-
Posts
5174 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zmierzchnica
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='karola&gacek'] Jak byś chciała ją przekonać do małych czarnych to Gacek służy pomocą ;) (on ma w d... inne psy :diabloti:)[/quote] Tylko jej się psy w typie pinczerów podobają akurat :diabloti: Mniejsze samce są w typie Luki :loveu: Te małe czarne których ona teraz nie lubi mają specyficzny wygląd - długi włos, dłuższe łapki... Są dwa takie psiaki u nas (Bafi, która się rzuciła i taka mała strachliwa, którą Luka inteligentnie myli z tą Bafi :cool1:). Nic, będę musiała prowokować spotkania z tamtą drugą (bo ta pierwsza to nieobliczalna jest że hej) i uczyć Lukę skupienia na mnie przy "wrogu". Już musiałam tak robić z DONkami, labkami, teraz walczę o akceptację huskych...:cool1: Nie ma to jak pamiętliwa histeryczka :evil_lol: Super, że Gacek ma psy w tyle :diabloti:, zazdroszczę ;) -
Szurka poszukiwana!! Błagamy o pomoc w poszukiwaniach!!
zmierzchnica replied to Sylwia K's topic in Już w nowym domu
[B]Dogo07[/B], [quote name='Sylwia K'] kontakt w ogłoszeniach można podawać na mnie czyli 503 795 016 [/quote] ;) Czyli ogłaszać ją już? Z tymi zdjęciami, co teraz są? Allegro by się przydało, ale ja konta nie mam :shake: -
[quote name='Alba1986']Sasza uciekła razem ze smyczą ale dwa dni później według ludzi którzy ją widzieli już jej nie miała. Prawdopodobnie ją przegryzła albo ktoś widząc, że się zachaczyła po prostu smycz odpioł, nie wiedząc, że suczka ucieknie. Na razie się tylko domyślamy bo nikt od tamtej pory jej nie widział:shake:[/quote] Z jednej strony to i lepiej, bo jakby się gdzieś w lesie zaczepiła i nie była w stanie odczepić to byłoby niewesoło :shake: Sasza, wracaj do domu :-(
-
Czy dorosłego psa można oduczyć polowania na kury?
zmierzchnica replied to Wredotka4's topic in Koty
No właśnie - czyli całe życie tego psa to 10 m linki? Zero spacerów, wybiegania się, pracy z przewodnikiem, zabawy? Toż nie trzeba instynktu łowieckiego, wystarczy zwykła nuda, żeby polować na kury. Postawy wujka nie komentuję, bo i po co - także wydaje mi się, że lepiej by było psu znaleźć nowy dom. I nowego psa mamie raczej nie dawać, bo w sumie po co? Szczególnie jak pies dorosły, ze schronu, to nawyk pogoni może być utrwalony. Szkoda, że nie pomyślałaś o tym wcześniej.. I w sumie wydaje mi się, że żadna metoda nie pomoże, jeśli pies nadal będzie zostawiony samopas na podwórku. Więc albo nowy dom albo pies nie zostaje nigdy na podwórku sam, a ma spacery, zabawę i pracę z przewodnikiem. Moim zdaniem innej opcji nie ma - bo co, łańcuch i męka? No chyba, że poprosić szkoleniowca o jakąś radę, może mama się na to zgodzi? Tak czy siak, znudzony pies na 10 m lince + kury to zawsze będzie konflikt i pies zwykle coś wymyśli, żeby się wydostać i dorwać kurę. A jeśli życie psa jest zagrożone, nie ma co się zastanawiać... -
Może terapia wstrząsowa? Opowiedz o losie niechcianych szczeniaków, o tym, że każdy miot zabiera miejsce innym itd? Ludzie naprawdę nie są tego świadomi, ostatnio jak powiedziałam znajomej, niby obytej i w ogóle światowej, o schronach, o DT i takich tam to zrobiła okrągłe oczy ze zdziwienia: "nie wiedziałam..." Więc może uświadomienie wystarczy? A jeśli nie, to cóż... Postawić warunek pewnie: albo sterylka i suka, albo brak sterylki i brak suki. Bo co innego zrobić? Nie możesz zaryzykować, że pani rozmnoży, bo wet powiedział, że powinna mieć szczeniaczki albo sąsiadka chciała takiego samego pieska... A to się zdarza, ze zwykłego braku wiedzy o sytuacji psów. Poker - no tak, ogólne gabaryty tak, ale właśnie te pytania o wymiary jakoś mnie zniechęcają ;) "Mała, do kolanka" - chyba wystarczy? :eviltong:
-
[B]evl [/B]- oj, będzie Wam ciężko się rozstać pewnie. Ale może ugadasz się z przyszłymi właścicielami, żeby choć na spacery wspólnie chodzić czasem? :cool3: [B] WeronikaM[/B] - dzięki :loveu: [B]Sylwia K[/B] - no, tak się trafiło, zawsze się z tego śmieję :lol: Brakuje mi chyba jeszcze jakiegoś pudlowatego w kropki albo biszkopta :cool1: Bo takiego typu sierści jeszcze żadne moje nie ma :cool3:
-
Mam nadzieję, że w końcu ją ktoś zauważy... Suczka pobiegła razem ze smyczą? Trzymam kciuki ciągle.
