-
Posts
11418 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sacred PIRANHA
-
Murzynek BAMBO - w swoim domku już mieszka!
sacred PIRANHA replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
dlatego ja napisałam o tym żeby go nie karmić rano, jak go nie zainteresuje od razu to w ciagu tyh 9ciu godzin zgłodnieje napewno ihihi co do zmęczenia to Bamboo jest typem sportowca myślę że jakiekolwiek ćwiczenia na myślenie można z nim kombinować dopiero jak będzie zmęczony fizycznie bo inaczej słabo z jego skupieniem będzie hihi więc najpierw go wymęcz np na rowerze później poćwicz jakieś siady, dawanie łapy zostawania itp a na koniec do domku iu masz zabawki i nara :-) będzie dobrze tylko musisz się niestety poświęcić z tym wstawaniem:-) powiem tylko że ja ze swoim wyżłem jak był młody codziennie jeździłam po 30km na rowerze (15 w jedna i 15 w drugą) wracał lekko zmęczony i wtedy się idealnie skupiał na komendach hehe wczesniej rozpraszały go byle szmery zapaszki itd:-) w sumie przydałby mi się taki trening jaką ja miałam kondycje wtedy hehe teraz psiak sie zestarzał a ja osiadłam na laurach:-) -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Psy do adopcji
ale nawet ma białe znaczenia wszędzie tam gdzie mieć musi akita zgodnie ze wzorcem rasy:diabloti: na faflach, pod pyskiem, na łapach, na ogonie i ogólnie od spodu hihihihihi no jaki rasowiec no:cool3: -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Psy do adopcji
jest zdecydowanie podobna do pręgowanej akity (kazdy kojarzy akite z jasniutenkim lub rudawym psem a sa i pręgusy i wlasnie takie chudsze hihi) tylko ze ona ogon chyba nosi na prosto nie? [url]http://pl.wikipedia.org/wiki/Akita_(rasa_psów[/url]) -
dziękuje iwonko...popłakałam się oczywiście... przez kilka dobrych dni miałam wrażenie że Fila tu jest...słyszałam jej kroki na podłodze, słyszałam jak probowała wskoczyć na łózko w nocy, czułam jej obecnośc za plecami...w nocy prześladowały mnie jej jęki z ostatnich długich godzin życia... a ostatnio miałam sen...sniło mi się że szła gdzieś tak jakby się spieszyła, ja szłam za nią wołałam ją ale ona nie reagowała tylko szła co raz szybciej...w końcu doszła do jakiegoś zakrętu zawołałam ją znowu a ona sie obejrzała popatrzyła na mnie kiwnęła mi głową i poszła...zniknęła za zakrętem a ja zostałam...sama...już jej nie słysze, nie czuje...odeszła na zawsze a ja nie jestem w stanie się odnaleźć w codzienności bez niej...
-
Wątek poradnikowy dla kobiet w ciąży i świeżo upieczonych mam.
sacred PIRANHA replied to Shaluka's topic in Off Topic
wiecie najśmieszniejsze jest to że każda ma trochę racji...trochę bo te racje bazuja na konkretnych doświadczeniach...tylko ze każdy jest inny, każde dziecko jest inne...nie ma złotego srodka, nie ma mleka najlepszego dla wszystkich dzieci, nie ma sposobu na kolke dla kazdego dziecka...mnie macierzyństwo nauczyło jednego- kazdo dziecko jest inne i to co jednemu pasuje lub pomaga innemu może kompletnie nie podchodzić nie pomagac a nawet pogarszać...ja wypróbowałam wszystko co tylko mozliwe, ale nic nie dawało choc lekkiej poprawy jedynie czasem pogarszało jej samopoczucie więc zwyczajnie odpuściłam i nie powiem miałam wyrzuty sumienia że nie karmie swojego dziecka cyckiem i to nie dlatego że nie miałam pokarmu tylko dlatego że taka była moja świadoma nieprzymuszona decyzja, ale myślę że te wyrzuty sumienia były po prostu wyrośnięte na tym co słyszałam dookoła siebie, te komentarze te dyskusje itd z perspektywy czasu wiem, że zrobiłam dobrze dla mojego dziecka i dla siebie ale współczuje każdemu kto teraz jest na takim etapie co ja wtedy czyli walka z płaczącym dzieckiem, zastanawianie sie co tym razem zjadłam co zrobiłam nie tak? jak moge mu pomoc? -
Wątek poradnikowy dla kobiet w ciąży i świeżo upieczonych mam.
