Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. Siedzę i płaczę i myślę,ile jeszcze takich bied jest na świecie.A co tam,na świecie,tu u mnie.I prawda jest taka,że jest tu ich wiele,w takim samym stanie.One umierają i nikt na nie uwagi nie zwraca.Mówią,selekcja naturalna i patrzą na takie cierpienie.Właściciel Bajki,na pożegnanie o łapkę ją prosił i nie ma sobie nic do zarzucenia,przecież karmił,żyła sobie. . . . .Brak słów.Nic to,najważniejsze,że Bajeczka ma już to zło w tyle.Na pewno odwdzięczy się dobrem,będzie się szybko uczyła,jak być damą i zapomni swoich "panów". Bardzo czekam na wieści,jak tam u niej teraz.Bardzo się bałam o evelin,bo ciocia po nocnym dyżurze od razu w trasę pojechała.Mam nadzieję,że ciocia odpoczywasz teraz,zasłużenie.Bardzo Ci dziękuję,z serca dziękuję. Enia,ciociu,z serca dziękuję i wszystkim dziękuję,że jesteście.Dobranoc
  2. Wszyscy już wiemy,że Foksia,to bardzo mądra,a przede wszystkim bardzo dzielna dziewczynka.Będzie dobrze.Musi być dobrze,tak,czy nie?
  3. Biedna,a ja myślałam,że jak jej nie dam dzisiaj jeść,to nie będzie rzygać.Evelin,przepraszam.Kiedyś Tola narobiła i to nie raz,teraz Bajka.Macie się ze mną.
  4. [quote name='kabaja']enia .chciałabym Ci podziękować za robienie bazarków i wogóle za wszystko co robisz dla piesków Pipi .Jak dla mnie jesteś Wielka .Za szybka akcja z foksią i onką wielkie ukłony wszystkim pomagajacy cioteczkom oraz za to ,ze wspieracie pieski Pipi na codzien.[/QUOTE] Podpisuję się,pod tym obiema rękami.Enia i Evita,są najwspanialszymi ciociami pod słońcem,one są ze mną od początku i bardzo dużo i skutecznie mi pomagają.DZIĘKUJĘ,DZIĘKUJĘ WAM WSZYSTKIM. BAJKA,pojechała.Oby szczęśliwie dojechały.Ciocia evelin była zła na chłopa,najpierw chciała mu trochę nawciskać,ale ze względu na mnie powstrzymała się i nic nie powiedziała.Chcę Wam powiedzieć,że w chwilę potem,jak odjechały,zaszłam do sąsiadki,a jej mąż do mnie powiedział:no?,to ile wzięłaś za sukę? ty to zaradna baba jesteś i wiesz co?weź i mojego,ja tam nie chce nawet działki.I co na to powiecie?Albo miał do mnie pretensje,że czemu ja do niego nie przychodzę i jemu psów nie karmię.zastanowiłam się chwilę i pomyślałam sobie,że nie będę się nawet starała,żeby mu odpowiedzieć i wykład zrobić,bo doszłam do wniosku,że to i tak nie zmieni jego sposobu dedukcji.Powiedziałam tylko,nie ma sprawy od dziś karmię twoje psy.Więcej tam nie pójdę. . . . . . Jamnisia,już w domu.Psy przywitały ją bardzo serdecznie,tylko ona jakaś taka smutna.Zjadła i teraz śpi.Szkoda,że się nie udało.Pani,u której była,powiedziała do mnie,że nigdy już psa do domu nie weźmie.To za duży obowiązek,nie wiedziała o tym,bo nigdy nie miała psa,ale teraz już wie i nie chce.To co my możemy powiedzieć?-o tym obowiązku???????
  5. :multi:Bajka już pojechała.Biedulka taka zdezorientowana,że szok.Evelin cyknęła kilka zdjęć przed odjazdem i pojechały.Szczęśliwej drogi im życzę. Oby okazała się grzeczna,tak jak Foksia i nie sprawiała problemów :shake: :loveu::loveu::loveu:
  6. Zauważyłam,że na pierwszej stronie nie ma wpłaty Hrabiny.Na pewno jeszcze nie doszła,ale jest wysłane 50 zł,tylko,że przekazem pocztowym.Lada moment powinno być.Nie pamiętam,czy pisałam o tym,że Hrabinie wszystko jedno na co pójdą pieniądze.Myślę,że do sterylki trzeba dołożyć.Jak myślicie?. Jestem cała w nerwach,czekam na Jamnisię i na evelin i doczekać się nie mogę. Bardzo się martwię,żeby jamnisia nie zwiała facetowi.
