-
Posts
5174 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zmierzchnica
-
[quote name='Alicja']pisz na PW do andzia69 to jej pensjonat[/QUOTE] Dziękuję :)
-
[quote name='Ty$ka']Hehe... zrobię podobny test na swoich rodzicach - ciekawe czy poznają, że pies na zdjęciu to nie Morus, a Luka? :siara: I właśnie dlatego mi się podoba - dla mnie rotty są cudowne, ale jednak za masywne. A dobki z kolei za bardzo lekkie, Neruś jest więc dla mnie takim wyobrażeniem wspaniałego psa :loveu:[/QUOTE] Skrzyżuję go z Herą i dostaniesz szczeniaczka, chcesz? :evil_lol:
-
[quote name='Lili8522']Z tego co wiem kotki2 mają we wrześniu jeszcze czynny pensjonat, polecam bo byłam w zeszłym roku na przełomie sierpnia\września z dwoma psami :)[/QUOTE] Super :) Szkoda że ich strona nie działa, może jakaś przerwa albo błąd serwisu, bo z tego co wiem, to tam jest formularz zgłoszeniowy..
-
[quote name='Patmol']Na pewno ciekawiej jest mieć więcej niż jednego psa - a i psy razem przyjemniej spędzają czas. Jak maltanka nie ma dominującego charakteru to pewnie się dostosuje do amstafki U mnie obie przestrzegają hierarchii. Jak mówię siad -obie siadają -ale oczekują na nagrodę jaka by nie była -według kolejności właściwej. I tak jest ze wszystkim. np. ta ciemna uwielbia surową marchew. Jak ją dostanie - to najpierw zanosi ją jasnej, a potem biegiem do mnie po następną -dla siebie. Jak bym im dała jakiegoś smaczka do gryzienia, śmierdziela, czy ucho - to jeśli dam jednego, to niezależnie której dam - i tak po 10 sekundach ma go jasna. Więc daję od razu dwa. Ciemna ma duuużo większe zęby; i dużżżżżo większe łapy; ale jasna tylko na nią patrzy znaczącą; no czasem warknie cichutko-nie ma walk ani wyrywania kłaków ani żadnej przemocy.[/QUOTE] Haha, to masz ciekawe relacje wśród nich, szczególnie to zanoszenie jedzenia drugiej - u mnie nie byłoby na to szans :diabloti: Takie kości do gryzienia to faktycznie nieraz się zdarza, że dam po jednej każdemu, a tu patrzę - Hera ma wszystkie cztery :roll: Tylko że inne psy jakoś ich nie lubią gryźć, a Hera jest w stanie i cały wór pożreć... Ciekawe jest, jak Frotek dostaje swoją prasowaną kość, a Hera swoją. A on nie znosi takiej twardej, musi być wymemlana. Wtedy wprowadza procedurę zabierania Herze kości. Najpierw rzuca swoją kością i wrzeszczy. Kość trafia w końcu do Hery, ona ją wącha, wtedy Fro usiłuje ukraść jej kość. To się nigdy nie udaje :diabloti: Potem on kładzie się tak metr od niej i zaczyna się tarzać, jęcząc i wyjąc. Zdarzyło się, że ona, nie wiedząc co mu jest, podeszła go powąchać - a on jej kradł kość. Już teraz się na to nie nabiera. Teraz Frotek najpierw koło Hery się wywija, a potem nagle zrywa i biegnie - też się zdarzyło, że ona leciała za nim, a on wracał i zabierał kość. Na dzień dzisiejszy żaden z tych sposobów frotkowych nie działa :evil_lol: Czasem po prostu biorę tą jego kostkę i moczę w wodzie, aż zmięknie...
-
[quote name='Patmol']Ja bym chciała pojechać na tydzień nad morze w październiku -ale mój TŻ marudzi, że za daleko, że lepiej gdzieś bliżej. Proszę, gdybyś znalazła jakieś fajne miejsce dla psów -napisz -może go przekonam. Najbardziej mnie interesują okolice Kołobrzegu - bo z Legnicy chyba najbliżej. Super jakby był jakiś ogrodzony teren -żeby można było puszczać psy luzem.[/QUOTE] Właśnie Grzybów jest bardzo blisko :) Autobusy kursują co chwilę z Grzybowa do Kołobrzegu. Bardziej martwi mnie właśnie to, że poza sezonem ofert jest o wiele mniej i może nic dla psów się nie znajdzie... Ale jeśli coś znajdę, dam znać na pewno :)
-
Ja planuję jechać nad morze dopiero we wrześniu, był ktoś w tym okresie? To już sezon pourlopowy i martwi mnie, czy znajdziemy miejsce, skoro duża część właścicieli pensjonatów wpada do nich tylko na okres wakacji. Myślałam o kotki2 w Grzybowie, ale strona nie działa :shake: Skoro są plaże dla psów w Kołobrzegu to może po prostu się tam wybierzemy i zostaniemy (akurat do Kołobrzegu dojeżdża pociąg). Jak ja byłam z psami na wakacjach nad jeziorem rok temu to też się nie dziwiłam zakazom wprowadzania psów. W pokoju obok był mały pies w typie shih-tzu, który darł się ciągle, nie mogłam z moimi psami wyjść, bo dostawał szału, biegał luzem albo był przywiązany do stołu na podwórku... Jeśli tak to wygląda częściej, to ja dziękuję :roll: Niby na terenie pensjonatu miał być "kaganiec i smycz", ale moje psy tak grzeczne były, że nikomu nie przeszkadzało, że bez kagańców chodziły i czasem nawet luzem ;)
-
[B]*Monia* [/B]- właśnie ten aparat robi bardzo jasne zdjęcia. Mam balans bieli ciągle ustawiony na pochmurno, to wtedy te kolory nie są takie wyblakłe. Jest opcja "Sceny", czyli takie domyślne ustawienia: portret, zwierzaki, widok, w ruchu itd. I fajne są, ale nie można zmieniać w nich balansu bieli, praktycznie z nich przez to nie korzystam.. Wszystkie te foty są takie jakieś wyblakłe wtedy :roll: [B]Paulina_mickey [/B]- to nawet nie jest kwestia tego, że sprzedają to dzieciom... Bo sprzedają rodzicom, a oni dają dzieciom. Dlatego mnie ten brak odpowiedzialności i wyobraźni dobija. [B]trabeska -[/B] a dziękujemy, na razie to amatorszczyzna, ale się uczę :diabloti: Wczoraj dałam TZowi aparat i od razu jakieś ładniejsze te foty porobił... [B] Ty$ka[/B] - noo, Luka i Morus są bardzo podobni (tylko Lusia mniej ofutrzona). Raz mamie pokazałam zdjęcie Morusa, to była pewna, że to Luka :cool3: Neruś jest świetny! Ładniejszy o wiele niż rottweiler, ale nie taki chudy jak doberman. No i z charakteru to najłagodniejszy pies jakiego znam ;)
-
Gamonius pospolitus i kotus bezmózgus do potęgi drugiej :D
zmierzchnica replied to Ty$ka's topic in Galeria
Ciesz się, że Milkę rozgryzłaś! Moja znajoma ma kocurka, który się za nic w świecie do kuwety nie załatwi BO NIE :diabloti: Leje na łóżko, załatwia się na podłodze. Ma naprawdę wspaniałych właścicieli, bo ja takiego kota to bym wyeksmitowała w tempie natychmiastowym... -
Pewnie tak, tylko uważaj na okres dojrzewania amstaffki, bo to zwykle dość ciężki czas i dla psów, i dla właściciela.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Pani Profesor']To był żart, nie użyłabym oczywiście gazu wobec osoby niestwarzającej mi zagrożenia, chodziło mi raczej o to, że miałabym mniejsze wyrzuty sumienia dowalając gazem jakiejś agresywnej mendzie w ciemnym zaułku, niż jakbym musiała zaaplikować to psu ;)[/QUOTE] W sytuacji zagrożenia zdrowia mojego psa, ja się nie zastanawiam, czy właściciel obcego wariata to kretyn ;) Tylko chcę odgonić psa za wszelką cenę. Raczej w przypadku takiego szczekacza, pogroziłabym właścicielowi, że użyję gazu. Ale zdarza mi się, że atakują moje psy takie małe szczekacze, które nagle rzucają się do nogi i gryzą psa całkiem na serio. Nie będzie mi żal, jak taki dostanie gazem. -
Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)
zmierzchnica replied to *Monia*'s topic in Galeria
Może dlatego, że światło się w sierści odbija i wygląda na bardziej owłosioną niż jest ;) Haha, ja lubię bardzo Shiny zdjęcia, bo ona ma przebogatą mimikę pyska, na każdym zdjęciu inną ;) Np Luka wygląda zawsze tak samo, zawsze ma taki sam rozdziawiony i uśmiechnięty pysk. Jak zestawię zdjęcia, to wygląda jakbym wklejała psa na różne tła :evil_lol: A Shina albo ma uśmiech, albo się skrzywi, albo zmarszczy, świetne ;) Do zmniejszania zdjęć naprawdę polecam Light Image Resizer 4 :) Można zmniejszyć naraz nieskończoną ilość zdjęć, ja ostatnio zmniejszyłam 64 i trwało to 2 minuty z groszami ;) -
Ja planuję właśnie całą Polskę przejechać z dwoma kundlami nad morze...:diabloti: Co tam, raz się żyje! ;) Traper się ogarnie na pewno. Ja pamiętam, jak moim największym marzeniem było, żeby wziąć Frotka razem z Lusią i Chibi sama na spacer (jeszcze Hery nie było). Fro się okropnie rzucał na psy, z dzikim szałem, wstyd mi było za niego ciągle. Nie do pomyślenia było wzięcie go gdziekolwiek. A teraz chodzę z czterema psami bez problemu :) Frotka biorę na psie wyjazdy, festyny. Wczoraj nad jezioro z 3 obcymi psami. Podaję przykład, że naprawdę się da ;) U nas to trwało 1,5 roku, takie ogarnięcie Frotka. Biegałam z nim, a potem ćwiczyłam posłuszeństwo w okolicy psów. Moim zdaniem ta znajomość komend i gotowość wykonywania ich zawsze (a także świadomość, że NIE MOŻNA ich NIE wykonać:diabloti:) jest tutaj najistotniejsza :p
-
Śliczna ta Twoja sunia :p No właśnie, o tym mówię, nieraz mały pies ma bardziej przebojowy charakter niż duży i rządzi, ale jeśli jest na odwrót, to niebezpiecznie jest małego faworyzować. Ja staram się w ogóle żadnego psa nie wyróżniać, za wszystko co chcą - zabawa, jedzenie, spuszczenie ze smyczy, głaskanie - robią choćby jedną malutką komendę, zwykle siad czy podanie łapki. Wszystko jest "za coś", więc żadne nie patrzy na drugiego, że dostał pierwszy. Mnie to śmieszy, bo z moją czwóreczką zawsze ktoś musi być jako pierwszy. No więc wybieram tego jednego, który będzie pierwszy, mówię mu "siad" - pozostałe już siedzą. Pierwszy dostaje, drugiego wybieram i mówię "łapka", to wszystkie wyciągają łapkę ;) I tak dalej. Ale dzięki temu one się nie tłuką o to, tylko czekają na to, co same będą miały zrobić :)
-
Oni są genialni, tylko Ciap w tle myśli sobie: co za wariaci...:diabloti:
-
Słodziak piękny! Ty mi ciągle robisz "smaka" na jakieś małe zwierzątko akwariowo-terraryjne :evil_lol: Problem w tym, że widziałam oczy Frotka, kiedy zobaczył koszatniczki w zoologicznym... Noo, on by się z takiego towarzystwa na pewno ucieszył :diabloti: Kolegi szukasz dla niego? To u nich samce się nie tłuką? Jakaś nowość wśród zwierzaków :diabloti:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
