-
Posts
5174 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zmierzchnica
-
Tollery :loveu: Chociaż ja bym zainteresowała się jeszcze hovawartami. Nie są tak popularne jak goldeny, choć podobne nieco z wyglądu, trochę trudniejsze, ale też używane w dogoterapii...
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Ale to bardzo mało czasu.. Dwa dni? Ja bym jej dała spokój (tj nie zmuszała do niczego, nie przywoływała, nie głaskała, ignorowała najlepiej, ale nie ostentacyjnie) przez jakieś następne 2-3 dni. Żeby ona się oswoiła z zupełnie nową sytuacją. Trudno się dziwić, że się boi - nagle znalazła się zupełnie bezbronna na "terytorium" Twojej babci, której zupełnie nie zna. Musi się z nią oswoić, upewnić się, że babcia nie jest groźna. To zajmie jej troszkę czasu. Przez dwa dni lepiej nie być wobec niej nachalnym. Potem można karmić ją, trzymając miskę w ręku, podawać smakołyki z ręki, także uczyć powoli komend jeśli ich nie zna (jeśli zna, to super by było, gdyby babcia nagradzała smakami ich wykonanie, bo to pobudza pewność siebie). Mojej suczce, a była 3miesięcznym, żywym szczeniakiem, zajęło tydzień oswojenie się z nową sytuacją. Wcześniej siedziała pod ławą w kuchni, wychodziła na jedzenie i siusiu, a jak ktoś tylko zrobił gwałtowniejszy ruch to uciekała. Ona co prawda po przejściach, ale niby szczeniak powinien mniej się przejmować... A jednak i zupełnie młody pies potrzebował trochę czasu, żeby przekonać się, że wszystko jest w porządku. Dajcie jej czas, naprawdę :) Będzie świetnym, kochanym psiakiem, tylko musi być pewna, że nie trzeba się stresować, bo to jej domek i jest tu bezpieczna. A to wymaga tak tygodnia - paru.
-
[quote name='kredka']Ja spotkałam się z sytuacją taką : pewna dziewczyna powiedziała że ona swoją sunię może puścić aby pobawiła się z rasowcami,ale nigdy z kundlami.Nie rozumiem jej...no ale dobra. [/quote] A ja jestem pewna, że puściła by swoją sunię z "rasowymi kundlami" do zabawy :cool3: Chyba że każdego pyta o rodowód i tatuaż, żeby mieć pewność, że suka się kundlowatością nie zarazi? :diabloti:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
zmierzchnica replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
-O jakie grzeczne pieski! -Zobacz, jak spokojnie idą... -Patrz, dwa psy, i tak fajnie chodzą na smyczy! I tak w kółko. Czy to naprawdę jakiś ewenement, że psy zwyczajnie się nie ciągną na smyczy? :roll::razz: -
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
zmierzchnica replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
Skąd ja to znam :roll: Kiedyś faceci w wieku może 50 lat siedzieli na ławce, może 4 ich było. Rozmowa była o tym, jak to oni nie znoszą "tych agresywnych" psów (nie wiem, może o ttb chodziło?). Przy nich chodził luzem kundel podkolankowy, własność jednego z facetów. Nagle przebiega obok bezdomny psiak, przestraszony, zabiedzony... Kundel faceta wbił mu zęby w tyłek i pogonił chyba przez trzy ulice. Panowie się śmiali. Skomentowałam to głośno, nie wiem czy nie usłyszeli, czy udawali, że nie...:roll: Każdy widzi wady u innych, dla siebie zawsze ma się wytłumaczenie. U mnie każdy chyba narzeka, że takie brudne chodniki - a pieski latają luzem, załatwiają się gdzie popadnie, a ludzie nadal marudzą i nic nie robią... :razz: -
TERAZ ALBO NIGDY - zmieniamy prawo! Zasypmy poslow mailami!
