Jump to content
Dogomania

zerduszko

Members
  • Posts

    21476
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zerduszko

  1. Z gwizdkiem najlepiej zacznij w domu, jak się na Ciebie patrzą. Gwizdnij i pakuj w paszczę. 10 powtórek raz za razem i koniec. Tak 5 do 10 razy dziennie. Na dwór z gwizdkiem najlepiej wyjść, jak już w domu się zabijają i zaczynasz wsio od początku. Musisz im pranie mózgu zrobić ;)
  2. [quote name='kizimizi']MAlawaszko a czemu nei chcesz go ogłaszać juz?[/QUOTE] Jak zwykle Waszkowej tajne działania ;) Gdyby ktoś miał nadmiar czasu, to można naszego Haśko wspomóc ogłoszeniami [url]http://www.dogomania.pl/threads/144356[/url] Też sznaucer, tylko mniej adopcyjny... :(
  3. [quote name='Grosziwo']cioteczka nam się zagotuje pod tą kołdrą :evil_lol: [/QUOTE] Samo zdrowie ;)
  4. [quote name='Marta67']jeśli oczywiście masz złote klamki :D albo chociaż ciepłe posłanko i pełną miseczkę ;) myślę, ze Dafne zostawi złote klamki na rzecz własnego ludzia ;)[/QUOTE] A co to za zaniżanie kryteriów??:hmmmm: A wielkie serduszko do kochania takiej laleczki, to gdzie?
  5. [quote name='AMIGA']Hahahaaaa baaaardzo śmieszne. Przypominam delikatnie, że Kreseczka dopiero w piątek będzie operowana i oddam ją dopiero jak już calkiem wydobrzeje[/QUOTE] Co nie przeszkadza, żeby każdą stopę ktosik grzał pod kołderką :loveu:
  6. [quote name='Nes2009']Poszło, dajcie znać jak dojdzie. Zerduszko?[/QUOTE] Ok, jak dojdzie napisze :) Ale smakowity bazarek :loveu:
  7. Dobra, to szukamy Tusi domku bezpośrednio ze schroniska. Ps. Widzisz taki napis w prawym dolnym rogu każdego posta [I]" Odpowiedź z Cytatem[/I] ? Cala tajemnica cytowania ;)
  8. [quote name='dineh']jestem z zaproszenia Aguchy jeśli potrzeba ogłaszać proszę o tekst narazie tak niewiele mogę....[/QUOTE] Taki tekst napisała ladySwallow: [CENTER]Człowiek poczuwa się do miana istoty, która może decydować o życiu i śmierci innych stworzeń; niestety, w przypadku schronisk dla zwierząt, wiele psów od razu dostaje wilczy bilet, jest dyskwalifikowanych w drodze do nowego domu. Tak właśnie było z Tusią, mikro suczką ważącą zaledwie 5 kg – została uznana za nieadopcyjną. Dlaczego? Nie wiadomo – może dlatego, że już po 7 latach swojego życia nie rzuca się z nadzieją do krat, widząc człowieka, a może dlatego, że po prostu komuś się nie spodobała. Wolontariusze usłyszeli, że suczka potrafi ugryźć – okazało się jednak, że wyprowadzona na spacer, po prostu bardzo boi się człowieka, a po chwili wskakuje na kolana i prosi o przytulanie. Tusi jest w schronisku bardzo apatyczna, jej sierść jest zaniedbana – przecież nikt nie dbałby o jakiegoś tam psa… Gdyby jednak dać Tusi szansę, dać dom, miłość, cierpliwość, pozwolić jej się oswoić z otoczeniem i przyzwyczaić do nowego życia, otworzyłaby się i pokochała człowieka najszczerszą miłością. Jest bardzo łagodna do psów, podobnie do ludzi, choć na początku czuje przed nimi strach – dlatego potrzebuje właścicieli cierpliwych, którzy dadzą jej czas. Daj szansę Tusi, adoptuj ją, a ona rozkwitnie i umili Ci jeszcze wiele lat wspólnego życia! Skontaktuj się: 519 186 694, [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] [/CENTER] Tekst by Betty jest na pierwszej stronie.
  9. Co za bestia mała..... Romano też urosło ego..... nie tylko samce wymagają przetasowania, najlepiej takie 3 razy większe, ale i obcym sukom trzeba na kark wleźć... a i podemonstrować siłę przed szczylem. Agresywny nie jest, ale ostro prowokuje. Rękę wyrwie mi z korzeniami... 2 h spaceru to jest rozgrzewka.... głuchy jak pień.... a trzeba wszystkich i wszystko powąchać i oblać... wiedziałam, ze mnie pokarze za ta podmiankę. [I] Puść mnie do konika, już go prawie miałem [/I]:diabloti: [IMG]http://i805.photobucket.com/albums/yy335/kmlz/Spacerro177.jpg[/IMG] Są 2 chętne domki na niego... zobaczymy jak wypadną wizyty, chciałabym przekonać domek z Chorzowa na Gringo. W piątek najprawdopodobniej kastracja.
