Jump to content
Dogomania

sacred PIRANHA

Members
  • Posts

    11418
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sacred PIRANHA

  1. a co to za sliczne małe coś:-)
  2. coś ty mu zrobiła! wez to wygol rowno przynamniej haha:-D
  3. [quote name='LadyS']Hahaha, słoik po majonezie zamiast butelki dodawał uroku :evil_lol:[/QUOTE]mi było delikatnie wstyd za ten słoik;-) [quote name='Vectra']dlatego pisałam , że teraz ciężko dobre cukierki kukułki kupić :) zapytam fachowca ;) jak się to rozpuszcza :evil_lol: mojej siostry teść , robi wszelkiego typu i maści nalewki .... ciekawostka bo on alkoholu wcale nie pije ... ale tworzy dzieła :loveu:[/QUOTE] zapytaj koniecznie, bo trunek super pyszny a to rozpuszczanie tych cukierków wyjątkowo upierdliwe no... [quote name='Yorkomanka'] zastanawiam się jak by wyglądała wersja pp?:diabloti::diabloti::diabloti: [/QUOTE] wez sobie przejrzyj fotki tego psa, są tam fotki z roznych stadiow odrośnięcia. Strzyzeniem mozna niezle psa zmieniac:-D Ten psiak jest pp a zrobiony i na golasa był:-D [URL]http://www.chinesecrested.no/en/registry/76328/Don+Zuz+Sasima+.html#mainimage[/URL] Dzis bylismy calutki dzień na wycieczce:-) wyprawa yorkowa była:-D ludzie na szlaku oszołomieni takim stężeniem yorków:-D Ajuś potaplał się w rzece, udawał że sie topi, spadł kilka razy z kładki, wkurzył jednego labradora, kilkanaścioro dzieciaków posikało sie z radości na jego widok i w sumie to tyle...wrocilismy a psy padły i na dwór nie chcą:-D szok:-D
  4. [quote name='evel']Maluda ma dom :)[/QUOTE] cos wiecej! gdzie u kogo, jak sie znalazł!
  5. No takich akcji nie można sobie olać niestety. Zatrzymanie podstawowych czynności zyciowych nie jest ze zmęczenia, gorąca, głodu itp coś musi być na rzeczy niestety;/ Dobrze, że furciaczkowa ma spore zniżki na badania, bo trzeba jej pełna diagnostyke zrobić pewnie;/
  6. hahaha paranoja:-D ja się ostatnio sądziłam (tak:-D) z multimediami. Bo teściowa sobie na kolanie napisała upoważnienie od mojego TZta (na niego stoi mieszkanie) i na jego podstawie podpisała sobie umowe na pakie comfort jakiś. Przychodzi ktoregos razu rachunek a my o co chodzi? Potem kolejny, wyjaśnienia w biurze obsługi kompletnie nic nie dawały, no chyba że liczyć totalne wku*wy które łapaliśmy za każdym razem bedąc w ich biurze obsługi, lub gadając z jakimś cielęciem przez infolinie. Potwierdzenie od grafologa (przez policje) równiez nie był dla multimediów żadna podstawą, do stwierdzenia że ta umowa nie jest ważna. W końcu już przyszło pismo, ze w zwiążku z brakiem opłat za abonament do krajowego rejestru dluznikow trafiamy:-D Odpowiedzi na reklamacje wiecie jakie przychodziły? Umowa jest wazna poniewaz została zawarta na podstawie upowaznienia na ktorym było imie i nazwisko mojego TZta, a to że napisał je ktos inny jest dla nich nieważne:-D no kretyństwo:-D Ostatecznie wyrok sądu przekonał Multimedia, ze ta umowa jednak nie jest ważna:-D
  7. nienawidze takiego stadium odrośnięcia u swoich psów:-D ani na krotko, ani długie...ja bym mu juz orypała tułów na 6mm:-D
  8. [quote name='LadyS']Cytrynówka jest dobra, potwierdzam, a jaki dobry jest trunek z Kukułek, równiez piranhii i jej TŻta roboty - palce lizać![/QUOTE] szczególnie pity ze słoika po majonezie, co nie?:-D [quote name='evel']Od kukułek mnie odrzuca, więc to chyba nie dla mnie :evil_lol: Ale cytrynówkę wszyscy co pili, chwalą, więc chyba najwyższy czas sprbować ;)[/QUOTE] koniecznie musisz sprobowac! ba! sama sobie zrob, nic trudnego a ile pozniej przyjemnosci hihi:-D [quote name='Vectra']taka kukułka w płynie jest dobra też , tylko czasem ciężko dobre kukułki kupić.[/QUOTE] my robiliśmy z cukierków kukułek, tylko musze od bardziej doświadczonych jakiś lepszy sposob na ich rozpuszczanie znaleźć, bo sie tyle z tym namęczyłam i ku..wica mnie już strzelała, za diabły nie chciały się rozpuścić!