  7. Trzymam,bardzo mocno trzymam.
  8. [quote name='enia']Możesz liczy na pomoc w dowozie na sterylizację. Dziekuje za dom tymczasowy dla małej.Jakoś trzeba ją nazwac :) oby tylko chłop sie nie rozmyślił........[/QUOTE] Tu właśnie enia napisała,że bajk21 może liczyć na dowóz na sterylkę.
  9. [quote name='paros']Pani Joli samochód zepsuł się i jest w naprawie. Wydawało się, że starczy na remont samochodu. Ale okazało się, że jeszcze trzeba poprawić docisk sprzęgła i coś jeszcze a to dodatkowy koszt około 350 zł, których pani Jola nie ma. A bez samochodu jest uziemiona :shake:[/QUOTE] Enia,pisała,że pomoże zawieźć oneczkę do weta.
  10. Elik,wysłałam do Ciebie PW,podałam wszystko,ale nie jestem pewna,czy otrzymałaś.
  11. Ewunia,dziękuję Ci bardzo.Oby kociki się znalazły.Ja,kiedyś,jak mieszkałam w bloku,też dokarmiałam koty.Spółdzielnia mieszkaniowa na moim osiedlu,pokrywała koszty kastracji i sterylizacji kotów,więc ja,którego tylko zdołałam złapać,nosiłam do weta,potem trzymałam w piwnicy,do puki doszedł do siebie.Na całe osiedle,tylko u mnie było otworzone okienko w piwnicy.Wszystkie koty mieszkała u mnie.A ile musiałam przejść,żeby mi kraty na okienko nie założyli?.Sprawa miała miejsce nawet u prokuratora,ale nie ustąpiłam i wygrałam.Do dziś nie ma tam kraty,a człowiek,który teraz tam mieszka nie ma nic na przeciw.To młody mężczyzna,student i bardzo mu jestem wdzięczna,bo koty dalej tam mieszkają.Jest również moja "następczyni".która je karmi.Tylko gołabki muszą sobie jakoś radzić,bo nikt teraz nie dokarmia.Był pan staruszek,ale umarł. Uciekła mi między nogami Nora,ale zawołałam i bez problemu wróciła do mnie.Usiadła i pozwoliła założyć szelki.Odkryłam,że jest bardzo posłuszna.
  12. Meksykany, jak tak dalej pójdzie będą jak niteczki :evil_lol:.Pakuś jest nie do poznania.Gdyby był jakiś konkurs na metamorfozy,Pakuś jednogłośnie zająłby pierwsze miejsce :multi:.Coronaaj,jesteś wspaniałą,kochaną ciocią.Tak powinien żyć każdy pies na świecie.Pozdrawiam sedrecznie Irka :loveu::loveu::loveu:
  13. Bajka,bardzo mi się podoba,jestem za.
  14. On jest głupi i nie docenia,bo wszystko zdziera już po kilku minutach.Artur nawet z wielkiej kurtki zapinanej na zamek obciął rękawy i mu założył.Byłoby mu cieplej nawet po bokach,nie tylko w plecy.Chwila,moment i kurtki nie było.Wielki błąd z mojej strony,że go nie wykastrowałam jak był młody i niewielki.Ale latem,będę się starała sprowadzić i uprosić weta,żeby może przyjechał i na miejscu zrobił mu zabieg,aby było za co.Mietek ma 6 lat i jeszcze całe życie przed nim,a nie jest mu lekko.
  15. Biedny Mietek,w chlewie stoi i się trzęsie.Jest mu zimno,a ja nic nie mogę zrobić.Próbowałam go nakrywać,ale on wychodzi z pod kołdry i jeszcze ją obsikał.Do Kusego na pewno tęskni,bo jak jestem z Kusym na podwórku,to Mietek meczy i łbem w drzwi wali.Oj ciężkie czasy dla zwierząt.