  10. Przepraszam za opóźneinbie - dyszka poszła niedawno ;)
  11. [quote name='AMIGA']Spokojnie, spokojnie. Dzisiaj mamy pierwszą wizytę przedadopcyjną, ale widzę, że będę sobie mogla pogrymasić z tymi domkami :lol:;):cool3:[/QUOTE] Może jakiś super dobry najlepiej dogomaniacki dom dla Waszkowej Iwonci skapnie ;) Jakby co na rudo przetlenimy :evil_lol: A teraz uciekam, póki po łepie nie dostanę ;)
  12. [quote name='natalia_aa']Nowa mama niuni podeślę pewnie w wolnej chwili zdjęcia, póki co trzymajmy kciuki za dalszą aklimatyzację suczyny.[/QUOTE] Kamień z serca :) Dzięki za informacje :)
  13. No to cudnie :) Dzięki Ci :*
  14. To z niego jest taki "Motuś"? No ładnie, ja się spodziewałam małej psinki ;)
  15. [quote name='kizimizi']A jambi zobaczysz że dom znajdzie sie szybko.[/QUOTE] Niekoniecznie :/ [url]http://www.dogomania.pl/threads/177110-Mia%C5%82a-trafi%C4%87-do-schroniska-wyl%C4%85dowa%C5%82a-u-mnie-na-DT-Szukam-wspania%C5%82ego-dla-niej-domu?p=14562838#post14562838[/url]
  16. [quote name='Jasza']Świr,świr.......ale kocham go.....[/QUOTE] No ja tyż świry uwielbiam... ale niesubordynacji nie znoszę :diabloti: Jak każę skakać, to się ma spytać jak wysoko :eviltong:
  17. [quote name='Isadora7']Betta nie przesadzaj, jak dla mnie wykonałaś wizytę dobrze. Po to jest wątek zęby się podzielić uwagami. Ludzie naprawdę potrafią się maskować. A Ty zrobiłaś swoją robotę dobrze.[/QUOTE] Oczywscie, nie miałam na myśli że cos źle :) Na mnie ten Pan tez zrobił dobre wrażenie :) Trzymam kciuki za ten nowy domek :)
  18. Wiem o co Ci chodzi, moja ma tak samo. Mieszanina wrogości, lęku, terytorialności, potrzeby kontroli i dystansu :roll: Jednym słowem świr :eviltong:
  19. [quote name='Agucha']hmm, ja zazwyczaj mam na DT "awaryjne" przypadki. Szybko dla mnie znaczy miesiąc maksymalnie 2 miesiące :roll: Na dłużej niestety nie mogę sobie pozwolić... [/QUOTE] No to niestety może się nie udać. A ja jej nie oddam znów do schroniska. Dzieci amsz w takim rozsądnym już wieku, więc pewnie nie powinno być problemów ;)
  20. Gwizdek sam w sobie nie zrobi nic za Ciebie, ale jest lepszy niż słowo. Nie ma w nim emocji, pies nie wyczuje zdenerwowania, obawy itd. Po dobrym uwarunkowaniu przywołania to mięśnie psa niosą w Twoja stronę, nie myśli czy warto czy nie ;) Ale to trzeba zrobić dobrze :) To tak jak uwarunkowanie ślinienia się na dźwięk dzwonka. [quote name='Jasza']- Reksio biegnie za czymś tam, ja go wołam,on ni,wreszcie wraca - jakjuż sobie poszczeka,albo jak zobaczy,że nie ma za czym biec,boto był np.motyl. Co robić? Chwalić go, że i tak przybiegł? Potraktować obojętnie? Zapiąć na smycz?[/QUOTE] Nie wołać jak wiesz, ze nie wróci. Póki co kontrola i trening przywołania. Jak reagować w takiej syt. to zależy od psa, ja Reksia nie znam. Można odwrócić się na piecie i uciec, schować mu się. Można ignorować. Ale w przypadku samodzielnych gagatków należy bezzwłocznie przerwać, wyrazić dezaprobatę ;) Pies musi zrozumeić, ze jak Ty wołasz, to nie ma zmiłuj. [quote name='Jasza']- Ogony idą. Wołam CHODŹ, Reksio się najpierw rozgląda, przychodzi dopiero kiedy widzi,że nie wołam go w konkretnym celu, bo nikogo nie ma w zasięgu wzroku... Co wtedy?