[quote name='mari23']sytuacja boksera jest dużo lepsza, jest w ogrodzie i w garażu, a nawet w domu u dobrych ludzi.... nie może tam zostać, ale już go odpchliłam, jescze odrobaczę.... jest tam bezpieczny, jednak pilnie szukam mu domu, żeby państwa grzeczności nie nadużywać....
chociaż.... im dłużej, tym większa szansa, że będzie mógł u nich zostać....on jest taki sympatyczny,, mam nadzieję, że go pokochają... oby!
a Bambo - dzisiaj przybiegł do mnie zanim zdążyłam wysiąść z samochodu!
poznaje mój samochód,! :)
długo go głaskałam, drapałam - nie odszedł zaraz, jak tylko zjadł - chciał tulenia i pieszczot.... odszedł dopiero, jak zrobiłam krok w stronę samochodu i zawołałam go..... uciekł, ale patrzył za mną, jak odjeżdżałam, nie szczekał, jak na inne samochody....
jak to będzie jutro? uda się "akcja" ?
boję się, że znów się wystraszy i nic z tego.... oby się udało, oby dzisiejsza noc była dla Bambo ostatnią pod gołym niebem ![/QUOTE]
mari ...uda się trzymam kciuki