Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. [quote name='Ania+Milva i Ulver']Duży. Nie jest lękliwy.[/QUOTE] zapytałam, bo okazało sie, ze jego siostrzyczki Hati i Heti są lękliwe, a jedna z nich nawet zaczyna byc agresywna. Martwie sie, dlaczego i czy cos sie stało? były milutkie i fajniutkie. W ich domkach ludzie robia co mogą(behawiorysta) wydaja mase kasy zeby było dobrze. Trzymajmy kciuki za nie.
  2. Ot, psia mać. . . .a wakacje dopiero sie zaczną i wywalanie psow sie zacznie. . . .co tu robić? coraz gorzej. Pozdrawiam serdecznie i kciuki trzymam. . . .a czy Pluto jest lękliwy?
  3. Kochana jest ta Pancia Shivy. Niech będą szczęśliwe do końca. A tu jeszcze troszke szczeniaczkow [url]http://www.youtube.com/watch?v=_qMgCaSljkk&feature=youtu.be[/url]
  4. [quote name='sylwia1982']a kiedy trzeba zawieźć Lolę?[/QUOTE] 17-go czerwca
  5. Tak, mam nr telefonu. Super, ze zostaną zaszczepione dziewczynki. Bardzo, bardzo dziekuje.
  6. Tak, wiem. . . chcialam tylko nakrecic miejsce gdzie one były. Kreciłam z daleka, bo inaczej uciekaly. Tutaj juz u mnie. . . tez jakies duze wyszly. Komorka robione i moze dlatego. Dzisiaj juz z nimi lepiej, prawie sie mnie nie boją. Po odrobaczeniu robale szly same, bez kupki nawet. Plakaly przy tym, bolały brzuszki. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=h5J8qp3je2s[/URL] . . .a tu na radosc przez caly dzien, dobre samopoczucie. . . .Elena Wojenga - polecam, uwielbiam ją, dobry głos [URL]http://www.youtube.com/watch?v=5t-W5Ta4YFs[/URL] Miłego dnia kochani :loveu::loveu::loveu:
  7. [quote name='__Lara']Coś tu się mało dzieje :([/QUOTE] Właśnie. . .mało. . . cisza. . . Dziewczynki nie zostały zaszczepione drugi raz. Sporo urosły. Podzieliłam sie troche karmą, ale to taka z Lidla. Bieda u nich okropaśna. Lolunia czeka do 17-go i ma jechac do swojego domku stałego. Prosimy, moze tego dnia lub pozniej dzien czy dwa, czy kilka, bedzxie ktos jechac do Warszawy z Bialegostoku, lub Zambrowa i moglby zabrac Lole do Marek? Pan odebrałby ją w Markach.
  8. Kelly [URL]https://www.facebook.com/events/140637629432425/?ref=3#!/media/set/?set=a.470156023064499.1073741906.129322507147854&type=1[/URL] Kochani, znowu szczeniaki. Wstawiam taki krociutki filmik, na ktorym bardzo słabo widac pieski, ale chcialabym Wam pokazac gdzie one byly. Teraz sa juz u mnie, bo nie moglam ich tam zostawic. Z Sylwia1982 złapałysmy na kocią klatke pułapkę cztery maluszki. Są malenkie i cudne. Chudzinki zapchlone okropnie, ale juz bezpieczne i syte. Jednego z nich zabrał jakis czlowiek. Została tam jeszcze matka. Nie chce wejsc do klatki. Dzisiaj sprobuje jeszcze raz. [url]http://www.youtube.com/watch?v=HF_0tpM13GQ&feature=youtu.be[/url]
