Mocuś śpi w budzie, Bury i Maślak to koty wolnożyjące, podwórzowe. Jedynie Kropka ma prawo bywać na pokojach, ale kiedy przyniosłam Kleofasa do domu obraziła się na mnie śmiertelnie, nawet patrzeć na mnie nie mogła. Ostatnio co prawda wróciłam do łask, nawet ociera się o moje nogi, ale pokój wciąż pachnie intruzem. Jutro wszystko sprzątnę i pomyję, może wtedy odważy się wejść? Tak czy inaczej zostałam osierocona:-( Myszoskoczki też nie będą ze mną spać.