Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. To czekamy! :lol:
  2. Założyłam suni wątek na forum Pomorskiej Fundacji Rottka (wstawiłam tam link z dogo i skopiowałam treść), w dziale - zgłoś rottka w potrzebie.
  3. Napisałam w nocy do GoniP. Zareagowała piorunem. Dziś nie zapomniała, wiedząc, że jestem odcięta od netu, dać mi znać telefonicznie, że jedzie po biedaka. Gorące podziękowania Goniu, Tobie i innym, których pewno z mety zaangażowałaś. :Rose: Cieszę się, że psiaczek jest już bezpieczny, pozostaje czekać na wieści. Osobno dziękuję Paulinie87 za założenie wątku, bez tego nie dowiedzielibyśmy się o tym pięknym nieszczęściu.
  4. O ile doradzałam jednorazowe zapanowanie nad gorączką, o tyle odradzam samowolne podawanie antybiotyku i bynajmniej nie dlatego, że można coś sknocić ale...Antybiotyk zawsze zadziała, choćby minimalnie, gorączka może spaść ale jeśli na daną chorobę okaże się, że jest to antybiotyk nietrafiony lub gorączka ma swoje źródło w stanie zapalnym, który nie ma nic wspólnego z jakąś infekcją, to w ten sposób zaciemnia się obraz właściwej choroby, ba, nie jest ona zdiagnozowana i tylko uciszamy jej objawy. Trzeba wiedzieć, co się leczy, a nie leczyć w ciemno, bo przy łucie szczęścia pomoże. Oczywiście, że Gufkowi może dolegać duperela ale mimo wszystko ja bym tego nie bagatelizowała. :shake:
  5. [quote name='diuna_wro']Ośmielam się wyrazić smutek, że podejrzewasz mnie o nie przedstawianie fundacji tych informacji. :-( (...) Zaczyna sie robic atmosfera NIEUFNOŚCI? (...) Itek Was pozdrawia, mówił;) mi dzisiaj, jak byłam u niego.[/quote] Akurat kogo jak kogo ale Ciebie nie podejrzewam nawet o cień złej intencji ani, że czegoś nie dopilnowałaś. Jeśli była informacja, że przesłałaś wszelkie medyczne info o Itku, a ja to przegapiłam, przepraszam. Nie dopytywałabym, czemu ktoś może być dobrej myśli, co do Itka. Nie kieruje mną nieufność wobec Ciebie ale zwykłe, ludzkie zmartwienie, co się będzie z psiakiem działo. Ponieważ, co podkreślałam, podziwiałam rzetelność Twoich wpisów, ośmieliłam się dopytać o sprawy, które mnie przyszły do głowy. Jeśli to był błąd, również przepraszam. Więcej pytań nie będzie. Mogę Ci to obiecać.
  6. [quote name='diuna_wro']Tu w sumie głupio pomyślałam, bo być moze jest to rodziaj informacji publicznej (...).[/quote] Jasne, że publicznej, bo kwoty, które podałam są na stronie tej organizacji. Gdybyś zechciała na spokojnie wczytać się w moje pytanie, kliknąć tam, gdzie napisałam, że można spojrzeć, zobaczyłabyś je i byłoby po sprawie.
  7. [quote name='diuna_wro']Nie pytaj mnie o opłaty jakie wnoszą Niemcy chętni na psa. Skąd ja mam to wiedzieć i dlaczego ktoś z ich strony miałby mi odpowiedzieć na pytanie o ich wysokość i sposób alokacji tych środków?[/quote] Przeczytaj proszę moje pytanie uważnie. Nie śmiałabym pytać o przeznaczenie tych pieniędzy. :-o Ponadto, oczekiwałam odpowiedzi od osób, które są w temacie i znają niemieckie realia (nie wywoływałam Ciebie Diuno do odpowiedzi). [B]Zapytałam bowiem, co składa się na tę opłatę i to zapytałam obocznie do tematu "Itek", wyłącznie z czystej ciekawości (czyli np. koszt niemieckiej sterylki, szczepień etc., czyli "wyposażenia psa" przed adopcją).[/B] Alokacja to rodzaj, skrótem, przeznaczenia jakiejś kwoty na coś i podkreślam, nic mi do tego, co dana organizacja/ fundacja robi z kasą pobraną za wyadoptowanie psa.
  8. [quote name='diuna_wro'](...) Nie sądzę, że gdyby znaleźli mu dom i stan zdrowia byłby stabilny chcieliby go uśpić, bo to bez sensu.[/quote] Jasna sprawa. Miałam na myśli wahania wspomnianej przez Ciebie stabilności, bo wtedy i w człowieku rodzą się dylematy, czy jakaś decyzja nie została podjęta przedwcześnie ale cóż...na takie rozterki nie ma rady.