  9. [quote name='evel']Muszę chyba w końcu spróbować tej cytrynówki, jak tak wszyscy chwalą :razz:[/QUOTE] zapraszam do zamoscia;-P
  10. [quote name='Iza.']ooo cytrynóweczka spoko jest :razz: lubelska ? [/QUOTE] prawie tak - własnej roboty :-D zamojska :-D
  11. [quote name='Yorkomanka']nie no kurna...:angryy: bye bye zdjęcia z parku:angryy:[/QUOTE] dawaj jakies foty! pokaz jak sie strzyze yorki, bo ja tam nie wiem, ja na grzywka!!!
  12. [quote name='Iza.']co będziesz pić :diabloti:[/QUOTE] cytrynowke, juz pije :-D humor mam wyśmienity, musze tylko wytrzezwiec do pojutrza, zebym się nie utopiła na Szumach:-D
  13. będzie zgolony będzie, ale jutro bo ja padam na ryj ostatnio ... a pojutrze jedziemy na wycieczkę psią, to będą jakies nowe fotki może:-D jak: a) będzie mi sie chciało b) nie zapomne aparatu c) nie zapomne naładować akumulatorkoów d) suka nie będzie miała chęci zrobic KILIM wszystkim dookoła i nie będe musiała mieć w związku z tym oczu dookoła głowy e) będzie ładna pogoda f) etc ide sie napić i lulu:-D
  14. [quote name='evel']To dość przykre, kiedy ktoś w ten sposób musi sobie zrekompensować fakt, że ma mikroptaszka, if you know what I mean.[/QUOTE] ja się do dziwacznych komentarzy przyzwyczaiłam, nie od wczoraj mam yorka;-) ale teraz jak mam dwa, to dla ludzi to już jest za dużo:-D na dodatek chodzą luzem, nie uciekają, ganiają za piłeczką, nie szczekają i nie podchodzą do nikogo, no za dużo jak na małe możdzki tych wszystkich psiarzy, kole w oczy oj kole;-) a ostatnio jak minełam grupke młodzieży, to sypnęli ze tylko jabłka w pyski i na rożen... [quote name='omry']Tylko zobaczyli Iwana, to baby wredne zaczęły komentować, że mały, że skundlony, że nie dałby rady z ich 5O KG PSEM [/QUOTE] Oj znam to znam. Ja nie wiem co to za moda na wyścig ktory pies większy, silniejszy, mocniejszy...jakieś zakompleksienie czy co... A jak pies na atak nie odpowie atakiem, to sie boi napewno, jasne:-D
  15. a tu jeszcze potwor z bagien:-D [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-JsvGLXhq9-A/T5uNXsSB4UI/AAAAAAAALTI/k-2HNPEaWz4/s720/IMG_7158.JPG[/IMG] [quote name='Alicja']A mi się taki grzywkowaty bardziej podoba :)[/QUOTE] dzięęęęęki:-D [quote name='evel']Fajny jest Ajuś na grzywka, zupełnie nie wiem o co cho :eviltong:[/QUOTE] chyba chodzi o to, że do yorka już nie jest podobny;-) u yorkomaniaków ciężko przechodzi brak kokardki/kucyka a co dopiero brak kudłow na ryju i wogóle takie głupowate ścięcie:-D Ja się już przyzwyczaiłam, Ajuś raczej już nie wróci do wersji z kudłami na ryju;-) suka ma inną budowe(proporcje) i duzo lepszy jakościowo włos, więc na razie ją oszczędziłam:-D
