Jump to content
Dogomania

Lemoniada

Members
  • Posts

    4361
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lemoniada

  1. Dziękujemy, Emilio:multi: A ja, jak się okazuje, pochwaliłam słoneczko przed zachodem:diabloti: Na czułe przemawianie sunia zareagowała dziś jazgotem i nie pozwoliła podejść do tacki. Przemawiałam słodko jeszcze jakiś czas, w nadziei, że jednak pozwoli nałożyć sobie papu, ale gdzie tam, nakręcała się coraz bardziej. W końcu mi się znudziło, huknęłam, tupnęłam, i suka jak niepyszna pomaszerowała na materac. Ona potrzebuje kogoś konsekwentnego, kto nie da się zdominować. Akcja z łapaniem najprawdopodobniej w ten weekend.
  2. Bardzo się cieszę! Teraz przynajmniej nie zachoruje na ropomacicze ani rakla sutków:lol: Czekamy na wieści!
  3. W sprawie szczeniąt nikt się dotąd nie zgłosił. Do suni co dzień ktoś z nas zagląda, przynosi ciepłą wodę i puszkę. Biedna jest, osowiała i smutna, leży ciągle na materacu, a jak się zacmoka wychodzi i wygląda niepewnie przez ten otwór w drzwiach. Już nie jest taka wojownicza jak dawniej, nie rzuca się na nogawki kiedy postawić nogę na schodku. To mądra dziewczyna, widzi, że boimy się podejść bliżej do tacki i wtedy sama odchodzi parę kroków dalej. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś zaufa człowiekowi...
  4. Ja nie wiem czy im to tuczenie na zdrowie wyjdzie. Że też starszym ludziom do rozsądku się nie da przemówić:shake:
  5. To ja poproszę wiosenną Nikunię:p
  6. Pomysł z wywieszeniem ogłoszenia był dobry, kartka już wisi. Sunia biedna, jest bardzo nieswoja, ale jedyny plus całej sytuacji jest taki, że nie rzuca się na nas skoro tylko wejdziemy na schody i pozwala spokojnie nałożyć jej papu na tackę. No i - samą jedną można ja będzie dać do schroniska, nawet do boksu z innym psem. Myśl o szczeniaczkach nie daje mi spokoju :(
  7. jopop z Warszawy ma zawsze pełno kociąt. Teraz też dziewczyny intensywnie łapią i na pewno jakieś maluchy będą. Tu są wątki na miau: [URL="http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=89129&highlight="]POTRZEBUJĘ TYMCZASY III - PILNE TYMCZASY POTRZEBUJĘ!!![/URL] [URL="http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=84177&highlight="]TYMCZASY U JOPOP III - ULOTKI o 1% s. 1! Szkieletka s. 64[/URL]
  8. O, jaką mam ładną sąsiadkę:evil_lol: Kiedy ja uzbieram na taki drapak dla mojej koty...
  9. Niedawno wydałam do wspaniałego domu kociaka, który spędził u mnie 7 miesięcy na tymczasie. Tak, że ciotki - głowa do góry i nie tracić wiary;)
  10. Chodzimy do rodzinki na zmianę, wczoraj była ASzyszka, dziś idę ja. Przypominam, że bardzo potrzebne są domy tymczasowe, przynajmniej dla szczeniąt :(
  11. Widocznie to nie był TEN domek. A skoro tak - nie ma się czym przejmować :) Znajdzie i Zorro swojego człowieka.
  12. Dziękujemy! Każdy głos na wagę złota!:loveu: [quote name='Agnie Koty']U nasz nic. Łapię. Wszystkie dziewczęta były w ciąży. Tak czy siak czeka nas niezły wykot. Dobra, zagłosuję.:evil_lol:[/quote] Czeka was wykot? Dlaczego? :( Przecież non stop coś łapiecie i ciachacie...
  13. Dzisiaj Ania ma się spotkać ze schroniskową wetką i poradzić. Może coś mądrego wymyślą. Melanrz, super, podróż samochodem na pewno byłaby dla malucha najbardziej komfortowa :) Czy pani ma jakieś życzenia co do płci? Zaznaczam, że nic nie wiemy o szczeniakach i udało nam się je zobaczyć tylko na rozjaśnionym zdjęciu. Proszę o burzę mózgów i pomysły, jak wykraść maleństwo suce.
  14. Ok, czekamy na odpowiedź od melanrza. Do Łodzi mogę Wam zawieźć szczeniaki pociągiem;)
  15. Dziewczyny, przepraszam, że sie wetnę, ale sprawa jest nagląca. Czy głosowałyście już w Krakvecie na Jędrzejów? Jesli nie to proszę, oddajcie swoje cenne głosy, sytuacja jest naprawdę fatalna :(
