana przed zamarznięciem - od 16.02.2010 r. w DS pełnym miłość
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Jest 2x50 zł to 100 zł i jedna pani,znajoma elik deklaruje dopłacać brakującą sumę,ja tak zrozumiałam.Zaraz wrócę do tyłu i jeszcze raz sprawdzę.Tylko gdzie,do którego hotelu? -
Foksia uratowana przed zamarznięciem - od 16.02.2010 r. w DS pełnym miłość
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Witam Pani Wando Witam agata69 Bardzo mi miło,że jesteście. Elik,jeśli jest deklaracja opłacenia za hotelik,to nie ma co się zastanawiać.Ja bardzo bym chciała.Myślę,że tak było by nawet najlepiej.Tylko ja sama przecież nie mogę decydować,no i hoteliku trzeba poszukać.Ale to już bardzo dużo.Elik,dziękuję. -
Foksia uratowana przed zamarznięciem - od 16.02.2010 r. w DS pełnym miłość
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Dziękuję i na maila odpisałam. -
Foksia uratowana przed zamarznięciem - od 16.02.2010 r. w DS pełnym miłość
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
jeszcze im telefon może podaj,gdyby błądzili 669024515 -
Foksia uratowana przed zamarznięciem - od 16.02.2010 r. w DS pełnym miłość
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
zaraz przeczytam maila,ale zebyś miała adres szybciej,to podam tu irena jankowska,17-132 Wyszki,Falki 57 -
Foksia uratowana przed zamarznięciem - od 16.02.2010 r. w DS pełnym miłość
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Jest,rano była jak zwykle na drodze siedziała,przy tej pani o której pisałam.Jak ona się ciesz,jak mnie zobaczy. A co tam Foxowa,jak rozmowy z rodzicami?Może jest ktoś jeszcz,kto chciałby uratować tę biedulkę.Ona tu zginie,tu wszystkie bezdomne psy giną w cudowny sposób i nikt nic nie wie.Proszę cioteczki,proszę. -
Foksia uratowana przed zamarznięciem - od 16.02.2010 r. w DS pełnym miłość
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
elik,bardzo dziękuję.Foksi nie ma tam gdzie onka.Wychodzi na to,że ona gdzieś jednak się chowa na noc.Wołałam,ale nie przyszła.W spichlerzu też nie ma.Nie macie pojęcia jak zimno.Biedne te zwierzęta.Ptaszki,takie malutkie i pod dachem z eternitu mieszkają.Dziwny ten świat? -
Foksia uratowana przed zamarznięciem - od 16.02.2010 r. w DS pełnym miłość
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
U mnie to samo -
Pucek (Frędzelek)- to niemozliwe,ale..wrócił do swojego domu!!!!
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Randa,co za szczęście,jak jednemu lepiej,to drugi choruje.Trzymaj się,może nie będzie to najgorsze? Jestem z Wami. Pucek,śliczny,kochany.Cieszę się,że z nim dobrze. -
[quote name='enia']a może jest na tym drugim wątku założonym przez Weronie?[/QUOTE] Męczy mnie to,więc postanowiłam,że przejrzę wątki od początku,strona,po stronie.Dziś siedzę na wątku Poświętniaków i już doszłam,że Iwona St. . . ,to nie jest Koss,bo ta ciocia ma inne nazwisko.Będę czytać w wolnych chwilach do końca i mam nadzieję,że znajdę. Zwróciłam uwagę na coś bardzo istotnego.Mianowicie na to,że Ty enia z evitą jesteście ze mną od początku i cały czas mi pomagacie.Należą się Wam słowa uznania,wdzięczności i szczególnego podziękowania.Cały czas,a ja nie zdawałam sobie sprawy,taka zakręcona jestem.Ciotki,no nie wiem jak mam dziękować,jak ja się i kiedy odwdzięczę.Wszyscy mi pomagacie,ale co jakiś czas pojawia się ktoś inny,a Wy??????,cały czas.Nie wszystkim wystarczyło cierpliwości do moich potrzeb.Jest jeszcze evelin,która dba o mnie nieustannie,dzwoni i nie zapomina.Nie to,że ja się żalę na kogoś,czy na coś,tylko uzmysłowiłam sobie,że powinnam napisać o tym.Dziewczyny,muszę tu i teraz powiedzieć [U][COLOR="#ff0000"]DZIĘKUJĘ,Z CAŁEGO SERCA.Wszystkim,którzy mi pomagają również DZIĘKUJĘ.[/COLOR][/U]