  16. [quote name='Balbina&F']Dla mnie pies który raz zaatakował może to zrobić ponownie, a nikt nie musi tracić psa bo ktoś sobie wziął za cel resocjalizacje mordercy.[/QUOTE] a pies, który nigdy nie zaatakował zawsze może to zrobić pierwszy raz;-) co nie zmienia faktu, że jak pies zaatakował i zrobił komuś krzywde (niezależnie od tego czy to był człowiek czy inne zwierze) powinien byc do końca zycia kontrolowany przez właściciela - zawsze z kims, zawsze na smyczy i w kagancu. Co do omawianej sytuacji to zawinili tu wszyscy, rodzice i właściciele psow. Jestem matką i właścicielką psów i nie wyobrażam sobie nikogo puscic na dwor samego - jakby sie stało cokolwiek miałabym potezne wyrzuty sumienia ale miałabym tez pretensje do luzem puszczonych agresywnych psow;-) [quote name='evel']A czy my mamy w naszym kraju niedobór psów, żebyśmy mogli sobie pozwolić na komfort nieusypiania psów, które gryzą, i to gryzą ludzi, albo poważnie ranią inne zwierzęta?[/QUOTE] ja to nazywam dogomaniackim schizem:-D ratujmy wszystko co sie rusza, pies jest nadistotą ktorej bez względu na okoliczności nalezy się ratunek - jak usypiasz ślepe mioty, chore staruszki i agresory, to nie jesteś orawdziwym dogomaniakiem, nie kochasz psów:-D ...jak to skomentować hmm [B]krotkowzroczność[/B] pasuje tu chyba najlepiej;-) a propo chamstwa innych psiarzy;-) to moj TZ miał ostatnio sprzeczke z jednym sąsiadem. Wyszedł z naszymi psami (dwa yorki), na placyku na ktorym wszyscy psiarze łażą spuścił Ajusia a suke zostawił na smyczy. Za chwile przyszła pani z Donkiem na smyczy, jej pies jak zobaczył nasze zaczął się wściekać niesamowicie, kobieta miała wyraźny problem z utrzymaniem psa (moje totalny ignor, wąchały sobie trawke i absolutnie nie szły nawet w kierunku tego Donka) a na balkon wyszedł jej TZ i zaczął piłować, żeby spuściła psa, to nauczy nasze chodzenia na smyczy. Pomijam fakt, ze nasz tylko jeden był bez smyczy w tym momencie, nie szczekał, nie podchodził, nawet nie patrzył specjalnie w kierunku tego Donka...Pan nam zapowiedział, że będzie teraz na nas czatował i spuści swojego pieseczka, żeby też sobie pobiegał. Zorientowałam się już wśrod sąsiadow, ze koleś zdolny do wszystkiego...
