Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. No to po kolei... a raczej dzień mocno nie po kolei... ;-) Był pan do prania materaca zaflejanego przez Jolę i Caca. Widziałam przerażenie w jego oczach. Podołał. Po tym panu był kolejny pan, który pomierzył materac do obszycia skajem. Nie ma bata, tak być musi. Kolejno, odprawiłam panów, spakowałam Cześkę i Mamę i runda - sklepy = żarcie, apteka, tartak (a konto budowy bud). Powrót, przepust, wypust, wybieg i takietam psów. ...dylion telefonów, maili, w tym jeden z firmy odnośnie kojców, potem 3 fony w tej samej sprawie. Następnie sprzątnięcie bonusów na podwórku, zakopanie dziur, oprzątnięcie kuwet, doprowadzenie mieszkania do ładu. Pomyślałam, położę się na moment. Gacie w dół, dzwonek do furtki, gacie w górę, kurier z karmą. Powrót... Gacie w dół, łóżko, pierwszy sen, dzwonek do furtki, gacie w górę, kurier z drugą karmą... Powrót... już nie położyć się tylko nerwy i dogrywka dnia. Zwierząąącia natomiast kwitną moim kosztem. ;-) Wczoraj dałam im łupnia. Przybyło zabawek więc zagwarantowałam im atrakcje wyścigowo - aportowe. No... towarzystwo ledwusiem wróciło do domu, a jak cudnie padło i spałooo... :-) Z kolei nocka z wczoraj na dziś była marna, bo koty miały dzień dziecka. Mąż zamknął się z Łokiem na spanko, a koty zostały wypuszczone na pełne kursowanie po domu no i... zaczęło się, polowanie na muszki, pałowanie, tor przeszkód po meblach kuchennych, piski, miauki, prychania, wyciąganie mi ciuchów z szafy, przebieganie po mnie, ocierki o psy. Słowem - kotłowanina jak diabli. Ucichło 5 rano, a wstałam o 7.00. Żyć nie umierać. Odebrałam wyniki 3 psiaków (przekrojówki kontrolne - morfo. i bioch.) oraz mocz nestorki Misi. Jest git. Czekają mnie jeszcze obmechcenie Firy i powtórka badań Maniusi. Anula po sterylce lux.
  2. Uff... wsio wyjaśnione i poprawione.
  3. To prawda, sprawdzić miejsce i jak będzie OK polecić innego psa.
  4. Budę to może mieć i u mnie, kwestia postawienia tylko po kiego grzyba. Nie, nie, nie...
  5. [quote name='Energy']Czy to jest podana kwota po odjęciu opłaty za przesyłkę? Bo razem przelałam 40...[/QUOTE] Nie, niczego nie odejmuję, bo wpłata jest na konto Sylwii, a koszt wysyłki ponoszę ja (ode mnie wyjdzie przesyłka), zatem na Bingo winno wejść 40zł. Poczekajmy na Sylwię, sprawdzi to na pewno napisze. Do wyjaśnienia jest jeszcze wpłata od Romki. Czy Sylwia ma ją realnie, bo chciałam dopisać tę kwotę z bazarku do rozliczenia.
  6. [quote name='sylwiaso']Wpłaty od sonek666-bazarek 25zł!Smyku bazarek 30zł Energy bazarek 30zł Wszystkim w imieniu Bingusia bardz,bardzo DZiękujemy:sweetCyb::calus::buzi::buzi:Z badaniami wyszło tak,że jutro jedziemy do p.doktor na EKG i echo serca będzie to robić p.doktor która specjalnie przyjedzie koszt 120zł a pełną biochemię i morfologię zrobimy 4.07 ponieważ zakupiony zostanie nowy sprzęt do badania morfologii i żeby nie stresować Biśka dwa razy zrobimy to w póżniejszym terminie.[/QUOTE] [B]Sylwio, czy to jest jakaś nowa wpłata [/B][B]30zł [/B][B]od Smyku? [/B]Już jedna została taka wpisana. Tamto info było z dnia 14.06. Edit: Już to wyjaśniłam ze Smyku. To nowa wpłata.
  7. [quote name='Agucha']Na tym wątku zniknął mój wczorajszy post.[/QUOTE] Aha... nie zrozumiałam. Pojęcia nie mam. Hm...
  8. [quote name='Agucha']Dlaczego mój post z linkiem do bazarku na Bingusia - zniknął? [url]http://www.dogomania.pl/threads/209899-lt-lt-lt-przyjazny-bazarek-gt-gt-gt-21.06-10.07-22-00[/url][/QUOTE] Jak to zniknął? Ja go na bazarku widzę tuż nad zdjęciem Bingo. :-)
  9. Super, puszczę [I]krótkiego[/I] na pewno! :-)
  10. Jasne, siem rozpiszem pewno wieczorem. :-) Dostałam dziś w... za wszystkie czasy, łeb mi pęka.
  11. [quote name='martasekret'](...) Nie ma natomiast odpowiedniej opieki weterynaryjnej. Jest chory i nie jest to tylko kwestia łzawiącego oka. To jest fakt. Więc może tego należy się trzymać...?[/QUOTE] Na jakiej podstawie twierdzisz, że nie ma właściwej opieki weterynaryjnej? Zdjęć? Filmu? Pies jest przecież leczony w konkretnej lecznicy, są, z tego, co zrozumiałam na to dokumenty. Nie ma poprawy w przypadku raka? Nie ma poprawy w przypadku kręgosłupa? Może nie być. Sierść? Niekąpany? Łupież? Takich psów jest na pęczki, samo schronisko, dodam, że dowolne, winno stanąć za stan sierści, skóry i nie tylko, czyli ocenę wzrokową swoich podopiecznych, pod pręgierzem. Mówisz, a raczej piszesz o tym, czego należy się trzymać... czyli sugerujesz oficjalkę. Ta oficjalka już miała miejsce. Gdyby coś w dokumentach nie grało byłoby się czego chwycić i na pewno osoby z fundacji by to zrobiły. Co więc w kwestii trzymania się... no właśnie... Czego?... Kolejnej fundacji/ organizacji/ stowarzyszenia? Na tym etapie skończy się to tak samo ale oczywiście zakładam też, że się mylę, że któraś z rzędu... tyle tylko, że jak się rozpęta wycieczkowanie ludzi to, zależnie od ich kalibru, w jakimś momencie nie zdzierżą. I... wtedy już rzeczywiście może na tym stracić pies.
  12. [quote name='martasekret'](...) Art. 6 (...) [B]10) utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego niechlujstwa[/B] oraz w pomieszczeniach albo klatkach uniemożliwiających im zachowanie naturalnej pozycji, [B]11) porzucanie zwierzęcia, a w szczególności psa lub kota, przez właściciela bądź przez inną osobę, pod której opieką zwierzę pozostaje, [/B](...) Art. 9 [B]9.1. Kto utrzymuje zwierzę domowe, ma obowiązek zapewnić mu pomieszczenie chroniące je przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi, z dostępem do światła dziennego, umożliwiające swobodną zmianę pozycji ciała, odpowiednią karmę i stały dostęp do wody. [/B]8.2 Uwięź, na której jest trzymane zwierzę, nie może powodować u niego urazów ani cierpień oraz musi mu zapewnić możliwość niezbędnego ruchu. Dopiero zakatowanie psa na śmierć jest karalne??? (chociaż w naszym chorym kraju i z tym różnie bywa........)[/QUOTE] 10) utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego niechlujstwa oraz w pomieszczeniach albo klatkach uniemożliwiających im zachowanie naturalnej pozycji - [B]nadinterpretacja w tej sytuacji[/B] 11) porzucanie zwierzęcia, a w szczególności psa lub kota, przez właściciela bądź przez inną osobę, pod której opieką zwierzę pozostaje - [B]tu nie ma świadomej = udowodnionej chęci rozstania się ze zwierzakiem, puszczanie luzem to nie porzucanie, chcemy tego czy nie[/B] a co do 9.1. - [B]Zapewniają mu pomieszczenie itd...? Owszem, przecież wraca i go wpuszczają. Karmę w domu ma, dostęp do wody też, a na zewn. sobie w tej materii radzi. Jeśli w naszym mniemaniu nie ma to należy ratować, ośmielę się zauważyć, co najmniej 70% łódzkich psów żyjących w podobnych temu warunkach. [/B]Wniosek? Jak by się nie obejrzeć z tyłu zawsze jest dooopa.
  13. [quote name='pikola']Czyli co moze byc podstawa do odebrania psa w PL?Podpalenie go,wzdlubanie mu oczu,skrajne zaglodzenie-pytam bo nie mam pojecia i bron Boze nie pytam zlosliwie.Nie potrafie tego wszystkiego poprostu pojac:shake:Pies ewidentnie wedlug mnie jest zaniedbywany:shake:Co sie musi stac zeby mogl byc odebrany?Eh,serce tylko boli..[/QUOTE] Niestety dokładnie to, co zostało wymienione. :-( Skrajne, udokumentowane zaniedbanie, a ten psiak jest leczony i są na to dokumenty. Skrajnym zaniedbaniem nie jest nie oczyszczenie psu gruczołów, jak zostało to wspomniane, nie jest nim też wypuszczenie samopas. (Chory kręgosłup w przypadku jamnika to też żadne halo, a jeśli był/ jest leczony, tym bardziej). Cała Łódź tonie, po prostu tonie i też nie piszę tego złośliwie w psach, którym właściciel zapomniał oczyścić pupę i którego puszcza na zasadzie - [I]a niech sobie polata[/I]. Smutne to cholera ale prawdziwe, byłam, mieszkałam, widziałam. Wróciłam na stare śmieci poza Łódź i tu jest ta sama bajka. I co mogę z tym zrobić? [I]Gie[/I] mogę, z góry przepraszam za to określenie.
  14. [quote name='Sarunia-Niunia']No, i wszystko jasne... Już w jakimś wcześniejszym poście napisałam, że gdybym przechodziła i zauważyła (oczywiście po dłuższej obserwacji np 1-2 godzinnej), że psina poprostu się plącze i jeszcze wyjada ze smietników, moje sumienie by mi nie pozwolilo Go zostawić samego, bezbronnego na ulicy... Kto tu mówi o kradzieży? Cały czas mowa o przygarnięciu i daniu dachu bezdomnemu, platąjacemu się po ulicy psu!!![/QUOTE] Wobec faktów, o których tu mowa to już jest kradzież i do tego jej temat "tłuczony" jest publicznie.
  15. [quote name='martasekret']Nie bardzo rozumiem, dlaczego niektórzy twierdzą, że nie ma podstaw, by odebrać tego psa "właścicielom"....? Pies jest wypuszczany na całe dnie, nikt nie interesuje się jego losem, jest niedożywiony i chory. Mało....?[/QUOTE] Nie żartuj. Odrzuć emocje i oceń sprawę na zimno, a jeśli, ja tym razem napiszę, czy mało, zerknij w ustawę. Puszczanie samopas to nie podstawa do odbioru. Chory? A co, właściciele się przysłużyli chorobie? Masz taką pewność, a na to dowody? Nowotwór to ich dzieło? Nie i jeśli psa leczą, mają na to papiery to nic z tym nikt nie zrobi. Niedożywienie może być pozorną oceną, a wynikać z toczącej psa choroby, a to, że wpiernicza coś jak da w długą to nic dziwnego, idę na długi spacer też robię się głodna.
  16. Tu odbiór nie przejdzie żadną miarą, chyba żeby spoza samej kontroli wypłynęły jakieś istotności, czyli np. ludzie, którzy coś widzieli, o czymś wiedzą, to coś ma sens, a oni zechcieliby zeznawać. Temat trudny i śliski.
  17. Wiesz Nutusiu, ten mandat to takie pogrożenie piąstką, że zaboli to oczywiste, a że się tego nie lubi to druga oczywistość. Czy to się przełoży na nie wypuszczanie psa, tym samym na większą dbałość o niego (przecież wtedy trzeba będzie ruszyć dooopsko, wziąć psa na smycz, wyprowadzić) mocno wątpię. Skuteczność mandatu, na jakiej nam zależy wątpliwa.