  16. Ale nowiny,tak się cieszę,dziękuję.
  17. [quote name='wanda szostek']Biedna ta nasz psia rzeczywistość. A na każdej wsi znajdzie się nie jedna taka bieda.[/QUOTE] I nigdy nikt jej nie pomoże,bo po chlewach,stodołach pozamykane.Oneczka,też w chlewie żyje i gdyby nie Foksia,żyłaby tak,żyła,aż by zdechła i w dodatku po śmierci w szambie skończyła.Okropne,do czego człowiek może być zdolny. Asiamm,dziękuję za banerki.
  18. Nioooo,fajny,na prawdę fajny.Może być do bloku,ale jak zostaje sam,dostaje małpiego rozumu.I jak na razie,to dłużej jak 6 godzin nie wytrzyma i potrafi nalać.A dokazuje,jak mały szczeniak.Jestem pewna,że jak bym zostawiła go samego w domu,narozrabiałby.On,przy mnie za poduszki się zabiera.Tylko w nocy śpi jak dziecko.On już teraz w nóżki marznie,nie ma mowy,żeby do budy trafił.To taki słoń,jak się bawi z sukami,z Płomykiem,stara się być delikatny,ale i tak przydusi,albo w zabawie za mocno pokąsa.W tej chwili zaczął się podwalać do Luki,a ona malutka,ale sprytna i on ją na różne sposoby chce przechytrzyć i się wścieka i skacze i szczeka,aż wreszcie łapami ją pod siebie,a ona w krzyk.Ja tu telewizji nie potrzebuję,całymi dniami oni mi rozrywki dostarczają.Wyszłam na chwilę na podwórko,bo Mona z Luką biegały i słyszę,że za długo szczekają,patrzę przy bramie jakiś samochód na światłach stoi.Jakiś facet pojechał nie tu gdzie trzeba i chciał zawrócić i się zakopał,a one obszczekiwały samochód.Wracam,a patelnia,która stała z kartofelkami smażonymi na płytce,leży na wersalce i już tylko wspomnienie zostało po kartoflach,a wiecie kto zjadł?, no oczywiście,że Kusy.Jaki szczęśliwy,że udało się coś fajnego zdobyć.U mnie tylko Kusy i Klara,to złodzieje nr.1.Jeszcze powiem,że już wiem na pewno,że on ma zeza,ale tylko na jedno oczko.Dlatego tak pociesznie wygląda i bokiem czasami patrzy. Zmierzałam do tego,żeby odpowiedzieć na pytanie evelin,czy Kusy do bloku się nadaje.Odpowiedziałam,że tak,ale muszę jeszcze dodać,że cały czas musi ktoś z nim być,inaczej demolka pewna.Ja jak wychodzę na dłużej,to Kusy niestety zostaje uczepiony na smyczy.Przyzwyczaił się i nawet nie rozpacza z tego powodu.Trzeba też uważać jak wychodzi się z mieszkania,bo między nogami potrafi się przepchać i uciec.
  19. Chyba nikt nie powie,że nie jest słodki? [IMG]http://images46.fotosik.pl/250/6eec81b528cbfff1med.jpg[/IMG]
  20. Ale zimno,więc. . . [IMG]http://images46.fotosik.pl/250/ae6cbf6541eeafc5med.jpg[/IMG]
  21. Trochę,słodziaka,na pokrzepienie.Najpierw powalił się na podłodze [IMG]http://images38.fotosik.pl/247/a4b22656debc54edmed.jpg[/IMG]
  22. Ja również proszę o pomoc,bardzo proszę.
  23. Przykro mi,nie udało się dzisiaj zrobić zdjęć.Ludzie późno wrócili,było już szarawo i zanim suczka zjadła,zrobiło się ciemno.Tylko tyle dziś mogę pokazać.Jutro,obiecuję więcej.[IMG]http://images36.fotosik.pl/138/a2a71fe0bceff08amed.jpg[/IMG]
  24. Gucio,to piękny duży pies.Martwię się i myślę sobie,że może źle zrobiłam ratując mu życie,bo jak on już zawsze będzie taki dziki?Co to za życie.Ech????? :-(
  25. A tu mama Norusia,spokojna i już oswojona,przynajmniej mnie się nie boi wcale.Proszę zwrócić uwagę na Gucia,on na każdym zdjęciu na przykurczonych nogach jest.Jak mnie nie ma,to biega normalnie.Ja już nie mam głowy,co z nim robić. [IMG]http://images41.fotosik.pl/246/5b8aea085af9fd51med.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...