  17. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-oAkuufAlKP8/T55RIoQlx8I/AAAAAAAALVE/Ty6vlSutrJ8/s500/DSCF1737_zmie%C5%84%20nazw%C4%99.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-eQ77jyxGF94/T55RRFhztBI/AAAAAAAALVM/TxJpFDY2VHM/s500/DSCF1747_zmie%C5%84%20nazw%C4%99.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-hnjECiCTvmI/T55RWirTbbI/AAAAAAAALVU/wQInOmO8tv0/s500/DSCF1754_zmie%C5%84%20nazw%C4%99.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Mf-wIlbt2Bo/T55RkVAXv-I/AAAAAAAALVk/0pSUGc5a968/s500/DSCF1759_zmie%C5%84%20nazw%C4%99.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-vD6bsWh4Bh8/T55Rp3uHLwI/AAAAAAAALVs/CBwYW4lAItM/s500/DSCF1733_zmie%C5%84%20nazw%C4%99.JPG[/IMG]
  18. [quote name='Karolina.'] Hahaha, no ja myślę że to Lucky prędzej pokaże na co go stać, on święty nie jest ;) Wredzioch z niego niesamowity![/QUOTE] Miya odgryza psóom uszy:oops: więc nie wiem któro gorsze Tymczasem pogoda piękna się zrobiła, sezon balkonowy rozpoczęty: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-rSsVv_hI8VQ/T55Qx-DpRiI/AAAAAAAALUc/5dys7tJAAkU/s500/DSCF1719_zmie%C5%84%20nazw%C4%99.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-L2uWZo0eiDU/T55Q1bwuZ4I/AAAAAAAALUk/OEFwxPJj8fo/s500/DSCF1718_zmie%C5%84%20nazw%C4%99.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-kRyFza353hw/T55Q6HlQtTI/AAAAAAAALUs/QO_uaHpXEmQ/s500/DSCF1728_zmie%C5%84%20nazw%C4%99.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-tPfAEkck6QQ/T55Q9qHPnuI/AAAAAAAALU0/ncewEkw2ZtI/s500/DSCF1727_zmie%C5%84%20nazw%C4%99.JPG[/IMG] no i sezon działkowy równiez: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-9NIXOaSCG1c/T55REAN47zI/AAAAAAAALU8/rAWt-1C96tU/s500/DSCF1736_zmie%C5%84%20nazw%C4%99.JPG[/IMG]
  19. U mnie niedawno oba zwierzaki były po narkozie (tego samego dnia). Suka została wysterylizowana a Ajuś tylko dostał narkoze i sie wybudził (po dokładnym zbadaniu okazało się ze jednak nie ma sensu robic mu zabiegu) - przyjechałam po nie po kilku godzinach - suka na własnych łapach wyszła z przychodni i wskoczyła do samochodu a Ajuś telepiący się noszony na rękach na trawke był jeszcze dwa dni;-) Co pies, to inny przypadek;-)
  20. [quote name='*Monia*']a siedzenie w klatce ma już na tyle opanowane że Hexa może stanąć pół metra od otwartej klatki, powąchać jej zabawkę i nie dostać łomotu bo młoda (mimo że się w niej gotuje co widać po oczach) ma progu klatki nie przekraczać.[/QUOTE] no i to świadczy właśnie o tym ,że nie macie self control opanowanego tylko po prostu posłuszeństwo związane z odsylaniem do klatki. Crate games nie są ćwiczeniami posłuszeństwa, pośrednio pomagają bardzo w nauce posłuszeństwa u psa, ale jest to efekt długofalowy a bezpośrednio są ćwiczeniami nad samokontrolą a nie wykonywaniem ludzkich poleceń. Może, to ciężko zrozumieć tak od razu (w sensie różnicę),ale naprawde nie łamanie zasad zabaw w crate games jest niezwykle ważne, żeby spełniały one swoją rolę, czyli nauczenie psa kontrolowania samego siebie;-) Na przykładzie mojego psa: póki stosowałam korekty (nie, e-e, nie wolno, siedz itp itd) pies owszem nie wychodził z klatki, ale miewał czasem takie zrywy (dygnięcie ciałem), potrafił drżeć z emocji, popiskiwać, albo wzrokiem prawie zabijać drugiego