sacred PIRANHA replied to Shaluka's topic in Off Topic
a moje dziecię jak się narodziło to był koszmar z jedzeniem...po prostu mleko jej szkodziło...nie tyle moje jak się później okazało (a wyeliminowałąm już większosc żeby tylko pomóc małej) ale każdo...po prostu miała bardzą wyjątkową nietolerancje laktozy czyli całkowitą ...a laktoza to składnik mleka każdego, ona nie tolerowała laktozy nawet w malutkich ilościach, mimo wspomagających trawienie tego skłądnika róznych środków leków itd. przez 2 miesiące wciskano mi że 1) jestem złą matką bo moje dziecko się meczy bo ja MUSIALAM coś niewłaściwego zjeść 2) to normalne u malutkich dzieci tak właśnie wygląda macierzyństwo, kolki i powinnam to z dumą znieść 3) za wszelką cenę powinnam utrzymać karmienie piersią dla dobra dziecka nie patrząc na to że teraz cierpi bo to dla jego dalszego dobra 4) dziecko jest takie "niespokojne, płaczliwe i marudne" bo ja jestem nerwowa i w ciąży miałam wiele stresów i wiecie co? po 2 miesiącach chodzenia od lekarza do lekarza i tłumaczenia tym idiotom że coś jest nie tak, że ja to wszystko co oni do mnie mówią wiem i czytałam o tym wielokrotnie ale coś jest nie tak jak być powinno któregoś kolejnego paskudnego dnia karmiąc moją córkę piersią i płacząć przy tym bo wiedziałam ze za chwile sie zacznie...bo włąsnie je więc za chwilę zacznie ją boleć brzuszek po prostu odstawiłam ja od piersi, odłożyłam na łóżko wyszłam do kuchni i krzyknełam mojemu mężowi prosto w twarz ze mam w dupie mądrych lekarze, moją matkę, wszystkie ciotki i wszystkich innych ludzi - że ja właśnie ostatni raz nakarmiłam Emilke z cycka...mój mąż popatrzył na mnie i powiedział: dobrze ty jesteś matką i to twoja decyzja, jesli tego właśnie chcesz dla siebie i dla małej to niech tak będzie zmieniłam lekarza rodzinnego dla małej, wprowadziłam jej preparat mlekozastępczy (mieszanke która mlekiem nie jest wogóle) sama załątwiając na lewo recepty na ten preparat i powiedziałam nowemu lekarzowi rodzinnemu wszystko od poczatku do aktualnej w tamtym czasie sytuacji...wiecie co powiedział? że sam lepiej by tego nie zrobił Emilka ma półtora roku, je wszystko bardzo chętnie i nie moge powiedzieć żeby była za chuda, za gruba ...jest idealna ...dla mnie:-) tak sobie popisałam hihi moim zdaniem każda matka musi najpierw wiele sie dowiedzieć jak to wszystko działa i póxniej wybrac sposób karmienia siebie i dziecka tak zeby było najlepiej dla tej konkretnej kobiety i dla tego konkretnego dziecka to że kiedyś dzieci piły mleko krowie nie zaczy ze tak jest ok prawda? to że którejś udało sie ze je wszystko a dziecku nic nie jest nei znaczy ze wszystkie tak mogą i tak jak vectra napisała to że jakaś suka żre badziewne resztki i rodzi co cieczke i ma po 10 szczeniakow i wszystkie silne i zdrowe i ona sama zadowolona i siersc błyszczaca itd to znaczy ze każda suka tak może rodzic co cieczke, żreć badziewie i bedzie ok wszystko? -
Murzynek BAMBO - w swoim domku już mieszka!
