Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. Może na prawdę porozmawiać na policji. Podaj ich dane, moze tak byc ze sa notowani, ze juz mają więcej na sumieniu. Do dzielnicowego pojedź. Bema zawsze podlegała do Komisariatu na amaickiewicza, zaraz za dawną restauracją "Romantyczna" chyba. Wjechać najlepiej od ul. Podlesnej. Na dyżurce powiedz co i jak i ze chcesz z dzielnicowym pogadac. To jednak miasto i policja teraz poważnie podchodzi do takich spraw. Nie wolno porzucać psów, tak? Skoro tak postapili ze szczeniakiem, to na bank są takimi typowymi bumami z ul Bema. Matko, jakbym dorwała takiego gada. . . . Baba sie tłumaczyła, ze nie miała telefonu, czy nr do Ciebie? bo przecież do Schronu dzwoniła i pytała o sunie? Mnie to tylko utwierdził jej przypadek, że trzeba kontrolować pieski po wydaniu. Własciwie nie pieski tylko te domy. Chociaz raz w roku odwiedzać w miare możliwości. Czasem mi ktoś zarzuca, ze ja dopytuje o wszystko, że sto razy powtarzam ludziom, jak oddaje psa, że gdyby cos nie tak, to maja dzwonic i ja bez żadnych wyjasnień psa zabiore. Ludzie powinni mieć świadomośc, że bez konsekwencji moga psa oddać. Trzeba do obrzygu kłasć w mózgi. Nie wszystkim oczywiście. Strasznie szkoda tej suni i niepewność dobija. Magda trzymaj się. Chcesz, to ja jutro jestem w Białymstoku, moge iśc z Tobą na Komisariat. Jak nie możesz wyrwac się z pracy, daj dokładne namiary na tych ludzi, ja pogadać moge i z nimi i na Kom. podjadę. Podaj tylko kiedy pieska oddałas i kim oni sa, gdzie mieszkaja. Przecież pogadac można. Jeśli nawet wyrzucił, to niech powie gdzie, można poszukać. Może plącze się gdzies biedna. Osz, kurde no! edit: juz sie dowiedziałam, ze ulica Bema podlega pod Komisariat na ulicy Upalnej teraz. Mam nr na dyżurkę: 856546963. Gdybym znała nr domu tych ludzi, to bym od razu dowiedziała się nr do dzielnicowego, ale nie wiedziałam, no to na razie nie mam. Magda, nie mozna ot tak odpuścić tym ludziom, nie poddasz się? A kiedy oni jej się pozbyli? chociaz tyle powiedzieli?
  2. Jaki on malutki.Oj Patmol, jakie to szczęście dla niego, że Twoja corka przyniosła go do domu. A Wy, widzę, że już go kochacie. Martwisz sie, ze moze na spacerze sie zgubić? Jakie to wzruszające. Naszło mnie. . . .dlaczego wszystkim pieskom, nie moze tak sie udac, oj, dlaczego?
  3. Ok, daję na wstrzymanie.
  4. O jej. . .tere fere kuku. . . .juz dajcie spokój. Jakie Wy dobre, to ja juz od dawna wiem. Jesli watek nie został "wyczyszczony" jak to macie w zwyczaju, to jest tu wszystko, jak było i nie ma potrzeby prostowac teraz, bo to śmieszne. Dziewczyny sa w pracy. Jak beda w domu, napiszą na pewno i wesprą duchowo i nie tylko. Ciesze sie ze Garet pojedzie i ze ja też mogę wysłać psa. To niby jak to ma być? mam dzwonić? do jaanna019? A czy to tajemnica kto jedzie, czy mozemy wiedzieć? Czy ja moge sie dowiedziec z kim pojedzie "moj" pies? Czy moze i ja moge jechać? Poprosze o wyjasnienie.