[/QUOTE] Widocznie za mało go wołasz i nagradzasz jak nic się nie dzieje. [quote name='Jasza'] - Idziemy.Reksio na smyczy. Z naprzeciwka idzie człowiek.Spokojnie.Zaraz się będziemy mijać,a nie możemy wyminąć. Reksio już zjeżony, ewentualnie spięty tylko. Nie skracam smyczy, lekko go przywołuję do porządku pociągając smycz i puszczając,takie "tyrpnięcie'.. I mówię GRZECZNIE, albo SPOKOJNIE. Czasami ok. Czasami wytrzymuje aż siezrownujemy i się szarpnie.... Coźlerobię? Może powinnam stanąć, kazać mu usiąść i przeczekać, nagradzając smakami? Probowałam, czasmi działało, czasami wyrywał się mimo to... (Zawsze idzie po tej mojej stronie, żebym to ja oddzielała go od idącego..)[/QUOTE] Myślę, że wpychasz go w syt. w której on sobie nie radzi. Jeśli widzisz jakiekolwiek oznaki stresu, zaniepokojenia, to powinnaś stworzyć łatwiejsze warunki. To tylko Tobie się wydaje, ze czasem działa, a czasem nie - a dla niego to raz może być syt. ok, a drugim razem czuje się nie pewne, bo facet ma kapelusz ;) Czemu on tak reaguje na ludzi? Posadzenie w siadzie jest ok, ale przede wszystkim zejdź troszkę na bok, zwiększ odległość, omiń łukiem, a nawet jak jest b. wąsko zawróć. Pokaż mu ze jest alternatywa dla szczekania żeby zdobyć komfort i że może szukać oparcia w Tobie, nie musi sam szukać rozwiązań. To jest trudne, ale jak pies odkryje to ułatwienie, to sam będzie szukał Twojego wzroku i pomocy. Na początku dużo nagradzaj - a szczególnie w momencie krytycznym czyli jak się zrównujesz z człowiekiem=jesteście najbliżej. Nagradzanie zmienne zostawiłabym sobie, jak już będzie ładnie reagował. Na razie miej fajne i rózne smaczki, naradzaj bardzo sowicie.
  21. [quote name='Jasza']Poszczekał sobie Reksio, ale na smyczy, więc ok. ( i tylko dwa razy..)[/QUOTE] Jeśli nie chcesz zęby coś robił, nie pozwalaj na to nigdy. Najważniejsza jest konsekwencja. [quote name='Jasza']- Ogony chodzą na flexi w miejscach ruchliwych i zaludnionych.[/QUOTE] Hmmm, co ich ta flexi nauczy? :eviltong: [quote name='Jasza']- Uczymy się ( a u Reksia powtarzamy) komendy CHODŻ i STÓJ.[/QUOTE] Moim zdaniem niepotrzebne dwie komendy. Poza tym u Reksia jest już spalona - reaguje jak chce. Wybrałabym nową, a najlepiej gwizdek i uwarunkowało go "mięśniowo". [quote name='Jasza']- Co jeszcze to pomyślę....[/QUOTE] Z moją Kluchą przechodziłam to samo, wiec jakbym potrafiła pomogę. Jedyne co, to ze zwierzyna sobie nie poradziłam, wytrzepię prądem diaboła, to może mi się uda :evil_lol:
  22. [quote name='Agucha']Czy ten DT jest sprawdzony? Skąd w ogóle info o nim?[/QUOTE] Ten DT nie, to jest siostra dziewczyny z dogo, która ma Molly u siebie. Jeszcze nic nie sprawdzałam dokładnie, na razie gdybam.... [quote name='Agucha']Ja niestety na całkowicie bezpłatny tymczas sobie nie mogę pozwolić :( Nie pracuję a muszę utrzymać 2 dzieci i swoje psiuty... TZ juz krzywo zaczyna patrzeć...[/QUOTE] Na całkowicie bezpłatny, to wiadomo ciężko. Też jak mam dołek finansowy, to biorę zwroty za utrzymanie... ale za opiekę nigdy nic. [quote name='Agucha']Jeżeli byłaby pewność, że sunia szybko znajdzie dom i jest "grzeczna" w stosunku do dzieci - mogłabym ją przetrzymać. Kwota na pewno byłaby o wiele niższa niż te 250zł...[/QUOTE] Nie mam pojęcia czy ona szybko znajdzie dom. To zawsze jest zagadka. Ona jest ładna, więc ma szanse. Ale z kolei młoda nie jest, no i za dużo o jej zachowaniu nie wiadomo. Co znaczy dla Ciebie szybko? Ona nie jest czepliwa, więc jeśli dzieci nie będą jej miętosić, to powinna być ok. Ile twoje dzieciaczki mają lat? Beata - ja 100% odpowiedzialności za nią nie wezmę, nie a o czym mówić. Jeśli nie robimy tego razem, to przykro mi bardzo.
  23. [quote name='Agucha']Powaaażnie? :cool3: [/QUOTE] Noooooo ;) Ja tu mam taką groomerkę pod nosem, a moje tymczasy tak chałupniczo obżynam :eviltong:
×
×
  • Create New...