-
Posts
36362 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by majqa
-
5-miesięczny psiak z Sosnowca - adopcja lub eutanazja. ma dom
majqa replied to psiwet's topic in Już w nowym domu
[quote name='psiwet']Fajnego psa przyprowadzono mi wczoraj [B]do uśpienia[/B] do lecznicy...:sad: (...)[/quote] Warto to uśpienie + rejonizację dodać do tytułu. Ściągnie to większą uwagę i to konkretnych dogomaniaków. Fotki na wagę złota! Jaki podano powód skazywania psiaka na śmierć? -
Dzięki Anuś. Dziś podziałam z tekścikiem.
-
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
majqa replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[B]Salibinko[/B], wprowadziłam zmiany - właściwy czasokres (widać ja, trąba, źle odczytałam Twoje informacje). Ilość domów tymczasowych pominęłam celowo, skupiając się na zagraniu na uczuciach, co w przypadku tego biedaka nie było trudne. :-( Zresztą ta ilość, a po drodze schron, zmieniłaby niewiele, a tekstu przybyłoby. Jeśli życzysz sobie inaczej, pisz śmiało, będę przerabiać. -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
majqa replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Poprawiłam na ten moment parę wyrazów, literówek, przecinków. Ledwo już na oczy patrzę. Napisz Salibinko, co jeszcze wymaga korekty. -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
majqa replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[CENTER][B]Już wiemy, gdzie był Nemo! Przedsionek piekła?[/B][/CENTER] [CENTER][B]Chęciny[/B], miasto jak wiele innych, nie sposób jednak się powstrzymać, by nie dodać - NIESTETY! [B]W nim, ruiny zamku królewskiego i, analogicznie, ruiny ludzkiego morale, wrażliwości, empatii. [/B]Chęciny to miejsce, którego psie istnienie o imieniu [B]Nemo[/B], nigdy nie zapomni. Skutecznie o to zadbano. [B]Miną lata, a i tak koszmarów przeszłości nie pokryje kurz zapomnienia. Serduszko Nemo nie raz zatrzepocze, gdy jego wyobraźnia, niczym w odtwórczym, hipnotycznym śnie, przywoła sekwencję obrazów, kadr po kadrze - rynek miejski, drżące potwornym bólem ciałko wycieńczonego psa, przepływająca obok rzeka ludzi, obojętność spojrzeń jednych, ciekawość i szyderstwo drugich.[/B] [B]Gehenna Nemo trwała trzy tygodnie. [/B]Tego nie omieszkali odnotować mieszkańcy Chęcin. [B]Uderzony przez przejeżdżający samochód, dowlókł się na chodnik i zastygł w konwulsyjnym tańcu. [/B]Tracił i odzyskiwał świadomość, pod dyktando miłościwej fizjologii. Według relacji świadków, zaraz po zdarzeniu, [B]wył jak opętany[/B], kalecząc delikatne organa słuchu ludzi, miłujących ciszę i spokój. [B]Psi szloch trafiał w pustkę, odbijał się echem i wracał jak bumerang do nadawcy. [/B]Nie wzruszył niczyjego serca, budził jedynie poirytowanie lub...wesołość. [B]Pies - kaleka, pies - klaun, rynkowy błazen, niezdolny by podnieść się i ustać, jeszcze żyjący śmieć do sprzątnięcia. [/B]Wszyscy czekali na gwóźdź programu - [B]powolne umieranie... [/B]Po jakimś czasie, jakby na przekór złu, zyskał zdolność poruszania się o własnych siłach, te jednak, skutkiem obrażeń, opuszczały go z każdym dniem. Kiedyś, gdy dusza Nemo, czekała na swoje parszywe, ziemskie i wobec człowieka poddańcze wcielenie, miłosierne [B]Przeznaczenie[/B], skore do hazardu, przegrało jego "tu i teraz". W chwili, gdy zwolnił czas i dokonywał się akt dramatu psiaka, zawstydzone, przerażone, wiedzione wewnętrznym przymusem i skruchą, zastukało do bram raju. Jego prośba została wysłuchana. Po trzech dniach, na chęcińskim rynku, stanął przed zwierzęciem anioł w ludzkiej postaci. Otarł resztę łez z rynienek wyżłobionych w sierści, uniósł w ramionach dygoczącego sierściuszka i zabrał do siebie. Wcześniej, oboje odwiedzili lecznicę. Tak zaczęła się [B]żmudna i cierniowa droga[/B] wyprowadzania Nemo na prostą. Badania, które zrobiono nieszczęśnikowi, poza skrajnym osłabieniem organizmu (co znalazło swoje odzwierciedlenie w morfologii), wykazały: [B]zadawnione złamanie miednicy, wybitą ze stawu kość udową, odbite serce, płuca, połamane żebra i krwawienie z okrężnicy.[/B] Maleńkimi kroczkami zaczęto odwracać dzieło zniszczenia. Usunięto m.in. głowę k.udowej, co na szczęście nie upośledza funkcji chodzenia. W chwili obecnej piesio przebywa w domu tymczasowym, jaki stworzył mu wybawca. Czeka tam na ostateczną odmianę losu. [B]Błagamy o pomoc dla Nemo. Składamy dłonie w modlitwie o jedno, prawdziwie ludzkie, przepełnione miłością serce, gotowe otworzyć się [/B][B]na tę skrzywdzoną istotę. Niech w życiu, jakie zgotował mu człowiek, inny odkupi winę pierwszego.