zmierzchnica replied to shin's topic in Akcje
Ode mnie do wielu osób nie doszło. Większość też odpowiedzi to była automatyczna odpowiedź "dziękuję za sugestie". Odpowiedź osobistą dostałam od posła Pawła Suskiego: "(...) wszystkie przedstawione przez Pania argumenty polegają na prawdzie i sa to niezaprzeczalne fakty. Pracuje nad projektem ustawy, ktora moze byc pierwszym krokiem do ograniczenia nadpopulacji psow i kotow. Zbieram obecnie wszystkie informacje z krajow UE oraz USA(a w wielu z nich mam przyjaciol kynologow i hodowcow). Jestem dobrej mysli i sadze, ze jest mozliwym ruszenie tego tematu z posad, aczkolwiek w zwiazku z kryzysem nie jest to temat politycznie uzasadniony. Pozdrawiam - Pawel Suski". Miłe to w sumie, byleby tylko nie skończyło się na planach... Odpowiedział mi też pan Marek Zieliński: "Dziękuję bardzo za Pani maila. Proszę o przekazanie postulatów Posłom z Komisji Ochrony Środowiska (skład Komisji na stronach sejmowych), którzy rozpatrzą Pani postulaty przy nowelizacji stosownych ustaw." Ważne, że do kogoś to dotarło :multi: -
Ja przeczytałam obie pozycje pani Fennell... Mam je nawet. I nic z nich nie pamiętam, oprócz tego, że strasznie mi się jej czarny owczarek (Sasha?) podobał :loveu: A to świadczy o jej metodzie :cool3: Po przeczytaniu jej książek jak miałam problemy z psem, tak miałam i wcale nie wiedziałam jak dać sobie z nimi radę. Potem dopiero pogrzebałam w internecie i sobie poradziłam... A dzieła pani Fennell zdecydowanie odradzam :cool3:
-
TERAZ ALBO NIGDY - zmieniamy prawo! Zasypmy poslow mailami!
zmierzchnica replied to shin's topic in Akcje
Wysłałam na wszystkie maile, dostałam odpowiedzi automatyczne ;) I treść listu i filmik świetny. Oby coś dotarło... -
Vectra - oj, prawda. Mi ludzie nie wierzą, kiedy mówię jak jest. Słyszę, że przesadzam. Mówię o katowaniu - "ale to pojedyncze przypadki". O wytapianiu tłuszczu z psów - "ale to niemożliwe, nikt tak przecież nie robi". O pseudohodowlach, o schroniskach... To nawet nie dociera. Ludziom wcale się nie wydaje, że jest źle. Nie mówiąc już o tym, że dla połowy moich znajomych psy na metrowych łańcuchach to norma, topienie szczeniąt i zabijanie psów - konieczność, nawet nie smutna. Akcja "Zerwijmy łańcuchy" u mnie w liceum została wyśmiana...
