-
Posts
36362 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by majqa
-
****Yogi bez ogonka -pojechał do domu. Trzymajcie kciuki !
majqa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7']Jestem zaraz robie[/quote] Dziękuję!!! :loveu: -
****Yogi bez ogonka -pojechał do domu. Trzymajcie kciuki !
majqa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Oj Iduśku... :-( Jak b.musiał cierpieć i się bać. :-( Byłoby super, gdyby ktoś wprawiony w bazarkach zechciał podjąć temat. Poproszę Isadorkę o baner. -
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
majqa replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='MakS'](...) poniżej mail od Delph,dobrej duszy Felusia, który jest po wypadku i ma problemy z łapkami: "(...) Byłyśmy raz z Felkiem na konsultacji u dr Wołoszczuka. Zrobił na mnie super wrażenie, poza tym on zajmuje się rehabilitacją psów. (...) Poza tym prowadzi rehabilitację psów z niedowładami, po wypadkach itp., z tego co zauważyłam ma olbrzymią wiedzę na ten temat. Napiszcie do niego, pokażcie filmik, co mówią lekarze... To młody kontaktowy facet, może go zainteresuje ta sprawa. Jeżeli tak, to wtedy ściągniecie małą do Warszawy i razem z resztą specjalistów ją obejrzą. Tu jest jego strona (dopiero się rozwija): [url=http://www.rehabilitacjapsow.za.pl/cms/news.php#115]" (...)"[/quote] Z góry przepraszam, jeśli coś przegapiłam (w znaczeniu odniesienia do wpisu w cytacie) ale...Wiosna pisze, że należy iść tropem rehabilitacji, czy wobec tego, jeśli np. z jakichś powodów nie byłby brany pod uwagę Wrocław, nie można by rozważyć tego, sugerowanego tropu? Byłoby wtedy połączenie obu spraw: weta i rehabilitanta w jednej osobie. Jedyna może uwaga jest taka, że należy się (poza kosztami) dowiedzieć o to, czy ów doktor np. ustawia/ zleca leczenie rehabilitacyjne, czy również i sam robi zabiegi. -
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
majqa replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='beka']Troche nie rozumiem tego wpisu. Chyba nie chodzi o mabycie doświadczenie tylko pomoc psiakowi :shake: (...) ..[/quote] Bekuś, chodzi o to, że gdyby, podkreślam gdyby, psiak trafił jakimś zrządzeniem losu na rehab. do kliniki we Wrocku (np. tej, gdzie rehabilitowany był Itek), pewno Naa miałaby szansę poasystować, a to dobra nauka i kolejne doświadczenie. Takich możliwości lokalizacyjnych zazdroszczę Naa. W Łodzi, nie ma/ nie słyszałam o takim punkcie rehabilitacyjnym dla zwierząt, punkcie z prawdziwego zdarzenia. Pomoc psiakowi to oczywista oczywistość, priorytet. -
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
majqa replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='wiosna']Jeśli chodzi o diagnozę - czy to, co ja napisałam, to dla Was zbyt mało ? :roll: (...).[/quote] Dla mnie nie. :shake: "(...) [B]Postaram się w najbliższym czasie zrobić zdjęcia zdjęć RTG[/B] (...) Jeśli chodzi o konsultacje - ja byłam z Molly w Gliwickiej Klinice Weterynaryjnej, u dr Jacka Cymbryłowicza (...) [B]Operować nie ma co właściwie, więc ja stawiałabym na rehabilitację.[/B] (...) [B]W wynikach badania krwi, jakie robiliśmy wyszło zbyt dużo wapnia i fosforu.[/B] Organizm nie wbudowuje wszystkiego, nie wykorzystuje, świadczy to o tym, że [B]jest to wada genetyczna[/B]. Jedyne, co będzie można zrobić, to [B]za jakiś czas usunąć główkę kości udowej[/B] - dzięki temu Molly będzie mogła sprawdniej się poruszać, kość nie będzie "blokować" jej ruchów. Ale to robi się u starszych psów, na pewno nie teraz. Teraz niech rośnie, ćwiczy, chodzi, pływa. (...)." -
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
majqa replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[B]Naa[/B], przy tym psiaku miałabyś cudną praktykę i takiej sposobności Ci życzę. :lol: Sama z przyjemnością bym poasystowała. Zaczynam być zaintrygowana tym royalem. :roll: -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
majqa replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewa36']Bardzo gorąco popieram ten zamysł :lol:[/quote] Taki wątek wielu z dogomaniaków przyjęłoby jak zbawienie. Działaj Diunko! -
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
majqa replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewa36'](...) Fizykoterapia na pewno nie zaszkodzi stawom, ścięgnom ani więzadłom, o ile odpowiednio zmniejszy się dawki dzialania pola magnet, lasera i UD. To usprawni i przyspieszy rozwój układu nerwowego, w tym jej szansa.[/quote] Napiszę może jeszcze inaczej. Wiesz, że rehabilitacja to moja działka ale z pokory wobec własnej, znikomej praktyki na zwierzaczkach nie odważyłabym się zaproponować wzięcia na siebie robienia zabiegów z fizykoterapii na tak kalekim, co więcej mikrym i maleńkim psiaku. W polu magnetycznym, jaki masz w domu nie ustawisz takich dawek, które obejmowałyby tylko bioderka i kręgosłup bidy, a nie szły, bo i po co, na okolicę serduszka i głowy. UD, ze źle dobraną dawką, robionym na zbyt dużej głowicy owszem zrobisz krzywdę. Przykro mi, że nie mogę się zgodzić z Twoim podejściem do tematu. Ja zostawiłabym tę kontrowersyjną maliznę fachowcom i to z dużą praktyką na zwierzętach. Decyzja, co do losów maleństwa nie leży jednak w moich rękach. -