zmierzchnica replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Ale on w tej wodzie świetnie pływa :loveu: A ja się cieszę jak moje psy choć łapy moczą, jakoś takie niewodne burki mi się trafiły :razz: Ja wczoraj nad wodą z psami się kąpałam, pełno wodorostów i innego paskudztwa, ale co tam :evil_lol: Jak wróciłam to pod prysznic i już... Sinic się obawiam, ale jakieś inne zielone tałatajstwo to sama natura :p Szczególnie dla bardziej odpornego z natury psa... -
Gamonius pospolitus i kotus bezmózgus do potęgi drugiej :D
zmierzchnica replied to Ty$ka's topic in Galeria
Morus jaki chętny do pracy, praktycznie się nie rozprasza, super :loveu: Zdrówka dla koteczki! -
Na zdjęcia załapał się też Neruś od Piotrka ;) [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/P8090065.JPG[/IMG] [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/P8090064.JPG[/IMG] Dziewczyny w sianie... [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/P8080024.JPG[/IMG] [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/P8080029.JPG[/IMG] I zdjęcie, jakie ZAWSZE robię na wakacje, tak na koniec: [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/P8090042.JPG[/IMG] :diabloti:
-
No i już trochę lepsze foty, bo zaczęłam zmieniać ISO, balans bieli i takie tam :diabloti: Przyzwyczajanie Herci do aparatu: [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/P8080007.JPG[/IMG] [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/P8080009.JPG[/IMG] [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/P8080011.JPG[/IMG] I Frotka ;) Jemu się bardzo źle robi zdjęcia, bo sierść odbija światło.. [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/P8080014.JPG[/IMG] [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/P8090056.JPG[/IMG]
-
[quote name='Ty$ka']Ustawienie psów pierwsza klasa, na taki efekt chyba było warto się napracować :D Hehe... dobry sposób na jazdę pociągiem z psem, kiedyś wytestuję. ;) No właśnie u mnie ten sam problem, co u Ciebie z Twoim Tatem. No cóż... Ktoś mówił, że nie ma upałów? Wycofuję to :siara:[/QUOTE] U nas upały w końcu się skończyły :) Teraz za to nowa atrakcja - odpust. A na odpuście dzieciom sprzedają petardy. Od rana mam sylwestra, cholera, a Luka i Chibi zdychają ze strachu :roll: Noo i mam wieści - nowy aparat :multi: Olympus VR-340 :) Aparat jest dobry, ale ja jestem beznadziejnym fotografem, więc fotki na razie takie sobie... Może się nauczę z czasem go obsługiwać jak trzeba ;) Wszystkie poniższe foty są próbne, próbowałam różne ustawienia i w ogóle ;) Lusia na dobry początek ;) [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/P8060010.JPG[/IMG] I najlepszy york, jakiego poznałam ever ;) Nufik, na hotelu u znajomej, zachowuje się jak miniaturka Frotka - cuuudo :loveu: [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/P8070051.JPG[/IMG] Złe ustawienia aparatu dałam, ale nieważne - chciałam wam zaprezentować frotkowy sposób chłodzenia się w upały...:roll: Ta, ten krater wykopał sam w ogródku. [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/P8070055.JPG[/IMG] Próba trybu nocnego, czyli moje piękne miasto o zmroku :diabloti: Nie jest tak źle ;) [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/P8070059.JPG[/IMG] [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/P8080037.JPG[/IMG]