-
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
zmierzchnica replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
U mnie już pełno zakazów wyprowadzania psów na trawnikach :roll: W sumie się nie dziwię, ale jestem zła, że przez niesprzątające osoby muszą cierpieć ci, którzy sprzątają (czyli ja. bo nie znam nikogo więcej :evil_lol:). Dostałam też już opiernicz ze trzy razy w tym tygodniu, że nie zbieram, mimo że zbieram :multi: Zaczynam się przyzwyczajać. -
Makabryczne było zachowanie tego grzywacza :roll: Ale właścicielki nie lepsze... W sumie nie wiem jak wytrzymały tak długo z tak agresywnym psem. Niby to małe, ale jednak... :shake: E, powtórki przez cały tydzień będą lecieć jeszcze, więc nie ma co się martwić ;) Ja wczoraj oglądałam odcinek o tym terierze. Przeraziło mnie bagatelizowanie sprawy przez dziewczynę - gdyby któryś z moich psów zachował się wobec kogoś tak agresywnie to chyba bym ze wstydu umarła, a nie miała radochę :cool3: A co do chipsów - mnie samą one brzydzą i nigdy nie jem, psom też w życiu bym nie dała ;) Mają swoje ciasteczka, po co je "truć" dodatkowo ;)
-
1. Akita inu - zawsze i na zawsze, moja największa psia miłość i rasa, która rozbudziła moją fascynację Japonią :razz: A jeszcze akity długowłose (choć długi włos to wada) to powalają na kolana i pobijają, jak dla mnie, wszystkie inne rasy ;) Nigdy nie będę mieć i nie chcę, bo to nie pies dla mnie :razz: 2. Aussie - lekkość ruchu, ten "owczarkowaty wzrok", szata... wszystko :loveu: 3. Bullteriery - jest w nich coś zniewalającego ;) Można je oglądać i oglądać i oglądać... 4. Poskowce bawarskie - za pyszczek, te uszy, tą niesamowitą grację... 5. I cała reszta, bo wszystkie psy "nasze są" i piękne :cool3:
-
[quote name='Ida_Kreska']Ja mam 12 lat i mam golden retrievera. Kreske ucze metodami pozytywnymi, zna już dużo komend, ładnie chodzi przy nodze,nie weźmie jedzenia dopóki nie powiem jej że może. Moim zdaniem nie zależy to od wieku tylko od wiedzy odnośnie psów:cool3:[/quote] Masz rację ;) Ja mam jednak złe doświadczenia z młodymi właścicielami trudnych psów ( hitem byli dwaj chłopcy 10letni wyprowadzający coś w typie amstaffa :shake:), dlatego tak napisałam - z postu basset1975 wynika, że dla syna ten pies to tylko zachcianka ("co chce robić po prostu chce mieć" - brr), więc nie wierzę, że bez wsparcia rodziców sam zajmie się szkoleniem i robieniem czegoś z psiakiem... Znam jednak pieski od nastolatków o niebo lepiej wychowane niż rzucające się, latające luzem itd psy dorosłych, więc nie można uogólniać -przepraszam, jeśli kogoś uraziłam :p Nadal uważam jednak, że basset to zły wybór dla nich - i jakikolwiek pies będzie zły, jeżeli nie zmienią podejścia do sprawy.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
A po długich spacerach też tak robi? Ile ma ruchu dziennie? Ja bym ją nauczyła aportu, nawet nie regulaminowego, ale żeby przynosiła zabawkę na komendę. Szczekanie ignorować, jak nie dajecie rady to wyjść z ogrodu do domu na chwilę. Żeby suka wiedziała, że szczekanie nic nie daje, choćby nie wiem co. W końcu odpuści, choć to może trochę trwać (dotychczas wymuszała w ten sposób całkiem sporo, więc jej się opłaca dziamanie). No i to, co pisałam wcześniej - dużo ukierunkowanego ruchu na spacerach, w ogrodzie dawać jej do zabawy konga czy nauczyć zabawy w szukanie schowanej w różnych zakamarkach zabawki i jej przynoszenie właścicielowi :p
-
[quote name='basset1975']syn ma 12 lat a co chce robić po prostu chce mieć psa,zastanawiamy się nad bassetem,co to za pies czy nadaje się dla dzieci[/quote] Co to znaczy "mieć psa"? Ile czasu będziecie psu poświęcali? Macie doświadczenie w szkoleniu? Syn nie jest pełnoletni, więc pies nie będzie syna, tylko wasz. I to wy będziecie za niego odpowiedzialni. Pies, także basset, z dobrej hodowli, socjalizowany, właściwie szkolony, jeżeli dziecko będzie umiało się z nim dobrze obchodzić, będzie "nadawał się do dzieci". Ale w tym już wasza głowa - syn jest za mały żeby sam mógł zajmować się takimi rzeczami jak szkolenie czy pielęgnacja psa.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Mnie dzisiaj atakował na chodniku słodziutki pseudoyorczek na flexi wyciągniętej na maksa :diabloti: Pani z wózkiem była już na terenie spacerowym, piesek całe 5 metrów z tyłu szczęśliwy atakował moje suki, a pani śmiała się i mówiła "Oj, Kubusiu, Kubusiu". Nie chciało mi się wdawać w dyskusje, zeszłam na ulicę i ujadacza ominęłam (ale nie rozumiem - na widok jej psa kazałam sukom siąść i czekałam, czekałam... Chyba każdy by się zorientował, że chcę, żeby zabrał psa? :shake:) [B]aina155[/B] - chwała Ci za to, że nie wyczesujesz psa gdzie popadnie :evil_lol: Jedyny w miarę logiczny teren spacerowy dla psów w moim mieście jest uwalany leżącą wszędzie (szczególnie blisko ławek) sierścią... Niefajny widok :shake: A koszy jest chyba z 6, ale po co sierść wyrzucać? Niech sobie pofruwa! :diabloti: -
Ale na co szczeka? Na was? Dopomina się uwagi? Czy szczeka w przestrzeń? Czy na jakieś np. odgłosy z zewnątrz? Podstawowe pytanie - ile suka ma ukierunkowanego ruchu? Ile szkolenia, pracy z człowiekiem? Jak zmęczycie ją psychicznie i fizycznie to nie będzie jej się chciało dziamać non stop. Można ją też nauczyć zostawania przy was w ciszy na swoim posłaniu najpierw krótko, potem coraz dłużej, nagradzając spokój smakołykami. Można kupić konga, wypełniać jedzeniem i dawać jej do zabawy, zajmuje to dużo czasu i wymaga skupienia, a trudno psu skupiać się i szczekać jednocześnie ;)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Dzisiaj mąż owej pani, co miała do mnie pretensje o niezbieranie kup (mimo że zbieram), łaził za mną pół godziny pod koniec spaceru, patrząc się bez żadnego zażenowania mi w twarz albo na psy. Czekał aż zrobią kupę, żeby sobie pokrzyczeć. Były po dłuuugim spacerze, więc im się nie spieszyło i biedny pan się rozczarował. Skąd się biorą tacy wariaci? :roll: I oczywiście cieczkująca suka w typie bardzo pseudo-pinczera miniaturowego, która podchodzi moim sukom pod pyski, rzuca się, a potem ucieka, żebym ja sobie mogła poszarpać się ze swoimi psami. Wymijałam ją przez ładne 20 minut, co dwa kroki sadzając starszą sunię, ale nie obeszło się bez jazgotu niestety :shake: Właściciel suki to lokalny pijaczek, nie chcę wiedzieć w jaki sposób pozbywa się rodzonych przez nią co cieczkę szczeniaków... -
Czy Wasze psy pójdą z obcym człowiekiem?
zmierzchnica replied to AjriszZona's topic in Wszystko o psach
Ale teraz już wiesz, że jest w stanie zaatakować. Tak jak pisała bonsai_88 - a co, jeśli podejdzie do niej dziecko, które nie wie, że "do obcych psów się nie podchodzi"? A zakupy można zrobić oddzielnie, bez psów. Gdyby mnie pies spod sklepu zaatakował, a właścicielka jeszcze miała czelność na mnie krzyczeć, to bym chyba jej głowę urwała ze złości :roll: Zresztą - przypadki opisane przez Beta&Czata powinny dać wielu osobom do myślenia. Zostawianie psa pod sklepem jest bardzo niebezpieczne - szczególnie dla psa. Zresztą jest nawet taki temat na dogo. Moje suki też by z nikim obcym nie poszły. Ostatnio stwierdziłam, że ciężko by im było odejść nawet z kimś znajomym, a nawet z kimś z rodziny - szedł z nami mój brat, a kiedy poszedł w swoją stronę, nawet na niego nie spojrzały... Bo pańcia ma ciasteczka i w ogóle, więc po co? :diabloti: -
Dwa Foxteriery [Pies/suka] - jeden dom, Agresja.
