Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. Słuchajcie, tak a propos Fawka... Czy nie warto by było posprawdzać bazarek i wykupić mu kolejny pakiet ogłoszeń? Czas leci? A może, równolegle, zmodyfikowałabyś tytuł Borówko (tak, by zmieściła się w nim prośba o pomoc ogłoszeniową)?
  2. Z bazarku kosmetycznego przelałam przed chwilą 263zł na konto Moniki.
  3. Z bazarku kosmetycznego przelałam przed momentem 263zł (w tytule wpłaty wpisałam info o bazarku ale nie podałam swojego nicka, przepraszam, niemniej zorientujesz się Magdysko po kwocie).
  4. [quote name='Monika z Katowic'](...) Nie wiem dokładnie, ale ktoś mi mówił, że to znajoma Majq? (...) [/QUOTE] Nic podobnego. Ten ktoś na pewno się mylił. W dziale - podaruję znalazłam założony przez Hitoshi wątek o pomocy bazarkowej, tu, jeśli dobrze pamiętam, poddałam temat. Malibo na wątku Hitoshi zrobiła wpis, ściągając ją na wątek Frania.
  5. [quote name='IVV']tylko jak ja bez kompa wytrzymam ???;)[/QUOTE] Przeca nie lecisz na pustkowie. Tu tesh są kompy, zawładniesz pewno cudzym. :-)
  6. Dźwigaj się Jasiu. Coś Twój wątek spada niepokojąco.
  7. IVVuś, dziś, jutro, pewno nie będę wiedziała, w co włożyć ręce ale góra 3 dni i pchnę wydarzenie, zrobię im wspólny album. Dzięki za chęci. Najważniejsze - myśl o wypoczynku. :-)
  8. Tamto, ich wspólne się zakończyło. Muszę zrobić kolejne na powrót z ich wspólnym albumem.
  9. Coś jeszcze mi się przypomniało. Na krótko, nie pamiętam, wybaczcie, już skąd była u państwa młodziutka astka/ szczenię. Córka miała przy niej ciężkie epizody uczuleniowe i państwo na gwałt szukali dla astki domu, jakiegokolwiek domu, wolę dodać. Byli gotowi nawet odsprzedać astkę za 1zł na łódzkim stadionie Startu. :-( Na szczęście znajoma pani dała tej suni dom. Prosiłam państwa by solidnie przemyśleli zakusy na Balbinkę i jeśli się na nią zdecydują, by nie robili jej krzywdy zwrotem (a ten jest b.realny; pan uznał np., że Balbinka ma fale więc są to pewno włosy), a jeżeli z kolei zrezygnują i będą szukać dalej (ta opcja dalszego szukania to pewniak), by nie szukali daleko. Nie zaproponowałam państwu żadnego psa, mam jednak nadzieję, że szukając i biorąc wezmą psa z rejonu łódzkiego i to od jakiejś interesującej się swoimi wyadoptowanymi psiakami organizacji. Ten dom powinien być na oku, co nie znaczy, że na wiecznym cenzurowanym ale... Zresztą, co ja Wam będę tłumaczyć.
  10. [quote name='IVV']a Ty Izus nie spisz ?[/QUOTE] Zasiedziałam się, podglądałam jeszcze kocurka w łazience i nasłuchiwałam ruchu na dole u mamy, czy nie trzeba będzie pędzić podnosić Misię. A poza tym... a poza tym syciłam się magią ciszy i spokoju. ;-)
  11. Hm... dziewczyny, trzeba się rozpatrzeć w książeczce ale oczywiście mieć z sobą, co trzeba, bo jeśli w grudniu było wszystko (cholera, że też nie pamiętam) to powtórka też w grudniu.
  12. [quote name='MaDi']Hmm ciekawe poglądy.[/QUOTE] Istotnie ciekawe. Swój wpis mogłam zrobić inaczej, bardziej w hm... swoim stylu ale odpuściłam, bo pomimo wszystko państwo nie doprowadzili mnie do szału, co się już zdarzało. Pytałam, słuchałam, odpowiadałam mniej, znów pytałam. Eh... generalnie... to nie musi być zły dom ale w naszym rozumieniu to raczej dom do wspomagania go (choćby i radą), poprowadzenia. Uważam, że adopcja na tak daleką odległość jakiegokolwiek i skądkolwiek psa/ suni jest dość ryzykowna: nerwy, koszty, rozczarowanie którejkolwiek ze stron, a co najważniejsze może na tym stracić pies (niepotrzebny stres rozłąki z DT, transport..., zwrot, jeśli...).
  13. Wróciłam i... Zaraz zrobię edycję tego postu i uzupełnię info. Do As_ko już dzwoniłam zdać relację na biegu. Tel. do Arlety przekazałam państwu (mama, tata, babcia, dziecko). Postaram się polecieć konkretami. 1. Powód szukania psa. - Państwo szukają psa, który ma włos, bo uwaga: w sierści są roztocza, a państwa 13 letnia córka jest uczuleniowcem i nie jest uczulona na psi włos (jak rozumiem, który nie ma roztoczy). Państwo mieli sunię, która im nie dawno zdechła (mix, miał zdaniem państwa właśnie włos), córka przeżyła to bardzo i chce mieć kolejnego psa. 2. Ta wspomniana sunia odeszła w ciągu chwili, państwo sądzą, że był to zawał. O sunię dbali, chodzili z nią do fryzjera, była zachipowana, nie chorowała i była tak mądra, że już po tygodniu czasu chodziła bez smyczy i pięknie się pilnowała, zostawiana pod sklepem nie uciekała, wiernie czekała na swoich ludzi. Jej poprzedniczka Tina też się pięknie pilnowała ale niestety ktoś cofał auto i skutecznie wgniótł bidę w krawężnik. Te psiaki nie chorowały i to ma w mojej wypowiedzi o tyle znaczenie, że... Państwo, jak przyznali nie brali pod uwagę faktu, że dowolny, a nie tylko starszy pies może zachorować, a skutkiem choroby zsikać się i zrobić kupę w domu. Państwo na takie atrakcje nie są przygotowani. 3. Sunia by miała swoje legowisko, spanie w łóżku nie wchodzi w grę. Miałaby również zabawki. Główny ciężar opieki spadłby na pana. 4. Balbinka zostawałaby rzadko sama na góra 1,5h ale gdyby na tę okoliczność pojawił się jakiś problem związany z jej zachowaniem pod nieobecność państwa raczej nie wiedzieliby jak sobie z nim poradzić. 5. Finanse, co ma związek i z kwestią transportową. Tu są przejściowe problemy i dołożenie się do paliwa nie wchodzi w grę ale wyjechanie gdzieś na niedaleką odległość tak. 6. Aha, no i państwo wiedzieli, że Balbinka ma 3 lata, tu więc wyszedł zonk, bo ja wiedziałam o 6-8 latach. 7. Z warunków mieszkaniowych istotne jest to, że tu Balbinka, o czym czytam, ma lat ile ma i jest nieco otyła (pisaliście, że warto by było, gdyby jadła dobrą karmę i zrzuciła nieco), a tu blok bez windy, stopnie wysokie i 3 piętro (jeśli dobrze zapamiętałam). Sunia państwa jadła kluski z mięsem lub kaszę z mięsem, czasem ogryzała wędzone kostki. Podobno nie służyła jej żadna karma sucha ani "taka" ani "na wagę".
  14. [quote name='ataK']Z tego, co pamiętam (książeczka zdrowia poszła razem z nim), to odrobaczany i szczepiony był w grudniu. (...) [/QUOTE] Jak strzykawka była w grudniu to czas jeszcze na kolejną (a propos, odświeżcie mi pamięć - były wirusówki i wścieklizna = pakiet? ;-)) ale odrobaczenie by się zdało.
  15. Elek łazienkuje, wczoraj dostał żelazo, powtórka badań i pewno dalsze przed nami. :-( A Cześkę tylko lać i patrzeć, czy równo puchnie. Nooo rozerwało mnie, wyglądam przez okno i widzę załatwiony na cacy koszyk ze spinaczami, a pogryzione spinacze rozwleczone po całym podwórku. :angryy: Reszta OKI. Zaraz lecę na przedadopcyjną.
  16. Tana pewno nieustająco świętuje!!! :-) I... nie ma się czemu dziwić... :-)
  17. Najpóźniej w pn. będę mieć zaksiegowaną ostatnią z wpłat z minionego bazarku, wtedy natychmiast zrobię przelew na Frania.
×
×
  • Create New...