-
Agresywny w stosunku do dzieci,prosze o rady!
zmierzchnica replied to Czerwonaona's topic in Agresja
Ekspert ze mnie żaden, ale wydaje mi się, że to właśnie nadpobudliwość u psa, plus "odpowiednie gabaryty" dziecka w takim wieku :eviltong: Pies jest pobudzony obecnością dziecka, zresztą dzieci same w sobie są ruchliwe, piskliwe, co pies mógł zapamiętać (dlatego reaguje tak nawet na niezwracające na niego uwagi dziecko) - to sprawia, że wykonuje te ruchy, żeby rozładować ekscytację. Tak bym to interpretowała. Do agresji to może nie prowadzi, ale pewnie dziecko zacznie się wyrywać, krzyczeć czy uciekać (trudno się dziwić :evil_lol:), co psa może przestraszyć albo spowodować odruch - coś ucieka, ja to łapię. Moja suczka robiła tak na starszej suce. Ja to zachowanie stanowczo przerywałam (ale bez złości, podchodziłam, mówiłam "NIE" i tyle) , a potem dawałam suce coś do roboty - rzucałam zabawkę, rzuciłam jakąś komendę. I nagradzałam zainteresowanie/wykonanie komendy. Bardzo szybko jej minęło. Może i u was odwracanie uwagi i nagroda za zwrócenie uwagi na przewodnika poskutkuje? -
[quote name='filodendron']Dlaczego nie śliwki? A jeśli nie śliwki, to morele i brzoskwinie też wypadka? Nawiasem mówiąc to cud, że pies mojej mamy dożył 17 lat ;)[/quote] Śliwki nie trują ;) Powodują biegunkę u większości psów, ale jak to zazwyczaj bywa - pewnie nie u wszystkich. Moje młode w szczenięctwie żarło śliwki (dziki pies z działek :cool1:) i wymiotowała nimi. Co do owoców pestkowych (brzoskwini itd), też słyszałam, że nie są zdrowe, a szczególnie pestki, ale nie mówię tego na 100%. Nie ma w necie jakiegoś artykułu o tym? Znalazłam! Proszę: [URL]http://www.poradniczki.pl/at1-substancje_trujace_dla_psow-4-45.html[/URL] Dobrze pamiętałam z tymi pestkami ;)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Ja wczoraj miałam super sytuację - zza rogu wychodzi dziewczyna i gada przez komórkę na cały głos. Jej mała, drąca się non stop jak opętana suczka na flexi zobaczyła moje suki; zdążyłam (całe szczęście!) zejść z chodnika na ulicę. Wrzask suki zagłusza gadkę dziewuchy - ale ona twardo umawia się z kimś dalej w parku, ściągając flexi. Puściła blokada smyczy - i suka sruuu rzuciła się na moją, ja ją odgoniłam kopniakiem (nie, nie trafiłam, nawet nie chciałam - miało ją to przestraszyć)... Dziołcha przerwała gadkę i do wrzeszczącego psa powiedziała: "zaraz dostaniesz wciry" a potem jak gdyby nigdy nic powróciła do rozmowy, starając się przekrzyczeć ujadanie :crazyeye: Moje oczywiście też nie zostały dłużne, na jawny atak odpowiedziały szczekaniem. No i Luka nienawidzi teraz wszystkich małych, czarnych psów :roll: Ech, naprawdę - jeśli kiedyś będę mieszkać w bloku czy koło bloków, nie będę mieć psa. To mnie tyle nerwów kosztuje i nie ma końca... Cała praca na marne :cool1: -
Ebola & Luśka -czyli staffikowo kundelkowa ferajna
zmierzchnica replied to Sylwia K's topic in Foto Blogi
[URL]http://img43.imageshack.us/img43/2503/dscf6013u.jpg[/URL] Piękna znudzona panna :evil_lol::loveu: -
Fakt, w sumie po zdjęciach widać że sunia jest niewielka, po co jeszcze pytać o dokładny wymiar? Ja jak swojego sucza brałam to nawet nie wiedziałam czy jest duża czy mała :cool1: Trzymam kciuki za te domki.
-
Ojciec mojej znajomej, trochę pijaczyna, często bierze jej suczkę ze sobą pod jej nieobecność... Wraca zwykle bez niej i trzeba małą szukać po barach itd :roll: Masakra, biedny pies.
