Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. [quote name='diuna_wro']Dostałam email z fundacji. Pani Ines chce Itiego do siebie i uważa, że nie wszystko stracone.(...) Miejsce Majora zajmie Iti. Jeśli uda się Itiego "usprawnić" bedą szukac mu bardzo dobrego domu, jeśli nie - zostanie u Pani Ines. Wg fundacji miejsce u niej, to niepowtarzalna szansa dla Itiego i zapewniają, że oczywiście będę mieć bezpośredni kontakt z Panią Ines...[/quote] [B]Rozumiem, jeśli błędnie popraw mnie, proszę, że:[/B] Itiego przechwytuje fundacja [URL="http://www.for-animals.de/"][COLOR=#000000]http://www.for-animals.de/[/COLOR][/URL]. Za sprawą tejże fundacji Iti ma trafić do pani Ines, gdy zwolni się miejsce po Majorze. [B]Na jakiej podstawie pani Ines wie, że nie wszystko (mam na myśli stan zdrowia Itka) jest stracone? Czy zostały tam przesłane jakieś wyniki Itka? Pani Ines jest wetem lub konsultowała sprawę Itka z wetami? [/B]Daleko mi tutaj do słów krytyki, bo skoro to domek, gdzie przewijają się psie kaleki, można mówić o sporym doświadczeniu. Z własnego wiem natomiast, że przypadek przypadkowi nie jest równy, dopytuję więc o źródło przekonania pani Ines. "Usprawniony", cokolwiek to dla pani Ines nie oznacza, przejdzie w kolejne ręce. "Nieusprawniony" zostanie u pani Ines. Kim jest pani Ines - DT, DS? Ilu ma podpopiecznych, czyli którym z rzędu w podobnym stanie, byłby tam Iti? [B]Jaką rolę pełni w sprawie pani Patrycja?[/B] Czy to jest wspomniana koordynatorka? Cytuję: "Odezwała się do mnie Pani Patrycja, z 4.Animals i powoływała się na sprawę Bursztyna, że oni to zalatwiali." i "Koordynatorka odsyła zainteresowanych także do Alarmowego Funduszu Nadziei na Życie - współpracują z nimi, bez zastrzeżeń." Czy doszło do Twojego kontaktu z Agą_Mazury? [B]Kim jest pani Irena?[/B] Cytuję: "Jutro, zgodnie z zaleceniem polskiej koordynatorki, napiszę email do Pani Ireny (można się z nią zapoznać na stronie [URL="http://www.for-animals.de/"][COLOR=#000000]http://www.for-animals.de/[/COLOR][/URL]), by kuć żelazo póki gorące i przypomnieć się." Domyślam się, że to pani Ines. Czy tak? I jeszcze jedno...Zostałaś zapewniona o tym, że będziesz mieć bezpośredni kontakt z panią Ines. Czy masz go już teraz, by być spokojną i móc samej lub z czyjąś językową pomocą korespondować z panią Ines? Jak to miałoby wyglądać, gdyby Ituś, po pani Ines, miał przejść w kolejne ręce? Ponadto...Do jakiego porozumienia doszłaś, o ile ten temat był pociągnięty, co do Twojego wpływu na los Itka, kiedy opuści Polskę? Czy w czymkolwiek będziesz miała decyzyjny głos, czy też będziesz tylko informowana o podjętych co do niego decyzjach?
  2. [CENTER]Gorące podziękowania dla[B] Isadory7[/B], [B]Wiedźmy[/B] i [B]Anial[/B] za pomoc finansową poprzez uczestnictwo w bazarku zorganizowanym przez [B]Irenaka[/B]!!! [IMG]http://img401.imageshack.us/img401/1399/kissek.gif[/IMG] [/CENTER]
  3. Sprawdzałaś Helgo zaksięgowanie wpłaty? Jeśli jest, pamiętaj wpisać nick (i/ lub imię i pierwszą literkę nazwiska) + kwotę, a tymczasem Harley w górę.
  4. [quote name='monia3a'] (...) w jakim jest wieku ten pies?? (...)[/quote] W 1 poście, zerknij proszę, jest info, że wiek nie jest znany. W poście 12 sugerowałam więc wizytę u weta, by m.in. określił w przybliżeniu wiek psa.
