Jump to content
Dogomania

Lemoniada

Members
  • Posts

    4361
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lemoniada

  1. [quote name='Agnie Koty'][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img47.imageshack.us/img47/8030/s5001424eu5.jpg[/IMG][/URL] Wiesz, Ludy, ja jestem jeszcze nie kastlowany.....[/quote] Wcisnij kit, że on bezdomny i że go dopiero co złapałaś to ciachną jajka za darmo:evil_lol:
  2. W Bukownie, zdaje się - to okolice Krakowa:) O charakterze najlepiej opowie missieek. Eunice - dzięki, że zajrzałaś:loveu:
  3. No to podnoszę piękną panienkę...
  4. O, Gosiapk! Dawno Cię nie widziałam:) Może zdradzisz, co nowego u Fantusi?:cool3:
  5. Z radością informuję, że o ile mnie wzrok nie myli Quazi znalazł już cudowny, potrójnie zapsiony domek!:multi:
  6. [quote name='Puchatek']Było brać, był do wzięcia ;-)[/quote] Następnym razem wezmę. Tylko spraw najpierw żebym zarabiała tak z 1000zł więcej:evil_lol: Zeusku:loveu:
  7. Hopsa! Skacz Fantuniu na tych swoich pięknych długich nóżkach:)
  8. [quote name='Agnie Koty'] Jest jeszcze jedno. ARKA mieszka niedaleko i jest zmotoryzowana, może ona miałaby tę łapkę do pożyczenia. Tylko ja boję się do niej napisać, :oops: .[/quote] Dlaczego?:crazyeye: Ja się juz pytałam Anieli, ma łapkę, ale nie ma. Pożyczyła. Dostałam namiary do tej dziewczyny, u której teraz jest łapka, dzwoniłam o porach rozmaitych, ale nikt się nie zgłaszał. To było dawno, więc spróbuję teraz ponownie. Może na wakacjach była? A przełożenie kocicy do transporterka chyba tylko w grubych rękawicach, choć może nie będzie tak źle?
  9. [quote name='Agnie Koty']Lemo, kotka rozkjechanego tyż widziałam, paskudny widok. W zaszłym roku zginęły tak dwa kociaki, bodajże od tej samej matki :-( . [/quote] Ja nie widziałam, dzięki Ci Boże. Za to parę miesięcy temu widziałam w przeciągu paru dni potrąconego buraska i szykretkę, leżące na poboczu:placz: A powiedzcie, w jakich godzinach moglibyście łapać? Bo my, jak pisałam, wieczorem lub w weekend. Pogadamy z ludźmi z Polfy żeby pozwolili nam ustawić klatkę na swoim terenie... tylko najpierw ją zdobądźmy.
  10. [quote name='Puchatek']Niestety Puchatek nie jest zmotoryzowany :-( Natomiast przeniesienie "towaru" ze stacji do miejsca docelowego nie będzie stanowiło dla mnie najmniejszego problemu (chyba że ciężar tej klatki przerasta moje wyobrażenie ;-) ).[/quote] Super. Będziemy Cię dopingować zachwyconymi okrzykami:)
  11. [quote name='Puchatek']Ja się zawsze dobrze czułem w towarzystwie młodych dziewczyn. :diabloti:[/quote] To dobrze, bo moja koleżanka, także jest piękna i młoda;) Z dobrym samopoczuciem będzie Ci lżej dźwigać klamoty:evil_lol: A tak na poważnie bardzo się cieszę, że trafiły się silne męskie ręce, bo jeśli uda się jakimś cudem dowieźć klatkę z Warszawy to ja i Dominika nie damy jej rady przytachać na pewno. Puchatku, masz może autko? Agnie, złe wieści:( Dominika w piątek rano widziała jednego z czarnych kociaków rozjechanego na drodze:placz: Strasznie mnie to przybiło, ale tym bardziej chcę teraz ciachnąć kocice. Dominika ma dziś zadzwonić do dziewczyn co mają łapki i się dopytać o adresy, przyśle mi meila wieczorem. Wiemy na pewno, że jedna jest w Wilanowie. Niefajnie. A tak w ogóle to Wam zazdroszczę. Mieszkacie w super mieście, skoro prezydent uchwalił taki program pomocy zwierzętom - jeśli można sterylizować kotki za darmo to grzechem jest tego nie wykorzystać! Aha, Agnie mam jeszcze pytanie do Ciebie, czy mogłabyś przetrzymać kotkę również po złapaniu, na dzień przed sterylką? Ja kończę pracę o 16, koleżanka często siedzi do późna, więc tylko o takich porach mogłybyśmy ruszać na akcję. Lecznice są chyba góra do 19, a zanim by się cokolwiek złapało i przetransportowało pewnie byłoby po czasie. Ewentualnie mogłybyśmy w weekend, ale wtedy lecznice otwarte są jeszcze krócej. Ja jestem ze Skierniewic a Dominika z Ursusa i nawet po złapaniu kotki nie miałybyśmy co z nią zrobić. Agnie, mogłabyś w razie czego przetrzymać kociczkę przez noc?
  12. Pamiętamy, małe kochanie...
