Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. [quote name='DORA1020']Dziekuje Monika:multi:Dorek sie ucieszy[/QUOTE] Przyłączam się do podziękowań!!! :-)
  2. Czy to aby na pewno ten sam pies??? ;)
  3. I Lucky jest ważny i Pani. :-) Za ciasna moja łepetyna, by się wymądrzać, jak przekonać Luckiego (jak wspomniałam może są sposoby), dlatego też wolę skontaktować Panią z kimś, kto siedzi w psiej psychice, ma doświadczenie, a co więcej spojrzy na sprawę chłodnym, z dystansu okiem.
  4. [quote name='ewa36']Można spróbować.[/QUOTE] O, to super. :-) Ewo, zapytaj proszę o taką grzeczność pana Stasia i jeśli się zgodzi pozostanie tylko podanie jego numeru Alfie, by uzgodnili między sobą pasujący im termin. :-)
  5. [quote name='WiosnaA']Ciągle łudziłam się,że mu to przejdzie powolutku...poznawał nowych ludzi,wszyscy delikatnie do niego,ale ma jakąś blokadę..nie wiem[/QUOTE] Pani Aniu, jego strachliwość to jedno, nad czym warto popracować ale... To, że kocha Panią ponad wszystko, to, że nigdy nie zapomni i nikt mu Pani nie zastąpi, zwłaszcza jeśli będzie Pani "w promieniu jego rażenia" to najbardziej naturalna sprawa. Pies nie odczuwa przecież upływu czasu, a przynajmniej nie mierzy go taką miarą, jaką my to robimy. Obce jest mu też pojęcie domu tymczasowego. Dla niego przeprowadzka za płot, choćby nowy dom z kiełbasy był zbudowany (w dużym uproszczeniu pisząc), będzie ogromnym dramatem. Gdyby mnie się do pupy nalało i musiałabym szukać domu dla swoich psiaków nigdy szukałabym go w pobliżu miejsca zamieszkania. Samo rozstanie ze zwierzakiem, zwłaszcza tak ślepo, tak mocno związanym z konkretnym człowiekiem zwierzakiem, już jest zadaniem mu bólu ale grzebanie w tak powstałej ranie... niczemu nie służy. Być może, tego nie kwestionuję, są jakieś super metody behawiorystyczno - szkoleniowe, które tu zadziałają ale nie zadziałają one w 5 min. To praca z psem i nad psem kolejne, długie tygodnie, a oczekiwany efekt cały czas będzie pod znakiem zapytania.
  6. Pani Aniu, zadzwonię jutro do południa do Pani. Podam dwa, niezależne od siebie namiary na osoby, do których mam 100% zaufanie. Doradzam kontakt z każdą z nich, może w czymś się uzupełnią, coś odmiennego doradzą, naświetlą Pani pewne sprawy, sens lub bezsens brnięcia torem adopcji po sąsiedzku.
  7. Nie dopuszczam innej myśli, musi być dobrze.
  8. [quote name='WiosnaA'](...) Sąsiadki uważają, że gdyby nawet po jakimś czasie u nich zaklimatyzował się będzie próbować uciekać do mnie, zapachy nasze będą zbyt blisko, obawiają się czy temu podołają. Wiem, że on miałby u nich bardzo dobrze i warunki i kochany, byłby ich oczkiem w głowie, ale czując nas z boku, może ciągle żyłby w stresie, który może nawet przerodziłby się w agresję- nie wiem. Może trzeba to skonsultować z jakimś specjalistą. (...) Może powinien pójść do domu bardziej doświadczonego. Może lepiej, żeby ten dom był dalej ode mnie . (...).[/QUOTE] Słusznie mówią te panie. Utraconego raju, a w zasięgu wzroku i węchu nic nie zastąpi. Lucky będzie do Pani wracał "po przysłowiowych trupach", jak bumerang. Zresztą, moje zdanie Pani zna, rozmawiałyśmy o tym, co Pani opisała. Jeśli będzie Pani sobie życzyła pomocy, konsultacji specjalistycznej (behawiorysty), choćby pogadania z kimś takim, a miałoby się to w czymkolwiek okazać Pani pomocne, proszę dać znać.
  9. [quote name='julia001'](...) [B]Po wizycie padla diagnoza, ze prawa lapka Suczki jest zlamana, prawdopodobnie dostala w miednice, nie wiadomo co z kregoslupem.[/B] (...) [B]Zdjecie RTG wszystko wyjasnilo. Zlamanie lapki jest bardzo skomplikowane, kosc udowa zlamana i jej odlamki rania Any za kazdym razem, kiedy probuje sie podniesc.[/B] (...) [B]Nie mozemy zwlekac z operacja Suczki, gdyz odlamki kosci w kazdej chwili moga przebic jej tetnice w odcinku udowym, co wiaze sie tylko z jednym...[/B] (...) zwracam sie z wielka prosba o pomoc dla mojej Any... Niestety nie jestem w stanie w inny sposob zorganizowac pieniedzy na operacje, ktora jest niezbedna w jak najszybszym czasie. (...) Moze sa przychodnie, czy placowki, ktore wykonuja zabiegi bezplatnie. Moze sa Fundacje,ktore oferuja pomoc psom poszkodowanym w wypadkach. (...) [/QUOTE] Julio, musisz zaglądać na wątek, robić wpisy. W ten sposób on nie zginie pośród innych, a i zacznie się ludziom rzucać w oko. Druga sprawa, czy wyjaśniło się coś w sprawie stanu miednicy i kręgosłupa? Trzy, jaki podano Ci orientacyjny koszt operacji? Pozostaw, jeśli to nie problem, obok maila namiar tel. do siebie.