  5. [quote name='agnest']Przez fundację pewniej i bez kłopotów Podaję konto Fundacji Naturalnej Pomocy Psie Serce 35 8783 0004 0017 0367 2000 0001[/quote] Tu zostało chyba coś pominięte w nazwie fundacji. Temu kontu odpowiada: [B][COLOR=black]Fundacja Naturalnej Przyjaźni "Psie Serce" [/COLOR][/B] [B][COLOR=black]Kotowice 21, 95-001 Biała, gm. Zgierz[/COLOR][/B] Strona w necie: [url=http://fnp.dot.pl/fnpv2/]Fundacja Naturalnej Przyjaźni “Psie Serce”[/url]
  6. Mój Boże...:-( Aukcja piękna, niech piorunem "przyniesie dom" Aresikowi.
  7. Byle szybko znalazł amatora i to dobrego amatora. Miejcie na to oko.
  8. Naprawdę, przepiękny pies.
  9. A ja się cieszę, że czytam o 4 szczęściarzach! :lol:
  10. Przepraszam Natko, że nie tyle nawaliłam, co nie wyrobiłam się z minionym dniem. Z beczki innej. Przesłałam Joli b.sympatyczny mail w sprawie Kei. Owszem, owszem ma już dom ale...warto pani odpisać. Może uda się ją namówić na Rudą lub innego psiaka z Waszych podopiecznych? :razz:
  11. [quote name='Ivanka'](...) moze uda sie pożyczyc cos na dłużej. (...)[/quote] Pozostaje zacisnąć kciuki, by to Ci się udało.
  12. Przeczytałam uważnie Twój wpis/ przemyślenia Diunko i...niestety, nic dodać, nic ująć. :-(
  13. POMOC ZDJĘCIOWA POTRZEBNA!!! :Help_2: :help1:
  14. Wieści ciąg dalszy...Zainteresowana pani napisała, że może być ciężko ze zgraniem Remika z ich dominującą sunią, że oboje z mężem pracują i choć w różnych godzinach, psiaki jakiś czas byłyby same i pani nie chciałaby, żeby Remik czuł się opuszczony lub przeszkadzał sąsiadom. Hm...niestety, taka opcja jest realna ale nie tylko ze strony Remika ale i każdego, przygarniętego psa. Pani napisała również, że sądzi (ale nie odebralam tego złośliwie), że mnie z trudem przyjdzie się rozstać z Remikiem, a i jemu ze mną. Odpisałam pani m.in. (tu cytat na który mogę sobie pozwolić, bo cytuję samą siebie, a nie czyjąś prywatę): " [SIZE=2]Z Remikiem, który nie jest u mnie jeszcze zbyt długo, może się udać każdemu ale to wymaga czasu i pracy nad nim (...),[/SIZE][SIZE=2] by pobyć z Remikiem, "kupić" [/SIZE][SIZE=2]go sobą, pomóc mu zapomnieć o obecnym domku i przestawić na innego piesia, z którym o łaski nowego właściciela na pewno będzie walczył [/SIZE][SIZE=2](...). [/SIZE][SIZE=2]Remik, fakt, patrzy na mnie jak na zjawisko ale ja zjawiskiem nie jestem, tym bardziej to takie smutne, bo widać, że inni ludzie dali mu się we znaki, [/SIZE][SIZE=2]oj dali, skoro w moim rozumieniu domową normalność psią traktuje jak niebo. Moja uczucia do Remika są tu najmniej ważne, jedynym, najistotniejszym jest dążenie do tego, by pojawił się, proszę wybaczyć określenie, cholernie odpowiedzialny i kochający zwierzęta dom, który zapewni Remikowi - żywej iskrze/ pociskowi należną opiekę [/SIZE][SIZE=2](bo jego trzeba mieć na oku), w tym i właściwą pielęgnację związaną z opisaną wadą anatomiczną. (...) [/SIZE][SIZE=2]Odzew na ogłoszenia Remiczka był znikomy. Jednych, pewno czego nie powiedzieli/ napisali, odstraszała procedura adopcyjna, inni bali się zmierzenia z uciążliwością pielęgnacji, o której już wspomniałam. (...)[/SIZE] [SIZE=2]Wracając do Państwa. Będę szukała psinki odpowiadającej Państwa oczekiwaniom. Proszę jedynie określić, czy musi to być piesek, czy może być sunia. W jakim wieku ma być to cudo? [/SIZE][SIZE=2]Nie zawsze jest tak, czego moje sunie są przykładem, że sunia z sunią się nie zgodzi. [/SIZE][SIZE=2]Ponadto, jeśli to nie kłopot, a Państwo nie widzicie problemu w sprawie, proszę o wypełnienie i odesłanie ankiety przedadopcyjnej. [/SIZE][SIZE=2]Aha....czy dopuszczacie Państwo danie domu psiakowi, który (a to często jest praktykowane) został wyciągnięty ze schroniska lub w warunkach schroniska [/SIZE][SIZE=2]skrupulatnie posprawdzany od strony stanu zdrowia i psychiki przez wolontariuszy lub dowolną organizację prozwierzęcą?"[/SIZE] Tu dla wyjaśnienia. Pisząc o czasie potrzebnym Remikowi miałam na myśli, w mailu tę myśl rozwinęłam, wzięcie przez domek adopcyjny nawet 10dni, 2 tyg. wolnego, zwłaszcza, gdyby Remiś miał być zgrywany z dominującą sunią. Oczywiście, że nie każdy ma taki komfort ale wtedy całość będzie szła opornie. Wcześniej napisałam, że jeśli państwo uznają, że odpuszczają Remika, a zechcą, by im pomóc znaleźć innego psiaka, służę pomocą, stąd w mailu pociągnęłam ten temat. Pani w kolejnym napisała, że oczywiście psiak może być ze schroniska i określiła ogólne wytyczne. Kwestii wypełnienia i odesłania ankiety pani, póki co, nie podjęła.
