-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
Kotki jeszcze pijane, ale wszystko dobrze. Musze tylko pilnować, bo ciagle chcą gdzieś iść. Poleżą, posiedzą, pokiwają się troche i znowu idą. No to ja je na miejsce położę i jakis czas leżą, ale potem znowu chca iśc. Tak bedzie az się narkoza "ulotni". [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40308985_p5032620.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40308989_p5032621.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40308981_p5032617.jpg[/IMG]
-
[quote name='Patmol']piękne te Twoje psy:diabloti: Pipi - czy pies typu Misi lub Cezara nadawałby się , Twoim zdaniem, do mieszkania ?[/QUOTE] Cezarek pomieszkuje w mieszkaniu i jak najbardziej zachowuje sie poprawnie. Trzeba tylko jeszcze często wypuszczać, bo potrafi nasikać jak sie zapomni. Jest bardzo kochanym przytulakiem, tylko ze czasem jeszcze się boi sam podejść. On nawet powinien byc w mieszkaniu moim zdaniem. Był dzikawy i jak bedzie np w kojcu, albo na podwórku, to się cofnie. Misia nie była w mieszkaniu, więc nie wiem jakby się zachowywała. Ona raczej powinna byc sama bez innych psów, albo z takimi, które ustąpią. Nie rzuca się na psy, jest raczej zgodna, ale jeśli pojawiam się i głaskam psy, ona jest taka zazdrosna, ze odgania. Nie tam zeby do krwi, ale pod siebie potrafi wziąc i skarcić inną sukę. Jest bardzo zaborcza. Toleruje koty, ale ten który ucieka, to potrafi pogonic na drzewo, dla zabawy oczywiście. Dziś zostały wysterylizowane dwie koteczki. Agata(ta znaleziona w Białymstoku) i Matylda, obie czarnulki. Cezarek miał byc kastrowany, ale trzeba jeszcze poczekać, bo jedno jądro jeszcze całkiem nie wyszło. Wet robił usg zeby sprawdzic czy nie ma przepukliny. Nie ma, ale kastracji nie było. Kaja dostała pierwsze szczepienie. Jest bardzo ciężka do jazdy. Ślini się ze stresu i trzęsie, a nawet kupala zrobiła. Jak wrócilismy do domu, to była taka zadowolona???? zjadła i śpi szczęśliwa.
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Jest akcja sterylizacja [url]http://www.dogomania.pl/threads/184498-Akcja-STERYLIZACJA-(by-bezdomniaków-było-mniej[/url]), poczytajcie. Moze warto sie zadeklarowac. Mozna tez poprosic o pokrycie kosztów zabiegów. Suczki sa przecież bezdomne. Jest jeszcze [url]http://www.dogomania.pl/threads/147660-KUNDELKOWA-SKARBONKA!!!Kochajmy-Kundelki!-Razem-możemy-więcej!-POMÓŻ[/url]! albo tu [url]http://www.dogomania.pl/threads/130324-Akcja-kastracja-Przyjaciele-Czterech-Łap[/url]. Warto przynależeć i wpłacać jakąś kwotę stale, lub jednorazowo. Mozna wtedy w nagłych przypadkach poprosic o pomoc. Poczytajcie jeśli nie wiedziałyscie o tym. -
KOLEJNA porzucona stara miłość. potrzebujemy pomocy.