  10. Jasne, jasne, szkoda tylko, że coraz rzadziej stąpa po podłodze, a częściej po meblach. ;-)
  11. Ponieważ Jolcia nie przybrała fajnych figur tapczanowych dziś Jadwiśka: [IMG]http://img706.imageshack.us/img706/2831/p1090191x.jpg[/IMG] [IMG]http://img714.imageshack.us/img714/439/p1090194t.jpg[/IMG] [IMG]http://img28.imageshack.us/img28/403/p1090195d.jpg[/IMG] To czuje spojrzenie oznacza zapowiedź startu za kotem... [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/1079/p1090197.jpg[/IMG] Niech nikogo nie zwiedzie to błogie spojrzenie... To jest mały demon, koniec kropka. Gdzie jesteś moja dawna Jadziu!!! :eviltong:
  12. Przepiękny pies ale swoją drogą podziwiam i rękę i oko do robienia zdjęć. :-)
  13. [quote name='Smyku']Baszce chyba wszystkie kosteczki można policzyć .[/QUOTE] Jeszcze jest chudzieńki, jak się go pogłaszcze. :-( Muszę uzbroić się w cierpliwość z tym jego nabieraniem ciałka. Nie znam grubego trzustkowca, choć pewno i tacy są. Hm... Baszka powinien dostawać papu według przelicznika na worku karmy, a i według zaleceń doktora, a ekhm... dostaje i tak więcej, natomiast każdorazowa próba znacznego przegięcia z podkarmieniem kończyła się wymiotami (szkoda męczenia tym psiny). Z kolei, sądząc po ilości i wielkości kupek zjada solidnie. Potrzebny jest czas, czas i jeszcze raz czas.
  14. Na pełne odżycie futerka jeszcze trzeba poczekać. Musi zrobić się cieplej (żebym miała bliską 100% pewność, że Baszka się nie zaziębi mimo wysuszenia), a wtedy wio do naszej kochanej pani fryzjerki na zasłużoną kąpiel. :-)
  15. [quote name='Isadora7']U Izy uuubyło??? Nie to niemożiwe. (...) [/QUOTE] I spuścić Cię na moment z oka!!! :mad: :mad: :mad: Wróciłam umordowana i utytłana na amen. Modliłam się żeby udało się zaparkować zaraz na wprost wejścia do klatki (mokra ziemia, cóóóś zielonego i wszędobylska ślina). Musiałam wybawić nie tylko Baszkę ale i innych kandydatów do piłek. ;) Ziemia zryta została doszczętnie. Coś czuję, że trawa ma małe szanse na wzrost. :evil_lol: W mieszkanku, na odchodne poasystowałam Baszy przy jedzonku (inna sprawa, że nie wolno mi - nakaz mamy - wyjść nim nie zniknie ostatnia chrupka). Mimo zmęczenia Baszka był wciąż jak nakręcony, śpiewał, kładł się, wstawał, kładł się, pił, siadał, podchodził, tulił się, ocierał pycholem o moje policzki, znów śpiewał, znów siadał i tak na okrągło. Chciał robić tysiąc rzeczy naraz. :lol:
  16. Kciuki zaciśnięte!!! :-)
  17. [quote name='ewatonieja']jakby troche Baszy ubyło :)) zbawienne działanie piłeczki?[/QUOTE] Mam nadzieję, że go nie ubywa, a choć ciutkę, małymi krokami przybywa. :-) Hm... tego, co on nosi w pycholu piłeczką bym nie nazwała. :evil_lol: W posiadaniu Baszki są już 3 piłkopodobne kapelusze. ;)
  18. Oczywiście nic na siłę ale... Może po prostu ALfaLS, za zgodą pana Stasia i po uzgodnieniu z nim terminu podjechałaby tam sama? Cyknięcie kilku fotek to przecież moment. Jak to widzisz Ewo? Mobilnej i dyspozycyjnej Alfie będzie łatwo wpasować się w kogoś, kto jest z psami tak często jak pan Stasio?
  19. [quote name='agnieszka32'] (...) Poza tym, możliwe, że dzisiaj odzyskam Fiodora, więc siłą rzeczy, będę troszkę zajęta przez najbliższe dni, ale jeszcze nie zapeszam ;)[/QUOTE] Czego z całego serca życzę Agnieszko!!! :-)
  20. [quote name='AlfaLS'] (...) Szczególnie że pogoda coraz bardziej sprzyja wycieczkom:lol:. A może jeszcze jakąś Ciotkę namówimy?[/QUOTE] Normalnie zapachniało kwietniową majówką! :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  21. Qrczę, ja się ucieszę ale mogę sobie tylko wyobrazić, jak bardzo ucieszą się Beka i Gajowa. :multi:
  22. Idę przetrzeć oczy ze zdumienia, bo chyba niedowidzę (późna pora ;)). :-o AlfaLS, jakie bogi Cię tu przygnały!!! Dziękujemy za chęć pomocy!!! :Rose::Rose::Rose:
×
×
  • Create New...