  9. [quote name='diuna_wro']Aha, jakiś czas temu dostałam emaile wraz z załącznikami jakie wymieniają między sobą Pani Irena, pani Patrycja, i rodzina u której jest Bursztyn. Są imiona i nazwiska, twarze, zdjęcia z rehabilitacji, zdjęcia w wózku, filmy na You Tube. (...).[/quote] Brzmi super. Byłoby fantastycznie móc zobaczyć Itka, jego ewentualne postępy, radość na pycholu. :lol:
  10. [quote name='diuna_wro'](...) Na jakiej podstawie Pani Ines wie, że nie wszystko stracone? (...) Dostała ode mnie na samym początku mnie dokładne dane nt. historii psa, wyników badań, konsultacji, opinii lekarzy, leków i zabiegów, przyszłej zalecanej terapii, sposobów utrzymania higieny oraz rokowań. Plus zdjęcia od schroniska, poprzez te z rehabu, po wózek. A także wnioski z moich prywatnych obserwacji. Dziś dostałam pytania dotyczące szczegółów nietrzymania moczu, pieluch i szczekliwości Itiego. (...) Na moje pytania czy dostanę dane do kontaktów z Panią Ines otrzymałam odpowiedź, że oczywiście będę z nią w bezpośrednim kontakcie. (...) Wpływ na decyzję? Na jakiej podstawie miałabym wydawać decyzje? (...) Nie wiem nic o opłatach, nie pytałam o to. To pytanie nie do mnie. (...) Zapytam czy będę musiała wnieść opłatę. (...) Majqo - pytania, na ktore nie znam odpowiedzi, zadalam przed chwila w emailu do Pani Ireny. (...).[/quote] Dziękuję Diuno za odpowiedź. O takie doprecyzowanie właśnie mi szło. Dobrze, że zostały przesłane dane o Itku (te dotyczące badań i te z obserwacji). Jedyne, co ośmielam się doradzić, to wcześniej nawiązać kontakt z panią Ines i na swój sposób tu przetrzeć sobie szlak informacyjny. Co do opłat. Pewno nie wyraziłam się precyzyjnie. Nie chodzi mi o to, że Ty ją miałabyś uiścić. :shake: To co zobaczyłam na stronie organizacji to, jak rozumiem, opłaty (pewno adopcyjne), jakie wnoszą chętni Niemcy adoptujący danego psiaka. Na pewno o to może być Twoja głowa spokojna. A co do pani Patrycji, słusznie, że zadzwonisz dopytać. Ja, załatwiając jakąkolwiek, a zwłaszcza wyjątkowo dla mnie ważną sprawę, nie tylko psią, pytam dokładnie z kim mam przyjemność to czynić. Aha...i jeszcze w kwestii Twojego wpływu na decyzję. Tu też wyraźnie nie doprecyzowałam sprawy. Nie miałam na myśli dopytywania Cię za każdym razem, gdyby ktoś wzbudzający zaufanie fundacji chciał adoptować Itka. Nie można dać się aż tak zwariować. Miałam tu na myśli inne posunięcia - np. decyzję o leczeniu operacyjnym lub...to, co i tu było rozważane. :-( Jestem głęboko przekonana, że z racji Twojego zaangażowania uczuciowego w Itusia, chciałabyś o tym wiedzieć i czuć, że masz na to wpływ.
  11. [quote name='irenaka']Onek niestety jeszcze u właścicielki, ale bezpieczny. Pani Monika czuwa i czeka na miejsce w hotelu.[/quote] Kciuki zaciśnięte, by już było po wszystkim.
  12. [quote name='ludwa']Myślę, że trochę kontaktu ze spokojnym człowiekiem zdziała cuda. Młodziak jest, więc łatwiej go będzie przekonać do ludzia:roll:[/quote] Oczywiście, tylko niech ktoś mu da szansę, a on na pewno jej nie zmarnuje.
  13. [quote name='Helga72'](...) buziaki ode mnie i od Harleya :loveu:[/quote] Mój pychol czuje się zaszczycony. :lol:
  14. Jejku, oby piorunem nastąpił odzew z allegro.
  15. Paulino, czy udzielono mu jakiejkolwiek pomocy? Mam na myśli pomoc weta.
  16. Poczekajmy, może coś jeszcze dopisze z istotności Paulina. Przepraszam, że wrzuciłam fotki (widać, coś z moim kompem nie tak :oops:, bo widzę tylko swoje, a w Twoim poście kwadraciki z czerwonymi iksami, stąd moja reakcja).
  17. [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/2032/65555648.jpg[/IMG] [IMG]http://img43.imageshack.us/img43/8611/78712768.jpg[/IMG]
  18. [quote name='rytka'](...) jak mu sie pogorszy to pojade jutro do weta. (...) [/quote] Nie czekaj, jak mu się pogorszy, bo to może nagle wybuchnąć np. kolejnej nocy i to na całego. Lepiej to sprawdzić. Niektórzy, podkreślam niektórzy weci, w takiej podbramkowej sytuacji (niemoc pojechania z mety do lecznicy) zalecają słownie kawałeczek pyralginum w czopku (choć to jest odradzane w artykule wrzuconym przez Ajulę ale nie można dać się zwariować, że pies zejdzie z powodu skrawka i to podanego jednorazowo lub wystąpią u niego objawy, jak opisane). Nie wymądrzam się, że masz to zrobić :shake:, bo decydować mogę tylko w przypadku własnego psa, a nie pod cudzą opieką i to takiego, którego nie widzę. Niemniej...jak napisałam Ajuli, leczy się przyczynę, a nie objawy, czyli juterkiem kierunek wet!!!