psa:-D Poczytałam duzo o crate games, pogadałam z ludzmi bawiącymi się w to i ze szkoleniowcem i zaczęłam od nowa po prostu. Crate games to zabawa z psem, wszystko na spokojnie, na luzie, bez zadnych negatywnych bodzcow - psu ma się klatka kojarzyc bardzo dobrze i mając wybor (brak naszej komendy do psa, czyli nakierowania co ma zrobic) ma wybrac pozostanie w niej, sam z nieprzymuszonej woli, z chęcią ma wybrac pozostanie w niej;-) A żeby to osiągnąć musimy przede wszystkim trzymać się fundamentalnych zasad zabawy w crate games i ostrożnie stopniować trudność. Pisałam już też, ale najwyraźniej moja odpowiedz się nie liczy:-D że w sytuacji kiedy pies nam wybiegnie do np. piłki (co oznacza, ze po prostu źle oceniliśmy aktualny właściwy stopien trudnosci dla naszego psa, co było tu juz sto razy wałkowane) po prostu mu ta piłke zabieramy i czekamy aż wróci do klatki (co zostanie sowicie pochwalone i nagrodzone) i robimy krok w tył w stopniu trudności. Ewentualnie jeśli pies sie nie domyśli i nie sprobuje do klatki wrocic dajemy mu komende klatka i zaczynamy od nowa (jesli pies miał właściwie wypracowane podstawy powinien szybko zaczaić i do klatki wrócić). Pisałam też, że to tak jak z kształtowaniem klikerem - klikamy i nagradzamy tylko to zachowanie o które nam chodzi, inne po prostu ignorujemy - oczywiscie mozna kształtując klikerem wprowadzac jakies NIE, czy E-e naprowadzające psa na to czego oczekujemy a czego nie, ale o ile u jakiejs czesci psow to nie zmieni nic w jakosci cwiczen, motywacji psa, chęci samodzielnego myślenia, u zdecydowanej większości jednak pogorszy tą forme pracy z psem i może całkowicie efekt zaprzepaścić.
  21. [quote name='Karolina.'][B]Piranha[/B] - Miya ma baardzo podobne kolorki do Lakiego! I jest podobnie do niego ostrzyżona :) Fajne zwierzątko z niej![/QUOTE] a mój grzywek Ci się nie podoba??!! Karolina musisz kiedys przyjechać do Zamościa, spotkamy się na yorkowym spacerze! :-D tylko Miya zabije Ci psa, ale co tam:-D
  22. [quote name='Hanako'] skoro tylko masz białego psa w klatce i co komu po takim białym psie skoro to nawet pies porządny nie jest. o.[/QUOTE] a ja mam dwa...YORKI - to ja to juz wogole nie mam prawa żadnego głosu:-D
  23. [quote name='Unbelievable']ale jak znajdzie się poza zasięgiem? nie zdążę złapać ;) oczywiście chodzi o piłkę rzuconą[/QUOTE] tzn że zrobiłaś błąd, posunełaś się za szybko ze stopniem trudności. Zabierasz piłkę i cofasz się w trudnosciach czyli np nie rzucasz jej ze 100metrow tylko kladziesz przed klatką itp Ja mam suke najarana maksymalnie na piłki, ona dostaje totalnego fiooooła na piłki i niestety ale crate games z piłkami posuwa sie baaardzo powoli do przodu, jak pies zrywa się albo ma takie dygawki;-) za danym rozproszeniem tzn ze nie jest gotowy jeszcze w pełni na opanowywanie sie przy danym bodźcu i nasza w tym głowa zeby nie brnąć na tym etapie dalej tylko się cofnąć. Jak sie pomylimy i pies nam mimo wszystko wybiegnie do tej pilki, to po prostu ja zabierami i zaczynamy z psem cwiczenia na mniejszym stopniu trudnosci, tyle. Crate games to samokontrola - to pies ma się powstrzymać sam, a nie ma powstrzymać się, bo my mu powiemy "e-e" czy cokolwiek innego. Taka jest zasada w crate games. Mozna się bawić w