-
Cudne konie :loveu: Ja się tam co prawda boję trochę tych zwierząt, bo nigdy do czynienia z nimi za bardzo nie miałam, ale z daleka podziwiać je lubię :p
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='WiedźmOla']Wczoraj myślałam że mnie szlag jasny trafi, krew nagła zaleje. :angryy: Idę ze sowim psiurem i widzę, że z daleka leci jakie małe gówienko. Pies siad, bo miałam okazję przećwiczyć jego ekscytację. Podlatywacz okazał się również dziamgotaczem. Mój pies nie wytrzymał, zbyt ekstremalna jeszcze sytuacja i zaczął mnie ciągnąć do tamtego psa. Oczywiście mu nie pozwalam. Widzę, że leci w naszą stronę babsko i nagle z ryjem do mnie "NIECH PANI WEŹMIE SWOJEGO PSA!" Jestem bardzo uczulona na niewychowane dziamgające pieski, które są bez smyczy to mnie ostro szarpnęło i zwyzywałam babę równo. Jej pierdzielutek podleciał do mojego psa, który był na smyczy i to ja mam zabierać psa. Pier **lić logikę :loveu:[/QUOTE] Dlatego kupiłam gaz :loveu: -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
zmierzchnica replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Ja porzuciłam krakvet, bo zaczęli mieć opóźnienia 2tygodniowe w dostawie karmy. Zauważyłam, że najpierw zbierali zamówienia, potem SAMI zamawiali karmę na magazyn i dopiero potem ją wysyłali. Więc zanim oni dostali tą karmę, zanim ją wysłali, to już miałam opóźnienie. Trzy razy z rzędu dzwonili do mnie, że jest opóźnienie w dostawie, aż się wnerwiłam i odeszłam do zooplus.pl :evil_lol: Ale widzę, że doświadczenia co do karmy są bardzo różne... U mnie Acana się sprawdzała, ale podrożała strasznie, przy czterech psach już nie mogłam sobie na nią pozwolić. Na Joserę się cieszyłam jak dziecko, że tania i dobra - ale kundle (wszystkie!) zaczęły mi po niej kuleć. Znajoma kupiła Joserę dla kotów i jej koty też kulały... Jedna dziewczyna z dogo skarżyła się, że jej suki po Joserze też były niesprawne. Nie wiem, jaki to może mieć związek, ale chyba to nie przypadek... Może zmienili skład, ale na razie dałam spokój. A Bosch jest u mnie fajny - psy mają świetną sierść, są pełne życia i aktywne, lubią go jeść. Kupuję z jagnięciną, bo Hera ma lekkie uczulenie na kurczaka, i nie widzę większego problemu. Mam nadzieję, że faktycznie to nie jest syf, bo zmiana karmy na lepszą... Hm... Może jak obrabuję bank :roll: -
[URL]http://imageshack.us/a/img12/117/w3ez.jpg[/URL] Ale im dobrze w wodzie :loveu: No niestety, liczenie na to, że ludzie sami z siebie będą zbierać po pupilach i ich pilnować jest bezpodstawne... Może jedna na dziesięć osób, które mają psa, to psiarz - czyli ktoś, kto coś chce robić z psem, dba o niego i pilnuje. A reszta ma psa bo tak się złożyło, chodzi na spacerki wokół bloku i po psie nie zbiera, a szkolenie uważa za głupotę. I stąd te zakazy - co z tego, że my jako jedna z niewielu osób zbieramy? Skoro otworzą plażę dla psów i zaraz jest zas**na. Dopóki właściciele psów, a nie tylko psiarze, nie nauczą się kultury, o miejscach publicznych przyjaznych psom możemy pomarzyć :shake:
-
Masz piękne, bardzo designerskie krzesełko, nie marudź! :diabloti: Piesek z zapałem artystycznym :loveu: Ha, wieki minęły, odkąd moim takie akcje się zdarzały ;)