Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. Pod koniec tyg. Folen zrobi śliczne graficznie (czyli jak zawsze), wyróżnione allegro dla Tani. Dziękuję Folenuś! :loveu:
  2. Tekst uzupełniony o stan zdrowia Promyczka. "Wyścig z eutanazją! Nie pozwólcie uśpić tego cuda! Ma umrzeć. Koniec. Kropka. Ma odejść. Taką decyzję podjął człowiek. Niech nie zabiera powietrza, przestrzeni młodszym. Ot, droga twardej selekcji. Czas, by ograniczone środki finansowe przeznaczyć na stworzenia, jakie z racji wieku zapewnią szybszą cyrkulację schroniskową. Tak wygląda twarda rzeczywistość, w której dźwięk bicia konkretnego serca winien zamilknąć. Nie jest istotne, że to serce pragnie bić z naturalnej woli życia. Bez znaczenia pozostaje fakt, iż czujący i myślący czterołapek nie spodziewa się, że klamka zapadła i lada moment do jego boksu wejdzie człowiek, który zamiast miski z jedzeniem beznamiętnie zanurzy dłonie w sierść, bynajmniej nie po to, by pogłaskać. Miękka przeszkoda zostanie odgarnięta, po niej nastapią dwa ukłucia, pomiędzy nimi wręcz metafizycznie zwolni czas, z nim oddech, do ostatniego tchnienia. To będzie koniec Promyczka, psa, którego bezdomność i stojąca za nią jakaś podła, przyprawiająca o dreszcz przeszłość, przywiodła do psiej samotni. Wyrok eutanazji, nie wizja (!), a konkretny wyrok, ma swoje jedno uzasadnienie - wiek i jego konsekwencje, problemy ze wzrokiem, słuchem, nieoperacyjne ale i nie utrudniające mu funkcjonowania guzy i wypadające prącie. Ten cudny, mały kudłaczek, łagodny wobec innych zwierząt, wtulający się w nie, gdy nadchodzi chłód nocy, łaknący bliskości człowieka i ufnie wpatrujący się w jego oczy, ZOSTANIE UKARANY ZA STAROŚĆ, do jakiej go zaszeregowano. Wpisując mu w dokumentację schroniskową 20 lat, na podstawie śladów siwizny, zaklepano dla niego gratisowe miejsce w kolejce śmierci. Promyczek zasiadł w pierwszym wagoniku, szyny się zwężają z każdą godziną. To ogłoszenie jest dramatyczną próbą zaapelowania do Państwa o ratunek, o powstrzymanie tego przejawu okrucieństwa! Jeśli kolejka Promyczka wjedzie w swój tunel przeznaczenia i usłyszymy jej pożegnalny gwizd, nie będzie już drogi odwrotu. Nie skazujmy delikatnego, wciąż uroczego, starszego psiego pana na przejście w nieznane, którego my sami tak bardzo się boimy. Czemu z taką łatwością wyprawiamy tam inne, zależne od nas istoty??????????? Szanujemy własne życie, kurczowo się go trzymamy, wygłaszamy slogany o poszanowaniu wszelkich żywych istnień i...kolorycie jesieni życia... Nie prosimy o nic więcej ponad uszanowanie tego, tym razem tego jednego, skazanego na naszą łaskę, psiego życia! Osoby zainteresowane pomocą Promyczkowi proszone są o kontakt z Panią Iwoną, dzwoniąc na numer 605546486 lub pisząc na adres mailowy [email protected] "
  3. [B]Madziek[/B], o podane wpłaty uaktualniłam 1 post. Teraz czekam aż podasz mi od jakiego dnia i jaki zapas mamy. Przypominam, że ostatnio wyglądało to tak: [B][COLOR=#ff0000]136 zł[/COLOR][/B] na plusie do zadysponowania od dnia 20.02.2009 [B]Madziek[/B], ten przyszły tydzień - plakaciki, wypali na bank? [B]Erazm[/B], wszelki duch, cudnie, że jesteś!!!!!!!! :loveu:
  4. [B]A teraz, bo tak być powinno, powróćmy do Majkiego, bo on tu jest gwiazdą!!![/B] :lol: [COLOR=blue][B]Dziewczyny, co mogłyśmy przegapić, co można by jeszcze zrobić, by Majki znalazł domek??? Czekam na wypunktowanie braków i obmyślam ich nadrabianie.[/B][/COLOR]
  5. [quote name='irenaka'](...)Chyba się nie zdziwisz, jeżeli oficjalnie wystąpię o bana dla Ciebie? (...)[/quote] Zrób to Irenko, ja to właśnie czynię. [B][COLOR=red]Proszę moda o bana dla Idy47. [/COLOR][/B]
  6. Jesteś niesamowita Isadorko :loveu: i jak Cię znam, ślęczałaś przez nockę. :roll: Tym bardziej dziękuję!!! Całusy i wyrazy uznania! :multi:
  7. [quote name='marguerite']mam niewiele pieniędzy, ale podzielę się nimi z biednymi psiakami zniszczonymi przez człowieka (...)[/quote] Dziękujemy serdecznie w imieniu Itusia!