Pipi replied to meganka5's topic in Już w nowym domu
Byliśmy z Tofikiem u pani doktor Buczek w Warszawie. Stało się możliwe dzięki kochanej Evelin, która zabrała mnie z pieskiem.Diagnoza nie jest pocieszająca. Tofikowi potrzebna jest operacja powieki lewego oka i ma całkowitą zaćmę, a na rogówce odkłada się barwnik. Mozna spróbowac usunąć zaćmę, ale nie ma 100% pewności czy bedzie widział i koszt usuniecia zaćmy to 2,500 zł. W prawym oku ma początek fakolitycznego zapalenia ( moze pojawić się wtórna jaskra ). Zalecenie, to krople OCULOTECT i MAXITROL. Po trzech tygodniach do kontroli. Proszę kochane, wypowiedzcie się co robić? Ja ze swojej strony pojade z nim jeszcze do "swojego" weta i pogadam czy może zrobić te powieke i za ile. U dr. Garncarz kosztuje 400 - 500 zł. Słyszałam też, że mozna w Białymstoku to zrobić. Dowiem sie i napiszę. Koszt wizyty 44 zł i leki ok 40 zł. Faktury mam i wyślę, ok? Powiekę, to trzeba koniecznie zoperować, bo bardzo mu podrażnia oko i boli go to i łzawi. Z usuwaniem zacmy nie ma co, bo nie ma pewności, koszt bardzo duży i pełną narkozę trzeba podać, więc odpuścimy. On dobrze sobie radzi i choc to bardzo smutne, ale niech juz tak zostanie. Teraz najważniejsze jest zeby go oczki nie bolały. Staram się, zeby nie cierpiał psychicznie, ze nie widzi. Bardzo mi go żal, bo czasem jest tak, ze chodzi, chodzi, tak zachowuje się jakby chciał wyjśc z tej ciemności. No ale to jest sprawa bardzo zadawniona, a on jest już dziadziem, i ryzyko wielkie. -
Około 19 ale jeszcze ma zadzwonic i potwierdzic. Fajnie ze wpadniecie, to malutka nie bedzie się nudzić. No bo jednak troche bedzie trwało. W dodatku jak i kotki bedzie ciachał. Kaja już przylepa straszna. Szkoda, że u mnie nie ma nikogo oprócz mnie, bo nie moze sie socjalizowac prawidłowo. Puki co bede ja wszedzie zabierac ze sobą, moze w taki sposób ludzi pozna. Dzisiaj chodziła w szelkach, ale bardziej ją niosłam niż sama szła. Nie było tak źle. Cezarek bardziej się ociąga. Dzisiaj pierwszy raz usłyszałam jak szczeka Tofik. Na podwórku szczekał razem ze wszystkimi psami.
-
Randa, One jeszcze "lepsze" jak ja. Koty znowu chore, nie wiem, czy je na razie ogłaszac. Ale obiecuję, że jak tylko wyjdzie znowu słonko, bedę cykać fotki. Myślę, że mi nie dowierzasz, ze to "diabły" i ciezko im zrobic ładne fotki. Staram się, daję slowo. Sasza na razie w porządku, dziękuję. A co słychać u Tymonka/Milusia, tego co do Stanisławowa poszedł?. Ciągle o nim myślę.
-
Dam jej jesc ostatni raz ok 15, a potem pogłoduje i nie bedzie rzygania. A zresztą niech rzyga, nic nie szkodzi. Bardziej sie martwię, że bedzie się stresować za bardzo. Pomagac mi nie trzeba, bo kotki będą w kontenerkach po zabiegu, a Cezarek jeździ bardzo spokojnie. Ale jak macie chęc, to wpadajcie do Pana doktora, na pewno się ucieszy :evil_lol: żartowałam :eviltong: damy radę, ale dziękuję. bunia, a gdzie Twoje auto? ukradli?:crazyeye:
-
Wieczorkiem wetowi pasuje, więc dla mnie jak najbardziej rowniez pasuje. No i Kajunie juz szybciej chce zaszczepic. Dzisiaj doktorowi nie wyszlo, wiec umowione my som na jutro. Wieczorkiem, to juz nie bedzie swieto ;). Potem do konca tygodnia nie bardzo mial mnie jak wcisnąć, bo ma juz poumawiane zabiegi, więc zrobimy jutro. Biorę jeszcze ze sobą dwie koteczki, Matyldę i Agatę [IMG]http://images49.fotosik.pl/736/c2c1193ddd4ba1d7med.jpg[/IMG], może sie uda i je ciachnąc. Wet musi je zobaczyc, bo one takie chudzinki i jakieś małe dla mnie sie wydaja, że nie wiem jak tam u nich z tymi macicami. Wiekiem, to juz jak najbardziej trzeba sterylizować. Zobaczymy jutro. Nie wiem jak sobie poradzę z czterema zwierzami, ale jakos dam rade. Nie wiem czy Kaja nie bedzie się bardzo bała jechać. Moze weźmie przykład z Cezarka i bedzie grzecznie siedziała, zobaczymy. Jutro też w ciągu dnia jedziemy z Ciocia Erin do Czarne Słoneczko z MIAU, odwiedzić Sylwestra vel Salvadora. Tego puchatego białoczarnego kota z Bielska Podlaskiego [IMG]http://images37.fotosik.pl/502/662ccf0f6ab72b3emed.jpg[/IMG]
-
Misia kocha wszystkich, mysle ze nie byłoby problemu. Chyba, ze dzieciaki drakuli i nie dalyby zyc suni, to nie wiem, ale raczej by sie chowala, uciekała. Cezar ma pół roku i jutro bedzie kastrowany. Tak samo jak Misia jest bardzo serdeczny i kocha kazdego, kto okaze mu serce. Cezarek byl dziki i jeszcze obawia sie obcych, ale staram sie jak moge zeby bylo co raz lepiej. U mnie i ze mną juz nie ma problemu. Tylko powinien byc blisko człowieka. Jesli ten kojec jest gdzies dalej od domu i on mialby siedziec w nim caly czas to tak nie moze byc. Ja to w ogole jak slysze slowo kojec, to mi sie kojarzy, ze pies bedzie siedzial tam juz zawsze. Choc wcale nie musi tak być.