  15. Dziękuję Skarbie!!! :loveu: Rytuś, wstaw link bazarku do 1 postu, plizzz....
  16. [LEFT][B]Ocelot[/B], obiecany tekścik. Oglądałam wystawioną aukcję i w moim odczuciu, co dodaje powagi sprawie, powinno się umieścić w niej dane kontaktowe osoby pilotującej Skrytka. Ktoś może chcieć zadzwonić, napisać, dopytać o coś, zasugerować, podpowiedzieć, a może rozważyć danie Skrytkowi domu. Takiej okazji nie wolno przegapić. Jasne, że ktoś może chcieć pisać poprzez formularz allegro ale podając w samej aukcji dane kontaktowe nabiera ona hm...takiej elegancji i prawdziwości.[/LEFT] [CENTER][B]Maleńki Skrytek! Podaruj mu dzień życia![/B][/CENTER] [CENTER][B]Chce żyć[/B] - wbrew, pomimo, na przekór złu świata i woli kogoś, kogo zapewne nigdy nie dane będzie poznać, a kto doprowadził jego [B]mizerne[/B], [B]lilipucie ciałko[/B] do skrajnego wycieńczenia. Na pamiątkę swej "szczególnej troski" ów ktoś wyposażył mikruska Skrytka w chomąto, bo to, co nosił na szyjce trudno nazwać obrożą. Widać miało dociążyć i tak wystarczająco [B]słabe zwierzątko[/B], nie pozwolić, by... zapomniało o koszmarze przeszłości. [B]Nie ulega wątpliwości, że długo popamięta ono "dobrotliwość" tak swego pana jak i zapewne ludzi, którym stanęło na drodze.[/B] Los zaprowadził Skryteczka w progi starej plebani, gdzie zwinął się w maleńką kuleczkę i czekał na miłosierny koniec. Miłosierdzie objawiło się w innej postaci. Widać, świeczuszka Skrytka jeszcze nie powinna się dopalić. [B]Czyjeś czujne i wrażliwe oko, w pyle i kurzu, dostrzegło wspomnianą [/B][B]kruszynkę i pospieszyło jej z pomocą.[/B] W ten sposób Skrytuś znalazł się w jednej z łódzkich lecznic. [B]Jego spojrzenie zdradza całą gamę uczuć: niepewność, strach, niedowierzanie i...odrobinkę nadziei, że to, co dzieje się wokół nie jest snem, bo jeśli...niech ten trwa wiecznie. [/B][B]Błagamy o pomoc, o włączenie się w akcję przywrócenia [/B][B]mu utraconego zdrówka i wiary w człowieka! [/B] Sprawa jest o tyle trudna, że psiaczek musi stosowny czas pozostać pod baczną pieczą lekarzy weterynarii. Na tę chwilę stwierdzili oni bowiem, że maleństwo cierpi z powodu [B]grzybicy[/B] i [B]świerzba[/B], a leczenie tych przypadłości jest długotrwałe. Ze względu na kaliber powyższych schorzeń i fakt, że może nimi zarażać, nie wolno zabrać Skryteńka w warunki domowe. [B]Pobyt w lecznicy (gdzie koszt jednej doby to cena 30zł) jest jego jedynym ratunkiem i to ratunkiem zależnym od nas - ludzi.[/B] Reszta badań, postawienie kolejnych diagnoz, jest jeszcze przed Skrytkiem. Wielkie to szczęście, że malec nie zdaje sobie sprawy, ile kłód pod nogi może być mu jeszcze rzuconych. [B]Nie odwracajcie się od tego udręczonego biedactwa![/B] [B]Dajcie mu [/B][B]kawałek siebie, swojego współczucia, a dla przeciwwagi krzywd, jakie mu wyrządzono, choć skrawek szlachetnego człowieczeństwa![/B][/CENTER] [LEFT][B][I]Osoby zanteresowane losem Skrytka proszone są kontakt[/I][/B] [I][B]z panią X, dzwoniąc na numer....lub pisząc na adres mailowy.....