  9. Kochani, przepraszam, ze tak malo tu jestem. Ganiam znowu za szczeniakami. Sunia mała z piecioma dzieciakami we wsi Augustowo. Jechałam do miasta i sunia z cycuchami władowoała mi sie prosto pod koła. Zatrzymalam sie, zagadałam do niej, a ona zaprowadzila mnie do dzieci. Chodzila biedna po wsi za jedzeniem i pewnie przypadek, ze akurat jechalam tamtędy. Mieszkali pod starym domem, rudera taka. Z wywiadu wiem, ze suczke ktos podrzucil zimą pod szkołe wiejską. Była potrzacona przez samochod, ale przezyła. Jezdzilam z 10 dni ich dokarmiac, a wczoraj z Sylwia1982 połapałyśmy dzieciaki. Mam ich u siebie. Matke ciezko bedzie złapac, bo nie chce wejsc do klatki pułapki(kociej). Są dwa chlopczyki i dwie dziewczynki. Piatego złapał i zabrał jakis czlowiek. Nie wiem kto to jest, a baby mieszkajace obok nie chca powiedziec. Był to najcudniejszy szczeniak na swiecie pewnie dlatego został zabrany. Oczywiscie dojde do tego gdzxie u kogo on jest i sprawdze warunki. Sylwia wkurzyla sie i skomentowala glosno co mysli na ten temat. Rzucila cos, ze jak sie chce to mozna zlapac. Nikt tam palcem nie kiwnal zeby pomoc tym biedakom. Siedzialy takie baby na ławeczce tuz obok i nawet nie wiedzialy ile ich jest i czy w ogole są. Widzialy tylko jak jakis facet łapał jednego. Mogly powiedziec przxeciez zeby nie ruszal, ze juz beda zabrane, ale nie zrobily tego. Chce wierzyc, ze to dobry czlowiek i ze malutki bedzie mial dobrze. Zaraz wstawie filmik z miejsca gdzie byly, a potem jak sie mają u mnie w kojcu. Są przesliczne, bardzo mikre i kochane dzikuski. Ale od wczoraj do dzisiaj juz mnie calują jak wezme na rece. Mysle, ze szybko zapomną, ze trzeba sie bac. Wieczorem pojade znowu łapac matkę. Szkoda, ze biedna cierpi tam sama i na pewno cycunie ją bolą. A na razie filmik(słaba bardzo jakosc), jak u mnie psy reagują na burzę. Ogolne poruszenie i strach udziela sie od kilku psow na wszystkich. Sapią, chodzą za mną, nie wiedza co maja ze sobą zrobić. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=4UrOBU-27bY&feature=youtu.be[/URL] Asiaczku, podmurowka juz zrobiona wszedzie. Na filmiku widac. Teraz juz nie maja jak uciekac. Nareszcie jest spokoj. Czasami tylko Misio wydostaje sie na pole, ale to dlatego, ze Mietek(kozioł) co jakis czas rozwala łbem stary chlew. Jak chce wyjsc, a drzwi zamknie wiatr, to wali jak nie wiem co, az chlew sie rusza. Ale Misio jest spokojny do ludzi i nie wchodzi nikomu w drogę. Połazi sobie tuz obok nas i wraca. Tu ostatnie pieseczki, filmik kreciłam tam gdzie były [url]http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=HF_0tpM13GQ[/url] Za chwile nakrece filmik u mnie.
  10. [quote name='Murka']Wiecie, że ja wciąż miewam telefony w sprawie Muńka?? A o Filifionkę nikt nie pyta :([/QUOTE] A ona taka śliczniutka jest. . . . dla mnie cudowna. Wesoła, młodziutka, taka kochana i nikt(?). Ludzie to są, naprawde :angryy: :-(.
  11. [quote name='Mośka']Oo, to przy okazji: a ta sunia, która jest u nas? Byla szczepiona?[/QUOTE] Niestety nie. ona nie byla w ogole u lekarza. Dostała tylko od robali Aniprazol i została spryskana Efipro.