  13. Albo ja jakaś tępa, albo te strony są dziwne bo idzie mi kamieniem:-? Dodałam Fantę tutaj: [URL]http://ogloszenia.e-karmy.pl/index.php?method=showdetails&list=advertisement&rollid=10648&fromfromlist=classifiedscategory&fromfrommethod=showhtmllist&fromfromid=15[/URL] [URL]http://krakow.gumtree.pl/krakow/10/12754710.html[/URL] i jeszcze w paru miejscach, ale trzeba czekać na weryfikację.
  14. [quote name='GreenEvil']Cypryni po wszelkich operacjach juz... ewentualnie co to kastracja... ale to potem, jak mu sie lapsko zagoi. [/quote] A nie można było od razu mu jajec uciąć jak był pod narkozą?
  15. [quote name='Agnie Koty']Własnie Puchatek i ja jesteśmy częstymi gośćmii na Żwirki i Wigury /to bardzo blisko mnie/, wetka stamtąd p.Magda sugerowała mi żeby tę Polfę szturmować . I ja opcjowałabym za tą lecznicą w razie czego. W piątek wyjeżdżam i wracam w poniedziałek, i od tego momentu możemy sie konkretnie organizować..... I będziemy wiedzieli co z tą klatką. Aha, u mnie będzie bezpieczna jakby co..[B]Puchatek może potwierdzić, żem poważna osoba.[/B]:oops: Ja też marzę o klatce, może nie łapce ale jakiejś profesjonalnej. Tata mi zrobił wczoraj jakąś , no, obciachową nieco ale wytrzyma najazd kotów.[/quote] Ty się nie przejmuj bo jak mnie zobaczysz to padniesz, wyglądam na 16 lat:evil_lol: A co do klatek-łapek domowej roboty to ja mam mieszane uczucia. Nie jestem majsterklepką i nie wiem na ile wykonujący zrobiłby ją podobną do oryginału. A lepiej nie ryzykować bo koty szybko się uczą - wystarczy, że złapiemy raz kocicę do takiej prowizorycznej klatki, a ona z niej ucieknie i drugi raz złapać się już nie da. Pytałyśmy czy gmina nie ma łapki, ale niestety. Pogadam jutro z Dominiką i od poniedziałku zaczniemy się jakoś organizować. PS. A jak tam Bambi, bo coś temat zszedł?;)
  16. Boże, jakiż on piękny... Zazdroszczę Ci, katie!:loveu:
  17. [quote name='amelka0'][B]Lemoniadka [/B]nie przejmuj się,bo Puchatek to facet,co prawda wrażliwy ale zawsze facet,a wiesz jacy oni są pod względem tych technicznych różnych sformułowań i precyzji z jaką się o nich wyrażają.A my kobitki używamy takich swoich skrótów myślowych,tak jak ja" imagestick"i wiemy o co nam chodzi;) Za to jesteśmy dokładniejsze w innych sprawach:lol:[/quote] Masz rację Amelko, facet to facet, a my róbmy swoje;) Podnoszę Zeuskę... A tak OT - co się stało z Bursztynką??
  18. [quote name='Puchatek']Tak na marginesie dla jasności. ImageShack to nie program tylko zdjęciowy serwis internetowy. ;)[/quote] To był skrót myślowy:evil_lol: Ale co prawda to prawda - jestem niedołęga informatyczna.
  19. Nie mam pojęcia na jakiej ulicy, spytam się jutro koleżanki, ona się kontaktowała. A co do lecznic to polecano nam te na Kilińskiego, Żwirki i Wigury i jeszcze jedną nie pamiętam. I tam właśnie dzwoniła moja koleżanka. Gdyby nie to, że co miesiąc jestem na minusie zaczęłabym odkładać chociaż po 20zł na łapkę, tak przyszłościowo. Jak się któregoś razu wyrobię to na pewno sobie sprawię. Puchatek - dzięki:)
  20. Podnoszę! Chwała Bogu, że już po sterylce, teraz już pójdzie z górki...
  21. Niestety wiem. W naszym schronisku od jakichś dwóch miesięcy przebywa przywieziony przez "właściciela" 18-letni cudowny piesek... I nikt go nie chce:placz:
  22. [quote name='Gosiapk']To bardzo wiele. Dziękuję Ci za ogłoszenia bardzo!!![/quote] Za JEDNO ogłoszenie, na razie:p Ale kiedyś dojdę do wprawy, na pewno...
  23. [quote name='GreenEvil']Cyprynio mial operowane wiezadlo w nodze. Rana goi sie dobrze :) chlopak juz obciaza noge :) pzdr GreenEvil[/quote] Bosko!:) Cioteczko Green, a może zmienić tytuł i napisac, że potrzebne pieniążki na operację? Chociaż sama nie wiem, bo ten jest dramatyczny i przez to przyciąga uwagę...
  24. [quote name='Gosiapk']Też chciałabym to wiedzieć. Musimy poczekać aż Missieek się zjawi. Ale ona bardzo zajęta jest.[/quote] Trudno się dziwić przy tylu tymczasach:shake: No cóż, pozostaje mi tylko podziwiać bo pomóc mogę bardzo skromniutko, chyba tylko wyłącznie uczeniem się i zamieszczaniem ogłoszeń...
×
×
  • Create New...