-
Posts
36362 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by majqa
-
Śleputki i głuchutki Promyczek odszedł za TM....
majqa replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jejku, możesz wziąć Promyka na 2 tyg.? Co do odpłatności wizyty, trzeba przeczesać wątek, bo były deklaracje pomocy w razie potrzeby, deklaracje finansowe, nie domowe. -
Śleputki i głuchutki Promyczek odszedł za TM....
majqa replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Iwo, piorunem do łóżeczka!!! -
Śleputki i głuchutki Promyczek odszedł za TM....
majqa replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czy wzięłaby na DT Promyczka lub Skarbusia. -
Maniutek dostał nową szansę w domku stałym u majqi!!!
majqa replied to Rybka_39's topic in Już w nowym domu
O, widzę, że Nieszczęścia prowadzają się parami! ;) -
Maniutek dostał nową szansę w domku stałym u majqi!!!
majqa replied to Rybka_39's topic in Już w nowym domu
Szczennnka bydzie, przeć rzekłam...tylko chwilos - momentos. Jak widzę, że na wątku jest nowy wpis od.......:mad: Mam ciarki jak klikam. :shake: -
Dużo pije, hm...może ten typ tak ma ale niezależnie od wszystkiego, braku innych objawów itd. pogadaj może z Panem Doktorem, czy nie warto pociągnąć jej ciut więcej krwi przy okazji dobierania się do żył, by sprawdzić poziom cukru. Ja miałam miłego maila od pewnej Pani, z którego przebijał smutek nad losem suni ale na wszelki wypadek odpowiedziałam jej, na jakim etapie jest Maszka i prosiłam, by kontaktowała się z Tobą Ando.
-
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
majqa replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
I co ja mogę Myszo dodać do Twojego wcześniejszego wpisu wyjaśniającego (poza odnośnikiem do autorytetu, eh Ty Prześmiewco :evil_lol:)??? Że podziwiam zasób Twojej wiedzy? Otóż podziwiam, kwituję całość postu określeniem - AMEN, nie mam nic do dodania. :hmmmm: -
Śleputki i głuchutki Promyczek odszedł za TM....
majqa replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O matko...:-(...niech się tylko uda... :sadCyber: -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
majqa replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1'](...) A, jeszcze jedno- nie wiem czy pomagacie Itkowi w regularnym opróżnianiu pęcherza ale to bardzo ważne. Bez tego mogą być kłopoty. Chodzi o takie wysciskanie, żeby pęcherz nie zapomniał że ma sie obkurczać a nie tylko wylewać nadmiar moczu.[/quote] Hm...czyli co człowiek to metoda. Mysza jedno, Pani Ewa drugie, a ja tu się przychylam do opinii Myszy. Nie śmiem polemizować ale rozleniwienie pęcherza (uwaga Pani Ewy) występowałoby wobec tego również u ludzi, którym robi się, tak przykładowo, elektrostymulację pęcherza dla pobudzenia kurczliwości jego mięśniówki. Skoro jest to wyzwalanie sztuczne poprzez wpływ prądu, założyć by można, że nic to nie da choremu, a pęcherz pójdzie spać na dobre. Rzecz ma się jednak z goła przeciwnie. W dużym uproszczeniu pisząc, wspomniane wyciskanie, również jest stosowane u ludzi. Pomimo, że chodzimy na 2, a nie na 4 nogach, ja robiłabym tak, jak pisze Mysza. Ulewanie się nadmiaru, a zastój reszty w pęcherzu, czyli niepełne opróżnianie, może zaskutkować problemami. Tak jak i we wcześniejszej sprawie (diagnostyka itd) jest to oczywiście wyłącznie moje zdanie, popierające wypowiedź Myszy. -
Śleputki i głuchutki Promyczek odszedł za TM....
majqa replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeju, jeśli dom jest u Naamahschild to piooorunem działajcie! -
Śleputki i głuchutki Promyczek odszedł za TM....