-
Mam Misię od dziada z wioski obok. U mnie mieszka na podwórku i mysle ze mogłaby mieszkac w kojcu z tym, ze nie zawsze. No i ciekawe czy dla ludzi by sie spodobała. To okolo roczna sunia, wysterylizowana, zaszczepiona od wscieklizny, odrobaczona. Jest bardzo przylepna, troche zazdrosna o człowieka, ale bardzo karna. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40025415_p4142456.jpg[/IMG] jest taka kochana, smutna kiedy jest sama. Chciałaby byc ciagle przy człowieku. Na zdjeciu wyszła taka sobie, ale na zywo jest fajniutka. Mam jeszcze Cezarka, który mieszka w budzie na podwórku, z tym, ze jest troche nieufny na poczatku. Gdyby okazało sie ze fajna rodzina, to szybko by sie rozkręcił. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40237789_p4302566.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40051148_p4172479.jpg[/IMG] Namawiajcie. . .
-
Wcale nie dużo. . . to dobrze, że decyzja przemyslana bardzo. Patmol, napisz, czy Noyau ucieszył się na widok swojej pani. W ogóle napisz jak to było? Umieram z ciekawości?! Może pytałas panią, czy juz nie chce psa? Moze juz starsza jest to nie daje rady go upilnować? On tak pasował do Tweojej rodziny, do kotów, do domu. A Ty sama, jak to zniosłas? ucieszyłas się? - nie sądzę. Z jednej strony to bardzo fajnie, ze miał czipa, ze odnalazłas opiekunkę, ale on juz do Was sie przyzwyczaił. . . pokochał.
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Bardzo dziekuje doris66, która wzięła "wuchowanie" Kajki na siebie. Dostałyśmy kasę na szczepienia i na mięsko. Dziękuję też ciociom buniaaga suslik i anecik60, za karmę i bardzo miłe odwiedziny. Szkoda, że tak krótko. Ciotki cykały foty i pewnie potem będą, a ja na razie wklejam te ktore sama zrobiłam. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40252331_p5012599.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40252334_p5012600.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40252345_p5012603.jpg[/IMG][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40252352_p5012607.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40252360_p5012611.jpg[/IMG] Kaja nie bardzo się popisała zachowaniem. Nie chciała się pobawić, nie pokazała co potrafi. Nie dziwie sie, bo cztery ciotki, ja piata, rozgadane, jedna przez drugą, to dla niej jeszcze troche za dużo. Kochane, dziękuję za odwiedziny, było nam bardzo miło. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
A moze trochu za wcześnie? sama nie wiem. Chociaz jakby ten najlepszy z najlepszych sie trafil, to da rade. Ona juz za mna chodzi, merda ogonkiem, daje buziaki. Bawi sie, rozrabia i na łóżko nasikała. Miałam dzisiaj przymusowe pranie. Jest akrobatką, wskakuje na stół. Pogryzła kołderke, pluszaka i zabierala sie do poduszki. Jak zrobilo sie cieplej na podworku, poszla rozrabiac na podworko. Jest taka kochana, ze gdyby nawalila mi na lozko, to nie moglabym nawet krzyczec, bo ona takie minki slodkie robi, ze smiech bierze natychmiast. Potrafi sie dziwic, robi do mnie oko i podskakuje. Maglujcie dziewczyny, maglujcie, bo trzeba takich ludzi, ktorzy jej wszystko wybaczą. -
Ciocia, Kaja to sunia z Bielska Podlaskiego od zdziczałej suczki Rudej. Kilka stron wcześniej jest o niej i na wątku psów bielskich jest jeszcze więcej. Sunia jest u mnie na dt od kilku dni. [url]http://www.dogomania.pl/threads/197896-Psy-z-Bielska-Podlaskiego-wątek-zbiorczy-psów-w-potrzebie?p=16791565#post16791565[/url]
-
