Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. [quote name='Kamila_s'](...) mysle,ze im wiecej zdjec na pierwszym poscie tym wieksze zainteresowanie..co o tym myslicie??;);) bo tak jakos lyso z tym jednym:eviltong:[/quote] Jasna sprawa, pierdoła jestem, że na to sama nie wpadłam. :oops:
  2. [quote name='Ajula']Majqa ma rację, nie mam pretensji, bo rzeczywiście wiele psów jest w o wiele gorszym stanie i położeniu, niż Gufi[/quote] Jasne. Mnie tylko chodziło o to, że im większe nieszczęście tym większą ściąga ilość ludzi chętnych do pomocy, ciekawskich, tzw. doradców etc. Wiesz o co mi chodzi. Zdrowy w schronisku - odwiedzin na wątku mało, pies katowany, z urwaną nogą, przejechany - wątek oblegany. Ma to i przełożenie na wpływ pieniążków na ratowanie delikwenta. Czy to zarzut wobec wspomnianych ludzi? Nie, jedynie stwierdzenie prawidłowości.
  3. [quote name='Edi100'](...) wczoraj zostałam napadnieta i uderzona...:(:( Nie wiem co z moimi żebrami, jak na razie czekam na wizytę lekarską i trudno sie mi oddycha:([/quote] O mój Boże, bardzo współczuję...:-(
  4. Dziękuję serdecznie Folen! :loveu:
  5. Yes, yes, yes!!! :happy1: :cunao: Zaczynam rozumieć euforię Marcinkiewicza!
  6. [quote name='dana'][B]Majqa[/B], kiedy Ty śpisz ? :crazyeye::crazyeye: (...).[/quote] [SIZE=1]Wy mi to robicie specjalnie, wcześniej uzgadniając sobie na PW. :evil_lol: Co wątek - to samo pytanie! Już mnie Ajula podbierała, czym się faszeruję. :evil_lol:[/SIZE] Zdrowiej Piraciku :loveu:, zdrowiej. To co złe, masz już za sobą, choć pewno bido jeszcze w to nie wierzysz. :-( [SIZE=1] [/SIZE]
  7. Ekran mi już faluje. Przepraszam. Jak się lekko zregeneruję przepatrzę te wypociny i poprawię.
  8. [CENTER][B]Niech już nie boli! Złotooki Jantar.[/B][/CENTER] [CENTER]Był [B]Nikim[/B] dla takich jak my, ludzi niesionych smętnym tłumem obojętności. Transparentnym, gdy stawał im na drodze. Ominięcie go nie wymagało więc żadnej finezji. W razie potrzeby, kiedy [B]widok kalekiego[/B], [B]krzyczącego bólem[/B], [B]głodem[/B] i[B] pragnieniem[/B] [B]ciała[/B] nazbyt mocno mierził wysublimowaną delikatność spojrzeń, z łatwością usuwano je machnięciem ręki, celnym rzutem kamienia, kopniakiem lub krzykiem, niosącym obelgę. [B]Gdy z niego szydzono, wyśmiewając mikrość gasnącej z dnia na dzień postury, stawał się wtórnym obiektem drwin, bowiem każde, skierowane doń słowo przyjmował za dobrą monetę.[/B] Fałszywie postrzegał je za przejaw życzliwości i zainteresowania. Podpełzał wtedy z ufnością, tym bardziej narażając się na niebezpieczeństwo prawdziwych, człowieczych intencji. To [B]Zero[/B], ten [B]Śmieć[/B], te[B] Karykaturalne[/B], [B]Dogorywające Zwłoki[/B] zwróciły jednak czyjąś uwagę. Kim był ów ktoś? O takich postaciach mówi się "wymierający gatunek", bo w odhumanizowanym, przesyconym gonitwą za pieniądzem, uznaniem i blichtrem świecie mają serce, a ono pulsuje empatią, wrażliwością, współczuciem i litością. Ci ludzie zdolni są uronić łzę, pochylić głowę nad dowolną istotą w potrzebie i wyciągnąć rękę, by pomóc. [B]Przypadek, a może sprawiło to zrządzenie Losu, tak opisany [/B][B]przebłysk Szczęścia stał się udziałem jednorocznego psa, który [/B][B]dotąd nie miał nikogo i niczego na własność poza bagażem okrutnej[/B] [B]przeszłości, obrożą cierpienia i nikłą smyczą trzymaną w dłoniach [/B][B]Nadziei.[/B] Ta dama ponoć nie zawodzi. Dobrze się stało, że mu towarzyszyła i nie opuszczała w chwilach zwątpienia, zapewne i wtedy, gdy w sobie znanym języku modlił się o miłosierny koniec. [B]Bezimienne, nazwane Jantarem, niczyje, a teraz otoczone opiekuńczymi skrzydłami stworzenie marzy, by nigdy nie obudzić się ze swego cudnego snu. Tak, tak...snu, nie dowierza bowiem, że rzeczywistość nagle założyła łaskawszą mu maskę. [/B][B]Błagamy, pomóżcie Jantarowi właśnie tak śnić po kres jego dni! [/B][B]Niech oczy biedaka nabiorą należnego im blasku! Niech wzburzone morze jego myśli i wątpliwości ukoi wiara, że już nigdy miniony koszmar nie wróci, a dowolny, napotkany człowiek okaże się godnym swego człowieczeństwa! [/B]Jantar, młodzutki, przekochany, łagodny, delikatny, wrażliwy psiak, został zabrany (co dalekie jest od przekłamania) w ostatnim dla niego momencie. Jego długowłosne, rude futerko trzymało w ryzach słaniające się z wycieńczenia, pogryzione ciałko. Opinia weterynarza, do którego biedak został zabrany, pozwala domniemywać, że był on "zabawką" w ludzkich rękach. Efektem "zabaw Jantarem" jest bezwładnie zwisająca tylna nóżka, którą jakaś bestia wyrwała ze stawu. Przednia, uszkodzona, pogrubiona może być z kolei wynikiem uderzenia. Psinka z trudem się porusza, chodzi zataczając się, tracąc równowagę i upadając. Całości jej stanu dopełnia zapalenie nerwu udowego i/lub uszkodzenie unerwienia oraz skrajne wycieńczenie. Sposób zachowania, paniczny strach przed podniesioną ręką i uciskiem na szyi (np. obrożą) są już tylko przysłowiową kropką nad "i". [B]Trudno polemizować z faktami. Obraz Jantarka jest dziełem człowieka. Teraz, inny już człowiek, przełykając łzy bezsilności i rozgoryczenia, patrząc na to skrzywdzone zwierzę, stara się odwrócić zastane dzieło zniszczenia. [/B][B]Zwracamy się do Państwa z apelem o pomoc, o podarowanie Jantarowi lepszego jutra, domu, siebie i tęczy uczuć z dominującym w niej [/B][B]kolorem miłości![/B] Czy on na to zasłużył? Odpowiedź brzmi: TAK! Czy los po raz drugi puści do niego porozumiewawcze, łaskawe oko? Tu już, niestety, nie można mieć takiej pewności. [B]Jakie to smutne, że znów należy obstawić pole z napisem "przypadek" i zakręcić ruletką zdarzeń.[/B] [/CENTER] [LEFT][B][I]Osoby zainteresowane losem Jantara proszone są o kontakt z panią X, pisząc na adres......lub dzwoniąc na numer...............[/I][/B][/LEFT]
  9. Jasne, że pamiętam. :-( Dziękuję za wyjaśnienie.
  10. I nikt do Ciebie nie zajrzał maleńka...:-(
  11. Śliczna aukcja! Czas na telefony. :lol:
  12. Trafiłaś Fiziu w sedno. Każde z ogniw łańcucha pomocy jest ważne. :loveu:
  13. Fakt, upraszczając sprawę...im więcej nieszczęścia tym większe zbiegowisko i szansa na pomoc. Ot, mechanizm psychologiczny.
  14. [quote name='Ukryty Smok'](...) Wet mówi, że niestety, z takich rzeczy bardzo często robią się nowotwory, i to niestety, zwykle te najzłośliwsze. (...) [/quote] Niestety, wet ma rację, co jednak nie oznacza, że należy rwać włosy z głowy. Dołączam się do zapytania o badanie krwi.
  15. Helgo, chciałabym dograć zabiegowo któryś z pierwszych dni przyszłego tygodnia. Napisz proszę, jakie godziny wchodzą w grę, a ja się zorientuję jutro, w jakich godzinach operuje doktor, żeby dało to się jakoś posklejać - mam tu na myśli Twoją dyspozycyjność czasową.
  16. Pomysł ze zdjęciami z aparatu super!
  17. [quote name='Edi100'](...) Chcę Was prosić o pomoc w ogłoszeniach, żeby kobieta nie zrezygnowała a psy żeby nie trafiły do baby...:placz:[/quote] Edi, przepraszam za własną zaćmę ale...Do jakiej baby miałyby trafić te psy?
  18. Czekamy wobec tego na jak najpozytywniejszy obrót spraw. :lol:
  19. Czekamy, czekamy na wieści z wizyty u weta!
  20. Serdeczne podziękowania dla Poker i Pokładziu!!! :loveu: :loveu: :loveu:
  21. [quote name='Basia i Barni'] (...) co za watek , człowiek się czuje nie potrzebny :evil_lol:[/quote] Akuratkaaa, bez Ciebie tu ani rusz!!! :loveu: :lol:
  22. [quote name='Poker'](...) A my ciągle myślimy o niej i mówimy, tak nam wlazła do serca :loveu:[/quote] Absolutnie się nie dziwię i szczerze podziwiam zasób sił potrzebnych do takiego rozstania.
  23. [quote name='pokladziu']Było dużo siku. HURA[/quote] Dobry start na początek dnia!!! :lol: Wszystkiego dobrego Dunieczko w nowym domeńku!!! :loveu:
  24. Podnosimy Jantarka w oczekiwaniu na wieści po dzisiejszej wizycie. Czy ktoś mógłby pomóc Ukrytemu Smokowi w porobieniu dobrych fotek pod kątem ogłoszeń? A poza tym - dzień dobry Wszystkim! :lol:
×
×
  • Create New...