Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. Może przegapiłam ale wydaje mi się, że nie było podanej nazwy kliniki. Ja śmiało polecam całodobową, byłam, widziałam, w tym i efekty pracy. Nazwa - Kalinowa.
  2. Nabrał oczekiwanych, zasłużonych kształtów. :-)
  3. W związku z kolejnym smsem, ósmym z rzędu!!! :-o :-o :-o Ewo, jeszcze raz proszę daj sobie na wstrzymanie, a mnie daj spokój smsami!!! Chcesz wrzucenia wszystkich Twoich smsów, wrzucaj je sama!!!!! W jakimś momencie forum Cię wpuści. Dotarło? Daruj sobie sformułowania: "Bierzcie się za robotę." Napisałam na wątku, że pomogę ogłoszeniowo, kiedy dojdą czwartkowe zdjęcia ale poleceń mi nie wydawaj z łaski swojej.
  4. Wspinaj się Lucky!
  5. Fajnie, że dokumenty już poszły. :-)
  6. [quote name='rita60']Dziewczyny to jakie sa decyzje:roll: moj mail [email protected] Rito, uzgodnij tę decyzję z osobą dogrywającą sprawę w schronie, czyli Hanią, jeśli dobrze się domyślam (źle, popraw mnie). Nie mam najmniejszego prawa wypowiedzieć się w tej sprawie. :-) Jeśli ogłoszenia na Ciebie to bardzo proszę wstaw ten mail obok swojego numeru tel. w 1 poście. :-) Czekamy na Wasze uzgodnienia.
  7. Szarotko, wrzuciłam w 7 post parę zdjęć.
  8. Wspinajcie się cctki.
  9. Cudna, zaciekawiona wszystkim wokół, "zmotoryzowana" sunia. :-)
  10. Czekam zatem na czwartkowe zdjęcia i ogłaszam. Dziękuję Beko za odpowiedź w sprawie ogłoszeń.
  11. Ewo, wiem, że czytasz wątek więc jeszcze jedno. Proszę, naprawdę proszę, postaraj się skorzystać z czyjejś pomocy (sąsiad, znajomy, whoever) i zalogować na forum. Może zrestartuj komputer? A może zainstaluj inną przeglądarkę niż Internet Explorer i na niej spróbuj logowania? Nie zasypuj mnie jednak smsami. W krótkim czasie 7 (!!!) to aż nadto szczęścia, a na ile Cię znam to nie ostatnie Twoje słowo. ;) Wiem, że potrafisz puścić istną lawinę... więc litości. :evil_lol: Na mnie to nie działa. I już nieco poważniej. Na Twoje życzenie wrzucam treść ostatniego z smsów i na tym koniec. Nie jestem Twoim posłańcem informacyjnym: Treść wspomnianego smsa: "I napisz na wątku że nie czuję się winna bo wasze wyobrazenia o warunkach są inne. Nie uwazam teź aby psu stała się z tego powodu krzywda" Jeśli chcesz, by ktoś wstawiał wiadomości od Ciebie szukaj proszę innego jelenia.
  12. [quote name='irenaka'] (...) Deklarowałaś wklejanie faktur, wiec zacznij od tego. (...) Co do kasy,to jest ważna bo ja na to pracowałam i wiem, jak ciężko było zarobić na tyle, aby to wszystko udźwignąć. Aby jednak zaspokoić Twoją dociekliwośc dodam, że krzywdzę w kojcach Pana Stasia także inne psy. Jutro zobaczycie, jak bardzo cierpią. (...) W cytacie pozostawione są fragmenty maila Ewy, do nich się odniosę. Irena nie dostała skanów faktur (o czym pisze), nie ma więc jak ich wkleić. Owszem, pracowałaś na wydatki na Tanię. Tego nie kwestionuję. Nie kwestionuję i faktu, że dowolna kasa jest ważna i mało komu przychodzi łatwo. Ponieważ jednak z wpisu Czarnej Andy wynika, że nie zgłaszałaś potrzeb związanych z Tanią rozumiem, że na te wydatki się godziłaś. Zakładam, co do zdjęć, że zobaczę na pewno, zgodnie z zapowiedziami, super kojce otulone kwarcowym piaskiem. Co to zmienia Ewo? Co to zmienia w przypadku starszej, przygłuchawej suni, z chorymi stawami, nie mającej stałego kontaktu z człowiekiem, jego pieczy? Ponadto, jeśli