  18. [quote name='yunona']Powiem szczerze, że nie jestem usatysfakcjonowana. (...) Czy naprawdę nie rozumieją, że wydali na niego wyrok? Wierzyć mi się nie chce. (...) Samo zaczipowanie czy adresatka nie załatwia sprawy. (...) A może jednak, niech go odłowi straż zwierzęca? To chyba można zrobić?[/QUOTE] Trudno być tu usatysfakcjonowanym. Ci ludzie nie żyją na pustyni odcięci od napływu info z zewnątrz, zatem nikt mi nie powie, że nie wiedzą, na co narażają psa. SdZ nie odławia psów, a przynajmniej nie słyszałam o tym jeśli chodzi o Łódź. Straż miejska pewno tak (tak przynajmniej się dzieje w przyległych Pabianicach), a na 100% powiadomione i dopilnowane w tej kwestii schronisko, w godzinach jego urzędowania. Nie wiem też, czy w odłowie nie uczestniczy właściciel przytuliska na Kosodrzewiny. Jasna sprawa, że chip i/ lub adresatka nie załatwi niczego. Kasiulek, jaka fundacja była na interwencji?
  19. Kondycja Jasia na dobrą sprawę ma prawo spadać - wiek, schorzenia, leki (na jedno działają zbawczo ale na pewno nie są obojętne dla organizmu w negatywnym tego słowa znaczeniu). Myślę, że jak zostanie wykluczona białaczka to dopiero wtedy będzie sens dywagować, co dalej, martwić się i zmieniać kierunek diagnostyczny. Zbieranie się płynu pod skórą... Chciałabym się mylić ale skądinąd z pola czysto ludzkiego wiem, że nie raz i nie dwa jest znana przyczyna, wdrożone pod jej kątem leczenie, a płyny i tak i tak się zbierają. Trzeba mieć tego świadomość i na to się przygotować choć oczywiście miłe rozczarowanie się jest jak najbardziej pożądane i dla Jaśka i dla Was jako jego opiekunów. O tym też trzeba pamiętać, cieszyć się każdym jego mniej czy bardziej lepszym dniem i przygotować na to, co nieuchronne (co nie oznacza czekania z założonymi rękoma). Oby "to" przyszło jak najpóźniej.
  20. [quote name='Kasiulek 27'](...) Psiak jest oczkiem w głowie opiekunów ma ciepły kochający dom.[/QUOTE] [quote name='__Lara']Kurcze, tylko czemu go puszczają samopas :( to takie niebezpieczne :([/QUOTE] Jak to czemu? Tak go widocznie kochają, a że pies lubi łazikować to trudno, by w imię miłości zabraniać mu tego, co lubi. [quote name='Kasiulek 27']wiem jakie zagrożenia mogą tego psiaka spotkać, ale do tych ludzi nie dociera to że źle robią. (...) [/QUOTE] Mandat dotrze, straż miejska się w tej kwestii nie szczypie. [quote name='inga.mm'](...) Może ten argument do nich trafi, ze pies bez nadzoru z punktu widzenia prawa jest psem bezpańskim, a ustalony właściciel narażony jest na karę grzywny. (...)[/QUOTE] Trafi, zwłaszcza jeśli ów argument trafi kieszeń raz, drugi, trzeci. Inna sprawa, że to już jest naciśnięcie ludziom na odcisk i tu nie ma się pewności, czy aby na pewno wyjdzie to psu na dobre.
  21. Sylwio, a co z wpłatą [B]sonek666[/B]? Ta osoba zgłaszała mi, że już wpłaciła. Jeśli robiła przelew dawno powinien być zaksięgowany, ja z kolei czekam z wysyłką książki.
  22. Sylwuś, co z powtórką badań u Bingo?
  23. Gorące podziękowania za pomoc i pomysł! :loveu:
  24. Moniko, prośba ogromna. Potwierdź mi, bodaj na PW, wpłaty jak dojdą (boję się je przegapić na 1 stronie). Powinny z zakończonego bazarku dla Franka spłynąć od: malibo57 adav Iv_ W tytule wpłat miał być Franek i nick. Dostałam info, że mogą być nieco większe niż w podliczeniu więc nie podaję oczekiwanych kwot.
×
×
  • Create New...