Jestem. . . .juz Evelin napisała co i jak, a ja dodam tylko, że poznałam [B]beka[/B] i "zakochałam się" :loveu:;):crazyeye:, tak pięknej kobiety juz dawno nie widziałam. Beka, przepraszam, musiałam to napisać. Bardzo miło było Cie poznać. Bardzo dziękuję za karmę. Poznałam też męża [B]eni[/B] i również zakreciło mi się w oczach, echchchch:oops:. Mąż przywiózł karmę od Asiaczek, baaardzo, baaardzo dziękuję. Panie Krzysztofie, bardzo miło było Pana poznać. Enia, dziękuję bardzo. Evelin, kochana, co do Ciebie, to nie wiem juz jak mam dziękować. Masz kobieto do mnie anielską cierpliwośc. Pół dnia czekała na mnie, potem korki, wyjazd z Warszawy, masakra. Widziałam, że była juz zmęczona i wk. . ., ale nie dała po sobie poznać. Miło było podwójnie, bo nagadałam się za wszystkie czasy w drodze. Ale wczoraj jeszcze dała radę posta walnąć, a ja tylko poczytałam co słychać i padłam. Ciesze się, że Tofik juz po wizycie. Z drugiej strony, smutno, że nie bedzie widział, ale nie bedziemy raczej usuwać tej zaćmy. On dobrze sobie radzi. Trzeba tylko pomóc mu w tym zeby nie cierpiał bólu. Jechał spokojnie, nie płakał, nie szalał, był bardzo dzielny. Jednak jak tylko wsiadł do mojego samochodu, z mety była histeria. Nie wiem dlaczego? moze dlatego, że u Evelin wypas fura, a u mnie rzęch, który harczy, warczy, trzęsie i paliwem śmierdzi i duszno. . . . Zapomniałam tylko zdjęć zrobić. Przykro, bo aparat wzięłam, a w głowie sieczka. Na pocieszenie kilka fotek z podwórka [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40237775_p4302562.jpg[/IMG] tu tofik z Kają [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40237864_p4302596.jpg[/IMG] Tofik [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40237848_p4302591.jpg[/IMG] Cezar [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40237789_p4302566.jpg[/IMG] Luka i Jamnisia [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40237844_p4302589.jpg[/IMG] Kaja [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40237840_p4302587.jpg[/IMG]
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40222530_p4292550.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40222528_p4292551.jpg[/IMG] -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj już mniej się boi, bo jak chodzę po mieszkaniu, to patrzy na mnie, obserwuje, a nawet ogonek lekko chodzi. Jak podchodzę, to lekko tylną łapkę do góry podnosi i się wykłada. Jest bardzo czysta, bo załatwia się tylko w pokoju w jednym miejscu. Myślę, że ona szybko załapie ze trzeba na podwórku, ale jeszcze boję się wypuścić, bo moze przecisnąć się np pod bramą, albo siatką. Jeszcze kilka dni pobędzie w zagrodzie w ciągu dnia. Dzisiaj wyjątkowo zostanie w domu, bo jadę z Evelin do Warszawy. Mam wizytę Tofika u okulisty. Będzie bezpieczniej jak zostanie w domu. Troche się boję, bo wrócimy wieczorem, a jeść nie moge jej zostawic na potem, bo ona ile nie dam, to zjada od razu. Postawię wode i chrupki kocie, na wszelki wypadek. Jest taka smieszna, taka zabawna. Potrafi tak się zając zabawkami, że zapomina, że się trzeba bać i szaleje jak dziecko. Jak szczeka, jaka ważna. Jej nie mozna nie lubić. Jest wyjątkowa, taka wdzięczna, nie chytra, nie cwana - kochana! Czy ona ma Allegro? jeśli nie, to trzeba koniecznie jej Allegro zrobić. Domek prześwietlić bardzo dokładnie i wybrać najlepszy. Kolejka po nią już mi się śni, a my wybieramyyyy. Co do tego, że bedzie całkiem "normalna" i zapomni o dzikości nie mam watpliwości. Na razie potrzebny jest jej spokój i jak sie przekona, ze juz nikt nie przegania, ze brzuszek pełny, to zapomni o wszystkim. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Proszę bardzo [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40209960_p4282546.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40210406_p4282536.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40209886_p4282541.jpg[/IMG] Więcej jest tutaj [url]http://www.empikfoto.pl/albumy.html?album_id=1202032[/url] -
Dlaczego gorzej?
-
[quote name='zenobiusz flores']Co slychac , psy i ludzie u was ? Co u Rampy ?[/QUOTE] Rampa wciąż u jamora. Zdjecia sa tu [url]http://jamor.fotosik.pl/albumy/801296.html[/url] wątek u jamora tu [url]http://*********/forum/viewtopic.php?f=2&t=2[/url] wiecej na jej temat moze wie, Randa?