istotnie pan Stasio nie mieszka na miejscu, a psy są przez jakąś część doby zostawione bez stałego nadzoru, to Tania z racji jej przypadłości nie jest w najszczęśliwszej sytuacji. Wiem też, że zobaczę Tanię, która "(...) chodzi i korzysta z dobrodziejstwa ruchu i stymulacji poprzez obecnosc stada. (...)" Ewa wysłała do mnie i kolejne smsy. W jednych z nich pisze, że według niej, wręcz do znudzenia, odpowiedziała na wszystkie zadane jej pytania, w drugim, że jeszcze Gajowa powinna się wypowiedzieć. Ewo, nic prostszego, dzwoń do Gajowej, pisz i proś o wejście na wątek. Do czegoś jeszcze odniosę się Ewo, mianowicie do konkretnych wpisów z ostatnich dni. Twoje wpisy brzmiały: "(...) Tanię przytuliłam i zapewniam jej byt. (...)", "I ja, i moi Dziadkowie, i Stasio pokochaliśmy tą starowinkę. Uważam, że należycie się nią opiekuję i zapewniam optymalne warunki. (...)" - specyficzne to przytulenie suni. Optymalność warunków (mieszkanie, a kojec) dyskusyjna. "(...) Iza, jako że się znamy i nie jesteśmy dla siebie anonimowe, powinnaś gasić pozary na watku Tani a nie je rozniecać.(...), "(...) Bardzo dużo macie wszystkie do powiedzenia i do zarzucenia mi kłamstw, krzywdy psa, prób nakłaniania do kumoterstwa .....chyba nic nie pominełam. (...)" - Nie bardzo rozumiem części mówiącej o próbach nakłaniania do kumoterstwa ale skoro do tego nawiązujesz... Wyrazem kumoterstwa byłoby Ewo, gdybym z powodu tego, że nie jesteś mi anonimowa nabrała wody w usta i nie zajęła stanowiska w sprawie suni. Piszesz o sobie Ewo: "(...) dałam się poznać jako człowiek wywiazujacy się z opieki rzetelnie i godnie aż do konca (...)" - Bardzo się cieszę, że masz dobre samopoczucie.
  13. Dostałam smsa od Ewy, że znów ma problem z logowaniem. Wysłała więc Irence maila z prośbą o wklejenie na wątek.
  14. Dziewczyny, ustalcie proszę, czyje dane kontaktowe ma podać Isadorka w aukcji. Jeśli Rity, uzupełnij proszę Rito swój mail.
  15. Skoro Ty :loveu: tak piszesz. Zdecydowanie sprawa finansów - bardzo ważna rzecz. Gdzie ostatecznie nie trafiłaby sunia to zabezpieczenie kasowe musi być, a póki co tworzyć się. Kiedy już będzie sprawa wyjazdowa niemal dograna koniecznie trzeba zmienić tytuł wątku (nie zrozum tego, co napisałam Rito jako wymuszenia ;)) na prośbę o pomoc w kosztach.
  16. Wytrwała, odważna kobitka!!! :-)
  17. [quote name='czarna anda'] (...) Ja nie wiedzialam na poczatku ze tania bedzie w Debogorze - ewka zabrala ja do domu i z tego co pisala tania doskonale czula sie w domu wiec ja w kazdym razie przyjelam ze tam zostanie (...) jestem w stanie wziasc pod uwage ze pies z chorymi stawami moze miec klopot z wchodzeniem na 3 pietro w bloku bez windy - natomiast Tania jak wyjezdzala nie byla psiakiem nie chodzacym.Czlapala i nawet podbiegiwalal za patykiem.(...) Co do wydanai psa z domu do kojca - ja powiem szczerze mowie za siebie nie zrobilabym tego (...) Natomiast rozumie ze nie kazdy musi myslec takimi kategoriami - faktem jest napewno ze gdyby Tania byla w schronisku dawno by nie zyla. (...) ja majac tyle psow ile mam nauczylam sie dzielic milosc na wszystkie i dlatego mam je w domu wszystkie ale jak ktos powiedzial slusznie nprmalna nie jestem.. (...) W rozmowie ze mna Ewa nigdy nie powiedziala ze czegokolwiek potrzebuje dla Tani badz sa jakiekolwiek klopoty wieksze z jej zdrowiem. (...) Nie podpisywalam z ewa zadnej umowy DT badz DS - znajac watek Bony mialam zaufanie ze Tani bedzie dobrze bo o Bone walczyla do konca.