  12. [quote name='malagos']Irenko, jeszcze raz zapytam, bo to dla mnie ważne.....[/QUOTE] Przepraszam. . . . niestety nie ma nic. Zostala tylko spryskana 2x srodkiem efipro i 3 tabletki aniprazolu na samym poczatku. Latam ciagle do nowych pieciu szczeniakow, pruboje połapac, ale ciagle nic z tego. edit: . . .rozmawialam z wetem i On mowi, ze szczepil Misie i Kelly i zakladal ksiazeczki. Dobrze pamieta, bo to byl dzien kiedy jezdzilismy do psa potraconego. Soniamalutka tez mowi, ze ja mialam ksiazeczki w reku. Nie wiem gdzie je wsadziłam. . . .no strzeslam chate i nie ma. Malagos, pojade do weta, ktory wypisze ksiazeczki jeszcze raz i wysle pocztą. Przepraszam za zamieszanie. Ostatnio znowu zbyt wiele spada na moją głowę i po prostu gubie sie ze wszystkim.
  13. [quote name='Poker']Sunia musiała być domowa i chyba szkolona,a przynajmniej czegoś uczona.[/QUOTE] Nie Poker, ona jest na pewno urodzona na wsi przez bezdomną sukę, ktorą przygarnął czlowiek, ktory mial ich okolo dwudziestu. To byl star kawaler, samotny, naduzywający alkohol. One ponoc biegaly za nim wszedzie. Tam mialy towarzystwo roznych okolicznych kolezkow tego pana. Potem przystała do tej pani, ktora mieszka za plotem doslownie. Jak gosc umarł to one wszystkie z glodu porozchodzily sie gdzies. A Dasia wiernie pilnowala sie swojego podworka. Ona i kilka innych przetrwali. Myslę, ze u tej kobiety nie mialy krzywdy i syn, dwunastoletni bardzo Dasie lubil. Ona odprowadzala go na autobus szkolny i sama wracala z powrotem. Potem mała Kelly, jej corcia robila tak samo. To fajny, grzeczny, bardzo spokojny chłopak. Madry w dodatku, bo chociaz płakał jak zabieralismy suczki, to zrozumial, ze tak trzeba. Tam został jeszcze pies, tez syn Dasi i chlopczyk pewnie przeleje całe uczucie na niego. To dobrzy ludzie, ale przysiegam, ze nie mogly tam zostac te psy. Nie moge napisac publicznie dlaczego, przepraszam. Malagos dziekuje z calego serca za Dasię i dziekuje Wam wszystkim tu obecnym.
  14. Kilka fotek Gracji Nefry i Loli. . . .urosły dziewczynki [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/b55ae8f29dde70579a2f452/view"][img]http://www.sendspace.pl/file/pic/b55ae8f29dde70579a2f452/3[/img][/URL] [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/898e9782ba981df56664f93/view"][img]http://www.sendspace.pl/file/pic/898e9782ba981df56664f93/3[/img][/URL] [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/551d61d1ec7e4ea9016bc23/view"][img]http://www.sendspace.pl/file/pic/551d61d1ec7e4ea9016bc23/3[/img][/URL] [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/bfa1565167ab16d20c0fcd3/view"][img]http://www.sendspace.pl/file/pic/bfa1565167ab16d20c0fcd3/3[/img][/URL] [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/d8e9ab2fd2d4624d7cbea3e/view"][img]http://www.sendspace.pl/file/pic/d8e9ab2fd2d4624d7cbea3e/3[/img][/URL]
  15. Kotunia dostała ode mnie imię Klara. Jest prawie identyczna jak moja Klarusia, ktora zyła ze mną 20 lat i nigdy nie chorowała. Ona jedna nie miała nigdy nawet kociego kataru. Umarła cichutko, nie miała objawow zadnej choroby. Była jedyna, niepowtarzalna. Oby ta Klara przeszła przez zycie tak jak tamta. Niech to imie przyniesie jej szczescie. Z Boliłapki odebrałam ją o 20, na samym koncu moich spraw, tak zeby nie musiala ze mną jezdzic. Oddali mi ją wybudzoną, ale jeszcze zachowywala sie niepewnie. Trzesła jej sie główka i tak po kontenerku łaziła w kółko. Byłam zaniepokojona, ale nie moglam juz dłużej na nią czekac do całkowitego wybudzenia. Lekarz powiedzial, ze ciąża byla bardzo wysokiego ryzyka. Szew ma duzy na boku. Dzisiaj jest( chyba) dobrze. Nie bardzo moge powiedziec wiecej, bo weszla do kuwety zakrytej i nie chce wyjsc. Postawiłam jedzonko, z kuwety zdjelam klapke zeby nie bylo jej duszno. Spala w nocy na domku dla kotow, bo gora byla zgnieciona. Jesc na razie nie chce, ale napiła sie wody. Psow sie nie boi tylko mnie. Jak wchodze to ona do kuwety. Jest bardzo ładna i mysle, ze domek juz gdzies tam na nia czeka, tylko jeszcze szuka w ogloszeniach i znalezc nie moze. Jak tylko sie da to zrobie zdjecia. Sylwia1982, znowu klatka zajeta - przepraszam.