[/B] Nikt dotąd nie ujrzał w biedaku, czującego i myślącego stworzenia, które zdolne jest kochać i pragnie być kochane. Czy jest w tym coś dziwnego??? [B]Jeśli cokolwiek może tu zdumiewać, to tym czymś są wielkie pokłady wybaczenia człowiekowi, a takie nosi w sobie Nemo.[/B] [B]Niepojęte, że każdy ludzki gest, nawet z pozoru banalny, jest dla niego darem niebios, a odrobina czułości działa jak narkotyk. [/B][B]Przeznaczenie obiecało nie spuszczać Nemo z oka i czuwać nad nim. Kiedyś dało plamę i ta nie może się powtórzyć. Działając w pojedynkę, jako metafizyczny podmiot, nie ugra niczego. Może jednak dokonać wiele dobra, jeśli czyjeś serce, rozum i dobrotliwe dłonie, pozwolą się mu poprowadzić.[/B][/CENTER] [B]Nemo jest psem gotowym do adopcji. Pomimo 8 lat wykazuje się dużą żywotnością, jakby każdą sekundą chciał nadrobić miniony czas. Z powodzeniem może dołączyć do sunieczek. Jest doskonałym materiałem na przyjaciela i towarzysza, kompana wycieczek samochodowych i adoratora dzieci. Nauczony czystości, zaczipowany, odrobaczony i zaszczepiony, idealny kandydat na psa rodzinnnego, czeka. Osoby zainteresowane losem Nemo proszone są o kontakt z Panią Anną, dzwoniąc na numer 509166430 lub pisząc na adres mailowy [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] [/B] -
Śleputki i głuchutki Promyczek odszedł za TM....
majqa replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Isadorko, niech Ci się tylko nie popitolą piesie. ;) Na allegro czeka Skarbuś! :multi: -
Śleputki i głuchutki Promyczek odszedł za TM....
majqa replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cały czas wiernie sekunduję obu dziadziom! -
Napiszcie proszę jaka jest ta sunia "w obsłudze". Spokojniaczek, biedne ale tornadko. Jak ją widzicie, o ile można coś stwierdzić w tak krótkim czasie.
-
Oby się udało Robercie. Zaciskamy kciuki!
-
Zdjęcia cudnoty! Dziękujemy!
-
Śleputki i głuchutki Promyczek odszedł za TM....
majqa replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dobre i to! -
Ależ jestem szczęśliwa, że niunia wychodzi na prostą. Twoja znajoma jest git babka, bo wie, że miejscem psa jest...ŁÓŻKO!!!!!!!!!!!!! :eviltong: Łateczko, odpuść królisiowi!!! :mad:
-
O Chryste, już daję znać jamniczym ciotkom! :placz: W jakim stanie były pozostałe psy???
-
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
majqa replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Odebrałam, zaraz siadam do całości. -
Niewidomy bokser -owaty Ichi i jego Przewodniczka
majqa replied to Hania&Andrzej's topic in Już w nowym domu
Haniu, dziękuję, że pamiętałaś o mnie i dałaś znać! :loveu: Jestem w niezłym szoku, klucha w gardle i radocha!!!!!!!!!!!!!!!!!! :multi: :multi: :multi: -
[quote name='agnethka'](...) te wymagania są dość hmm... ostre... może nie skreślajcie od razu tych ludzi bez zastanowienia? (...) [/quote] Jestem wręcz pewna, że Ania nikogo nie utrąci z mety, a wymagania są skrótem myślowym, wyrażającym stopień zakochania się Ani w Larze. Czekam [B]Aniu[/B], aż rozpatrzysz się w moich zapytaniach/ dopytaniach.
-
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
majqa replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[B]Salibinko[/B], wysłałam Ci PW z dwoma pytaniami pod kątem tekstu. Jeśli zdołasz, odpisz, czekam. -
Pręgowana słodycz! Mega przylepa co całuje i się tuli ma dom! Hurra
majqa replied to Edi100's topic in Już w nowym domu
Powodzenia Ajno! Mam nadzieję, że dziewczyny zaadoptują tekścik dla Ciebie dla innej, podobnej Tobie niuni!!! Pa sunieczko! :iloveyou: -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
majqa replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Ha, ha...Irenuś :loveu: wie, że może sobie ze mną pogrywać więc bezpieczniej jest zwalać na nią, hihihi!!! :evil_lol: Obiecuję sprężyć się Salibinko. Dziękuję za ciepłe słowa. :loveu: -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
majqa replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='irenaka'](...) Pisać do Majqi:loveu: o nowy tekst czy Ty to zrobisz? (...)[/quote] To już wiem, komu wtłuc!!! Irenuś, strzeż się, nasyłam na Ciebie stado szarańczy! :evil_lol: