Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. Ewo, a nie ma szansy, by ktoś ze znajomych użyczył Ci aparatu lub podjechał z Tobą, pomógł obfocić, wrzucił na swój komp i wysłał Ci na mail? Dla kogoś, kto to robi to moment - mam na myśli wrzucenie na swój komp i przesył Tobie.
  2. Jejku, czekam wobec tego na Pixelkowe wieści, wręcz o nie błagam. Wycałuj ode mnie to cudne pyszczydło!!! :loveu: Fotki, fotki, fotki!!! :multi: A w wolnej chwili zapraszam na looknięcie na nowe zdjątka Remcia. ;)
  3. Jutrzejszy zabieg pod znakiem zapytania. Czekam na wieści poranne od Helgi. Jeśli w lecznicy Harley nie będzie mógł zostać do pełnego wybudzenia (różnie to bywa, zależnie od lecznic; ja stamtąd odbierałam zwierzaki od ręki), o co Helga dopyta, odwołujemy operację i Helga dogra inną lecznicę. Sądziłam, że zawiozę Helgę i Harleyka i odwiozę do domu po operacji ale okazuje się, że Helga musi wyjechać tego dnia i to tuż po więc...Harley musiałby zostać sam. Ja tego zupełnie nie widzę :shake:: pies po narkozie, nawet wstępnie wybudzony, to nie zabawa. Trzeba przy nim czuwać.
  4. Spróbuj, jeszcze raz spróbuj "postarać się" o bana to ruski miesiąc popamiętasz. :angryy: :diabloti: Brakowało mi Ciebie! :loveu: Zamierzam się zemścić, (obmyślam jak), bo mnie zostawiłaś! Isadorka oczywiście mnie przeciw Tobie podpuściła ale...to było zbędne. Howgh!
  5. Kop leżącego dalej... :-( Ja się nie mogę pozbierać. :shake:
  6. Ostatnia z dzisiejszych fotek...
  7. [quote name='Ajula']a może rehabilitacja nie będzie aż tak bardzo potrzebna i sama operacja + ćwiczenia w domu wystarczą...? (...) [/quote] Słuszna uwaga. Nie jest to nieprawdopodobne.
  8. [quote name='jola od jadzi']Nic nie napiszę o sierści Baszy...:-( Ale jedno napiszę: Iza! Do łóżka!Spać! Nie potrafię. :shake: Najpierw wrzucę całość fotek. Sierść jest do pipla, bo zawaliłam tamtą nd. :-( Nie przeżyję, jak tego nie naprawię. :shake: Ten psiak się tak do mnie tulił, tak patrzył mi w oczy i szedł za mną bez mrugnięcia okiem, taki kochany i ufny. :-( Jeden szept jego imienia i od razu tak właśnie na mnie spoglądał... Baszka często przyjmuje taką pałąkowatą postawę. Ponadto, po wyjściu z domu, tak było w przypadku lecznicy, często kuca, jakby chciał zrobić kupkę, choć nie zawsze to się kupką kończy. Hm...jakby odczuwał jakiś impuls parcia. :-(
  9. Juterkiem poczytam, bo z tytułu może wynikać, że dla Czarusia dom u pani Ines jest docelowym. Widząc Twój wpis/ pytanie, chciałam na szybko znaleźć Ci ten wątek.
  10. No i proszę, tylko Cię spuścić z oka Ajulo! :evil_lol:
  11. Wróciłam. W sb. pan ma podać leki na odrobaczenie. Dziś Basza został zaszczepiony p/wściekliźnie. Być może, to trzeba poobserwować, Basza będzie musiał mieć powtórzony steryd, powróciło utykanie na nóżki. Basza, którego pan puszcza wolno, podbiegł do bullterierki w pokojowych zamiarach, ta go poturbowała. Pytałam pana, czy Basza został ugryziony, pan nie wie, nie sprawdzał, sądził jedynie, że nie, natomiast musiał widać jakoś szarpnąć stawami, broniąc się, stąd powrót dolegliwości. :roll: U weta w związku z zajściem nie byli, do mnie o taką pomoc pan nie dzwonił, do Joli pewno też nie. Basza nie jest wyczesywany, na fotkach zobaczycie firanki zimowej sierści, z tym sobie sama nie poradziłam. Konieczny jest fryzjer, a zaraz po obcięciu kąpiel w hexodermie, co 3 dni (pod kątem skóry, sama skóra nie wymaga już sterydu). Szamponu panu nie zostawiałam, sam tego nie zrobi tak, jak powinno być. Cóż więcej... W moim, subiektywnym odczuciu, Basza powinien przybrać trochę na wadze/ poprawić się, a wygląda jak wyglądał (kręgosłupik, jak dla mnie, za bardzo się odznacza). Pan daje mu przekazaną karmę ale miesza ją z surową wątróbką (Po co? Nie wiem. Powinnam była dopytać ale to mi umknęło - zmęczenie; o zgrozo, byłam gotowa pod lecznicą wsiadać nie do swojego samochodu, bo cholera kolor był podobny.) Było mi bardzo przykro :-(, że nie mogłam zostać, by pobawić się z Baszą, widać było, że tego bardzo chciał. Nie jest, ze zrozumiałych względów, wyspacerowany, wybawiony = wywariowany. Baszka z nową, podarowaną piłeczką!!! Wreszcie udało mi się ją dostarczyć. :loveu: :multi:
  12. [quote name='wellington']Ponawiam pytanie, to wazne ![/quote] Czy to nie ten wątek? O ten Ci chodziło? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f85/kaleki-czarus-ma-juz-autko-jest-szczesliwy-w-swoim-domu-fot-str-122-123-130-a-27386/[/URL] Zerknij str. 147 - psiaki na wózeczkach. Wrzuć Welli słowo Ines w przeszukanie tego wątku, wyskoczą Ci posty z odniesieniami.
  13. To ja poproszę o przepis, jak zachęcić psa do spania w pontonie, a nie w łóżku. :evil_lol:
  14. [quote name='Ukryty Smok'](...) Klinika we Wrocławiu nazywa się Fizjo-wet. Wiem o niej wszystko, leczono tam Lesia, Itka, i inne dogomaniackie bidy. (...) ...[/quote] W Fizjo-wecie rehabilitowała psy słownie jedna pani rehabilitantka. W tej chwili wiem na bieżąco, że nie ma tam już rehabilitacji (info, o ile pamiętam, z wątku Itka). Być może to się zmieni.
  15. Mamy już pełne 250zł (wiadomy post uaktualniony). Serdeczne podziękowania dla Was, Kochani!!! :loveu:
  16. [quote name='Ajula']Majqa, gdzie to jest napisane? bo nie widzę, a też mnie interesowało[/quote] Przepraszam za brak precyzji. Takie PW dostałam od Smoczka.
  17. Właśnie się poję kawą do oporu, jestem już w blokach startowych. Nie pospałam dzisiaj. Ciągle byłam na nasłuchu, bo mojej mamie mogłby przyjść do głowy targać nadwór kiepsko wychodzącego z narkozy boksia o własnych siłach (a ta kobieta miewa, niestety, takie pomysły). Kiedy tylko usłyszałam ruch nad głową, pędziłam na górę, była 3 rano. Potem z nią posiedziałam żeby trochę pozbierać ją w kupkę, wstałam 6.15. Troszku mało snuuu mi wyszło. :roll:
  18. Wiem Edi, że los tych i innych psiaków to Twoje Drugie Imię ale...błagam, tym razem w pierwszej kolejności zadbaj o siebie. :-(
  19. Wielkie podziękowania Elmiro. :loveu:
  20. [quote name='sonikowa'](...) Obawy obawami, ale szkoda tracić okazję domu (...) kontakt z domem tymczasowym i potenjalnym stałym, rozmowa z nim i informacje, to wystarczajace dane by podjąć decyzję. Nie wiem co czego potrzebne jest rozgryzanie prawie że życiorysów wszystkich osób, które pojawiły się w postach Diuny. (...) [/quote] Jasne, że obawy obawami. Nagle jednak, jak czytam, jeśli obawy nazwiemu wątpliwościami, te się posypały z rozważaniem wizyty przedadopcyjnej włącznie i to na tzw.ostatni gwizdek. Oczywiście Sonikowa, że każdy ma prawo do swojego osądu sytuacji i co jak co ale ja Twój bardzo szanuję. Mnie samej, a piszę wyłącznie za siebie, kontakt z DT/ DS, rozmowa etc. nie wystarczają (wątki z dogo o złych losach psów, zwrotach adopcyjnych, rozmowy z innymi ludźmi z dogo i spoza dogo o adopcjach, efekt własnych wizyt przedadopcyjne po wcześniejszych "ćwierkająco - słodkich" rozmowach z chętnymi uprawniają mnie do takiego osądu). Czy tym wpisem przypinam łatkę pani Ines i wiadomej organizacji? NIE, odnoszę się wyłącznie do Twojego stanowiska (cytat) w sprawie "spokojnej głowy o dowolną adopcję", że tak to ujmę. Po raz wtóry prześledziłam własne wpisy i wybacz ale mocno je nadinterpretujesz. Życiorysy osób z postów Diuny zupełnie mnie nie interesują, podobnie ich numer buta, rozmiar bielizny, upodobania kulinarne etc. Zerknij proszę o co pytałam, bezsensem z mojej strony jest się powtarzać. Z beczki innej: W zupełnie innej sprawie dzwoniłam do Erazm. Niestety, nie dane mi było się połączyć. Może nie zabrała tel. ze znanym mi numerem, może go zmieniła. [B]Welli[/B], jeśli pomysł na wcześniejsze spotkanie z panią Ines będzie podtrzymany, nie miałabyś kogoś znajomego, mieszkającego bliżej pani, kto zechciałby dopomóc w sprawie? Osobno dziękuję Ci za zadzwonienie i wrzucone tu informacje. Bardzo się cieszę, że wspomniane przez Diunę panie tak mocno przejęły się losem Itka i nie zamykają mu furtki wyjazdowej. To zdecydowanie bardzo ujmująca, świadcząca o głębokiej wrażliwości postawa. Mam nadzieję, że uda Ci się złapać troszę oddechu [B]Diuno[/B], czego z całego serca życzę.
  21. Fatalnie, po prostu fatalnie. :-(
  22. [quote name='Leyla']Ufffffff...nareszcie jakiś pozytywny znak :crazyeye:[/quote] Małymi kroczkami nabiera bida zaufania.
  23. [B]Dano[/B] :loveu:, raportuję Cię do zbanowania ;) za oficjalne robienie sobie ze mnie jaj! :evil_lol: A na poważnie, dziękuję za ciepłe ale i mocno zawstydzające słowa. :oops: Co do wyników badania krwi - nic złego w nich nie wyszło. Ulga wielka. :multi:
×
×
  • Create New...