-
Foksia uratowana przed zamarznięciem - od 16.02.2010 r. w DS pełnym miłość
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Zachary,witam serdecznie na wątku,bardzo mi miło.Foksię wypuściłam na siusiu i już nie dała się zamknąć.pobiegła na wieś.Postawiłam tam wielki karton z siankiem i starym korzuchem.Mam nadzieję,że przyjdzie na noc,zobaczymy.Jak na razie,to wyskoczył stamtąd jakiś kot wielki ,biały.Spichlerz zawsze był zamknięty i nikt ze zwierząt tam nie wchodził,oprócz myszy.Teraz z ciekawości będą tam zaglądać.Jak Foksia się pojawi,to ją na noc zamknę,a rano wypuszczę.Jeszcze będę we wsi ok 22:30 nakarmić oneczkę,to może Foksia przyjdzie za mną. Zachary,czytałam o tej małej suczce,bo ja zaglądam do Was na wątek białostocki.Coś mnie ciągnie do Białegostoku. Bardzo dużo robicie dla zwierząt. Jestem Wam bardzo wdzięczna,dziękuję.To duże miasto i jest komu pomagać.Życzę wszystkiego dobrego. -
Foksia uratowana przed zamarznięciem - od 16.02.2010 r. w DS pełnym miłość
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Proszę bardzo,ja też się cieszę,że mam taką fajną,ładną i wrażliwą kumpelę.Kto wie,może jeszcze się poznamy bliżej?,bardzo bym chciała. -
Foksia uratowana przed zamarznięciem - od 16.02.2010 r. w DS pełnym miłość
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Fuxowa,to trzymamy kciuki.Nie zapomnij powiedzieć mamie,że Foksia może być w ciąży. -
My już tak mamy,żeby ratować,ratować,dla nas to pan Pikuś/ale się uśmiałam z tego pana Pikusia/.Dobrze,że Ci się upiekło z przeziębieniem.Madallena,życzę zdrówka szybkiego. Pozdrawiam,ciocia Irka
-
Kraków - kupka kości spod krzaczka pilnie szuka domku - już w DS
Pipi replied to elik's topic in Już w nowym domu
I ja czekam na Brutuska,po zabiegu.Wiem,że będzie wszystko dobrze,to nie takie straszne.Najgorszy pierwszy dzień.Zresztą nie truję już. . . . -
Foksia uratowana przed zamarznięciem - od 16.02.2010 r. w DS pełnym miłość
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Dostałam przed chwilą sms-a od Hrabiny.Nie może dogadać się z mężem niestety. Deklaruje [COLOR="#ff0000"]50 zł[/COLOR]jednorazowo na karmę.[COLOR="#ff0000"] Hrabina,bardzo dziękuję.[COLOR="#000000"] Elik,jest w takim razie brakująca kwota. Enia, miałaś dobre przeczucie.[/COLOR][/COLOR] Hrabina przeprasza,nie może zalogować się na dogo,bo napisała by osobiście,ale jest z nami.Hrabina,może zarejestruj się jeszcze raz i zmień nick,a w nawiasie wpisz stary,czyli Hrabina.Będziemy wiedziały,że to jesteś Ty.Nie dawno tak zrobiła Moniśkaa z Brańska.Moniśkaa,pozdrawiam.[COLOR="#000000"] [/COLOR] -
Foksia uratowana przed zamarznięciem - od 16.02.2010 r. w DS pełnym miłość
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Ewcia Gonzales,DZIĘKUJĘ,jesteś KOCHANA,już sobie przepisałam/bez pytania/ -
Foksia uratowana przed zamarznięciem - od 16.02.2010 r. w DS pełnym miłość
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
[quote name='Javena']Pipi ,ja WAS PODZIWIAM!!!!!! tz.( Ciebie i Twoja rodzine) Gdybym mogła pomóc cos wiecej.......Mieszkam daleko. Kieszenie puste. Wierze jednak ,ze Pan Bóg kiedyś Ci to wynagrodzi.Szczerze mówiac ,popłakałam się troche ,czytajac te poprzednie watki. Chyle głowe.[/QUOTE] Dziękujęjest mi bardzo miło.Dla Ciebie wszystkiego dobrego.My tu wszyscy mamy jak zawiązać i Ty również pomagasz.Każda pomoc naszym braciszkom mniejszym jest bezcenna.I zawsze powtarzam,że dziękuję za dogomanię.Bez niej nie wyobrażam sobie już pomagania.Możemy się wspierać,jedni duchowo,inni finansowo.Jedne drugich wspieramy i jakoś leci,prawda?