-
Posts
36362 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by majqa
-
Cudny Gufik-zostaje juz na zawsze w domu u Kate i Bea.
majqa replied to rytka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kamila_s'](...) mysle,ze im wiecej zdjec na pierwszym poscie tym wieksze zainteresowanie..co o tym myslicie??;);) bo tak jakos lyso z tym jednym:eviltong:[/quote] Jasna sprawa, pierdoła jestem, że na to sama nie wpadłam. :oops: -
Cudny Gufik-zostaje juz na zawsze w domu u Kate i Bea.
majqa replied to rytka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ajula']Majqa ma rację, nie mam pretensji, bo rzeczywiście wiele psów jest w o wiele gorszym stanie i położeniu, niż Gufi[/quote] Jasne. Mnie tylko chodziło o to, że im większe nieszczęście tym większą ściąga ilość ludzi chętnych do pomocy, ciekawskich, tzw. doradców etc. Wiesz o co mi chodzi. Zdrowy w schronisku - odwiedzin na wątku mało, pies katowany, z urwaną nogą, przejechany - wątek oblegany. Ma to i przełożenie na wpływ pieniążków na ratowanie delikwenta. Czy to zarzut wobec wspomnianych ludzi? Nie, jedynie stwierdzenie prawidłowości. -
Zmigród.Pan do więzienia a psy same w domu.MAJĄ NOWE DOMY!Hurra!!!
majqa replied to Edi100's topic in Już w nowym domu
[quote name='Edi100'](...) wczoraj zostałam napadnieta i uderzona...:(:( Nie wiem co z moimi żebrami, jak na razie czekam na wizytę lekarską i trudno sie mi oddycha:([/quote] O mój Boże, bardzo współczuję...:-( -
RUDA - piękna, młoda, cynamonowa. Tylko oko wykłute...ma dom
majqa replied to nata od jadzi's topic in Już w nowym domu
Dziękuję serdecznie Folen! :loveu: -
[quote name='dana'][B]Majqa[/B], kiedy Ty śpisz ? :crazyeye::crazyeye: (...).[/quote] [SIZE=1]Wy mi to robicie specjalnie, wcześniej uzgadniając sobie na PW. :evil_lol: Co wątek - to samo pytanie! Już mnie Ajula podbierała, czym się faszeruję. :evil_lol:[/SIZE] Zdrowiej Piraciku :loveu:, zdrowiej. To co złe, masz już za sobą, choć pewno bido jeszcze w to nie wierzysz. :-( [SIZE=1] [/SIZE]
-
[CENTER][B]Niech już nie boli! Złotooki Jantar.[/B][/CENTER] [CENTER]Był [B]Nikim[/B] dla takich jak my, ludzi niesionych smętnym tłumem obojętności. Transparentnym, gdy stawał im na drodze. Ominięcie go nie wymagało więc żadnej finezji. W razie potrzeby, kiedy [B]widok kalekiego[/B], [B]krzyczącego bólem[/B], [B]głodem[/B] i[B] pragnieniem[/B] [B]ciała[/B] nazbyt mocno mierził wysublimowaną delikatność spojrzeń, z łatwością usuwano je machnięciem ręki, celnym rzutem kamienia, kopniakiem lub krzykiem, niosącym obelgę. [B]Gdy z niego szydzono, wyśmiewając mikrość gasnącej z dnia na dzień postury, stawał się wtórnym obiektem drwin, bowiem każde, skierowane doń słowo przyjmował za dobrą monetę.[/B] Fałszywie postrzegał je za przejaw życzliwości i zainteresowania. Podpełzał wtedy z ufnością, tym bardziej narażając się na niebezpieczeństwo prawdziwych, człowieczych intencji. To [B]Zero[/B], ten [B]Śmieć[/B], te[B] Karykaturalne[/B], [B]Dogorywające Zwłoki[/B] zwróciły jednak czyjąś uwagę. Kim był ów ktoś? O takich postaciach mówi się "wymierający gatunek", bo w odhumanizowanym, przesyconym gonitwą za pieniądzem, uznaniem i blichtrem świecie mają serce, a ono pulsuje empatią, wrażliwością, współczuciem i litością. Ci ludzie zdolni są uronić łzę, pochylić głowę nad dowolną istotą w potrzebie i wyciągnąć rękę, by pomóc. [B]Przypadek, a może sprawiło to zrządzenie Losu, tak opisany [/B][B]przebłysk Szczęścia stał się udziałem jednorocznego psa, który [/B][B]dotąd nie miał nikogo i niczego na własność poza bagażem okrutnej[/B] [B]przeszłości, obrożą cierpienia i nikłą smyczą trzymaną w dłoniach [/B][B]Nadziei.