  19. [quote name='rytka']Gufi ma 39.8 temp. (...) czy to po szczepieniu/szczepiony 30.07/?[/quote] Za duży odstęp czasu. Już odpisałam Ajulo na PW.
  20. [quote name='irenaka']Może Kamila_S? Napiszę do niej. Super dziewczyna, choć przyda się ktoś jeszcze. (...).[/quote] Potwierdzam! :lol:
  21. [B]Pytań ciąg dalszy...[/B] 1. Czy pani Patrycja to kierowniczka schroniska k/ Wejherowa [URL="http://www.schronisko-dabrowka.pl/"]Dąbrówka - Schronisko dla bezdomnych zwierząt[/URL] i jaka jest jej rola w sprawie Itka? Na stronie schroniska nie widzę, choć zaznaczam, że wciąż szukam, odniesień do pomocy znanej nam już fundacji [URL="http://www.for-animals.de/"]4-Animals![/URL] (a szkoda, bo ładnie wyglądałoby to np. w odnośniku Partnerzy i przyjaciele). Na stronie fundacji natomiast, w zakładce [B]Hunde / Ausland [/B]są wstawiane psy, które jeszcze są, jak rozumiem w schronisku ale, jeśli trafią się na nie chętni Niemcy, a transport stanie się opłacalny (czyli uzbiera się więcej psów do wyjazdu), zostają one zabrane do Niemiec (chyba, że już są w Niemczech, a jedynie strona schroniska nie została zaktualizowana). By się o tym przekonać wystarczy poklikać po obu stronach (schron i organizacja), by odnaleźć tam np. śliczną [B]Szakalicę[/B], zwaną na stronie niemieckiej [B]Kalika[/B], psa [B]Amisa[/B], psa [B]Diablo[/B] tak samo nazwane na stronie niemieckiej itd. I teraz kolejne moje pytanie. Czy Itek też trafi na niemiecką stronę, czy dom dla niego będzie szukany inaczej? Ponadto, czy za niego również będzie pobierana opłata 240-280 Euro, jak za inne, widniejące tam psy z Wejherowa? Pytanie poza konkurencją dla osób znających realia niemieckie - za co pobierana jest tak wysoka opłata (co się na nią składa, że cena jest taka, a nie inna)? Jedyne odniesienie do pomocy dla tego schronu ze strony Niemców znalazłam tutaj: [URL="http://koscierzyna.naszemiasto.pl/wydarzenia/835421.html"]Gmina Luzino. Niemcy przywieźli pomoc i zabrali psy z podluzińskiej Dąbrówki do adopcji - Kościerzyna[/URL] 2. Jaki udział w sprawie ma pani Irena, która, jak jednak sądzę, nie jest panią Ines tylko (tu wolę dopytać, czy błądzę) osobą widniejącą na 5tej z rzędu fotografii, na stronie niemieckiej [URL="http://www.tber.de/4animals/index.php?content=thema&bereich=1245021389"]Wir über uns[/URL]? 3. Pytanie o osobę pani Ines podtrzymuję, pomijam więc powtarzanie się. Mamy więc cały łańcuszek dobroczyńców - fundacja niemiecka, w niej pani Irena, pani Patrycja, pani Ines, a po pani Ines ewentualny chętny na Itka. Oczywiście ktoś może zapytać, na cholerę mi to wszystko. Wyjaśniam, próbuję sobie przyszłość Itka poukładać w całość, a tu rodzą się pytania, które zadałam. Generalnie, gdyby cokolwiek zależało ode mnie, dążyłabym do nawiązania kontaktu z obecnym, ostanim ogniwem, czyli panią Ines, bo to do niej ma biedak trafić i na jej barki ma spaść ciężar opieki nad nim. Zapewnienia o pomocy, informacjach, nawiązaniu kontaktów nie przekonują mnie. Wolno mi mieć takie stanowisko, podobnie jak szanuję czyjeś przeciwne. Piszę wyłącznie o tym, co czuję sama. Ten kontakt powinien być nawiązany teraz, bo jeszcze teraz, w razie wątpliwości, można powiedzieć [I]nie[/I].
  22. Dziękujemy Smyku za wpłatę! :loveu: Post rozliczeniowy uaktualniony. Obecna kwota, jaką dysponujemy to 137zł.
  23. Jestem marnym doradcą w tej materii. Ajulo, jeśli nikt z wątku nie podpowie, zapytaj, proszę, Isadorę. Ona na pewno wie, gdzie na NK zapodać info o Gufku.
  24. Biedny psiak... :-( Musi dojść do siebie. Dziękuję Idusiek za Ogonkowe informacje.
×
×
  • Create New...