-
Widziałam, weszłam na wątek Twojej tymczasowiczki :p Oby któryś z tych domów okazał się odpowiedni.. Mała piękna jest, młoda, może ktoś zechce nad nią popracować?..
-
Zapisuję się na wątek i trzymam kciuki, żeby mała znalazła odpowiedni domek..
-
Od początku września? Dwa tygodnie? To bardzo mało... Myślę, że mogłaby się przyzwyczaić i przestać tak panikować za jakiś czas. Ale całkowicie rozumiem Twoją decyzję, sama czasem pukam się w czoło, że takiej nie podjęłam - i mam 3 wariaty :cool1: Pozostaje szukać suczce domu. Albo u kogoś z dużym zrozumieniem wobec takich psich problemów z zachowaniem albo u kogoś kto z domu niewiele wychodzi - jakiejś rodziny gdzie jedna osoba zajmuje się domem czy kogoś na emeryturze...
-
Druga panna też się załapała :cool3: [IMG]http://img195.imageshack.us/img195/3604/im000053.jpg[/IMG] [IMG]http://img147.imageshack.us/img147/4076/im000048.jpg[/IMG] A tak dzielna panna walczyła z niewiadomego pochodzenia baranem :cool1:: [IMG]http://img147.imageshack.us/img147/8409/im000052p.jpg[/IMG] Czyż ona nie jest upiorna? :loveu: Dobranoc wszystkim :diabloti:
-
Haha, śpiewająca Diana genialna :lol: [URL]http://i25.tinypic.com/nosjr4.jpg[/URL] jaka słodka :loveu:
- 5052 replies
-
- dalmatyńczyk
- dalmatynka diana
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
A ile sunia u Ciebie jest? Frotek przez pierwsze trzy tygodnie - miesiąc (a może nawet dłużej?) robił dokładnie to samo - plus jak wyszłam z domu to próbował się wydostać oknami. Nawet wyskoczyć z otwartego na poddaszu. Pozrzucał kwiatki, nauczył się używać klamki i otwierać drzwi. Raz w poszukiwaniu mnie przeskoczył przez bramę (1,5 m :cool1:) i pobiegł, brat go musiał szukać. Uspokoił się sam - kiedy zrozumiał, że zawsze wracam. korzystając z wakacji i wolnego czasu co chwilę wychodziłam na moment, siłą rzeczy też musiałam wychodzić z sukami (a z 3 psami naraz nie chciałam)... I dał sobie spokój. Ale oczywiście przeczekanie tego stanu histerii to nie rozwiązanie. Choć wydaje mi się, że te porzucone nagle psy tak mają (Frotek dokładnie tak samo stracił swoich "właścicieli" - wywalili go z auta), ten strach jest u nich bardzo silny. Muszą zrozumieć, że są bezpieczne i nie będą porzucone, a to zabiera dużo czasu. W każdym razie, przyzwyczajanie psa do samotności na pewno przyniesie lepsze efekty niż bierne czekanie aż mu przejdzie :cool3: Z moczem poleciałabym do weta jak najszybciej, po co kusić los...
-
Cudne tereny spacerowe macie :loveu: A sarny wam tam nie latają? :eviltong: [URL]http://i27.tinypic.com/5d5q45.jpg[/URL] Piękne zdjęcie :p [URL]http://i29.tinypic.com/alhxt5.jpg[/URL] Chanel była skazana na porażkę w starciu z większą Sonią :evil_lol: [URL]http://i26.tinypic.com/2qt8sy1.jpg[/URL] Jak gepard czy cuś :diabloti: [URL]http://i31.tinypic.com/2im6gsw.jpg[/URL] :loveu: Super zdjęcia, cieszę się, że jest już lepiej :p
-
[quote name='isabelle30']a ja nie pisalam o polach mokotowskich.....o parku brodnowskim, o lesie brodnowskim. zapewne wiele takich jest miejsc wokol nas. to jak je postrzegamy zalezy od tego jak sie dogadujemy i jak postrzegamy nasze zwierzaki przeciez. sa tacy co na widok psa zabieraja swojego szczeniaka i robia awanture bo ten drugi lata samopas! i rok potem juz maja problem. ale wiekszosc jednak ceni bardziej socjalizacje i proces uczenia sie od psa niz wszystkie szjkolenia tego swiata, pileczki do zameczenia itd. i to wlasnie my sie spotykamy w takich miejscach, gdzie kazdy ma swoje miejsce[/quote] U mnie też jest takie miejsce. Szczeniaczki cudownie się socjalizują. A mój pies, który już ma ponad rok i socjalizacji raczej nie wymaga, został kilkakrotnie zaatakowany/pogryziony. Przez te same psy, które bawią się z malutkimi pieskami i szczeniakami i świetnie je "wychowują".