  16. Zostanie 6 szczeniakow. Trzy suczki u soniamalutka i trzy maluchy w wsi Popławy. Jednak wszystkie potrzebują domow stałych. Czyli 11 w sumie. Jest ich 12, ale Lola ma juz zapewniony ds. Jesli sie pojawią kolejne, to załamka.
  17. Nie mam slow na wdzieczność, tego co mnie spotkało. WiosnaA, Twoja corka powinna działać na rzecz biedakow, bo jest stworzona do tego. Energiczna, zdecydowana i mysli podobnie jak ja, czyli piorunem, bez "ojej co to bedzie?. Bedzie dobrze i nie ma mowy zeby mialo byc inaczej. Bardzo bardzo Wam kochane dziekuje. Przyznam szczerze, ze martwiłam sie jak to bedzie z Kelly u mnie, no bo jak nie biore na razie to nie. Pomyslalam jednak tak samo, ze ładniutka jest i kochana taka i ze szybko domek znajdziemy, ze nie zasiedzi sie. Nie moglismy jej tam gdzie byla zostawic i tyle. A tu patrze, a Paula cofa sie autem, wychodzi i mowi, zabieramy i Kelly. Co poczulam nie musze mowic. Tym czasem Kelly to urodzona szczesciara. Monika z Pies na Zakrecie bierze ją na dt. Tak wiec mała szczesciara w niedziele pojedzie wraz z piecioma szczeniakami z Popław do Warszawy. Zawiezie ich tam syn WiosnyA, za co ogromne, stokrotne DZIEKUJE I KLANIAM SIE NISKO. Milka jest własnie w drodze do Malagos. Paula, bardzo bardzo dziekuje. Tobie Wiosenko kochana najbardziej dziekuje i nie martw sie o Kelly. Monika nie wyda ją byle komu(to wiem na pewno). Wiem, ze mała zawładneła Twoim sercem. Teraz, za chwile wyruszam do miasta Białystok po kotunie bezdomną, ktora jest w ciazy. Odbiore ją z Boliłapki juz po zabiegu. Cała historia z tą kicią, duzo osob zaangazowanych, ale jak to Maia powiedziala, kota ma szczescie. Dzieki Maia i Vicky62, ze ją uratowałyscie. Wiecej napisze po powrocie.
  18. Dziekuje cudnie, ale ludzie od Loli są na wyjezdzie i wrocą dopiero 16-go. Jakby jakiegos innego piesa trzeba bedzie transportowac, to chetnie skorzystamy. Teraz dobry czas, bo widze sporo Was w rozjazdach. Oby tylko domki nigdzie nie wyjezdzały i chcieli dac stałe miejsce ktoremus biedulkowi.
  19. Ranka zagojona, szwy zdjete. Odrobaczana była na samym poczatku i spryskana porzadnie od pcheł i kleszczy. Na robaki dostała Aniprazol.