sacred PIRANHA replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
czyli wyłazi z niego tak jak przewidywałam hehe no niestety ale proponuję godzine wczesniej wstac i poświecić ją na bieganie z psem? jazde na rowerze z psem? nie karmic go rano, zostawić zabawki, konga, gryzaki (po powrocie wszystko zabierac i chować zeby sie nie znudził nimi) to młody energiczny pies musi być zmęczony i mieć zajęcie żeby nie szukał sobie na własną ręke niestety... -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Psy do adopcji
a ile psinek marzy jak ona o trawie :-( ona straszliwie ładnie na fotach wychodzi na zieleni, grunt to ładne foty i szybko wróże jej dom...JEJ i tylko JEJ :-) -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Psy do adopcji
jeju aż sie łza w oku zakręciła na widok fotek Neski na zieleni.... -
** Od 25.09 Oluś we wspaniałym domku w Poznaniu! Nareszcie!
sacred PIRANHA replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
muszę się tutaj wytłumaczyć...deklarowałam na Olusia po 10zł niestety ale od kilku miesięcy walczyłam o zdrowie i jak sie teraz okazało i życie mojej suni...niestety Fila odeszła a ja zostałąm z pękniętym sercem i pustym portfelem, wybaczcie ale muszę cofnąć swoją deklarację (zaległosci do czerwca włącznie uzupełnię pod koniec lipca) -
dziękuje wszystkim za pamięć... minęło półtora tygodnia...a ja nadal nie mogę uwierzyć, jest tak pusto w domu...w kuchni, w łazience, w pokoju...wszędzie mi jej brakuje a przecież była taka cicha, taka niekłopotliwa, taka jakby jej nie było...ale była...zawsze przy mnie, zawsze blisko...mam nadzieję, że czas leczy rany bo boli tak cholernie mocno że aż trudno oddychać...trudno rano wstać, trudno zmusić się do jedzenia, trudno uśmiechnąć się i nie mieć wyrzutów sumienia... przeglądałam dziś jej foty od samego początku... fur pamiętasz jak rozmawiałyśmy...taki mały york a nie potrafię do niego dotrzeć, przecież to tylko malutki york...i ten malutki pieseczek (a ja naprawde nie lubie małych psów) skradł mi moje serce... Fila nie potrafię pogodzić się z Twoim odejściem, nie potrafię nie płakać wciąż i wciąż...nie tak to miało być suniu...przepraszam, wybacz mi... [IMG]http://i30.tinypic.com/2nkj91e.jpg[/IMG] [IMG]http://i27.tinypic.com/of10qo.jpg[/IMG] [IMG]http://i31.tinypic.com/34eepoo.jpg[/IMG] [IMG]http://i28.tinypic.com/imikjc.jpg[/IMG] [IMG]http://i29.tinypic.com/1z5ubt3.jpg[/IMG] biegaj po żwirze, śpij w pościeli, kradnij obierki z ziemniaków...bądź szczęśliwa...
-
Malutka 2-miesięczna MAJA już w swoim domku!
sacred PIRANHA replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
przepraszam miały byc fotki i czeste relacje ale walcze z naprawa internetu i już momentami mam dość...dziś podłączali trzy rózne urzadzenia (każdo "napewno" miało działać) i żadno nie działało...po prostu nikt nie wie dlaczego u mnie to akurat nie działa ehhh Maja ma się wyśmienicie, ulubione zajęcie to wywalanie się kołami do góry i smyraj mnie ciotuniu :-) -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Psy do adopcji
Neska poza schronem? cudownie!!!! Tola doczekałaś się :-) i gdzie teraz będzie sunia? -
Murzynek BAMBO - w swoim domku już mieszka!
sacred PIRANHA replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
plastikowe butelki absolutnie nigdy nie dawać bez kontroli wlasciciela;-) co do suplow z dzinsow starcyh zawsze jest mozliwosc ze pies zacznie wszystkie dzinsy traktowac jak swoje zabawki, ja bym postawiła na coś kupczego specjlanie dla psow, kupuje sie sznurki, pileczku gumowe no i przede wszystkim konga (taka zabawka w ktora napycha sie zarcie i pies wylizuje wylizuje wylizuje) -
Murzynek BAMBO - w swoim domku już mieszka!