zmierzchnica replied to own007's topic in Foksterier
Cóż, decydowanie się na drugiego psa, kiedy z pierwszym są jakiekolwiek problemy (w tym przypadku bardzo poważne - agresja wobec ludzi jest niedopuszczalna!) było bardzo, bardzo głupim posunięciem. Nie mówiąc już o dopuszczaniu do rozrodu psa o tak kiepskim charakterze. Nie pytam się nawet, czy psy miały uprawnienia hodowlane, bo to raczej bezcelowe... :shake: Cóż, skoro już nawarzyłeś sobie piwa, to musisz je wypić... Ja bym niezwłocznie zgłosiła się do behawiorysty, to pierwsze. Problemy są na tyle poważne, że mogą się kiepsko skończyć dla samca. Jakiekolwiek rady przez internet mogą okazać się nietrafione (tak naprawdę nikt nie zna sytuacji, z opisu to nie to samo co widzieć na żywo zachowanie psów) i tylko pogłębić problem. Czy psy były szkolone (nie chodzi mi nawet o profesjonalne szkolenie, tylko o to czy CZEGOKOLWIEK je uczyliście)? Czy są posłuszne (jesteś w stanie rozdzielić je słowem, odwołać od niepożądanych zachowań)? Ile psy mają ruchu dziennie? (Za ruch uważam - spacery, zabawę z przewodnikiem. Nie liczy się bieganie wzdłuż płotu i szczekanie na inne psy lub ludzi, co zresztą także jest niedopuszczalne i uczy agresji.) Nie chcę doradzać w sprawie agresji, mogę tylko powiedzieć, że na pewno psom przydałyby się ODDZIELNE spacery (skoro razem stanowią trudny do opanowania duet), na których miałyby zapewniony ruch (bieganie przy rowerze, zabawa w szukanie schowanych przedmiotów, aportowanie) i szkolenie (podstawowe komendy, skupienie na przewodniku, eliminacja agresji wobec innych zwierząt i ludzi - koniecznie). Zmęczone psy na pewno nie będą wykazywać takich skłonności do wrogich zachowań. Wydaje się jednak, że problem jest poważny i bez pomocy profesjonalisty się nie obejdzie. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='WŁADCZYNI']ekhm czy to że można uderzyć silniej znaczy że słabsze uderzenie jest ok? Jak się nie da ze strony znęcania ja bym dzwoniła informując o braku kontroli - zanim suka stanie się agresywna i komuś coś zrobi. Ewentualnie zanim stanie się coś tej dziewczynie - pies anioł jeżeli jeszcze jej nic nie zrobił.:mad:[/quote] Jasne, że nie jest, ale nie wierzę, że policja się tym zainteresuje. Gorszymi sprawami się nie interesowali... A u mnie nie ma SM :roll: Pies rzeczywiście ma świetny charakter. Czasem wychodzi z Herą ktoś inny, nie wiem czy to brat dziewczyny czy ktoś w tym stylu... Na szczęście dziewczynę spotykam dość rzadko, może wychodzi tylko jak nikt inny nie może? Popytam ludzi z tamtej okolicy. Ostatnio też spotkałam stado dużych psów biegnących za małą sunią... Bardzo niefajny widok :shake: Właścicieli i psów i suki bym... skrzywdziła, gdyby tylko tacy byli dostępni :mad: -
Ja raczej kundlowa i nigdy o bc nie marzyłam, ale dwa psy mam jakimś cudem ;) Najpierw trafiła do mnie Luka. Cała rodzina była w niej zakochana, ale nikt drugiego psa nie chciał, oprócz mnie oczywiście. Jednak byłam nieugięta i... opowiadałam mamie non stop o psach w potrzebie :evil_lol: Pokazywałam zdjęcia psów szukających domu, mówiłam mamie bardzo dużo o psach, wychowaniu i tak dalej, szkoliłam Lukę i wyciągałam ją na całe dnie z domu (biedna mała nie zawsze była z tego powodu szczęśliwa :razz:). Mama ma dobre serce, aż za bardzo ;), więc szybko się przełamała i chciała jakąś bidę wziąć. Ale wtedy wyszła kwestia sterylizacji - nie chciałam drugiego psa bez sterylki Luki, a moja mama uznała, że ona taka biedna i w życiu jej tego nie zrobi... Zrezygnowałam. Dopiero gdy znajomi mamy opowiedzieli jej o swojej suce, która męczyła się przez ropomacicze, mama zgodziła się na sterylkę obu suk, którą za niedługo zrobimy. I tak trafiła do mnie Chibi - zupełnie przeciwieństwo psa, o jakim marzyłam :diabloti: Mała diablica, o charakterze trochę podobnym do gończego polskiego, tylko bez pasji pracy...:roll: Bardzo wiele się przy niej uczę - na przykład tego, że nigdy więcej nie chcę mieć psa z silnym instynktem łowieckim :evil_lol: Moje sucze mają ogród i nie lubią z niego korzystać ;) Nie siedzą w nim wcale, nudzą się, wolą za pańcią człapać albo spać na kanapie po spacerach. Ja wolałabym ogrodu nie mieć - moi rodzice często po prostu wypuszczają psy, kiedy wszyscy domownicy są w domu. Wtedy nie masz kontroli nad tym, co się z psami dzieje. W ten sposób młodsza suka nauczyła się ganiać ptaki (mam na podwórku sporo kosów) i musiałam starszej wybijać z głowy obszczekiwanie dzieci (te bardzo lubiły ją irytować biegając i wrzeszcząc, na co też nie miałam wpływu... a suka nerwowa niestety). I tak z psami wychodzę codziennie na co najmniej 3 godziny i je męczę, więc ogród im zupełnie niepotrzebny ;) A wiele moich znajomych ma psy w bloku, duże i aktywne. Wychodzą z nimi na długie spacery i naprawdę nie widzę, żeby ich psy były mniej szczęśliwe niż moje, a na pewno nie mają wielu irytujących nawyków, z którymi u swoich czasem muszę walczyć.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='WŁADCZYNI']ekhm takie traktowanie podpada pod znęcanie się - ja bym to zgłosiła. Nic nie tłumaczy znęcania się nad zwierzętami, pomijam brak odpowiedzialności opiekunów tej dziewczyny:angryy:[/quote] Obawiam się, że jeszcze nie - pies nie doznaje szkód fizycznych. Darcie się na psa jest u nas normą przecież, a dziewczyna jest zbyt słaba, żeby psa skrzywdzić (żeby utrzymać też w sumie). Sunia jest biedna, ale obawiam się, że nie aż tak, żeby kogoś to zainteresowało :roll: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
A ja dzisiaj znowu dostałam przemiły opieprz od pani, która wie, że nie zbieram kup, mimo że zbieram. Ale pani widziała i wie. Bo mnie obserwuje. Nie muszę dodawać, że nie odróżnia sikającej suki od robiącej kupę? :loveu: Chyba pierwszy raz w życiu zdarzyło mi się być tak chamską wobec obcej osoby - robię postępy :multi: Denerwuje mnie jednak jedna rzecz - upośledzona umysłowo dziewczyna wychodząca z suką DONka na kolczatce. Dobra, mogę zrozumieć, że dla biednej chorej dziewczyny pies to coś wspaniałego, ma przyjaciela i takie tam. Ale ten psiak jest po prostu strasznie biedny. Dziewczyna go bije, krzyczy na niego, szarpie na kolcach. Pies jest średnio wychowany, próbuje podchodzić do innych psów - a raczej już nie próbuje, bo dziewczyna jak widzi, że tylko się patrzy to się wydziera i szarpie. Ostatnio darła się na nią, bo biedna suczka zaplątała się w jakąś folię i nie umiała się uwolnić... Straszny widok, bo Hera (słyszałam imię) ma naprawdę fajny charakter, ale boję się co z nią będzie jak dorośnie :roll: