-
Posts
11418 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sacred PIRANHA
-
a i oczywiście zdaję sobie sprawę że nie znajde psa z rodowodem za tyle co chodzą na allegro psy w typie, jestes swiadoma ze będe musiała zaplacić swoje ale po prostu chce yorka a nie bede placic nikomu nawet 100zl gdyby sie taki znalazł za psa bez papierow
-
napewno cena gra rolę nie ukrywam, że szukam psa tylko i wyłącznie do domu do kochania, chciałabym coś z nim robić bo mam fioła na punkcie szkolenia psow ale napewno nie będe psiaka wystawiac ani rozmnażać więc najchętniej znalazłąbym nawet jakiegos pieska z wadą dyskwalifikująca z wystaw czy z dalszego rozmnażania jakby był tańszy. Podkreślam jednak że zdecydowałam się na pieska z rodowodem i w grę nie wchodzi zaden lewy miot ani psiak 15ty z miotu czy inne bajki że miałby rodowód ale tylko coś tam brakowało. Chcę psiaka z hodowli zxarejestrowanej, od ludzi którzy rozmnażają swoje psy z pasji a nie dla zysku nie patzrąc na zdrowie swoich suk i szczeniaków. Z tego powodu moge kupić nawet pieska najbrzydsego z miotu aby miał metryczkę i był od ludzi którzy kochali go od poczęcia :-)
-
a może z warszawy znacie coś godnego polecenia? bo do warszawy mogłabym podjechać bo i tak tam musze bywać co jakiś czas :-)
-
Karolina bo ja ogólnie strasznie nie lubie małych piesków hihhi Fila trafiła do mnie przypadkiem, po prostu bywałąm często u sąsiada pseudohodowcy i widywałam t ą suke, traktyował ją okropnie bo nie chciała mu się rozmnażać...po długich debatach i kombinacjach zabrałam ją do domu...no i zaszczepiła we mnie miłość do yorków choć u mnie mimo ze rodowodowa nie była typowym yorkiem...zawsze obcięta na krótko z irokezem na głowie, srednio przypominała typowe yorki z ulicy kokardki itp ale była moją największą iskiereczką i kurcze brakuje mi w domu takiego małęgo wypierdla plątającego się za mną wiecznie :-(
-
nie zrozumcie mnie źle ja jej zycze jak najlepej i jestem pewbna ze funia opiekuje się nią jak najlepiej tylko potrafi, ja tez opiekoalam sie swoją suką najlepiej jak potrafiłąm...ale ja już dostałąm bolesną nauczkę żeby nie czekać, żeby nie zawsze ślepo ufać wetom i isc do domu w oczekiwaniu na poprawe...bo czasem kończy się jak u mnie i bół zostaje do końca życia a weci mają to gdzies bo to tylko kolejny przypadek kolejny pies i tyle ...dla nich to jest nie udało się trudnu a dla mnie to pękniete serce... proszę was zróbcie jej usg, sprawdzcie czy w srodku nic sie nie dzieje, lnianie nici na usg nie wyjdą jak się nic nie dzieje a jak dały odczyn to będzie to widoczne że coś tam się dzieje...
-
nie panikujcie? dwa tygodnie temu straciłam suke z powodu lnianiych nici...od tego się zaczęło lnianie nici w środku dały odczyn, zrobił się ropny stan zapalny, ropa wylała się w środku, zrobił się wielki guz...suka byłą operowana w lublinie, miałą wycięte 3/4 pęcherza moczowego, zaropiałą pozostałość kikuta macicy, zaropiałe zatorbielone pozostałości nici po jajnikach, resekcje jelita i zszywany moczowód...operacja była bardzo ciężka, trwałą 4 godziny ale się udała dzięki wspaniałemu chirurgowi który się tego podjął...wróćiłąm z suką do zamościa i wszystko sz ło bardzo dobrze, na trzecią dobę po operacji mimo że sugerowałąm że sunia jest słąbsza wprowadzono jej jedzenie....w o wiele za dużej ilości niż powinien dostać pies po narkozie nie mówiąc o tym że miał między innymi resekcje jelita...to było w sobote, odebrałam ją po południu i z godziny na godzine było gorzej, suka sie nie podnosiła, w niedziele rano pojechałam z nią znowu...zbadano ją, podano leki i ...do domu ...zlekceważono moje zmartwienie tym że jęczy, że stęka, że widocznie bardzo cierpi "ma prawo ją boleć" usłyszałam...wiedziałąm że coś jest nie tak, wiedziałam że coś złego się dzieje ale przeciez weci wiedzą lepiej...przeciez oni są wykształceni a ja jestem laikiem...w niedziele rano kazano mi poczekać do poniedziałku na poprawe...suka zeszła mi na rękach w niedziele w nocy... teraz mają podobny przypadek w tej samej przychodni, suka po sterylizacji z lnianymi nićmi, dostałą leki ale nie ma poprawy...i mowicie nie panikujcie? kazecie czekac? ja czekałam, ufałąm wetom i co? i ***** nie mam psa! bo starałąm się nie panikować i ufac temu co mi mówili, ufać temu co robią mimo że na logike to było bez sensu... to nie moj pies, nie moj cyrk ale po prostu niedawno starciłam swoją ukochaną suke, straciłąm kawał swojego serca po wielomiesięcznej walce o jej zdrowie i życie i jak mi ktoś powie że jest czas, że to tylko nici, że można poczekać jedną dobe i nic sie nie stanie to mu powiem ze to gowno prawda i tyle
-
czy moje posty są niewidzialne? ludzie tłumacze ze take coś to nie jest nic! moja suka zdechła przez lnianie nici w środku! jeżeli tutaj jest podejrzenie że w środku są lnianie nici, suka czuje się źle, rana się ślimaczy to do jasnej cholery robcie usg i operujcie bo za chwilę będziecie ją zakopywać! i uwierzcie mi liczy się każda godzina:shake:
-
nie ma ZK w zamościu o ile mi wiadomo ale będe dzwonic i się dowiadywać w sumie to chodziło mi zakładając ten wątek bardziej o to czy jest ktoś tutaj w stanie polecić jakąś hodowlę z lubelskiego, bo np zna właścicieli lub ma psa od nich albo odwrotnie jakiejśnie poleca bo coś tam ;-)
-
dzięki! już wchodze i przeszukuje:-) to są wszystko hodowle zarejestrowane tak?
-
NESKA czyli PRĘGOWANA AKITA MIX ;-) JUŻ W SWOIM DOMKU!!!
sacred PIRANHA replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Neska na pierwszą szukac domu!!!! ja nie zabalowałam...to moje dziecko zabalowało a ja musiałam siedziec i czekac aż spać sie ze chce...i tak czekała i czekałam az mi sie odechciało spać hihi -
w sierpniu wybieram się na urlop za granicę na pare tygodni więc najchetniej kupiłabym pieska we wrzesniu/październiku żeby już na spokojnie skupić sie na nim możecie mi powiedzieć na jakie choroby robi się yorkom badania w hodowlach (zdaję sobie sprawe z tego że nie każda hodowla nazywająca się hodowlą musi sie przykładac do takich spraw jak przebadani rodzice itd) bo ja akurat w tej rasie nie orientuję się aż tak szczegółowo a chciałabym wybrac dobrą hodowle;-) edit: niestety ale na yorklandzie nie znalazło mi żadnych hodowli w lubelskim :placz:
-
wszystko okaze sie w praniu:-) kliker znalazlam swoj, smycz masz to jeszcze linke nam trzeba bedziesz dzwonić do funi? to wez sie zapytaj jak on stoi z obrożą? ma jakas w ktorej mozemy go zabrac na spacer czy lepiej wziac ze soba? jak mamy wziac ze soba neich zmierzy mu szerokosc karczycha tutaj zaraz za uszami i na dole u podstawy:-)