sacred PIRANHA replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
a i jeszcze jedno najpierw przeczytajcie książeczke całą :-) potem wymyślcie nową komende : ja miałam "Abi, do mnie" i zacznijcie tak jak w tej książeczce od nauki w domu- nie spieszcie się im dokładniej utrwalicie każda faze nauki u psa tym łatwiej będzie przejśc do kolejnej, nie przeskakujcie etapów (np jak jestescie na etapie cwiczenia nowej komendy w domu to nie uzywajcie jej na dworze bo spalicie komende i nauka od nowa z nowym słowem hihii) -
Murzynek BAMBO - w swoim domku już mieszka!
sacred PIRANHA replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
dlatego ja polecam wspomniana przeze mnie książeczke bo pokazuje ona jak uczyć psa od podstaw od samiutkiego początku krok po kroku i w zależności od tego jak szybko pies łapie, jaki ma temperamnet, jaki ma instynkt, jaki to jest typ charakteru przechodzi sie przez kolejne etapy wolniej lub szybciej ale naprawde nie ma chyba psa który przeszedłby pzez wszystkie etapy sumiennie i nie wracał na zawołanie (a jest tam i sposób na łowców tzw bezwarunkowe zawołanie) tylko uprzedzam ze żeby odnieśc efekt trzeba nastawić sie na sumiennie szkolenie zgodnie z ta książeczką. Ja mam wyzła który jak wyczuł trop to mogłam sobie zedrzeć gardło, uciekać w przeciwnym kierunku, mieć kilogram surowego mięsa, a nawet suke z cieczką pod ręka...miał to wszystko w dupsku po prostu szedł za wiatrem z reguły górnym i naprawde teraz nie mam problemu z odwołaniem go od pościgu nawet jak widzi stado saren evl moge pożyczyc ta książeczke lub wystawie na bazarku za 5zylów chcesz?:-) naprawde polecam w przypadku Zu drmonka zachecam do zakupu książeczka kosztuje chyba cos kolo 16zł a warto a i jak zaczynacie uczyc psa tą metoda od podstaw to wymyślcie inną komende na powrótdo was bo te wasze stare skoro raz działają a raz nie są już komendami tzw spalonymi i trzeba teraz u psa wyrobić właściwie skojarzenia z innym słowem:-) -
Murzynek BAMBO - w swoim domku już mieszka!
sacred PIRANHA replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
ja jednak biorąc pod uwagę żywiołowość Bambo i jego ciekawość nie zaczynałabym nauki przywoływania od psa luzem ;-) ponadto psa którego się nie zna (czy zna krótko wszstko jedno) nie spuszczałabym ze smyczy zanim nie miałabym pewności że do mnie wróci- chodzi w końcu o jego bezpieczeństwo;-) polecam wspomnianą wyżej książeczke, jest cieniutka(taka nowelka), przejrzyście napisana i w prosty sposób (lecz konsekwentnie) można nauczyć każdego psa przywoływania do siebie w każdych warunkach:-) -
Murzynek BAMBO - w swoim domku już mieszka!
sacred PIRANHA replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
dromnka jeśli to jedyny problem u bambo to to żaden problem, polecam książeczke pana jacka gałuszki "aria do mnie" bambo jest pozotywnie zakrecony i jestem pewna ze dzieki tym cwiczeniom jesli rzetelnie przejdziesz szkolenie krok po kroku bambo bedzie wracała na każde twoje zawołanie...książeczka jest niewielka malutka cieniutka ale jest tam pokazane krok po kroku jak nauczyc psa przywoływania, jesli sumiennie przejdziesz wszystkie etapy nie ma mowy żeby nie wracał:-) -
Malutka 2-miesięczna MAJA już w swoim domku!