majqa replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Iwo, ciężko mi to przez (chciałabym powiedzieć gardło) palce przechodzi ale dopytam. Kiedy mija Promykowi termin dany przez schron? :-( Czy Skarbuś ma tyle samo czasu? Ciut dłużej? -
A ja Wam napiszę, że byłam w Skowroniowym raju!!! :multi: Miałam okazję poznać bohaterkę wątku Skowronię, Jadzię (cudo, istne cudo), rozrabiarę Polę (fankę buziaków i spacerów parapetowych), kotkę Żabę (dziwne, bo nie skacze ;)) oraz kocurka Lesia (no...tu musiałam zapuścić żurawia pod łóżko, taki Lesio był gościnny :evil_lol:). Skwituję całość tak. Jeśli Dziewczyny zaczną przygarniać ludzi, ustawiam się w kolejce!!! Cudny dom!!! :loveu: Po powrocie zaczęłam pucować własny, czas równać do lepszych!!! :lol:
-
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
majqa replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='LALUNA'](...) A Itiemu życzę aby jak najszybciej wstał i ale pewnie jest to jeszcze dluga droga gdzie musi miec wiele oddanych serc aby nie zaprzestac rehabilitacji i pracowac caly dzień z psiakiem.[/quote] Przyłączam się do życzeń Laluny. Tak, to prawda, tu potrzeba i dużo serca i pracy z tym małym tornadkiem. :loveu: -
[IMG]http://img443.imageshack.us/img443/4804/obraz254tq8.jpg[/IMG] [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/1638/obraz255qs9.jpg[/IMG] [IMG]http://img177.imageshack.us/img177/4507/obraz256ef9.jpg[/IMG] [IMG]http://img177.imageshack.us/img177/4183/obraz257hd0.jpg[/IMG] [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/8950/obraz258ek3.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img443.imageshack.us/img443/7443/obraz248sp7.jpg[/IMG] [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/8039/obraz250sp6.jpg[/IMG] [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/4990/obraz251pi7.jpg[/IMG] [IMG]http://img177.imageshack.us/img177/7038/obraz252jf3.jpg[/IMG] [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/3227/obraz253ia4.jpg[/IMG] Co Wy na to??? Nowemu domkowi trafi się prawdziwa gratka!!! :-o Zaraz kontynuacja zdjęć... ;)
-
[CENTER][B]Dwie łapki, wózeczek i wyścig życia. Gryzia. [/B][/CENTER] [CENTER]Kiedyś, każdą z łapek, muskała ziemię. Stąpając po nowym podłożu, ostrożnie badała grunt. [B]W "jakimś kiedyś", wiedziona młodzieńczo - szalonym pędem, podążała za nieznanym, biegła na spotkanie przeznaczenia. Ono nadeszło.[/B] [B]Jego posępny wyraz twarzy nie wróżył niczego dobrego. Smutek oczu, początkowo nie usprawiedliwiony, znalazł swe wytłumaczenie. Przypadek (?), traf(?), pech (?), a może czyjaś "zasługa" (?), sprawiły, że nieduża, [/B][B]optymistycznie nastawiona do życia sunia, straciła dwie tylne łapki. [/B]Prawdopodobnie wylała morze psich łez. [B]Sącząca się z ocalałych kikutków krew na zawsze zapisała jej historię w miejscu kaźni.[/B] Nie wiadomo, jakim cudem ocalała. Mniej więcej w przeciągu dwóch miesięcy od sądnego dnia, trafiła do konińskiego schroniska. [B]Obolała, nieufna, z rozpaczą malującą się na pyszczku, z trudem odnalazła się w nowej rzeczywistości.[/B] Ludzie, którym zapadła głęboko w serca, dopilnowali, by przeszła konieczną operację , korygującą długość tego, co z łapek pozostało. Ktoś, niczym [B]Anioł Stróż Psich Kalek,[/B] ufundował jej wózeczek, w który o dziwo, wpasowała się idealnie, jakby ...zawsze był przedłużeniem jej ciała. [B]Ogryzia, bo o niej tu mowa, "wstąpiła na wojenną ścieżkę" walki z ułomnością.