[/B][/I][/LEFT] [CENTER][B][COLOR=blue]Tym z Państwa, których poruszyła historia psiaczka, a zechcą[/COLOR][/B] [B][COLOR=blue]wspomóc jego leczenie, pozostawiamy dane do wpłat:[/COLOR][/B] [B][COLOR=blue]Fundacja Fioletowy Pies [/COLOR][/B] [B][COLOR=blue]ul. Jana Bytnara Rudego 21B/901[/COLOR][/B] [B][COLOR=blue]45-265 Opole[/COLOR][/B] [B][COLOR=blue]Lukas Bank S.A.[/COLOR][/B] [B][COLOR=blue]96 1940 1076 3046 8481 0000 0000 [/COLOR][/B] [B][COLOR=blue]tytułem - "dla Skrytka"[/COLOR][/B][/CENTER]
  17. Jak najbardziej rozumiem, czemu dopytujesz! To bardzo miłe ze względu i na Baszkę i jego pana. :lol:
  18. [quote name='pani_agnieszka']Dwa dni temu na stacji LPG przy ul.Sulechowskiej w Zielonej Górze pojawił sie "wilczurowaty" psiak (...) Nie wiadomo w jakim jest wieku (...) Wygląda zdrowo (...) [/quote] Gdzie go poogłaszaliście? Czy jest szansa, by ktoś zabrał go do weta, by ten sprawdził, czy psiak nie ma chipa, określił, w jakim może być wieku, odrobaczył, a swoją drogą sprawdził stan jego zdrówka (m.in. posłuchał serducha, oskrzeli/ płucek), obejrzał dokładnie?
  19. [IMG]http://img34.imageshack.us/img34/8420/86094885.jpg[/IMG] [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/8367/53006271.jpg[/IMG] [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/1543/15048227.jpg[/IMG] [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/835/68395582.jpg[/IMG] [IMG]http://img34.imageshack.us/img34/3867/30987244.jpg[/IMG]
  20. Sprawa z odwiedzinami u Baszy niestety się przeciągnie ze względu na konieczność pomocy moim psiakom tutaj. O tyle w tym przypadku nic palącego z powrotem do Łodzi, bo wet, który zaczął prowadzić Baszę wraca z urlopu 10.07. Myślę, że do Łodzi zawitam już ostatecznie w pt. i uda się wtedy dograć sprawę pani fryzjerki, a potem weta. Sądzę, że u Baszy nie dzieje się nic złego, w przeciwnym razie pan dzwoniłby do Joli lub do mnie.
  21. [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/4905/32842770.jpg[/IMG] [IMG]http://img529.imageshack.us/img529/8740/67418893.jpg[/IMG] [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/2117/99608090.jpg[/IMG] [IMG]http://img156.imageshack.us/img156/7845/53865809.jpg[/IMG] [IMG]http://img156.imageshack.us/img156/1702/25287414.jpg[/IMG]
  22. [quote name='Kasia'](...) szkoda, że zdjęcia takie małe bo można byłoby wkleić je tu na wątek...[/quote] Zdjęcia nie są za małe i spokojnie daje się je wrzucić na wątek. [IMG]http://img188.imageshack.us/img188/5158/57467445.jpg[/IMG] [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/1143/38349974.jpg[/IMG] [IMG]http://img529.imageshack.us/img529/6866/44517956.jpg[/IMG] [IMG]http://img188.imageshack.us/img188/2949/39853550.jpg[/IMG] [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/2315/29523136.jpg[/IMG]
  23. Założyłam mu wątek na forum Pomorskiej Fundacji Rottka w dziale "Zgłość rottka w potrzebie".
×
×
  • Create New...