[/B] Ta dama ponoć nie zawodzi. Dobrze się stało, że mu towarzyszyła i nie opuszczała w chwilach zwątpienia, zapewne i wtedy, gdy w sobie znanym języku modlił się o miłosierny koniec. [B]Bezimienne, nazwane Jantarem, niczyje, a teraz otoczone opiekuńczymi skrzydłami stworzenie marzy, by nigdy nie obudzić się ze swego cudnego snu. Tak, tak...snu, nie dowierza bowiem, że rzeczywistość nagle założyła łaskawszą mu maskę. [/B][B]Błagamy, pomóżcie Jantarowi właśnie tak śnić po kres jego dni! [/B][B]Niech oczy biedaka nabiorą należnego im blasku! Niech wzburzone morze jego myśli i wątpliwości ukoi wiara, że już nigdy miniony koszmar nie wróci, a dowolny, napotkany człowiek okaże się godnym swego człowieczeństwa! [/B]Jantar, młodzutki, przekochany, łagodny, delikatny, wrażliwy psiak, został zabrany (co dalekie jest od przekłamania) w ostatnim dla niego momencie. Jego długowłosne, rude futerko trzymało w ryzach słaniające się z wycieńczenia, pogryzione ciałko. Opinia weterynarza, do którego biedak został zabrany, pozwala domniemywać, że był on "zabawką" w ludzkich rękach. Efektem "zabaw Jantarem" jest bezwładnie zwisająca tylna nóżka, którą jakaś bestia wyrwała ze stawu. Przednia, uszkodzona, pogrubiona może być z kolei wynikiem uderzenia. Psinka z trudem się porusza, chodzi zataczając się, tracąc równowagę i upadając. Całości jej stanu dopełnia zapalenie nerwu udowego i/lub uszkodzenie unerwienia oraz skrajne wycieńczenie. Sposób zachowania, paniczny strach przed podniesioną ręką i uciskiem na szyi (np. obrożą) są już tylko przysłowiową kropką nad "i". [B]Trudno polemizować z faktami. Obraz Jantarka jest dziełem człowieka. Teraz, inny już człowiek, przełykając łzy bezsilności i rozgoryczenia, patrząc na to skrzywdzone zwierzę, stara się odwrócić zastane dzieło zniszczenia. [/B][B]Zwracamy się do Państwa z apelem o pomoc, o podarowanie Jantarowi lepszego jutra, domu, siebie i tęczy uczuć z dominującym w niej [/B][B]kolorem miłości![/B] Czy on na to zasłużył? Odpowiedź brzmi: TAK! Czy los po raz drugi puści do niego porozumiewawcze, łaskawe oko? Tu już, niestety, nie można mieć takiej pewności. [B]Jakie to smutne, że znów należy obstawić pole z napisem "przypadek" i zakręcić ruletką zdarzeń.[/B] [/CENTER] [LEFT][B][I]Osoby zainteresowane losem Jantara proszone są o kontakt z panią X, pisząc na adres......lub dzwoniąc na numer...............[/I][/B][/LEFT]
-
Zmigród.Pan do więzienia a psy same w domu.MAJĄ NOWE DOMY!Hurra!!!
majqa replied to Edi100's topic in Już w nowym domu
Jasne, że pamiętam. :-( Dziękuję za wyjaśnienie. -
RUDA - piękna, młoda, cynamonowa. Tylko oko wykłute...ma dom
majqa replied to nata od jadzi's topic in Już w nowym domu
I nikt do Ciebie nie zajrzał maleńka...:-( -
Terierek Monti otrzymał drugą szansę - ma cudowny dom
majqa replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
Śliczna aukcja! Czas na telefony. :lol: -
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
majqa replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Trafiłaś Fiziu w sedno. Każde z ogniw łańcucha pomocy jest ważne. :loveu: -
Cudny Gufik-zostaje juz na zawsze w domu u Kate i Bea.
majqa replied to rytka's topic in Już w nowym domu
Fakt, upraszczając sprawę...im więcej nieszczęścia tym większe zbiegowisko i szansa na pomoc. Ot, mechanizm psychologiczny. -
Cudny Gufik-zostaje juz na zawsze w domu u Kate i Bea.
majqa replied to rytka's topic in Już w nowym domu
Pomysł ze zdjęciami z aparatu super! -
Zmigród.Pan do więzienia a psy same w domu.MAJĄ NOWE DOMY!Hurra!!!
majqa replied to Edi100's topic in Już w nowym domu
[quote name='Edi100'](...) Chcę Was prosić o pomoc w ogłoszeniach, żeby kobieta nie zrezygnowała a psy żeby nie trafiły do baby...:placz:[/quote] Edi, przepraszam za własną zaćmę ale...Do jakiej baby miałyby trafić te psy? -
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
majqa replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Czekamy wobec tego na jak najpozytywniejszy obrót spraw. :lol: -
Cudny Gufik-zostaje juz na zawsze w domu u Kate i Bea.
majqa replied to rytka's topic in Już w nowym domu
Do bani...:-(