-
witam Niedawno straciłam swoja ukochaną suczkę yorczkę. Fila była wyciagnięta z meliny, miała nawet rodowód ale traktowana była jak zło konieczne bo nie chciała się rozmnażać więc nie przynosiła zysku:angryy: Po kilku trudnych miesiącach walki o zdrowie i zycie mojej Filuni sunia odeszła i zostawiła olbrzymia pustkę w sercu... powoli rozglądam się za psiakiem tej rasy ( raczej nie wezmę teraz bo czuje że jest jeszcze za wcześnie i nie mogłabym pokochac nowego psiaka całym sercem) czy możecie mi polecić hodowlę gdzieś w okolicy z lubelskiego? mam małe dziecko a zalezy mi na tym zeby osobiście pojechac do hodowli, obejrzeć i poznac rodziców i właścicieli więc wolałabym żeby to było w miare blisko zaznaczam że interesują mnie tylko szczeniaki (moga byc troszkę podrosnięte) z metryczkami, żadnych lewych miotów i ściem że nie mają metryczek bo są 10te itd. moga byc to oczywiście szczeniaki z jakimis wadami dyskwalifikującymi z wystaw czy z dalszego rozmnażania bo i tak na wystawy się nie wybieram i rozmnażać nie zamierzam, ale chodzi mi o to żeby psiak pochodził z prawdziwej hodowli od udokumentowanych przebadanych rodziców, dziadków itd bardzo chetnie wybrałabym psiaka po rodzicach uprawiajacych agility bo chciałabym coś z tym psem robić
-
*CC*- Tusia 3 letnia rodowodowa juz w DS :)
sacred PIRANHA replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
zapisuję się na wątek slicznotki (napewno jest sliczna hihih jak wszystkie ccty) i tradycyjnie mam pare dodatkowych pytan: czy suka chodzi na smyczy ładnie (w przypadku tak duzego psa to raczej ważna sprawa:eviltong:) czy w związku z jej wybiórczym tolerowanie psów jest sie w stanie ja odwołać z ataku (brzmi głupio ale chciałabym sie dowiedziec czy jak sie nakreci to da sie ją w miare łatwi i szybko opanowac czy po prostu klapkki na oczy nic nie słyszy i uciekaj kto może na drzewo) jak to z tymi dziecmi jest moze zamieszkac nawet z niemowlętami? miała kontakt? a jak z kotami?:cool3: -
NESKA czyli PRĘGOWANA AKITA MIX ;-) JUŻ W SWOIM DOMKU!!!
sacred PIRANHA replied to Murka's topic in Już w nowym domu
pierwsza!!!! nie no cudowny ma ten pychol z tym jęzoooooorem :-) -
funia nie zyczy sobie za bardzo kontaktu z nami więc ja spasowałam w mojej aktualnej sytuacji nie mam ochoty na niepotrzebne dyskusje, kłótnie, pretensje itd naprawde są ważniejsze rzeczy w życiu niż noszenie do siebie urazy ja wyraziłam swoje zdanie za które nie przeprosze i które podtrzymuje więc myślę że funia również podtrzymuje swoje zdanie i nie chce mieć ze mną do czynienia... jak tylko ladyS przybędzie a ja wcisnę komuś Emi wybierzemy sie do Froda, będe chciała zabrac go kilka razy na spacer, może nawet zabrać z hoteliku na pare godzin o ile funia się zgodzi oczywiście planuje porobic mu troche fot (może z Emilką to takie reklamowe lepszejsze bedą hihihi) no i poćwiczyć chodzenie na smyczy i takie tam inne ale do tego nie wystrarczy jedno spotkanie z psem ;-) ladyS masz może linke treningową? ja wyprowadzajac się zostawiłam wszystko i jak niektórym wiadomo nie mam możliwości tego odebrać potrzebna mi linka, kantarek i kliker:-)
-
"Przez moją postępujacą chorobę muszę ją oddać"...
sacred PIRANHA replied to katarzyna.cane's topic in Już w nowym domu
ja myślę, ze jesli sonia ma pójśc do innego domu na stałe to tymczas wcale nie musi być w wawie nie wiem czy sonia przywyknie do kogos innego mając pod ręka ciągle kasie- 300 replies
-
- komendy
- niepełnosprawny
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Psy do adopcji
no trzymamy za nią kciuki! Tolu weź pogoń pinusie z tymi fotami Kenki bo normalnie bez ogłoszeń to ona domu nie znajdzie raczej chyba że zostanie u pinusi hihihi