sacred PIRANHA replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
dziś Maja ma już apetyt za trzy ale oczywiscie ograniczam jej jak moge, dostaje jeszcze elektrolity i dauje jej często ale malutko karmy...kupa byłą dzisiaj rano łądna, chyba będzie oki:-) -
Malutka 2-miesięczna MAJA już w swoim domku!
sacred PIRANHA replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
to sobie troszeczke poczekacie bo ja po winie a moja Emilka z Majką jakiś bunt zrobiły i spać nie zamierzają hihi latają po korytarzu i bawią się skarpetkami... -
Malutka 2-miesięczna MAJA już w swoim domku!
sacred PIRANHA replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
ja już z pannami u ciotki...moi drodzy Maja potrafi załatwiać się do kuwety ! tutaj jest pers który ma swoją dość sporą kuwetę i Maja tam poszła i zrobiła kupę :-) normalnie jestem z niej dumna...tylko Pawełek (kociamber) był lekko zniesmaczony chodził dookoła kuwety i miauczał żeby mu tam pospzątać w jego apartamencie hihi dzisiaj Maja dostała jeszcze antybiotyk i dostałam jeszcze zastrzyk żeby podać jej jutro...mam nadzieję że na tym skończymy, podaję jej jeszcze elektrolity strzykawką i zaczęliśmy powoli jeść saszetki ale to dosłownie dwa łyczki i czekamy na reakcje...na razie nic sie nie dzieje:-) dostałam info że dotarłą już do Zamościa karma dla Majuni zasponsorowana przez Madallene- odbiore jutro- dziękujemy!!!! aktualna zaległość u weta (antybiotyk, lek przeciwzapalny, saszetka elektrolitów royala) to 100zł prosze o nawet najmniejsze wpłaty dosłownie po 5 zł i napewno uda nam się nazbierać dziś nocy jak całę towarzystwo pójdzie spać to powstawiam nowe fotki -
Malutka 2-miesięczna MAJA już w swoim domku!
sacred PIRANHA replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
wiecie co no dziś wydaje mi się ze czuje sie lepiej... nie ma biegunki, nie wymiotuje (co prawda nic nie je bo ma zakaz tylko jej elektrolity podaję) i jakaś taka troszkę żywsza...dostała dziś znowu leki i dostałam zastrzyk do podania jej jutro... nie chce zapeszac ale wygląda jakby było nieco lepiej...dzisiaj jadę do cioci na weekend, Maja jedzie oczywiście ze mną, będę mieć tam internet więc będe na bieżąco wszystko pisać no i wkleje jakieś fotki malucha... jeden dom chętny mi się wykruszył niestety okazało się że nie wszyscy w domu sa tacy chętni a jak nie wszyscy to wole nie ryzykowac że przy byle jakim problemie z psem się go pozbędą... -
Malutka 2-miesięczna MAJA już w swoim domku!
sacred PIRANHA replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
Maja ma się średnio...nie ma poprawy ale nie ma też pogorszenia, na parwo to nie wygląda...ewentualnie nosówka...no na razie trudno wyczuc, można zamówić test ale to drogo;/ w związku z tym ze ja bez kasy totalnie umówiłam się z wetem że zapłace na końcu za wszystko razem, wet kazał mi się przygotować na jakies 100zl (zakładając że ten antybiotyk pomoże i nie będzie pogorszenia) mała biegunke ma nadal ale nie wymiotuje no i pije sama wode więc źle nie jest, co pół godziny daje jej tez elektrolity strzykawką, mam nadzieje że jutro będzie już leppiej oby... joodith dostaniesz pw od furciaczek z moim nr konta bo ja mam taki internet ze ledwo chodzi i ciagle mnie wywala a wysłanie pw to zbytnie obciążenie dla mojego netu...tego posta pisze juz 3raz mam nadzieje ze tym razem mnie nie wywali.... -
Malutka 2-miesięczna MAJA już w swoim domku!
sacred PIRANHA replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
nie wiem rozlicze sie z wetem wieczorem, dziś byłam z Majką, Emilką i kotem ciotki więc naprawde chciałam tylko wyjsc jak najszybciej i zapakować sie jakos do auta z tym całym towarzystwem