zabawy z klatką łamiąc to założenie, ale wtedy to nie są crate games po prostu i tyle. Oczywiście u niektórych psów nie ma roznicy w opanowywaniu się, niezależnie od tego czy go korygujemy słownie czy nie - ale np u psow które są bardzo emocjonalne wyraźnie widać po sposobie zachowania różnice - przy korygowaniu psy się zrywają, denerwują, telepią, dyszą, popiskują, wiercą, zmieniaja pozycje w klatce itp natomiast jak crate games wprowadzi sie powolutku i bedzie bardzo ostroznie przechodzic na kolejne stopnie trudnosci, to pies mimo naszych szaleństw przed klatką spokojnie w niej siedzi, bo decyzja o pozostaniu w klatce została podjeta przez niego (klatka jest super fajna, bardziej mi sie opyla zostać w klatce, niech sobie rzuca) a nie narzucona przez naszą korekte. Crate games nie sluzy nauce zostawania, więc nie bardzo można porownywac to z nauką zostawania psa na ZOSTAN. Crate games to zabawy z psem służące zwiększenu samokontroli psa, opanowywaniu jego emocji jak się za bardzo nakręca na cos i zamiast myslec to mu sie mozg wylacza jak widzi pilke, zarcie, czy inne psy;-) To uczenie psa, ze zamiast sie telepac i nakrecac mozna spokojnie czekac. Głównym założeniem crate games jest nagradzanie samodzielnych dobrowolnych decyzji psa o pozostaniu w klatce mimo naszych cyrkowań przed klatką - wiec jesli my psa korygujemy słownie przy jego probie wyjscia, to to juz nie jest dobrowolne zostanie a więc nie jest też to crate games. Zatem mi nie chodzi o to, że Ty robisz cos źle ze swoim psem, tylko ze to co Ty robisz nie można do końca nazwać crate games - nie wiem czy mnie rozumiesz:-D W sumie w przypadku psów zrownoważonych, nie bardzo widać różnice, ale jak mamy psa telepawke rozdygotaną, to różnica w jego reakcji na crate games z korektami i bez korekt jest zabojcza:-D
  24. [quote name='LadyS'] Jax w domu jest spokojny, bo tak go nauczyliśmy ;)[/QUOTE] bo go zahukaliście! tak jak ja swoje:-D ludzie jak słyszeli, ze u mnie w domu nie wolno sie bawić z psem (jak Ajuś był szczeniaczkiem) WCALE to sie pukali w głowe i mowili, ze wydziwiam. A teraz się kazdy zastanawia jak to możliwe, że Ajuś całe dnie przesypia, ewentualnie przeleży na parapecie a na dworze dostaje takiego speeda:-D
  25. [quote name='LadyS']Hihi, widziałam Twojego posta - powiem Ci, że mój JRT uchodzi wśród wielbicieli rasy za super-ekstra wychowanego i to jest wyjątek, bo tak się nie da :lol: A ten watek, na którym się odezwałaś, to podwójna przyjemność dla zmysłów - występują w nim obie moje ulubione panie :loveu:[/QUOTE] dajcie linka:-D [quote name='dogomanka_'][URL]http://i1249.photobucket.com/albums/hh513/Paulina_Dudek/P4260007.jpg[/URL] patrząc na to zdjęcie można by uwierzyć, że Jax to oaza spokoju. :diabloti: :loveu:[/QUOTE] bo Jax w domu jest...hmmm...spiooooochem;-) widziałam na własne oczy;-) [quote name='LadyS'] Wówczas uświadomiłam sobie, że mam super wychowanego psa (Jax odbiegał i za chwilę sam wracał i trącał mnie nosem) - i dlaczego nie spuszczam mojego psa w tym miejscu.[/QUOTE] no to wez go puść i niech sobie lata, przecież jrt tak mają że sobie biegają, jak się wybiega to wróci:-D a jak jest mądry to pod samochod nie wpadnie, jak jest głupi to trudno, weźmiesz sobie mądrzejszego:-D
×
×
  • Create New...