  8. Niesamowity postęp Majkiego, okupiony Twoją ciężką pracą Madziek. Wyrazy podziwu i podziękowania! :happy1:
  9. Promyczek, ogłoszenia..hm...z nimi nastąpił start z mojej strony, gdy jeszcze nie było info o niedowidzeniu i niedosłyszeniu. :-( Przepraszam Kikou, że w związku z tym odbywasz bezsensowne rozmowy.
  10. Toć i jestem Gosiu, mówisz i masz. Brązowa, robiłyście mu już ogłoszenia? Coś więcej niż na wątku o nim wiadomo? W jakim jest wieku? Jaki jest wobec innych psiaków? Jeśli potrzebna jest pomoc w poogłaszaniu, służę.
  11. Madziek, tekst do plakaciku/ ulotki i fotki podesłane Isadorze. Pozostaje czekać na obróbkę, za którą z góry dziękuję i wprowadzić w czyn pomysł z taką formą poogłaszania Majkiego.
  12. Samotność i ból owczarka. Tania i jej patyczek. Jakie to smutne, gdy rzeczy małe, drobiazgi, urastają do rangi cudowności. Kiedy tak są traktowane i stają się całym światem, jakiś skowyt zaczyna rozdzierać duszę. Na usta cisną się pytania, co doprowadziło do takiego stanu rzeczy. Do jednego z podwarszawskich hotelików dla zwierząt trafiła Tania, sunia owczarka. Z jej przypruszonego siwizną pyszczka biła rezygnacja, zmęczenie życiem i nikłe pragnienie przetrwania, podołania kolejnym dniom, byle...do przodu. Obecnie, migdałowo brązowe oczy Tanieczki zaczynają się iskrzyć blaskiem na widok... patyczka. To krok milowy, jaki udało się zrobić w pracy nad sunieczką, pracy, która ma jej wrócić radość, zdrowie, godność i poczucie bycia potrzebną. Żmudna to praca zważywszy na fakt, że daleka przeszłość Tani,a przecież nie bez znaczenia, jest jedną, wielką niewiadomą. Tę bliższą, przed przybyciem do hoteliku, da się ująć określeniem - półroczna katastrofa schroniskowa. Bynajmniej nie człowiek przyłożył do niej rękę lecz...współbracia niedoli. Odganiana od miski, prześladowana, nie mogła odnaleźć się w nowym stadzie, nie było w nim miejsca dla niej. Z dnia na dzień stawiała drobne kroczki, kierując się w tył, schodząc z drogi, aż za plecami poczuła ścianę budy i... Nie trzeba było długo czekać na ostatnią fazę defensywnej postawy. Pewnego dnia, Tania przestała wychodzić ze swego więzienia. Nie chciała już się bać, ale przed strachem nie było ucieczki. Drżąca kupka futerka, przegrana, choć nie na własne życzenie. W miejscu, gdzie niepisane prawo brzmi - "silniejszy wygrywa", nie miała szans. Można było pozwolić jej zgasnąć lub zacisnąć zęby i spróbować pomóc. Dla ludzi, których serca wzięła Tania w posiadanie, w grę wchodziła tylko druga opcja. Tak właśnie, strzępek nerwów i więzień stresu, stał się rezydentem wspomnianego hoteliku. Błagamy o ratunek dla Tani, nie jest na to za późno! Czy zdarzy się jednak cud i ktoś pozwoli się uwieść 7-10 letniej, sponiewieranej suni? Czy takie marzenia to mrzonki? Wątpliwości może rozwiać wyłącznie osobiste poznanie biedactwa, nieśmiało szukającego towarzystwa człowieka, łowiącego dyskretnie jego spojrzenie i delikatnie wtulającego nosek w dłonie, jakby w poszukiwaniu ciepła i obietnicy, że niepewność i lęki odejdą w zapomnienie. Tania potrzebuje swego człowieka, dla którego zapragnie