  20. Halo, halo, Kochani, bardzo potrzebuje pomocy w zawikłanej sprawie. Może jest tu ktos, kto pracuje w wydziale komunikacji? i moglby mi doradzic co mam zrobic. Mam meeeega problem. W w/w urzedzie wyprali mi mózg. Nic wielkiego, ale problem sie zrobił. Bede dozgonnie wdzieczna za poradę. U nas ok. Jeszcze mam tz w domu, wiec rekonwalenscencja przebiega prawidłowo. Nie wiem co bym bez niego zrobiła. Mężusiu, dziekuje Ci bardzo. Chciałam jeszcze podzielic sie dobrymi wiesciami. Sunia Milka pojedzie do Malagos wczesniej niz 8 czerca bo juz w piątek. A to dzieki corce WiosnyA, Pani Pauli. Bardzo bardzo za to dziekuje. Rowniez cztery szczeniaczki z Popław pojadą najprawdopodobniej w niedzielę do Fundacji "Pies Na Zakręcie" do Warszawy. Rowniez dzieki dziecku WiosnyA, Panu Rafałowi. Ja to mam szczescie. . . . .D Z I Ę K U J Ę ! ! ! Również mała Lola od sonimalutkiej pojedzie do domku stałego do Warszawy. Pojedzie troszeczkę póź niej bo 17-go czerwca. Domkow bedą potrzebować jeszcze cztery małe szczeniaczki z Popław, dwie dziewczynki od sonimalutkiej i mała siedmiomiesieczna Kelly z Popław. Zapraszam serdecznie na ich wątki.
  21. Jejku, zapomniałam powiedziec. . . .Milka z kotami za pan brat. Nie powinno byc z nią zadnych problemow. Ponoc ta Milka od szczeniakow dusila kury i szczekala na rowery, a ta, ktora pojedzie do Ciebie to oaza spokoju. Juz wiem, ze corka WiosnyA, Pani Paula, w piątek zabierze sunie w podroz do Cioci Malagos. Bardzo bardzo za to dziekujemy. Pozostanie tam jeszcze słodka Kelly, ta siedmiomiesieczna, ktora rowniez baaaardzo potrzebuje ds. Postaramy sie jutro zrobic wiecej zdjęć.
  22. [quote name='malagos']chyba jest cień szansy, ze sunia do mnie wkrótce przyjedzie :)[/QUOTE] Tak, jest szansa, ze nawet wcześniej niż wkrótce. Podałam Twoj nr telefonu dobrej Cioci WiosnaA i zobaczymy. A jak wszystko bedzie dobrze napiszemy tutaj co i jak. Trzymam kciuki.
  23. Cudowne są, takie inne jakies od wszystkich szczeniaczkow na swiecie ;) Oby były szczesliwe :loveu: Milka tez śliczności. . . taka łagodnosc chyba(?), czy mi sie wydaje? :p
  24. Tak bardzo lżej, kiedy czytam dobre wiesci. Ciesze sie, ze rodzinka ma sie dobrze, i imiona jakie ładne. Trzymam mocno kciuki za jak najlepsze domki i bardzo bardzo dziekuje . Malagos, jeszcze troszeczke i Milka bedzie u Ciebie. Jaka ona kochana jest, jak sie przytula. Juz mnie zna i wita i sie nie boi wcale. Kiedy odjezdzam, piszczy cichutko i do budy sie chowa. Jej corcia Kelly taka sama przylepka, mała łobuziara, podlizunka jedna. Kładzie sie i brzuszek do głaskania wywala. A jak całuje????? Dzisiaj soniamalutka spotkała w Urzedzie Gminy sasiada tej kobiety, ktory dopytywał sie kiedy zabierzemy te suki. Narzekał, ze krowy sie boją, bo one szczekaja. U tej pani, u ktorej one są, rzeczywiscie zarabiaja na chleb zaganiając krowy do obory. Najlepszy w tym jest pies Baad. To ja nadałam im takie imiona Baad i Kelly. Ogladam w kazdą sobote w tvp2 film o amerykanskiej parze ludzi, ktorzy mają schronisko, ogromne, w USA i są wspaniałymi ludzmi. Na ich pamiatkę po prostu.
×
×
  • Create New...