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
majqa replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewa36'] (...) Rehabilitacja w takich razach zawsze jest dobrym pomysłem :lol: Ja mam sprzęt, ktory został mi po Bonusi :-( Teraz ta mała mogłaby z niego skorzystać :cool3: No i zebrane pieniążki byłyby wówczas tylko na leczenie, bo mała byłaby u mnie i odpadłby koszt hoteliku. Ale to tylko wtedy, gdy już wszeż i wzdłuż zostanie zdiagnozowana.[/quote] Przepraszam, że dopiero dziś mogłam tu zajrzeć. Dziękuję za podesłany link. Ewuniu, z całym szacunkiem dla tego, co zrobiłaś dla Boni ale...Proszę nie podejmuj się rehabilitowania tego szkraba. Tego powinien podjąć się fachowiec. Ta bida jest w fazie wzrostu, kostki, stawy, ścięgna, więzadła są niezwykle plastyczne ale i podatne na mikrourazy. Nic prostszego zrobić krzywdę maleństwu i to bez, co oczywiste, najmniejszych takich intencji. -
[quote name='szajbus'] (...) Ja naprawdę jestem zdziwiona, ze psiak miał behawiorystę, ten widział (mimo szkolenia) ogromne zniszczenia w domu i nie polecił tej klatki, to pierwsza rzecz jaka jest polecana w takich wypadkach. Według mnie wydałaś kasę na marnego behawiorystę.[/quote] Może coś mi umknęło ale nie widzę (poprawcie mnie, jeśli to przegapiłam), by Ivanka napisała, że behawiorysta nie polecił kennela. Jak to było Ivanko? Odpisz, proszę, na zapytania Szajbus.
-
[quote name='olgaj'] (...) Nie wiem czy dom z ogrodem lub wybiegiem załatwi sprawe, niszczenie nie ustanie zmienia sie tylko rzeczy ktore beda niszczone. A do tego dojda jeszcze proby ucieczek a wtedy do nieszczescia tylko krok. (...).[/quote] Wątpliwość jak najbardziej zasadna. Nie wiem, od kogo by tu pożyczyć kennel, bo gdyby zdał egzamin, warto w niego zainwestować niż co miesiąc utrzymywać psiaka w cudzym domu.
-
Ivanko, czytam, że jesteś z Łodzi. U kogo z behawiorystów z naszego, czy nie naszego terenu byłaś? Możesz spokojnie odpisać na PW. Jeśli będziesz miała życzenie służę odpowiednim namiarem. Ja, na ów wspomniany czas, nie dysponowałam ani takowym namiarem ani możliwościami finansowymi. Klatka kennelowa zdecydowanie mogłaby się sprawdzić.
-
Mój Boże, Ivanko, łączę się w bólu. :-( Wszystko, co opisałaś, a co mogło Ci umknąć w tej pokaźnej liście, jest mi znane od podszewki. Długo dźwigałam się z długów. Moja Klarka jest nawet podobna do Twojego skarba. Po 3 latach porażki, ponieważ to kundelka, udało mi się ją przysposobić do budki i...odnalazła się znakomicie. Ma wybieg, dowodzi innymi psami, a w międzyczasie pruje doły na wielkość owczarka, wygina siatkę, rwąc ją zębami, otwiera różne zamknięcia (dodatkowych wciąż przybywa), zjada budę, wypuszczona do mnie, czy męża jest nie do opanowania słownie niczym, gryzie nas, rwie na nas ubrania aż miło. Z tego powodu jest po prostu przeszczęśliwa. :roll: Nazwę to po imieniu, korba jakich mało. Jedna tu różnica między nami, że miałam komfort w postaci możliwości umieszczenia suni u mamy. Nie rozpatrywałam nigdy jej adopcji, bo wiem, że gdyby komuś puściły kiedyś nerwy...., a tego bym nie przeżyła. :-( Cały czas przecież kocham tę wariatkę, zaciskamy więc z mamą zęby i naprawiamy ciągłe dzieło zniszczenia. Hm...spróbuj może, mimo wszystko, poszukać po rodzinie, znajomych, gdzie można byłoby rozważyć postawienie kojca, docieplenie solidne budki, a może umieszczenie tego tornada w jakimś zamknięciu (jeśli ktoś ma mały budyneczek przydomkowy - z racji tego, że to lepsze wyjście na okoliczonść zimy) i wypuszczanie. Miałabyś wtedy wszystko pod kontrolą.
-
Cudny Gufik-zostaje juz na zawsze w domu u Kate i Bea.
majqa replied to rytka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Basia i Barni']taaa z wiadomości na Tv dog shop - psie zakupy :evil_lol:[/quote] To jedyny właściwy kanał. :eviltong: -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
majqa replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Czekamy uzbrojeni w cierpliwość. :lol: -
Cudny Gufik-zostaje juz na zawsze w domu u Kate i Bea.
majqa replied to rytka's topic in Już w nowym domu
[quote name='togaa'](...) Kanapa i pilot do tv w łapie...;)[/quote] I tego mu życzę z całego serca!!! Niech pilotkiem przełącza kanały swojemu kochanemu panu.