[/B] Po jakimś czasie zaczęła wygrywać. [B]Przednie łapki i kółka niemal zlały się w jedno, zaczęły współpracować pod dyktando woli, a ta stawała się coraz bardziej niezłomna. [/B]Wesoły szczek, promieniujący radością pychol, bogaty repertuar zabiegów o ludzką uwagą i towarzystwo, stały się wizytówkami Ogryzi. [B]Sunia wykazała się wielką pokorą i pogodzeniem z losem, w równym stopniu imponującym, co [/B] [B]i budzącym szacunek.[/B] Tym bardziej postanowiono przychylić jej nieba, sięgnąć dalej i ośmielić się zamarzyć o domu dla biedactwa. [B]Tak spektakularna determinacja dwułapki, jej wiara w człowieka i jego serce, winna zostać zauważona i nagrodzona! [/B]Pozostaje modlić się, by nastąpiło to wcześniej niż później. [B]Błagamy o litość, drgnięcie sumień i przemyślaną decyzję ofiarowania Ogryzi domu i przyszłości. Niech wreszcie zostanie zdjęty bagaż wspomnień, trosk i niepewności [/B][B]z tej ciężko doświadczonej istotki![/B][/CENTER] [CENTER][B]Gryziaczek jest wysterylizowaną, zdrową, zgodną z innymi zwierzaczkami (psy, koty) sunią. Zapatrzona w człowieka, tęskniąca za każdy gestem, łagodnością pieszczoty, gotowa[/B] [B]do adopcji czeka........Niech to czekanie nie okaże się bezowocne...[/B][/CENTER] [LEFT][B]Osoby zainteresowane losem Ogryzi proszone są o kontakt z Panią Karolą pisząc na adres mailowy [/B][EMAIL="[email protected]"][B][email protected][/B][/EMAIL][B]. [/B] [B]Inną drogą kontaktu jest telefoniczny - schronisko w Koninie: 063 - 243 -80 - 38 [/B][/LEFT]
-
Śleputki i głuchutki Promyczek odszedł za TM....
majqa replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Renata5']Isadorko nie wiem...Na poczatku było tak,że Charly zrobiła Promyczkowi,a potem jeszcze Ty zrobiłas Promyczkowi.I Promyczek ma de facto 2 allegra.Była taka opcja,żeby w takim razie Charly wrzuciła na miejsce Promyczka-nowego,czyli Skarbusia,coby sie allegro nie zmarnowało.No i teraz nie wiem,czy Charly tak zrobiła czy nie.[/quote] Drugie allegro dla Promyczka zostało zrobione na moją prośbę, ma inny tytuł, oprawę i inny tekst. Od przybytku głowa nie boli. Jestem zdania, by Isadorka zrobiła to allegro dla Skarbusia, jeśli może, a Charly nie modyfikowała istniejącego. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
majqa replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='LALUNA'](...) Przez ten cas Iti zrobił duży postep. I pokazał ze ma czucie we wszystkich łapach. porusza wszystkimi łapami. Ale wiadomo przy takim stanie dwa tygodnie to za mało rehabilitacji. (...) Wiem ze Ewa konsultuje kazdy przypadek z weterynarzem, a znajac Dr Strugałe jest to weterynarz który widzac możliwosci pomocy poprzez zabiegi weterynaryjne napewno by dałą taka informacje, a nawet skierowała do ortopedy jezeli byłby to trudny przypadek. (...) [/quote] Nie mam wątpliwości, że piesio jest pod dobrą, fachową opieką. Jeśli czyni istotne, namacalne i widoczne dla Pani Ewy postępy, b. mnie to cieszy. Wspomniana Pani doktor, zresztą jak każdy inny, nie skieruje jednak psa na żaden zabieg, nie mając wyników stosownych badań w ręku. Te, weryfikującę sprawę krwiaka i jego wpływu na kręgosłup, nie zostały zrobione. Proszę wyłącznie, by o tym fakcie nie zapominać. Iti nie chodzi już kawał czasu, a ten czas biegnie. 2 tygodnie to oczywiście, za krótki okres wypowiadać się o efekcie rehabilitacji, trzeba dać jej szansę. Czy ten przypadek jest trudny? Nieco to negujesz Laluno słowami: "a nawet skierowała do ortopedy jezeli byłby to trudny przypadek." Życzę Itiemu by jego przypadek był łatwy, choć za taki go nie uważam (bazując rzecz jasna na wpisach informacyjnych i nie mając kontaktu z żywym stworzeniem). Inna sprawa, że życzę sobie samej z kolei, by przeczytać, że Iti wstał i to w przeciągu niedługiego czasu, a moje obawy były chybione.