  5. Matko, nawet nie wiem jak Ciebie pocieszyć. Jaki człowiek jest podły. Biedna sunieczka. Dobrze, ze ogłosiłas, moze się odnajdzie. A mozesz tych ludzi pociagnac za język? czemu nie zadzwonili do Ciebie? czemu skłamali ze do schroniska oddali? tak nie mozna, nawet jesli nie podpisali umowy. No co za ludzie, no!!!!!! Moze policją postrasz, ze zgłosisz zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Mogli z nią zrobić wszystko. Urodziłam sie na Bema, wiem co za element tam mieszka. Nasz dom stoi do dzisiaj, ale nie dało sie mieszkac na tym osiedlu od kąd postawili bloki. Całą rodziną uciekliśmy stamtąd. Magda, współczuję Ci.
  6. Mało inteligentna jesteś. Ruszyłam sprawę Gareta co do wyjazdu. . . .juz wszystko jest. Kierowca, samochod, opiekun. . .tym samym przyczyniłam sie uważam do pomocy, bo przez miesiąc nie było wiadomo nic, po za tym, ze raz jest kierowca, ale nie ma samochodu, a jak jest samochod, to nie ma kierowcy, a jak juz bylo i to i to, to nie bylo chetnego do tachania Gareta - kumasz? Proponuję terapię, bo macie problemy. A dziewczyny z Bielska? co mają napisać? no co? Dopiero zaczynają i nie tak sobie wyobrażały współpracę. Dobrą szkołę tu mają, uczą się i czekają. Co mogą zrobić w takiej sytuacji? Karina piszesz, ze dziwisz się jak mozna pomagac psu cudzymi rękami? Ale to co One maja zrobić? przecież starają sie o kasę, chyba nie zaprzeczysz. Podejmować decyzji co do wyjazdu do Warszawy nie mają jak, bo przecież tu sprawa jest jasna. Jest sponsor, ja chciałam pojechac w imieniu dziewczyn, jako ze pies z Bielska. Po co i o co ta cała awantura? Przecież zgodziłam się, sama zaproponowałam. Wszystkie pracujecie, a ja siedzę w domu z psami. Mam czas, chciałam pojechac i nie ukrywałam, że mam pieska też do konsultacji i ze dołożę się do paliwa. Jak nie chciałyście, wystarczyło powiedzieć. Przecież dziecko zrozumie o co tu poszło. Nie udawajcie. Macie na mnie alergię i juz nie raz tak było, że jak tylko ja sie pojawię, to zaraz emanuje od was nie chęć. Tracicie głowę, robicie szum. Nie zniknę, bo wy tego chcecie. Jaśniej? juz chyba sie nie da.
  7. Nie bądź śmieszna i nie próbuj mnie przestraszyć. Chodzi nie o mnie, tylko o psa i o to, że ja widzę więcej niż Wam się zdaje i to Wam nie pasuje. Piszcie na temat. Ja daję sobie radę i robię swoje. Chciałam pomóc psu i widzę, że się udało, bo w koncu pojedzie. A może nie? Nie napadaj na mnie, bo ja juz dawno się nie boję. I dlaczego ruszasz TOZ? przecież tu nie ma TOZu, tu wszyscy prywatnie.I nie podlizuj się. . . . Kuna, źle mnie zrozumiałas, albo tylko tak piszesz. . . .nie moja rzecz.
  8. :-(:-(:-(:multi:az sie poryczałam z tej wiadomosci . . . oczywiście ze szczęścia. Gratulacje, wszystkiego dobrego.
  9. [quote name='karina1002']No to może trzeba Gareta [B]zawieźć do schroniska[/B]. Będzie wiadomo przynajmniej kto się nim zajmuje.[/QUOTE] Ale kino, biedny Garet,A wszystko dlatego, że chciałam pomóc, bo nie było komu pojechać. A może media zaprosić? chyba ktoś tu bardzo lubi być medialny. Nie ma co, fajnie. . . .i niby co teraz, dziewczyny z Bielska? Czy Wy rozumiecie o co chodzi? bo ja doskonale. Kuna, a Ty, rozumiesz? Normalny cyrk. . .
  10. Tak, ja bardzo lubię tu zaglądać. Jak mi smutno, zaraz biegnę do Patmol. Przedtem uwielbiałam wchodzić na wątek blisss, ale ostatnio nie bywa na wątku. Tam też było wesoło, ciepło, spokojnie i pięknie. Blisss, pozdrawiam. Brakuje nam Ciebie . . . .echhhh!
  11. Świetny pomysł z tym szkoleniem. Psy jak dzieci, szybko wyczuwają słabośc "rodziców" i chcą dominować w "stadzie". Za chwilę okazuje się, że nie wiadomo kiedy, nasz pupilek rządzi. U mojego brata tak jest. ONka zajmuje całe prawie łóżko, a on na skraweczku całą noc. Fotel jest Majki, a na spacerach jak widzi psa, to brat mało nie pada. Nic z tym nie robi, bo mowi, że ja kocha. . . . .i jaka to miłość????? ale jemu nikt nie przetłumaczy. Uważamy w rodzinie, ze teraz to juz jemu szkolenie potrzebne.
  12. A ja powiem jeszcze tyle, ze dziewczyny z Bielska nie koniecznie muszą wiedzieć, jakim trybem to sie toczy.Są tu od niedawna, nie wiedzą jakie są zasady. Na pewno nie zaniedbują Gareta i robią wszystko co mogą. czasem wystarczy wytłumaczyć. Jeśli chodzi o mnie, to nie lubię hipokrytów, chamstwa i góralskiej muzyki. Wystarczyło napisać, że Pipi nie może pojechać, bo my nie chcemy. Ale przecież to za wiele, powiedzieć komuś w oczy i to na forum. Na jedno wychodzi, bo i tak wszem i wobec wiadomo, że każdy, tylko nie pipi. Na początku tylko zapytałam i zaproponowałam, ze mogę pojechać, pomóc, skoro nie ma opiekuna, bo mam też pieska do konsultacji i dołożę się do paliwa. Wystarczyło napisać, że nie. Kuna, czy jak napisałaś, że ktoś tam pokryje nawet koszty "mojego" pieska, to ja poruszyłam temat? chyba nie? Pies jest pod opieką fundacji Viva i opłaca jego koszty leczenia. Myślę, że dla nich byłoby przykro, że tak mnie załatwiłyście. No, ale cóż, po raz kolejny widać kto jest kim.
  13. Niczego od Ciebie nie potrzebuję, nie bądź taka "wspaniała". Napisałam, że sobie poradzę. Masakra. . . . gdyby nie regulamin, pokazałabym ci klasę
  14. Twoja matka moze i miala klasę, ale ty jej nie masz. Nie wywyższaj sie, bo na porawde nie masz czym. Gdybys miała klase, nie zrobiłabyś czegoś takiego. Chciałam pomóc, a Ty demonstrujesz swoją wyższośc, co "damie" nie przystoi. Skromności za grosz. "Droga pipi". . .to jest klasa. . .
  15. [quote name='jaanna019']Chamstwo to jest to co ty wyczyniasz na tym forum.[/QUOTE] Znowu to samo. . . .oj tak, tak, wyczyniam :eviltong:, ale hipokrytką nie jestem. I trochę szacunku bym prosiła, bo mam swoje lata i mogłabym być pani matką - nie daj boże. EOT
  16. [quote name='jaanna019']Oczywiście, że bardzo się cieszymy bo zgłosił się ktoś kto zawiezie psy, szkoda, że tylko dwa.[/QUOTE] ja nazywam to jednym słowem: CHAMSTWO!!! - poradzę sobie
  17. No, wiadomo. . . proszę jak szybko. Tylko się cieszyć.
  18. :sweetCyb::modla: Kochana, nie wiem jak mam dziękować :calus::Rose: Martik :calus::Rose: Evelin :calus::Rose:
  19. Nie wiem co powiedzieć? ciesze sie ze z oczkiem juz lepiej i oby nic tam sie nie wyhodowało z tego wymazu. Co do kosztów, prosze podać namiary, to pieniążki wyślę. A czy Dusi robił ktos jakieś ogłoszenia? Ciotki, proszę, bardzo proszę o ogłoszenia. Ja nie umiem, choć bardzo się starałam zrobic allegro, to nie poszło. coś robię nie tak.
  20. Trzymajcie się dziewczyny. Rozumiem co przechodzicie i podziwiam, dziękuję. U "nas" w Bielsku Podlaskim podobna sytuacja, suka i dwa szczeniaki blisko trasy w kierunku Białegostoku, bardzo ruchliwej. :kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::lilangel:
  21. Sama sobie się dziwię, że jeszcze nie zwariowałam. Znowu, co bym nie napisała to temat do tego, żeby mnie do ziemi przycisnąć. Wy macie na moim punkcie obsesję. Co ja takiego napisałam ze zdziwienie wielkie. Kurw. . . .jego mać. Raz było napisane tak, za chwile inaczej. To macie samochód, a nie ma kierowcy, a za chwile jest kierowca i samochod, a nie ma opiekuna. Przecież to smieszne jest. Czy ja musze zawsze wszystko chwytac w lot? No zwariowac mozna jak boga kocham. Przeciez to masakra jakas. Z Was emanuje niechec do mojej osoby. Tylko ciekawe dlaczego????? Powiem tak: jesli pasuje, pojade jako opiekun, jesli nie, nie ma sprawy. Chyba juz jasniej sie nie da. Jak zrobie samochód - swój / lożysko w prawym kole/, to sie odezwę i chetnie zawiozę wszystkie psy do Warszawy i bez opiekuna dam sobie radę. Dla mnie to bułka z masłem. Na sterylizację woziłam po cztery suki ważące od 20 do 40 kg i żyję, suki też. Chęci do zycia zabieracie, co po niektóre. Przecież ja tyle robię tym psom, sama jestem, nie narzekam, nie wiem o co chodzi do cholery. . . . .
  22. Ja nie mam pojecia jak to ma być, kto organizuje ten wyjazd? Nie znam człowieka, który ma jechać, nic nie wiem. Zrozumiałam, że nie ma komu jechać z kierowcą jako opiekun do psów. Zaproponowałam, ze mogę pojechać, bo też mam pieska do konsultacji i gdyby doszło do skutku i ten ktoś by się zgodził, to ja jestem otwarta. Jeśli nie ja, to chciałabym wiedzieć, bo poszukam kogoś innego, zeby się "doczepić". Swoim samochodem nie dam rady az tak daleko raczej, bo to stary rzęch i moze sie rozsypac po drodze. Mnie zależy na konsultacji, Wam też, więc nie wiem jak to ma być? Myślę, że nastąpiła cisza, bo to akurat ja. Ale ja sie nie napraszam za wszelką cenę i jeśli nie, to juz pisałam, że poradzę sobie inaczej i na pewno na nikogo się nie pogniewam. Myslałam, że mogłabym pomóc, a przy okazji załatwić i swoją sprawę. Podam jeszcze raz moj nr tel: 721544369
  23. Mearta, masz zapełnioną skrzynkę pw i nie mogę Ci odpisać, bo nie idzie. . . . Napisze tutaj odnośnie Azana. Ja nie znam tego pana z ogłoszenia. Trzeba do niego dzwonić i polecać mu psa. Podaj mu na maila link do jego wątku, czy ogłoszenia i w taki sposób moze się uda. Na Łatka, którego mu poleciłam nie oddzwonił do mnie. Może Azan bedzie miał szczęście, bo faktycznie jest duzym psem i bardzo ładnym. Powodzenia. Zuzlikowa, piękne plakaty. Dobra robota, dziękuję w imieniu bernardynów w potrzebie i bardzo za nich trzymam kciuki. Nie rozumiem, jak mozna skrzywdzic jakiegokolwiek psa, a bernardyna to juz w ogóle. W ich oczach jest smutek, ale i dobroć, miłośc :-(
  24. Niech odsypia, księciulko ;):loveu:, jak wybiegany, to w mieszkaniu już nie bedzie miał siły na rozrabianie.
  25. No pewnie, ze moze. . . .jaka śliczna ta ruda rybka [url=http://smajliki.ru/smilie-529338279.html][img]http://s6.rimg.info/4de0be10e9a083a9db43811dc188a565.gif[/img][/url] zdjecie profesjonalisty, gratuluję
×
×
  • Create New...