rozkwitnąć, być może pierwszy raz w swoim życiu. Potrzebuje zobaczyć w nim przewodnika i przyjaciela na dobre i na złe, kogoś, kto zatroszczy się o jej ciało i ducha. Czterołapka najprawdopodobniej była psem mieszkającym na zewnątrz. Nie obca jest jej smycz i jazda samochodem, choć cierpliwości wymaga wyegzekwowanie poleceń, czego przyczyną nie jest brak posłuszeństwa ale uszczerbek na słuchu. Czego jednak nie ugra się głosem, idzie zyskać językiem gestów...tylko, kto zechce podjąć to wyzwanie? Gdyby nie wiara, nie byłoby tego apelu. Prosimy nie odbierać jej nam, choćby przez moment... Poddać się oznaczałoby rezygnację z Tani, a to ostatnia rzecz, jaką dopuszczamy do świadomości. Może kiedyś Tania pobiegnie za patyczkiem, wypuszczonym z dłoni ukochanego jej człowieka? Osoby zainteresowane losem suni proszone są o kontakt z Panią Beatą, dzwoniąc na numer 0 - 606 300 853 lub pisząc na adres mailowy [email protected]
  13. Klucha w gardle to mało powiedziane. Jesteście niesamowici Czio... :loveu: a o filmik to wręcz błagam. :lol:
  14. Wiem, że Ewa (dziś rozmawiałyśmy) ma dogrywać z Gajową sprawę szczepień.
  15. [quote name='lena_zet'](...) [B]To nie jest pies, którego można wyadoptować, ten pies potrzebuje bardzo dużo pracy, należy go zresetować i nauczyć życia z człowiekiem.Na 100% był bity ręką, ponieważ nie daje się nią nawet pogłaskać....[/B](...)....[/quote] Jesteście niesamowite dziewczyny!!! Tak mi przykro, że miałyście taki dzionek. :-( Czaki bity? Pomijając brak wychowania, rzeczywiście to, o czym piszesz, nie wzięło się samo z siebie. :-(
  16. Co do długości pobytu Promyczka u Kikou, ona sama musi się wypowiedzieć. Oba psiaki - Promyś i Skarbuś szukają domku. Potrzeba im domu i nagłośnienia ich sprawy na wszelkie możliwe sposoby. Promysiowi mogą być potrzebne leki, Kikou wspomniała o takowych, kosztownych, które mogą (choć rzecz jasna nie muszą ) mu pomóc, a dotyczą, o ile pamiętam, siusiaczka.
  17. Dziękuję Isadoro! :loveu: Dziękuję Poker! :loveu:
  18. Diunko, rodzaje zabiegów to ja pamiętam. Pytanie dotyczyło ich ilości, czyli ile czystych dni (pomijając przerwy) trwa już rehabilitacja. Tel. do Pani Ewy? Bardzo chętnie, poproszę!
  19. [quote name='Isadora7']Jeżeli cokolwiek mogę pomóc to wołać, krzyczeć i kazać :):):)[/quote] Mam pewien pomysł. Co Ty i inni na to? Gdyby skorzystać (o ile nie będzie to zbytnim obciążeniem) z uprzejmości dziewczyn z hoteliku, a i może innych dogomaniaków z Opola, bo są na miejscu (musiałybyśmy poszukać) i...w opolskich lecznicach, sklepach zoologicznych i innych miejscach chodliwych, porozwieszać (jak kiedyś Baremu, o ile dobrze pamiętam) takie mini ogłoszenia (przemyślany tekścik, fotka i dane kontaktowe)? Reasumując - napisać, podrukować, wysłać lub podesłać obrobiony plakat do Opola (do ściągnięcia netu). Kwestią do rozliczenia byłaby wysyłka + wydruk, względnie sam wydruk.
  20. ...bo ja robalom mówię PRECZ!!! Tym bardziej Czakuniowie buzianki przyjęte!!!!!!!!!! :loveu:
  21. W razie potrzeby Łatkowej, piszcie dziewczyny na PW, proszę! 3maj się Kochany Szorściaku!
×
×
  • Create New...