  16. Wodę nosimy jej co dzień i suchego też zostawiamy. Co do szczeniąt - zgoda, mozemy spróbować wynieść choć kilka, choć jeszcze nie wiem jak. Ale musimy mieć je gdzie zawieść, musimy mieć DT! Na razie zgłaszała się Basia1968 z Tarnobrzega, ale na ten moment nie mamy transportu. Miał jeszcze myśleć Melanrz z żoną (czy Wy jesteście z Warszawy?), ale chyba nie zadeklarowali się na 100%? Ja nie mogę wziąć żadnego, zasadzkas też nie, nie wiem jak Ania i Michał. PROSIMY O DT DLA CHOĆ KILKU SZCZENIĄT!
  17. Dobra, mój plan jest taki. Szukamy DT z kojcem dla suni. Pomyślałam o hotelu, ale w okolicy chyba żadnego nie ma, a zresztą nie stać mnie. Jak się zabierze sukę to można będzie wejść bez obaw po szczeniaki. Boję się, że jeśli zabierzemy tylko dzieci sunia poleci ich szukać i przepadnie. A co do podania jej uspokajacza - nie wiem czy można skoro jeszcze karmi? Wetka nie zgodziła się nawet na środek na robaki. Jak ktoś ma lepszy pomysł niech pisze. Przyznam, że DT dla suni byłby w tym momencie milowym krokiem w tej sprawie.
  18. Brawo, Moria! A foteczki będą?:cool3:
  19. [quote name='Alojzyna']Czy to pomieszczenie, w którym są szczeniaki jest jakoś zabezpieczone, żeby nie mogły same stamtąd wyjść?[/quote] Niestety nie, psy mogą swobodnie wchodzić i wychodzić (również te spacerujące z właścicielami, ostatnio jakiś wielki owczarek wsadzał tam nos, ale suka go przepłoszyła), ludzie także. To jest opuszczona rudera, szyby powybijane, a w drzwiach na dole jest spory otwór, przez który sunia się wydostaje (patrz: fotka pierwsza i ostatnia). Małe jeszcze nie opuszczają gniazda, one chyba bardziej pełzają niż chodzą, tak przynajmniej po fotkach wnioskuję. Melanrz, ja też tak sobie pomyślałam - może ktoś wziąłby sunię i jedno ze szczeniąt na tymczas, a resztę już pojedynczo by się rozparcelowało po DT? Tylko nie jestem w stanie przewidzieć czy lalka tym bardziej nie będzie broniła tego jednego ostatniego.
  20. Myślę, że państwo mogą się okazać bardzo dobrym domkiem, jednak Zorro powinien mieszkać w domu na kanapie. Może zaproponujcie im innego pieska, równie miłego, który kocha bieganie i będzie towarzyszył ich psiakowi?
  21. W połowie drogi między Łodzią a Warszawą. Z jednego i drugiego miasta pośpiesznym jedzie się około godziny.
  22. To pewnie na tle nerwowym:shake: Ja mam podobnie, reakcją na stres i smutek jest rzucenie się na lodówkę.
  23. Agnie, co tam u Was? Pod płaszczykiem tego pytania pozwolę sobie poagitować:cool3: Czy wszyscy z tego wątku oddali już w Krakvecie głos na[SIZE=3] [/SIZE][B][SIZE=3]Jędrzejów[/SIZE]!!??[/B]
  24. [quote name='Alojzyna']W pierwszej kolejności trzeba natychmiast zabrać stamtąd szczeniaki. Na oko mają pewnie co najmniej 6 tygodni, więc na dobrą sprawę można by je przestawić na stały pokarm. Dlatego też nie dokarmiajcie wyłącznie suki, ale także zanoście też coś szczeniakom (biały serek, mięso lub namoczoną suchą karmę). Skoro sutki są zaognione to znaczy, że szczeiaki już dawno mają zęby i szarpią sutki, bo suka ma już za mało mleka.[/quote] Suka ma za mało mleka, to nie ulega wątpliwości. Jest chuda jak szczapka, sama nie miała co jeść, więc co tu mówić o pokarmie dla szczeniąt. Nie jestem pewna czy one mają już 6 tygodni, nie ma jak tego sprawdzić. Zaniesienie szczeniętom czegokolwiek jest niewykonalne, suka rzuci się do gardła jeśli spróbuję wejść choćby na schody:shake: Na ten moment najtrudniejsze jest spacyfikowanie suni, jak to zrobić? Ona się naprawdę wścieknie jeśli zabierzemy jej małe, a ją tam zostawimy. I to jest największy problem, jej nie zależy na kontakcie z człowiekiem, za to broni ciapków zupełnie na serio. DT dla suni też pilnie potrzebne, może w jakimś kojcu bo do domu strach ją jeszcze brać. Czy są tu osoby, które miały doświadczenie z podobnym przypadkiem?
×
×
  • Create New...