(...) W glebi serca bolalo mnie jak najbardziej ze Tania jest z dala od Ewy majac mozliowsc zwiazania sie z nia przez te pare miesiecy wiedzac tez ze Pan Stasio nie mieszka tam gdzie sa psiaki i nie ma mozliwosci przebywania z nimi na codzien. (....) Dziękuję za wypowiedź. Podsumujmy: 1. Fragment wczorajszego postu Beki: "(...) Czy wiedziałyśmy że ja zabierasz do Dębogóry? Tak powiedziałś mi o tym. Czy mi się to podobałao? Nie i pisałam o tym. Tak samo jak byłam przeciwna zabraniu Boni do Dębogóry bo taki był Twój pierwszy pomysł.(...)" Na początku Czarna Anda nie wiedziała, że Tania trafi do Dębogóry. Rozumiem, że została o tym poinformowana. Podobnie ma się rzecz z Beką. Nijak ma się to więc do wpisu Ewy z 10.04.2010: "Dziewczyny dobrze wiedziały, że pójdzie dalej." 2. Nie kwestionuję tego, że pies z chorymi stawami może mieć kłopoty z pokonywaniem schodów. Można mu jednak w tym pomóc. Tania z chwilą zabrania nie była psem lecącym przez ręce, bezwładnym. Można mu było pomóc w pokonywaniu bardzo dogodnych schodów (byłam, widziałam, sama chciałabym mieć takie w bloku, a i w domu rodzinnym), zwłaszcza, że plany takie były co do porażonej, naprawdę dużej onki. Obie dziewczyny - Czarną Andę i Bekę bolało to, że sunia trafiła do kojca. 3. Czarna Anda pisze, że sama nie wywiozłaby psa do kojca, gdyby miała taką sytuację. Podobnie przeciwna była temu Beka. Czarna Anda rozumie jednak, że nie każdy musi myśleć takimi kategoriami. Jak widać nie każdy. Ja tych kategorii również nie podzielam. 4. Z tego, co czytam, a czego wobec tego nie podważam, zabranie Tani ze schronu uratowało jej skórę. 5. Ewa nie zgłaszała potrzeb związanych z Tanią (rozumiem, że i potrzeb finansowych), w tym i związanych z jej zdrowiem. 6. Żadna umowa - DT/ DS nie została podpisana. 7. Starsza sunia, według opisów Ewy mocno schorowana stawowo trafiła w kolejne ręce. Tam przebywa w kojcu, w miejscu, gdzie właściciel tego terenu nie przebywa cały czas. Czarna Ando, Beko! Wobec powyższego mam pytanie, jak życzycie sobie by był ten dom traktowany, jako tymczas, czy jako DS? Pytam w kwestii dania szansy Tani na prawdziwy dom (warunki mieszkaniowe). Są te ogłoszenia potrzebne, czy też nie?
  18. Potrafisz podkręcić atmosferę Marlenko!!! :-)
  19. Nutusiu, mnie naprawdę broda lata ze wzruszenia. :loveu: Nie wiem, jak Ci dziękować. :-) Co do Męża. Na okoliczność zbliżającej się burzy domowej (ale wierzę, że takiej nie będzie), poproszę na PW o Jego numer. Gotowa jestem sama Go ubłagiwać. :-)
  20. Oooo!!! :-o To czekamy!!!
  21. O matko, Nutusiu!!!!!!!!!!!!! :loveu: :loveu: :loveu: W 100% polecam Nutusię!!! To cud!!! Po prostu cud!!!!! :-o
  22. Czas już najwyższy, by przyszły! Zaraz zrobię uaktualnienie wpłat.
  23. A i ja coś podpowiem. Rozważcie napisanie do Astaroth. Warunki super. Co do ceny. Nie wiem, czy to obowiązująca ale dla Dorka z Zamościa, podobnego gabarytowo do Grafita cena wyniosła 8zł/doba. Podnoszę i uwagę Smyku. Warto napisać do Teresy. Może pomogłaby w tej materii, polecane przez nią miejsca są naprawdę dobre. Grafitku, w górę!!! :-)
  24. [quote name='Jasza']No ,barrrdzo mi się podoba ten list... A Wam?[/QUOTE] Brzmi bardzo dobrze.
×
×
  • Create New...